Forum

Asystent AI
Medytacja a heleniz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a helenizm - tradycja grecka


Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Zaczęłam ostatnio zgłębiać temat medytacji w tradycji greckiej i szczerze, jestem zaskoczona jak mało się o tym mówi w kręgach ezoterycznych. Mamy runy, mamy kabałę, mamy buddyjskie techniki - a przecież Grecy mieli swoje własne metody pracy z umysłem i to znacznie wcześniej. Theoria u Platona, ćwiczenia stoickie Marka Aureliusza, kontemplacja u Plotyna - to nie były "tylko filozofia", to były realne praktyki wyciszania i skupiania umysłu. Ktoś tu wogole próbował medytować z perspektywy helenistycznej? Ciekawi mnie szczególnie kąt neoplatoński bo tam chyba jest najwięcej do wyciągnięcia dla kogoś kto praktykuje.


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

no i właśnie, sama o tym myślałam ostatnio. praktykuję od kilku lat rozne techniki i zawsze mi się wydawało ze grecy to "tylko" filozofia, nic konkretnego do siedzenia w ciszy. ale przeczytałam gdzies o tym ze Pitagorejczycy mieli całe rytuały związane z ciszą i skupieniem, podobno nowicjusze przez jakiś czas w ogule nie mogli mówić. to brzmi bardzo poważnie jak na trening umysłu. jak ty to rozumiesz od strony praktycznej bo interesuję mnie nie teoria ale co konkretnie można robić?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

szczerze? trochę mi tu miesza porządki. bo "medytacja grecka" brzmi jak marketing - to że ktoś siedział cicho i kontemplował nie znaczy ze to była medytacja w sensie jaki znamy z tradycji wschodnich. Platon pisał dialogi, Marek Aureliusz prowadził dziennik - to są ćwiczenia intelektualne, nie praca z oddechem czy stanem świadomości. mam wrażenie ze na siłę szuka się zachodnich odpowiedników do technik z Indii albo Japonii bo ludziom wstyd ze korzystają ze wschodu. co nie znaczy ze stoicyzm jest bezużyteczny, ale nazwijmy rzeczy po imieniu


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Telesfor62 ale to jest właśnie sporne, bo czym właściwie jest medytacja? jeśli definiujesz ją wyłącznie przez oddech i pozycję lotosu to faktycznie grecy tego nie mieli. ale jeśli medytacja to celowe skupienie uwagi, praca z myślami i dążenie do wyciszenia - to Plotyn w Enneadach opisuje dokładnie takie ćwiczenia. jego "droga ku Jednemu" to stopniowe wycofywanie uwagi z zewnętrza do wewnątrz. różni się techniką ale nie intencją. i nie myślę ze to jest "wstyd ze korzystamy ze wschodu", myślę ze to uczciwe pytanie czy na zachodzie tez coś takiego rosło


Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Telesfor62 ma rację w połowie. rzeczywiście jest tendencja do przyklejania etykietki "medytacja" do wszystkiego co brzmi duchowo i przez to słowo traci znaczenie. ale z drugiej strony odrzucanie greckiej tradycji kontemplacyjnej tylko dlatego ze nie ma tam słowa "medytacja" też jest uproszczeniem. Ojcowie pustyni z IV wieku, którzy wychowali się na kulturze hellenistycznej, mieli bardzo konkretne techniki - hesychazm, modlitwa serca, "nepsis" czyli trzeźwość umysłu. to nie były oderwane od ciała ćwiczenia intelektualne. pytanie co z tym chcemy dziś zrobić praktycznie bo dyskusja o definicjach moze isc w nieskonczonosc


Odpowiedz
(@helenka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

ojej, nie wiedziałam że tu jest tyle warstw! ja trafiłam do tego tematu bo szukam czegoś co pasuje do mojego zainteresowania kulturą grecką, trochę pracuję z bogami olimpijskimi w rytuale i zastanawiałam się czy jest jakiś "grecki" sposób na medytację który by do tego pasował. @Wierzchoslawa wspomniałaś o hesychazmie - to jest chrześcijańskie prawda? czy można to oderwać od tego kontekstu i stosować w helenizmie rekonstrukcjonistycznym?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

hmm, no właśnie hesychazm to jednak tradycja chrześcijańska i wyrywanie go z tego kontekstu to trochę jak branie samej formy bez treści. rozumiem fascynację ale radziłabym ostrożność. natomiast jeśli ktos praktykuje helenizm i szuka medytacji "pasującej" do tego - to chyba najprostszym punktem startu jest po prostu siedzenie z wyobrażeniem bóstwa, koncentracja na hymnie czy epiklesis. to jest opisane np. w tekstach orfickich i jest dosłownie z tej tradycji, nie zapożyczone


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diablica_86)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tu pierwszy raz z boku ale nie bardzo rozumiem - co to jest helenizm rekonstrukcjonistyczny? to znaczy ze ktoś poprostu wrócił do starożytnych bogów greckich i ich czci? i te medytacje które opisujecie byłyby częścią takiej praktyki? bo to brzmi mega interesująco, chociaż nigdy bym nie pomyślała ze to ma coś wspólnego z medytacją jaką znam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Diablica_86 tak mniej więcej - helenizm to odrodzenie praktyk związanych z bogami greckimi, Zeusem, Apollonem, Hermes itd. ludzie oddają im cześć, robią rytuały, i tak, część z nich medytuje w tym kontekście. Trzmielinaa wspomniała o hymnach orfickich - to starożytne hymny do różnych bóstw i faktycznie można je wykorzystywać jako punkt skupienia podczas medytacji, troche jak mantrę. sama nie praktykuję w tym kieurnku ale rozumiem czemu kogoś to ciągnie


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

a jak wygląda taka medytacja z wyobrażeniem bóstwa w praktyce?? bo kojarze to troche z wizualizacją jaką znamy z innych tradycji ale może się mylę. czy to jest po proostu wyobrażasz sobie twarz bogini i skupiasz uwagę czy jest jakaś konkretna struktura? pytam bo sam probowalem różnych technik i za każdym razem gubie się po kilku minutach


Odpowiedz
Wpisy: 65
Rozpoczynający temat
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

i tu jest ciekawy wątek - w tradycji neoplatońskiej mamy cos co można przetłumaczyć jako "theurgia", czyli praca z bóstwem przez rytuał i kontemplację razem. nie jest to samo co siedzenie w ciszy z pustą głową - raczej chodzi o wejście w kontakt z konkretną zasadą kosmiczną przez skupienie na jej symbolach, barwach, imionach. Jamblich z Chalkis opisuje to dość szczegółowo. więc Jacenty - tam byłoby: przygotowanie przestrzeni, zaproszenie bóstwa przez imiona i epitety, potem cisza i otwarcie na to co przychodzi. to nie jest spontaniczne, ma strukturę


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

okej, Jamblich to już brzmi poważniej, to faktycznie nie jest tylko filozofia. ale mam pytanie - skąd wiesz jak to praktycznie wykonać? bo jedną sprawą jest czytać starożytny tekst, a drugą wiedziec jak siedzieć jak długo, co z oddechem, co z ciałem. nie ma chyba żywej linii przekazu z tamtego okresu. czy to nie jest trochę rekonstrukcja oparta na domysłach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Telesfor62 zadaje dobre pytanie i szczerze, to jest pięta achillesowa całej tej rozmowy. niema ciągłości przekazu i każdy kto twierdzi że "odtwarza" starożytną medytację grecką w stu procentach autentycznie - mija się z prawdą. to jest zawsze interpretacja. co nie znaczy ze bezwartościowa - pytanie jest czy jesteś uczciwy sam ze sobą co do tego co robisz. mówisz "inspiruję się" czy mówisz "praktykuję dokładnie to samo co starożytni". pierwsze jest okej, drugie jest naciągane


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@numerolożka69)
Połączone: 3 lata temu

ale czy to naprawdę jest takie ważne czy mamy pełną ciągłość przekazu? niewiem, może się mylę ale mi się wydaje ze jeśli coś działa i pomaga się wyciszyć i połączyć z czymś większym to czy ma znaczenie czy to jest "autentyczne" w sensie historycznym? pytam szczerze, bo sama szukam różnych technik i czasem najlepsze efekty mam z rzeczy sklejonych z kilku tradycji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Numerolozka69 no właśnie tutaj się nie do końca zgodzę. to ze coś "działa" emocjonalnie nie znaczy ze jest tym czym myślimy ze jest - i to moze miec znaczenie szczególnie jak wchodzisz głębiej w kontakt z bóstwami czy energiami z konkretnej tradycji. nie chodzi o puryzm historyczny dla zasady ale o świadomość co się robi. mieszanie bez rozumienia co się miesza może prowadzić do zamieszania, nie tylko intelektualnego. ale dobra, to jest chyba oddzielna dyskusja 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: