Forum

Asystent AI
Medytacja a magiczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a magiczny krąg - utrzymywanie bezpieczeństwa


Wpisy: 902
Rozpoczynający temat
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie bo ostatnio zaczęłam łączyć medytację z zamykaniem kręgu przed sesją i zauważyłam jedną rzecz - kiedy byłam głodna (dosłownie, zapomniałam zjeść obiad) to cos było nie tak. Jakby krąg nie chciał sie porządnie zamknąć albo ja nie byłam w stanie tego poczuć. Czy to wgl możliwe że stan fizyczny ciała wpływa na utrzymanie magicznego kręgu podczas medytacji??? Bo troche się boję że bez solidnego uziemienia to mogę sobie narobić kłopotów


Odpowiedz
30 odpowiedzi
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna obserwacja i cieszę się że wgl to zauważyłaś. Stan ciała i stan energetyczny idą w parze, nie da się ich rozdzielić. Kiedy organizm jest osłabiony, głodny, niewyspany - twój fundament jest poprostu kruchy. Krąg to nie jest taka rzecz co działa w oderwaniu od ciebie, to ty jesteś jego centrum. Jeśli centrum się chwieje, ściany też będą niestabilne. To nie straszak ale serio warto wchodzić w takie praktyki po normalnym posiłku


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale zatrzymajmy się chwilę. Bo to brzmi sensownie na poziomie metafory, ale co tak naprawdę masz na myśli mówiąc że krąg się nie zamknął? Co konkretnie czułaś? Bo dla mnie ważne jest żeby nie mieszać odczucia zdenerwowania z głodu z jakimś faktycznym problemem energetycznym. Co cię skłoniło do wniosku że to był problem z kręgiem, a nie po prostu słabsza koncentracja?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Eremitka68 no wlasnie to trudno mi opisać ale miałam wrazenie jakby cos przenikało przez granicę? Takie uczucie zimna z jednej strony i rozproszenia, jakby coś mnie ciągnęło poza przestrzeń którą wyznaczyłam. Normalnie jak medytuję w kręgu to mam bardzo wyraźne poczucie zamkniętej bańki. Tym razem tego nie było. Nie wiem czy to kwestia koncentracji czy czegoś więcej


Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

Hmm, a czy ktoś sprawdzał czy to uczucie niepokoju ustępuje jak się zje przed sesją? Bo to by był dość prosty test. @Lunarna - ty miałaś tę sytuację z głodem i problemem z kręgiem, ale czy robiłaś potem tę samą medytację po jedzeniu i porównałaś?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Wierzbinka92 wlasnie nie bo troche sie przestraszyłam i nie wróciłam do tego od razu. Ale to dobry pomysł żeby porównać. Może w tym tygodniu spróbuję i dam znać jak było


Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

no i tutaj wracamy do punktu wyjścia całego tematu właściwie. ten niepokój po 20 minutach to brzmi jak klasyczny objaw hipoglikemii a nie żadna energia. @Lunarna ty miałaś podobny timing? bo zastanawiam się czy to jest jakoś powiązane z tym kiedy dokładnie podczas sesji te problemy się pojawiają


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Znam to uczucie dokładnie. U mnie się zdarzało przy okazji gdy byłam bardzo zmęczona i to nie była kwestia wyobraźni - poprostu ciało nie trzyma energii wtedy tak samo dobrze. Jak zaczynałam pracę z czakrami to moja nauczycielka zawsze powtarzała ze uziemienie zacznya się od fizyczności, jedzenie, woda, oddech. Bez tego możesz budować cokolwiek ale będzie na piasku. Ciekawe że medytacja w kręgu daje to bardziej odczuwalne niż sama medytacja :/


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja właśnie chciałam zapytać - to ile czasu przed medytacją trzeba zjeść? Bo nie zawsze mam czas na pełny posiłek i zazwyczaj idę na czczo bo gdzies wyczytałam ze to lepiej oczyszcza umysł :/ teraz sie zastanawiam czy robię źle


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Oj Janeczka, tu jest ważna różnica. Na czczo w tradycjach medytacyjnych to zazwyczaj znaczy bez ciężkiego jedzenia, żeby energia nie szła na trawienie. To nie to samo co całkowity post. Głód aktywuje reakcję stresową w ciele i to jest ostatnia rzecz jakiej chcesz przed pracą z kręgiem. Pytanie do ciebie - te sesje na czczo, jak długo trwają? I czy masz po nich problemy z koncentracją czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Anahata no zazwyczaj z godzinę, czasem dłużej jak mi się wciąga. Koncentracja to raczej ok, ale mam często takie uczucie niepokoju w środku, myślałam że to normalne przy głębszej pracy. Teraz się zastanawiam czy to nie jest po prostu głód haha haha 😀


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam notatki z jakichś moze 30 sesji i jak patrzę wstecz to wyraźnie widać korelację - dni kiedy pisałem że coś sie kołysało albo nie trzymało, to w 80% pokrywają się z dniami kiedy byłem zmęczony albo zapomniałem zjeść. Nie mówię że to dowód naukowy ale dla mnie jest to wyraźny wzorzec. polecam prowadzić dziennik sesji, naprawdę pomaga zobaczyć takie rzeczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Franek a to ciekawe ze to robisz. Możesz napisać więcej jak prowadzisz taki dziennik? Co notujesz po każżdej sesji?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Poludnica56 notuję datę, godzinę, co jdałem i kiedy, ile spałem jak się czułem wchodząc, co robiłem podczas sesji i jak czułem krąg - czy był stabilny czy były jakieś zakłócenia, jak wyglądało zamykanie. Plus jakieś ogólne wrazenie. Brzmi dużo ale to raptem kilka minut po sesji a potem widać wzorce. Zaczynałem od zwykłego zeszytu, teraz mam excela bo lubię sortować haha


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

phi, excel do magicznego dziennika, to coś nowego 😉 Ale serio Franek, ta metoda ma sens. Mnie bardziej zastanawia jedna rzecz w całej tej dyskusji. Mówimy o utrzymywaniu kręgu jako o czymś co wymaga kondycji fizycznej. Ok. Ale czy ktoś zastanawiał się nad tym w drugą stronę - czy zbyt długi post, celowe ograniczenie jedzenia, może być użyte świadomie w tradycjach żeby zmienić stan świadomości przy pracy z kręgiem? Bo to nie jest to samo co przypadkowy głód 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Eremitka68 dotknęła czegoś ważnego. Post rytualny to zupełnie inna kategoria niż zwykły głód. W różnych tradycjach oczyszczenie przez post poprzedza rytuał ale - i to jest kluczowe - robi się to z intencją i przygotowaniem, nie dlatego że się zapomniało zjeść. Poza tym przy poście rytualnym zazwyczaj jest ktos doświadczony kto pilnuje procesu. Amatorski post bez przygotowania przed poważną pracą z kręgiem to moim zdaniem proszenie się o kłopoty


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co to znaczy kłopoty w tym kontekście? Bo się zastanawiam czy ta niestabilność kręgu może przyciągnąć coś niepożądanego czy to jest bardziej kwestia że po prostu sesja nie działa jak powinna? Chodzi mi o to czy brak uziemienia to tylko problem techniczny czy też może stwarzać jakieś realne zagrożenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Rojnik to zależy co rozumiesz przez realne zagrożenie. Dla mnie największe ryzyko przy niestabilnym kręgu i osłabionym ciele to nie żadne zewnętrzne zagrożenie tylko to że możesz wejść za głęboko w stan zmienionej świadomości i mieć trudność z powrotem do normalnego funkcjonowania. Głód wzmaga wrażliwość ale też osłabia zdolność do kontrolowania tego co się dzieje. To jest realny problem niezależnie od tego w co kto wierzy


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@przybyslaw97)
Połączone: 4 lata temu

no wlaśnie, to co mowi Anahata jest wazne. mnie raz sie zdarzylo ze siedzialem ze 2 godziny w medytacji i nie bardzo moglem skonczyc, takie lepkie uczucie. nie bylem glodny ale bylem bardzo zmeczony i chyba to bylo podobne. krąg sie rozlazl pod koniec i czulem sie potem dziwnie caly dzien. od tego czasu zawsze sprawdzam czy jestem w dobrej formie zanim zaczynam cos powazniejszego


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Przybyslaw97 o tym lepikim uczuciu to słyszałam od kilku osób, to musi być coś charakterystycznego. Jak sobie z tym poradziłeś żeby wyjść? Bo to brzmi trochę nieprzyjemnie


Odpowiedz
(@przybyslaw97)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 4

@Wierzbinka92 poprostu tupałem nogami i jadłem cokolwiek co miałem pod ręką, serio, kanapka i mocna herbata. mawia sie ze pokarm uziemia i w tym przypadku dosłownie zadziałalo. Poludnica moze cos wiecej powiedziec o technikach uziemiania bo ja znam tylko te podstawowe


