Forum

Asystent AI
Medytacja a energia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a energia świata - tapping do kosmicznych rezerw


Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Chciałem poruszyć temat ktory lezy mi na sercu od jakiegoś czasu - mianowicie kwestia koronowej czakry i jej roli jako "anteny" na energie kosmiczne podczas medytacji. Większość ludzi skupia sie na czakrach niższych, balansuje sercową, pracuje z sakralną - a tymczasem sahasrara to taki zapomniany węzeł. Ja od dłuższego czasu próbuję świadomie "otwierać" tę czakrę w czasie medytacji i sprawia to wrazenie jakby to zupelnie inny kaliber doświadczeń niż praca z dolnymi centrami. Ktoś tutaj praktykuje celową pracę z tym ośrodkiem? Co czujecie podczas takich sesji?


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Ja się dopiero wdrażam w temat czakr i wlasciwie nie wiedziałam, że sahasrara można celowo "targetować" w medytacji. Myslałam że ona po prostu... jest albo jej nie ma. Jak to w ogóle działa? Znaczy czy jest jakaś konkretna technika czy to raczej intuicyjna sprawa?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie bo tu jest kilka rzeczy ktore warto rozróżnić. "czerpanie z kosmicznych rezerw" brzmi atrakcyjnie ale to nie jest tak proste jak wtyczka do gniazdka. Sahasrara to ośrodek ktory otwiera sie stopniowo i wymaga konkretnego przygotowania całej kolumny - nie możesz pominąć czakr poniżej i oczekiwać stabilnego dostępu do energii z góry. To tak jakbyś próbował lać wodę do dziurawego wiadra. Więc zanim ktos zacznie pracować stricte z koroną, niech zapyta siebie uczciwie: na ile mam uziemiony dół?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Genio masz rację co do przygotowania kolumny, to jest absolutna podstawa. Ale nie zgodziłbym sie ze to blokuje możliwość świadomej pracy z koroną - raczej wymaga równoległej uwagi na uziemienie. Ja praktykuuję tak że zawsze zaczynam od muladhary, stopniowo idę w górę i dopiero wtedy "otwiera" się ta góra. Bez tego faktycznie efekty są niestabilne


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@wieszczbita)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie to o czym mowi Genio - ja sam próbowałem jakieś vizualizacje z tą czakrą i raz mi sie krecilo w glowie dzień po, nie wiem czy to zwiazane. ale tak sie zastanawiam czy jakieś kamienie pomagają przy tej konkretnnej czakrze? Czytałem cos o ametyscie ale nie pamietam dokladnie


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ciekawy temat bo ja podchodziłam do tego inaczej przez lata - notowałam sobie kiedy w medytacji "czułam" coś w okolicach czubka głowy i porównywałam z tym co działo się wcześniej w życiu. Wyszło mi że te silniejsze odczucia korelują z okresami kiedy byłam bardzo spokojna przez kilka dni przed. Jakby spokój to był warunek wstępny. Ktoś miał podobne obserwacje, że sam tryb życia wpływa na to jak "otwarta" jest korona? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

ee, znaczy ja dopiero zaczynam z tym całym medytowaniem więc może pytam głupio ale czy ktoś mógłby wytłumaczyć na chłopski rozum co to wogole znaczy ze czakra jest "otwarta"? Bo czytam i czytam i raz piszą ze to odczucia fizyczne, raz ze wizje, raz ze stany świadomości - i troche mi sie to wszystko miesza


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam jedno konkretne pytanie do całej tej dyskusji: jak wy w ogóle weryfikujecie że to co czujecie to praca z sahasrarą, a nie np. efekt głębokiego oddechu, zmiana ciśnienia czy po prostu stan relaksacji mózgu? Bo mi zawsze brakuje tutaj jakiegoś kryterium odróżnienia. Jeśli ktoś mi powie "czuję ciepło" albo "widzę fioletowe światło" to skąd wiemy, że to nie jest zwykła projekcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Ewelinka to akurat uczciwe pytanie i nie mam zamiaru go zbywać. Prawda jest taka że całkowitej pewności niema - doświadczenie subiektywne zawsze pozostanie subiektywne. Ale jest kilka rzeczy ktore różnią "zwykłą relaksację" od pracy energetycznej: powtarzalność wzorców niezależnie od nastroju dnia, pewne zjawiska których byś sama z siebie nie "wymyśliła" (np. specyficzne doznania przestrzenne), oraz - i to jest kluczowe - długofalowe zmiany w percepcji. Relaksacja daje ulgę tu i teraz. Praca z czakrami zoostawia ślad. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Ok, "długofalowe zmiany w percepcji" to już coś konkretniejszego. Ale co np. rozumiesz przez "zjawiska których byś nie wymyśliła"? Bo to jest dość szeroka kategoria i może wciągnąć dosłownie wszystko jako dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 298
Rozpoczynający temat
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

ojjjj, odniosę sie do pytania Jaromirek.1 bo to ważna sprawa - otwartość czakry to nie jest stan zero-jedynkowy. Lepiej myśleć o tym jak o przepływie. Czakra "otwarta" to taka przez którą energia przepływa swobodnie, bez blokad. Można to odczuwać różnie - ktos czuje ciepło, ktoś inny mrowienie, ktoś widzenia albo poprostu głębokie poczucie spokoju lub lekkości w danym obszarze ciała. Nie ma jednego wzorca


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@bonifacy65)
Połączone: 3 lata temu

Hmm ale to co mówi Profeta brzmi jakby każde odczucie mogło być "otwarciem czakry". Ciepło - czakra. Mrowienie - czakra. Spokój - tez czakra. Nie wiem, to mi wygląda trochę jak teoria niefalsyfikowalna. Nie atakuję, naprawdę pytam bo jestem ciekaw jak to rozróżniacie w praktyce od normalnych stanów ciała podczas relaksacji. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@kupalo81)
Połączone: 3 lata temu

a co to jest sahasrara? pierwsze słyszę, myslałem ze czakry to te siedme kolorowych i tyle


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Kupalo81 sahasrara to właśnie siódma czakra - ta na czubku głowy, zwana koronową. Kolor fioletowy lub biały zależnie od tradycji. Tyle że o niej mówi się zazwyczaj na końcu bo jest "wejściem" do wyższych stanów. Wróćmy do meritum bo to ciekawy wątek - chciałam jeszcze dopytać Profetę: jak długo trwają twoje sesje gdy celowo pracujesz z koroną? Bo mam takie poczucie że u mnie to wymaga więcej czasu żeby cokolwiek poczuć niż przy niższych czakrach.


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Petronelka_54 tak, zdecydowanie dłużej. Przy dolnych centrach efekty przychodzą szybciej bo są bardziej zakorzenione w ciele. Korona wymaga mojego zdaniem minimum 20-25 minut spokojjnego wprowadzenia zanim zacznę czuć cokolwiek w tym obszarze. I tu wlasnie wracam do sedna tematu - ta czakra reaguje na stan umysłu a nie tylko na technikę. Jak masz głowę pełną codziennych spraw, możesz siedzieć godzinę i nic


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

to co mówi Profeta o stanie umysłu ma dla mnie sens. Próbowałam medytować kilka razy i właśnie w te dni kiedy "wyłączyłam sie" od bieżących rzeczy, coś się faktycznie działo z odczuciami w głowie. Ale nie wiedziałam jak to nazwać. Nie chcę teraz twierdzić ze to na pewno koronowa czakra bo nie mam pewności...


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie zastanawia jedno: czy praca z tą czakrą nie daje jakichś skutków ubocznych? Czytałam gdzieś o "przedwczesnym otwieraniu korony" i pisali ze to może być destabilizujące. Czy ktoś miał jakieś nieprzyjemne doświadczenia przy tej pracy? Bo chciałabym spróbować ale trochę mnie to hamuje.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

co do skutków ubocznych to rzeczywiscie nie jest temat do pomijania. Przy pracy z wyższymi ośrodkami zdarza się uczucie dezorientacji, chwilowe trudności z "wylądowaniem" po medytacji albo nadwrażliwość sensoryczna przez jakiś czas po. To nie są sygnały ze coś złego się stało ale że ciało potrzebuje czasu na integrację. dlatego te uwagi Genio o uziemieniu to nie jest tylko teoria - to praktyczna ochrona. Po sesjach z koroną warto zrobić coś bardzo przyziemnego, dosłownie: chodzenie boso, jedzenie, cokolwiek co ściąga energgię w dół.


Odpowiedz
Udostępnij: