Hej, chciałam zapytać czy ktoś łączy medytację z energią Durgi? Ostatnio zaczęłam się interesować tym tematem bo gdzieś wyczytałam ze ta bogini jest związana z ochroną i siłą, i pomyślałam że może jakaś medytacja skupiona na jej energii mogłaby pomóc całej mojej rodzinie. Mamy teraz ciężki okres, dużo napięć, mama choruje, brat ma problemy w pracy... zastanawiam się czy medytacja skierowana do Durgi mogłaby jakoś "otoczyć" wszystkich ochroną. Czy ktoś to praktykuje?
To ciekawy temat, ale żeby dobrze do tego podejść to trzeba najpierw zrozumieć czym Durga w ogóle jest. To nie jest taki prosty "generator ochrony" który sobie włączamy. W hinduizmie to aspekt Shakti, boska żeńska moc, która walczy z demoniczną energią i chaosem. Jej siła jest żywiołowa i nie zawsze łagodna. medytacja z jej energią to trochę inne doświadczenie niż spokojne wyciszenie się. Pytanie do ciebie jest takie: co rozumiesz przez "ochronę rodziny" w tym kontekście? Czy chodzi ci o coś psychologicznego, duchowego, energetycznego?
Ja medytuję z mantrą "Om Dum Durgayei Namaha" od jakichś dwóch lat i powiem wam że coś w tym jest. Szczególnie kiedy wizualizuję złotą tarczę wokół bliskich osób podczas medytacji. Moim zdaniem energia Durgi działa właśnie na poziomie czakry splotu słonecznego i serca jednocześnie, to jest to połączenie siły i miłości. Jak ktoś chce medytować w intencji rodziny to polecam właśnie tę mantrę jako punkt skupienia.
Tylko troche ostrożnie z tymi generalizacjami. Mantry sanskryckie mają bardzo konkretne zastosowanie i tradycję, i niewiem czy "złota tarcza wokół bliskich" to jest cos z tej tradycji czy autorski pomysł. Nie mówię ze nie działa ale wrzucanie tego w jedno bez zaznaczenia że to własna interpretacja może kogoś wprowadzić w błąd
To jest właśnie ta kolejność którą podpowiada sama symbolika Durgi. Ona najpierw sama jest siłą, jest uzbrojona, niezależna, a dopiero z tej pozycji chroni innych. Nie chronisz z pozycji wyczerpania, chronisz z pozycji siły. więc tak, zaczęłabyś od pracy ze swoją własną energią i granicami.
Hej wskakuję bo temat mnie zainteresował, nigdy nie medytowałem z intencją dla rodziny tylko zawsze dla siebie. Ale mam pytanie czy taka medytacja ochronna dla bliskich nie wymaga ich zgody?? Bo gdzies slyszalem ze nie powinno sie bez pytania wysylac energii do innyych ludzi, nawet z dobrych intencji.
no ładnie, W tradycji bhakti nie ma tego podziału, modlitwa i medytacja w intencji bliskich to całkowicie naturalna i akceptowana praktyka. Nikt nie pyta o zgodę kiedy modli się za kogoś. Energia Durgi jest ochronna z natury, nie narzuca się, tylko tworzy przestrzeń bezpieczeństwa.
Dorzucę coś od siebie w to, ale czytam i mam podobną sytuację do Stokroteczki, też rodzina przeżywa trudny czas i zastanawiałam się nad czymś podobnym. Ale nie wiem czy dla kogoś kto nie ma doświadczenia z hinduizmem ta energia Durgi w ogóle "zadziała". czy to nie jest tak że to działa tylko jesli wierzysz w ten system?
To jest dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka: zależy co rozumiesz przez "zadziałać". Jeśli patrzysz na to czysto psychologicznie, medytacja z silnym archetypem siły i ochrony ma realne efekty niezależnie od wiary w dosłowne bóstwo. jeśli pytasz czy Durga jako boska istota odpowie na twoją medytację kiedy nie masz z nią żadnej relacji i nie znasz jej tradycji... to jest inna rozmowa.
O ja tam nie wiem nic o hinduizmie ale co do samej medytacji ochronnej to powiem że ja robię coś takiego dla mojej córki od jakiegoś czasu, wyobrażam sobie ją w jasnym świetle i proszę żeby była bezpieczna. I trudno mi ocenić czy to Durga czy cokolwiek innego ale jakoś mi ulga przynosi. Może to tylko psychologia ale nawet jeśli to tez coś warte 🙂
A jak długo trzeba medytować żeby cokolwiek poczuć? próbowałam raz czy dwa różnych medytacji i nic a nic nie czułam, żadnej energii ani niczego. Może poprostu nie jestem podatna na to?
Ja bym dodała że do medytacji z konkretną energią bardzo pomagają fizyczne "kotwice". Przy Durdze to moze być na przykład kamień, mam na myśli granat albo rubin bo one pracują z energią siły i ochrony. Połączenie medytacji z trzymaniem takiego kamienia w dłoni daje tej intencji coś fizycznego, jakiś punkt skupienia. Próbowałam tego i naprawdę czuć różnicę.
A wracajac do tego watku o rodzinie, to mnie zastanawia czy mozna w ogole medytowac "razem" przez internet?? tzn rozne osoby o tej samej porze z ta sama intencja? Bo Stokroteczka piszesz o rodzinie ale zakładam ze nie siedzicie razem w jednym pokoju codziennie