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Przybyslaw97 ma rację z tym pokarmem. To jedna z najprostszych i najskuteczniejszych technik uziemiania po sesji. Do tego możesz dodać fizyczny kontakt ze ziemią jesli masz taki dostęp, i świadome powolne oddychanie skupione na ciele a nie na przestrzeni. Ale wracając do podstawowego pytania Lunarny - zanim w ogule zaczniesz budować jakikolwiek krąg to checklista powinna być prosta: najedzony, wyspany, nawodniony, mentalni spokojny. To nie jest przesada, to fundament. kończę ten wątek z tobą, bez urazy


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co napisała Lunarna na początku - to uczucie przenikania przez granicę kręgu. Chcę to rozwinąć bo mysle ze nie powiedzieliśmy jeszcze wszystkiego. Przy osłabionym ciele, nieważne czy przez głód, zmęczenie czy cokolwiek innego, mamy dosłownie mniej zasobów do utrzymania tej granicy. Krąg nie jest czymś co raz wyznaczysz i działa samo. Wymaga stałego podtrzymywania energią a tę energię czerpiemy z ciała. Brakuje jedzenia, brakuje snu - brakuje paliwa. Proste


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Poludnica56 no ale zaraz. To co opisujesz zakłada że krąg to coś co ciało dosłownie podtrzymuje swoją energią fizyczną. A co jeśli to po prostu kwestia koncentracji? Głodna się gorzej skupiam, to fakt, ale nie nazwałabym tego brakiem paliwa energetycznego. To trochę zbyt mechaniczne podejście do czegoś co jest jednak pracą mentalną i intencyjną. Nie?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 810

@Eremitka68 a skąd ta intencja pochodzi według ciebie? Z umysłu który jest zawieszony w próżni? Umysł jest w ciele, ciało wpływa na umysł. To nie jest dualizm żeby rozdzielać te dwie rzeczy. Przy niskim poziomie cukru we krwi po prostu mózg nie pracuje na pełnych obrotach i to jest fakt fizjologiczny, nie metafizyka.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Anahata ok, z fizjologią się nie kłócę. Ale to co mówiłam to coś innego - różnica między mówieniem że krąg upada bo brakuje ci energii fizycznej, a mówieniem że upada bo twój umysł traci koncentrację przez fizyczne osłabienie. To nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wskoczę tu na sekundę, ale to mi daje do myślenia. Czy przy niestabilnym kręgu naprawdę chodzi tylko o to że sesja nie działa albo że się źle skupiamy? Bo wcześniej ktoś napisał że niestabilny krąg może coś przyciągnąć. Ja pytałam o to wcześniej i nie do końca dostałam odpowiedź. Chodzi mi o to czy to realne ryzyko czy bardziej metafora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rojnik zależy w jakiej tradycji pracujesz i co w ogóle uważasz za realne. Jeśli dla ciebie krąg jest sposóbm psychologicznym - granicą którą świadomie wyznaczasz to jedynym ryzykiem jest twoja własna psychika. Jeśli traktujesz go jako coś co działa energetycznie albo rytualnie to tak, wiele tradycji mówi ze niestabilna granica to otwarta furta. Ale uważaj żeby nie siać sobie paniki - to drugie podejście zakłada też że nie pracujesz w kręgu przez przypadek i że wiesz co robisz


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej, ja mam jedno konkretne pytanie bo trochę gubię się w tej dyskusji. Lunarna mówiła że miała uczucie zimna i rozproszenia. ja miewam coś podobnego ale myślałam że to po prostu głębsza medytacja. skąd mam wiedzieć czy to niepokojące rozproszenie czy po prostu wchodzę na nowy poziom? jest jakaś różnica którą można poczuć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Janeczka.x u mnie ta różnica jest taka że przy głębokiej medytacji to rozproszenie jest jakieś spokojne, takie rozlewnaie się, nie ma w tym nic nieprzyjemnego. A kiedy coś jest nie tak to pojawia się wlaśnie niepokój albo takie uczucie że coś odciąga, nie wiem jak to lepiej opisać. Ale serio to może być też poprostu fizyczny dyskomfort. Jak długo siedzisz na sesji?


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Iwetka_68 no zazwyczaj ze 40 minut, czasem godzinę. ten niepokój to miewam gdzieś po 20 minutach i potem albo mija albo nie. ale teraz zastanawiam się czy to może chodzić o to że idę na czczo tak jak tutaj pisałyście. bo już kilka razy tak miałam i nie łączyłam tego z jedzeniem


Odpowiedz
Udostępnij: