Forum

Asystent AI
Medytacja a kanały ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a kanały energetyczne - czyszczenie nadi i meridianów


Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ostatnio wróciłam do regularnej pranajamy i zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co mnie trochę gryzło od dawna - czy medytacja naprawdę czyści nadi i meridiany, czy to raczej ładne słowo na coś, czego po prostu nie rozumiemy? Bo z jednej strony mamy całą tradycję ajurwedyjską i chińską medycynę z meridianami, z drugiej strony nikt mi nie potrafił powiedzieć, skąd wiadomo że dany kanał jest "oczyszczony". Piszę to bo trafił mi się ostatnio ciekawy trop - podobno przestrzeń, w której się jemy i śpimy, też wpływa na przepływ energii przez te kanały. Ktoś się tym bliżej zajmował? Nie mam na myśli feng shui z ikei, tylko coś głębszego.


Odpowiedz
22 odpowiedzi
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

O! właśnie o to mi chodziło od dawna bo siedzę już tyle czasu na medytacjach i czuję ze coś drga ale nie mam pewności czy to te nadi czy po prostu placebo. A co do przestrzeni to ja zawsze medytuję w tym samym miejscu i serio czuję różnicę jak muszę to zrobić gdzieś indziej, np. w kuchni przy stole. Czyta się gorzej, energy jakby nie płynie tak samo. Ale jedzenie - chyba nie ma związku? Czy może ma?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Przestrzeń do jedzenia to bardzo ważna sprawa energetycznie!! Stoły jadalne zbierają niesamowite ilości energii emocjonalnej z rozmów, kłótni, codziennych napięć. Ja polecam regularnie okadzać miejsce jedzenia szałwią i ustawić tam kryształ górski, to naprawde pomaga przepływowi energii. Zresztą to powiąazne z nadi bo jesli meridian żołądka jest zablokowany a ty siedzisz w złej energii podczas jedzenia to nie ma szans na oczyszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Geranium o, zatrzymałam się przy tym meridianize żołądka i jedzeniu, bo to akurat ma jakieś oparcie w tradycyjnej medycynie chińskiej - meridian żołądka (ST) rzeczywiście jest powiązany z trawieniem i ziemią jako żywiołem. Ale okadzanie szałwią stołu jako metoda na oczyszczenie nadi to już mocno naciągane, sorry. Skąd ta korelacja? Co sprawia że dym szałwii akurat odblokuje nadi a nie na przykład otwarte okno?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

no ale chyba chodzi o to ze intencja jest ważniejsza niz sam dym, nie? jak medytujesz i masz wyraźną intencję oczyszczenia to może być wszystko - dym, dźwięk, oddech. Przynajmniej tak słyszałem. A czy ktoś wie jak w ogule odróżnić że nadi jest oczyszczone? bo to wydaje mi się podstawowe pytanie do całej tej dyskusji


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Intencja intencją, ale tradycja mówi co innego. W jodze nadi oczyszcza się konkretnie pranajamą - Nadi Shodhana to naprzemienne oddychanie przez nozdrza, mające bezpośredni wpływ na Idę i Pingalę. To nie jest kwestia intencji tylko praktyki. szałwia przy stole to już inny temat i szczerze nie wiem co to ma wspólnego z oczyszczaniem kanałów energetycznych podczas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, właśnie zaczynam się uczyć pranajamy i nie wiedziałam o tej nazwie - Nadi Shodhana. czy to jest to samo co po prostu oddychanie naprzemienne przez nozdrza? Bo widziałam takie ćwiczenia na youtube ale nikt nie mówił tej nazwy, myslałam ze to coś innego. I jak długo trzeba to robić żeby poczuć jakiś efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Jadwisia99 tak, to dokładnie to samo. Nadi Shodhana to sanskrycka nazwa pranajamy naprzemiennej. Efekty - pierwsze wyciszenie czuć już po tygodniu regularnej praktyki, 10-15 minut dziennie. Ale jeśli chodzi o realne oczyszczanie kanałów to tradycja mówi o miesiącach systematycznej pracy, nie o jednej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

a ja mam pytanie do wątku z przestrzenią, bo trochę mnie to zaciekawiło - Eremitka napisała o jedzeniu i o tym czy gdzie jemy ma znaczenie. U mnie w domu stolik w salonie i stolik w kuchni to dwa rózne klimaty dosłownie. Przy kuchennym je sie szybko i nerwowo, przy salowym spokojnie. I mam wrazenie ze moje rano medytacje w salonie idą lepiej niz te ktore probowalam robic w sypialni. Czyżby miejsce naprawde koduje energie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Drozdzia51 dokładnie - i tu jest ciekawy trop. To nie jest magia, to jest psychologia i nawyk. Umysł koduje miejsca przez skojarzenia. Kuchnia - pośpiech, jedzenie, listy zakupów. Salon - spokój. To nie znaczy że "energia" jest inna, tylko że twoje ciało i umysł reagują inaczej. Ale! jeśli to przekłada się na jakość medytacji i przepływu oddechu to może pośrednio wpływać na nadi przez wyciszenie układu nerwowego. Czy to nie wystarczy jako wyjaśnienie bez mistycznych przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

tez mam tak z miejscem! sypialnia mi zupełnie nie pasuje do medytacji, jest jak jakis schron na zmęczenie 🙂 a co do nadi to kompletnie nie wiem jak to działa ale czyam ze jak medytueje to po plecach cos chodzi, to moze te kanały?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

ale sama psychologia to za mało! Przestrzenie mają własną wibrację niezależnie od naszych skojarzeń. Pracuję z energią od wielu lat i potrafię wejść do pookoju i poczuć że cos jest nie tak zanim wgl zdążę cokolwiek pomyśleć. to nie psychologia, to odczyt energetyczny. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Geranium "potrafię poczuć zanim pomyśleć" to jest właśnie definicja nieuświadomionego przetwarzania bodźców przez mózg. Zapachy, temperatura, akustyka pokoju, nawet kolor ścian - to wszystko trafia do ciebie zanim masz świadomą myśl. Serio, nie musisz od razu zakładać wibracji przestrzeni. Ale nie zarzucam że kłamiesz co do odczuć bo te odczucia są realne.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@seweryn)
Połączone: 8 miesięcy temu

uff, hmm, czytam tę dyskusję i zastanawiam się, przepraszam jeśli to głupie pytanie ale czy to ma jakies znaczenie w jakiej stronie świata siedzi się podczas medytacji? słyszałem że na wschód jest najlepiej tylko czy to napewno ma związek z nadi czy z czymś innym. i czy jeśli nie moge siedzieć na wschód ze wzgledu na ustawienie pokoju to jest jakieś obejście? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wschód w tradycji wedyjskiej to kierunek wschodzącego słońca - symbol świadomości i przebudzenia. W praktyce medytacyjnej ma to symboliczne i rytualnne znaczenie. Czy fizycznie blokuje lub ułatwia przepływ przez nadi??? Brak dowodów. Jeśli twój pokój nie pozwala na wschód, siadaj tam gdzie jest spokojnie i gdzie nie przeszkadza ci nic z zewnątrz. To ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

dobra ale wracając do tematu tego wątku - ktoś powiedział o Nadi Shodhana i mam pytanie: czy to JEDYNA technika do czyszczenia nadi czy są inne? bo czytałam gdzieś o Kapalabhati no ale kto wie czy to też do tego służy czy to inne działanie. I czy można je mieszać w jednej sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Wiedunka Kapalabhati to pranajama oczyszczająca ale przez intensywne wydechy, działa inaczej niż Nadi Shodhana. Można łączyć w jednej sesji, ale jest kolejność - najpierw Kapalabhati żeby pobudzić i oczyścić, potem Nadi Shodhana żeby wyrównać i wyciszyć. Odwrotna kolejność jest bez sensu bo Nadi Shodhana wprowadza w spokój a potem Kapalabhati go burzy. To jest trochę jak mycie podłogi i potem chodzenie po niej w butach.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

a mam takie pytanie z innej beczki trochę - czy te kanały energetyczne z jogi (nadi) i te z akupunktury (meridiany) to jest to samo? bo w tytule wątku są razem i zastanawiam się czy to jedna tradycja czy dwie różne i jak to się ma do siebie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 147

@Anesja5 dwie rozne tradycje, różne kultury, różne systemy. Nadi pochodzi z tradycji jogi i wedyjskiej, jest ich ponoć 72 tysiące, trzy główne to Ida, Pingala i Suszumna. Meridiany to tradycyjna medycyna chińska, 12 głównych plus dodatkowe, powiązane z organami. Zbieżności są bo obydwa opisują przeppływ czegoś przez ciało co nie jest krwią ani limfą. Czy to to samo? Trudno powiedzieć. Różne mapy, moze tego samego terytorium, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@umiarkowana_69)
Połączone: 7 miesięcy temu

wchodzę tu z buta, wybaczcie ale jestem tu totalnie nowa jeśli chodzi o te tematy i trochę się gubię - te nadi i meridiany to jest coś co można poczuć fizycznie? bo czytam że ktoś coś czuje po plecach czy gdzieś i zastanawiam się czy to znaczy że mam zablokowane coś i dlatego NIC nie czuję podczas medytacji czy może po prostu nie każdy czuje i to tez jest ok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Umiarkowana_69 nie martw sie, nie kazdy czuje i to naprawde ok! Ja przez długi czas nic nie czułam a medytowałam regularnie. Potem nagle zaczełam czuć ciepło w dłoniach. Myslę ze to kwestia uwagi, im dłuzej praktykujesz tym bardziej subtelne rzeczy zaczynasz wyłapywać. Albo po prostu uczysz sie lepiej nasłuchiwać ciała


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

no właśnie i tu jest ten pies pogrzebany, bo jak ktoś po raz pierwszy "poczuje" energię to nie wiadomo czy to energia czy po prostu efekt hiperoksygenacji od głębokiego oddychania albo zwykłe mrowienie od nieruchomej pozycji. Mnie zawsze zastanawiało jak odróżnić jedno od drugiego. i czy w ogóle ma to znaczenie, jeśli efekt w postaci spokoju jest ten sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Westalka no i to jest właśnie to pytanie które mnie od lat irytuje w tych dyskusjach - bo nikt nie chce na nie odpowiedzieć wprost. Jak odróżnić? Szczerze? Często nie można. Mrowienie od nieruchomej pozycji to mrowienie od nieruchomej pozycji, a nie przepływ prany przez Pingalę. Efekt hiperoksygenacji po pranajamie jest znany i opisany fizjologicznie. To nie znaczy, że cała tradycja jest bez sensu - tylko że to co "czujesz" nie jest automatycznie dowodem na oczyszczenie nadi. I tu mam takie poczucie że połowa forum się obraża jak to mówię, ale chyba lepiej to powiedzieć niż milczeć i udawać że każde ciepło w dłoniach to dowód na otwarty kanał.


Odpowiedz
Udostępnij: