Hej, chciałem wrzucić temat ktory chodzi mi po głowie od jakiegos czasu. Czytałem ostatnio o Tablicy Szmaragdowej i zastanawia mnie czy ktoś probował meditować wlaśnie na tym tekście, tzn. brać konkretne zdanie albo fragment i wchodzić z tym w medytacje. Coś w stylu "co jest na górze to i na dole" - siadasz, skupiasz sie na tym zdaniu i... no właśnie co? Czy to w ogóle ma sens jako obiekt medytacji czy lepiej zostać przy oddechu i nie kombinować?
Tablicę Szmaragdową znam, ale jako medytacje to nigdy nie probowałam. Mam jednak pytanie - czy ty to traktujesz jako tekst hermetyczny i chcesz sie z nim "skontaktować" duchowo, czy bardziej jako takie filozoficzne ćwiczenie dla umysłu? Bo to chyba dwie różne rzeczy i metoda mogłaby byc inna w każdym przypadku.
O matko, akurat Tablica Szmaragdowa to jeden z tych tekstów o których słyszę od roku i jakos nigdy nie usiadłem żeby porządnie poczytać. Wiecie, jest jakiś dobry przekład po polsku? I czy w ogule trzeba znać cały tekst żeby meditować na jego bazie czy wystarczy jeden fragment?
Próbowałam cos podobnego, nie dokładnie z Tablicą ale z tekstami hermetycznymi ogólnie. Siedzisz z jednym zdaniem i nie próbujesz go "rozumieć" intelektem tylko dajesz mu sie po prostu rozwijać w głowie. Trochę jak lectio divina jeśli ktos zna tę metodę. Efekty były ciekawe, ale szczerze mówiąc nie wiem do końca czy to była "prawdziwa" medytacja czy zwykłe rozmyslanie. To w sumie dobre pytanie.
Czytałam gdzieś że jak medytujesz na tekście albo symbolu to docierasz do "głębszej warstwy" jego znaczenia niż jak go czytasz. Chyba o to chodzi? Że Tablica Szmaragdowa ma inne znaczenie kiedy ją czytasz głową a inne jak przez nią przejdziesz w medytacji. Czy nie tak to działa?
o rany, słuchajcie, ja nie znam sie na hermetyzmiw szczegółach, ale medytuję od dłuższego czasu i mogę powiedzieć jedno - kiedy bierzesz coś bardzo symbolicznego jako punkt skupienia, umysł naprawdę może pojść w dziwne miejsca. Raz medytowałam na takim jednym obrazku kabalistycznym i na koniec miałam wrażenie jakby coś "otworzyło sie" w okolicy głowy. Nie wiem jak to nazwać.
A można zapytać, co to jest ta Tablica Szmaragdowa dokładnie? Słyszę pierwszy raz szczerze. I skąd to pochodzi? pytam bo jestem ciekawa czy to ma związek z jakąś konkretną tradycją czy to jest takie ogólnoezotecyrne. 🙂
Wracając do samej medytacji bo trochę odpłynęliśmy w historię, chciałam dodać ze dla mnie ważne jest żeby przed taką medytacją nie czytać różnych "interpretacji" Tablicy. Bo jesli przcezytasz 10 różnych komentarzy co znaczy "co na górze to na dole", to podczas medytacji będziesz miał głowę pełną cudzych pomysłów. Lepiej wejść z tym zdaniem bez bagażu i zobaczyć co sie samo pojawi
Dobra, a ktoś tutaj naprawdę próbował medytować z tekstem Tablicy a nie tylko teoretyuzje? Bo rozmowa sie robi mądra ale chciałabym wiedzieć czy ktoś ma realne doswiadczenie z tym konkretnie.
Ja próbowałam raz! Wzięłam to zdanie o górze i dole, usiadłam, powtarzałam je w myślach i... zasnęłam po pięciu minutach 😀 Ale serio, zanim zasnęłam miałam dziwne takie uczucie jakby zdanie zaczęło sie "rozszerzać", tzn. przestałam myśleć o słowach a zaczęłam cos jakby widzieć, no nie dosłownie ale czuć? Ciężko opisać. Może po prostu byłam zmęczona, niewiem 🙂
Mam pytanie techniczne troche - czy ktoś wie w jakiej pozycji to robić? Bo Tablica to coś co kojarzy mi sie z poważną pracą magiczną, nie wiem czy siadać normalnie do medytacji oddechowej czy może coś specjalnego. i czy patrzeć na tekst zapisany, czy raczej mieć go z pamięci i siedzieć z zamkniętymi oczami?
Właśnie to mnie tez zastanawia czy nie powinno sie do tego używać jakichs kamieni albo wzmocnień energetycznych. Czytałam że labradoryt pomaga przy pracy z symbolami hermetycznymi, ale nie wiem czy to prawda czy ktos to wymyślił.
okej ale wracam do swojego pytania bo nikt mi nie odpowiedział konkretnie - jak odróżnić "głębszą warstwę znaczenia" od zwykłego nakładania własnych projekcji na tekst? Serio nie pytam złośliwie, chce zrozumieć. Bo jak siedzę i medytuję na jakimś zdaniu to mój umysł i tak idzie w swoje rejony i skąd mam wiedzieć że to tekst mnie prowadzi a nie moje własne skojarzenia? 😉
a moze to wogole niema znaczenia? znaczy, tzn. jesli medytacja na Tablicy cos ci daje, to czemu od razu zakładac ze to "tylko projekcja"? u mnie przy numerologii tez czesto mysle "to ja to dopasowuje" ale po jakims czasie widze ze jednak cos bylo na rzeczy. Moze weryfikacja przychodzi pozniej a nie w trakcie
mam takie odczucie po tej rozmowie ze te dwa podejścia - medytacja uważnościowa i praca z tekstem hermetycznym - to jednak trochę inne rzeczy. W uważność chodzi o to żeby obserwować co sie pojawia bez przywiązania, a tu z góry bierzesz konkretny tekst i to jest twój punkt. To trochę jak porównywać siedzenie w ciszy do modlitwy, oba mogą być wartościowe ale to jednak co innego, nie?
ale czy jak medytujesz na tekście który ma znaczenie to nie jest tak że umysł sie bardziej angażuje bo chce rozumieć? Przynajmniej u mnie tak działa, jak biorę jakieś zdanie to zaraz mi sie uruchamia myślenie a nie wyciszanie. Moze na Tablicy trzeba pracować żeby w ogóle dojść do ciszy a nie zaczynać od ciszy?
trochę czytałam ten wątek i mam jedno pytanie - czy ktos próbował nie brać konkretnego zdania z Tablicy ale np. wyobrażać sobie sam symbol szmaragdowej tablicy jako obiekt? Tzn. medytacja wizualizacyjna a nie na tekście. Zastanawia mnie czy efekt by był inny.
