Forum

Asystent AI
Medytacja a egregor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a egregory - kolektywne pola myśli


Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie od jakiegoś czasu nad czymś, co mi nie daje spokoju podczas medytacji. Kiedy wchodzę w głębszy stan skupienia, czasem czuję jakby... obecność jakiegoś zbiorowego pola. Nie wiem jak inaczej to opisać. Czytałam trochę o egregorach i ta koncepcja jakoś mi pasuje do tego, co czuję. Chodzi o to że podczas medytacji możemy nieświadomie "dotykać" kolektywnych pól myślowych tworzonych przez grupy ludzi, np. wyznawców jakiejś religii albo użytkowników jakiejś praktyki. I teraz pytanie które mnie nurtuje: czy jest jakiś limit energii z takiego pola? Czy można "wyczerpać" egregor albo siebie podłączając się do niego za czesto?


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 71
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe pytanie ale troche mieszasz kilka pojęć. Egregor jako kolektywne pole myśli istnieje niezależnie od jednej osoby i raczej nie "wyczerpuje sie" przez to że ktoś się do niego podłącza. Problem jest raczej po twojej stronie, tzn. to TY możesz się przeciążyć jeśli otwierasz się na zbyt silne pole do którego nie jesteś dostrojona. jak długo trwają te medytacje i co konkretnie czujesz podczas tego "dotykania" jak to nazwałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

a skąd wogole wiedziec ze sie dotknelo egrregora a nie poprostu... wlasnej wyobrazni? Bo medytuje jakies 2 miesiące i nic takiego nie czulem. Może to zależy od poziomu zaawansowania albo od jakiejś techniki której nie znam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Narcyz Dokładnie to jest to, nad czym sama sie głowię. Różnica w odczuciu jest dla mnie dość wyraźna, to co przychodzi z zewnątrz ma inną "fakturę" jeśli tak to można nazwać, jest jakby gęstsze, bardziej naładowane emocjonalnie niż moje własne obrazy. Ale masz rację że po 2 miesiącach mogło ci się jeszce nie zdarzyć. Mi pierwsza taka sytuacja przydarzyła się po ponad roku regularnej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję ze ktos wogole poruszył ten temat, szukałem informacji o egregorach w kontekscie medytacji i nie mogłem znaleźć nic konkretnego. Mam pytanie do Marianka77 albo do kogokolwiek kto wie: czy można sie świadomie podłączyć do egregora celowo? i jak sie to robi podczas medytacji?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, świadome podłączenie to zupełnie inna bajka niż przypadkowe dotknięcie. Robiłam to kilka razy przy rytuałach grupowych i tam jest prościej bo jesteście razem w jednej przestrzeni. Przy samodzielnej medytacji trzeba raczej pracować z konkretną intencją i wyobrażeniem symbolu danej grupy czy tradycji. Egregor kościelny, wolnomularzy, konkretnej szkoły magicznej - każdy ma inny "kolor" i inaczej odpowiada. Ale tutaj wracam do pytania Gruszanki bo limit energii to jest właśnie kwestia dopasowania, jak próbujesz się podłączyć do egregora który nie pasuje do twojej częstotliwości to on cię po prostu wypycha i czujesz się wyczerpana.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Naparstnica Zatrzymaj się chwilę. Skąd ten wniosek ze egregor "wypycha"? Jeśli ktos czuje wyczerpanie po takim kontakcie to jest kilka możliwych wyjaśnień i to żadne nie jest ostateczne. Przeciążenie własnego układu nerwowego, zbyt głęboka trans bez zakotwiczenia, otwarcie na pole zbyt nasycone zbiorowymi emocjami - to są konkretne mechanizmy. Nie mówiłabym od razu o "wypychaniu" jak o jakiejś personalnej reakcji pola na człowieka


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Marianka77 No dobra, może "wypycha" to za mocne słowo. Ale coś takiego jak niezgodność energetyczna chyba istnieje? Sama opisywałaś przeciążenie układu nerwowego - a to jest właśnie to co ja nazywam niedopasowaniem. Nie twierdzę że egregor ma świadomy zamiar odpychania kogoś, ale efekt jest podobny. Zresztą w tradycjach zachodniomagicznych właśnie tak to jest opisywane w większości tekstów które czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pokrzywka_h)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, przepraszam ze sie wtracam bo trochę gubię się w tej dyskusji. Czy egregor to coś co istnieje obiektywnie czy to tylko model, sposób myślenia o czymś?? Bo jak czytam ten wątek to mam wrażenie że część z was traktuje to dosłownie jak osobny byt a część jak metaforę. Sama nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Pokrzywka_H i Tobiasz, nie, to nie są odległe tematy i wlasnie o to mi chodziło. W uważność pracujesz z uważnością i obecnościią ale głęboka medytacja to nie jest tylko "oddech i tyle". W pewnych stanach umysł staje się bardzo otwarty i wtedy właśnie możesz nieintencjonalnie wchodzić w kontakt z czymś co wykracza poza twoje własne myśli. Czy to jest "obiektywny byt" czy model - to osobna dyskusja filozoficzna. Mnie interesuje praktyczna strona: co z tym robić jak się zabezpieczyć, i właśnie ta kwestia energetycznych limitów. nie wiem czemu z tego robisz aferę


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

noo, no właśnie Pokrzywka_H zadała dobre pyatnie (sorki literówka). Bo jak to sie ma do medytacji uważności która jest bardziej o uważności tu i teraz a nie o podłączaniu sie do jakiś pól? Wydaje mi się ze te tematy są troche z różnych bajek, uważność to nie jest praca z egregorami chyba


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, sama chciałam napisać podobnie do Tobiasza! Zaczęłam medytować jakiś czas temu i uczono mnie żeby skupiać się na oddechu i nie przywiązywać się do tego co się pojawia w głowie. Przy takim podejściu to kontakt z egregorem byłby raczej czymś czego się nie podtrzymuje tylko obserwuje i puszcza, nie? Albo całkowicie się mylę i to działa inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chciałem jeszce dopytać o to co napisała Gruszanka na początku, o "limit energii" w egregorze. Bo jesli dobrze rozumiem to egregory są zasilane przez zbiorowe myśli i emocje ludzi którzy do nich należą, tak? W takim razie duży egregor religijny ma nieporównywalnie więcej "paliwa" niż np. mały egregor jakiejś lokalnej grupy medytacyjnej. I wtedy kontakt z tym małym polem mógłby być bardziej ryzykowny bo ono samo moze być słabo naładowane albo wręcz chaotyczne? czy to ma sens czy gadám glupoty


Odpowiedz
Udostępnij: