Forum

Asystent AI
Medytacja a anioły ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a anioły - komunikacja z istotami światła


Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Cześć wszystkim 🙂 zastanawiam sie od jakiegoś czasu czy podczas medytacji można w ogóle nawiązać kontakt z aniołami albo innymi istotami światła bo czytałam różne rzeczy i jedni mówią że tak, inni że to tylko własna wyobraźnia. Sama parę razy miałam wrażenie że podczas głębokiej medytacji coś "jest" obok mnie, takie ciepło albo obecność, i nie wiem jak to interpretować. Ktoś miał podobnie? Jak w ogóle odróżnić prawdziwy kontakt od zwykłego majaczenia głowy?


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 45
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

O wlasnie, ja też o tym myślę! Podobno jak się dostatecznie wyciszysz to anioły same dają znać o swojej obecności bo wibracje się wyrównują i wtedy jest "okno" na kontakt. ale zastanawiam się czy w takim razie powinno się jakoś aktywnie prosić o ten kontakt czy raczej tylko czekać i być otwartą?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

No dobra ale tu jest pewien problem z tą koncepcją "wyrównywania wibracji" bo to brzmi ładnie a w praktyce jest dużo bardziej złożone. Medytacja to nie jest nadajnik radiowy którego stroiszz na anielską częstotliwość 🙂 Jeśli chodzi o kontakt z jakimikolwiek istotami w trakcie medytacji, to kluczowe jest właśnie to o czym napisała Wegka - jak to odróżnić. I tu wchodzi kwestia niezaangażowania, bo jeśli bardzo chcesz żeby to był anioł, to twój umysł ci to zaserwuje. Proste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Zenek ale to chyba nie jest takie zero-jedynkowe? Bo wlaśnie to niezaangażowanie o którym mówisz to jest wg mnie klucz tylko niekoniecznie w takim sensie że "nie chciej i dostaniesz" albo odwrotnie. Chodzi o to żeby wejść w medytację bez nastawienia na konkretny efekt, nie oczekiwać że coś się satnie i wtedy paradoksalnie przestrzeń na coś więcej się otwiera. Przynajmniej tak to u mnie działa, jak mam za duże oczekiwania to zawsze nic, jak jestem obojętna to pojawiają się rozne rzeczy.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

Yyy, przepraszam ale trochę kręcimy się w kółko. @Rozalinda_89 ty wlaśnie opisałaś to samo co Zenek tylko innymi słowami. A podstawowe pytanie zostaje bez odpowiedzi: skąd wiadomo że to "coś" podczas medytacji to anioł a nie poprostu stan relaksacji mózgu połączony z własną projekcją? To ciepło, obecność - to są stany które neurologia świetnie opisuje bez powoływania się na istoty światła. Nie mówię że jestem przeciw, po prostu wolę stawiać pytania zanim powiem że miałam kontakt z aniołem.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Franciszka masz rację że trzeba pytać, ale jest jedna rzecz której neurologia mi nie wyjaśni. Miałam podczas medytacji moment kiedy dostałam bardzo konkretną informację, nazwisko, o osobie której sytuacji nie znałam, i to się potwierdziło. Mogę powiedzieć że to przypadek albo że mózg to skonstruował z jakichś strzępków, ale coś w tym nie gra. Czy to był anioł - nie wiem, nie lubię przyklejać etykietek. Ale że to był kontakt z czymś spoza mnie - tak, to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to niezaangażowanie to jest serce całej kwestii i moim zdaniem jest tu sporo nieporozumień w tym wątku. Niezaangażowanie w kontekście medytacji i pracy z istotami to nie jest bierność ani obojętność. To jest stan w którym jesteś świadkiem doświadczenia, nie jego aktorem ktory coś forsuje. Możesz mieć intencję nawiązania kontaktu - to jest ok. problem zaczyna sie kiedy masz OCZEKIWANIE konkretnej formy: że to będzie akurat anioł że będzie wyglądał tak i tak że powie to co chcesz usłyszeć. To wtedy umysł dostarcza zamówiony towar. Celestyna opisała dobrze - informacja przyszła bez zamawiania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Barni a jak to wogule wyczuc ze jestesmy swiadkiem a nie aktorem jak to mowisz? Bo mi sie wydaje ze jak medytuje to chyba zawsze gdzis tam mam z tylu glowy jakies oczekiwania i nie wiem jak sie od nich oderwac. Czy to sie trenuje z czasem czy moze ktos ma jakis konkretny sposob?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Barni to jest właściwie fundament całej praktyki medytacyjnej, niezależnie od tego czy medytujesz z intencją kontaktu z aniołami czy bez żadnej intencji. Ten stan świadka to nie przychodzi z dnia na dzień. Mnie bardzo pomogło skupienie na oddechu właśnie po to żeby obserwować jak myśli i oczekiwania pojawiają się i odpływają, bez przywiązywania się do nich. Jeśli pojawia się myśl "o, może to anioł" to ją widzisz i puszczasz, nie budujesz na tym historii.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@bronislawa71)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że sie wtrące ale troche nie rozumiem tego "puszczania" - jak juz cos czujesz to jak niby mozesz to puścić? Przeciez jak czujesz cieplo albo obecnosc to twoj umysl automatycznie zaczyina to interpretowac. To chyba fizycznie niemozliwe zeby nie myslec o tym co wlasnie czujesz nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Bronislawa71 to nie chodzi o to żeby nie myśleć - bo to faktycznie jest niemożliwe. Chodzi o to żeby myśl się pojawiła i nie ciągnąć jej dalej. Możesz poczuć ciepło, zauważyć ze je czujesz, i nie budować wokół tego opowieści. "Ciepło - ok, jest ciepło." Zamiast 'ciepło - to anioł - jaki anioł - co mi powie - czy to Rafael czy Gabriel - muszę zapamiętać'. Ta druga ścieżka to już jest umysł który gra a nie obserwuje. I wlaśnie o tym mówi Barni.


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

To mi trochę rozjaśnia całą sprawę bo chyba właśnie robiłam ten błąd o którym mówi Ametystia - jak czułam tę obecność to od razu w głowie zaczynałam snuć co to może być i wtedy to jakby uciekało. A teraz rozumiem że to mogło być właśnie dlatego. Tylko mam takie pytanie do Franciszki bo ona to dobrze uchwyciła - czy wg ciebie to w ogóle ma sens żeby w medytacji INTENCJONALNIE kierować sie ku aniołom, skoro tak ciężko odróżnić co jest kontaktem a co projekcją? Czy to nie jest z góry skazane na to że będziemy się nakręcać? Tyle na dziś, głowa mi paruje


Odpowiedz
Udostępnij: