Hej, chciałam zapytać o cos co mnie ostatnio chodzi po głowie - czy medytacja może wspomagać białą magię? Konkretnie chodzi mi o intencję bo podobno jak medytujesz przed rytuałem to siła zamiaru jest większa. Sama zaczełam robić krótkie medytacje przed afirmacjami i czuję ze coś sie zmienia, ale nie wiem czy to tylko efekt placebo czy naprawde działa. No i mam taki pomysł - zaczełam sie interesować runami. Podobno runy to biała magia w czystej postaci, prawda? Czy ktoś łączy te dwie rzeczy?
Runy białą magią w czystej postaci? Nie powiedziałabym tak wprost. Runy to system, ktory można stosować zarówno do pracy uzdrowicielskiej jak i do zupelnie innych celów - wszytsko zależy od intencji i od tego, kto z nimi pracuje. Medytacja przed pracą z runami jak najbardziej ma sens bo wyciszony umysł lepiej skupia sie na wybranym znaku. ale to nie jest żaden skrót - sama medytacja nie zastąpi znajomości znaczeń i historii poszczególnych run.
Mam notatki z kilku różnych źródeł na temat run i medytacji i szczerze mówiąc opisy się dość mocno różnią między sobą. Jedni mówią ze medytacja nad runą to metoda kontemplacyjna - siedzisz, wpatrujesz się w znak, pozwalasz mu "mówić". inni twierdzą że to praca bardziej aktywna że trzeba wizualizować energię runy w ciele. @Bibianna a ty konkretnie jak medytujesz przed tymi swoimi afirmacjami - masz jakiś konkretny schemat czy po prostu siadasz i oddechy???
Słuchajcie, mam pytanie do Kornelii bo mnie to zawsze intryguje - co to znaczy ze ktos "pracuje z runami"? Bo widzę ze ludzie to różnie rozumieją. Dla jednych to ciąganie losowania i patrzenie w znaczenia ze strony, dla innych to faktyczna medytacja z konkretnym znakiem przez dłuższy czas. To są dwa kompletnie różne poziomy zaangażowania i trochę mnie denerwuje kiedy się je miesza w jednym zdaniu.
Dobra ale ja mam głupie pytanie - jesli ktoś zajmuje sie fotografią albo sztuką wizualną to czy runy mają dla takiej osoby jakiś szczególny sens? Pytam bo mój znajomy fotografuje i mówił ze go interesuje symbolika ale nie wiedział od czego zacząć. Czy kształt runy jako taki ma znaczenie przy takiej pracy twórczej, nie tylko jej znaczenie słowne?
O, to ciekawe pytanie! Myślę ze dla fotografa czy artysty runy mogą być super wejściem wlasnie przez formę wizualną. Każda runa ma przecież bardzo konkretny, charakterystyczny kształt i to nie jest przypadkowe - te linie mają swoje znaczenie geometryczne. Kenaz to ogień i twórczość, Ansuz to natchnienie i komunikacja, Wunjo to radość i harmonia - dla artysty to mogą być punkty wyjścia do medytacji przed sesją zdjęciową albo przed pracą w ciemni
No właśnie, i tu numerologia idzie w parze z tym! Każda runa ma swój numer w Futhark i te liczby mają swoje wibracje. Kenaz jest szósta i szóstka to liczba twórczości i harmonii w numerologii, więc ta zbieżność nie jest przypadkowa. Fotograf urodzony w pewnych konfiguracjach liczbowych może mieć naturalną afinicję do konkretnych run. Trzeba tylko wyliczyć swój numer ścieżki życia i porównać.
A ja sie zastanawiam czy w ogóle białe czarownictwo to nie jest trochę taki marketing? Tzn. "biała magia" żeby brzmiało bezpiecznie i pozytywnie ale w sumie mechanizm jest ten sam co w każdej innej magii. Sam jestem sceptyczny ale ciekaw. Kornelia, serio uważasz ze jest jakaś realna różnica między białą a inną magią, czy to tylko kwestia intencji?
Interesuje mnie tu aspekt duchowy tego wszystkiego. W różnych tradycjach religijnych jest coś w rodzaju sacrum związanego z obrazem i symbolem - ikony, mandale, yantre. Runy to też w pewnym sensie święte symbole, które niosą coś więcej niż tylko kształt. Fotograf albo artysta wizualny, który medytuje nad runą przed pracą, robi coś zbliżonego do tego - wchodzi w kontakt z archetypem, a potem ta energia przenika do jego pracy twórczej. Przynajmniej tak to widzę przez pryzmat różnych tradycji.
Dobra, może głupie pytanie ale serio nie wiem - jak wygląda medytacja nad runą w praktyce??? Siadasz, rysujesz ją na kartce i patrzysz? Czy trzeba to jakoś inaczej robić? Bo wydaje mi sie ze bez tego podstawowego kroku to nie wiem co wogole powinieenm robić żeby zacząć
O matko, ten wątek o fotografii i runach to jest dokładnie to czego szukałam od dawna! Uwielbiam fotografię i nigdy nie pomyślałam ze można to połączyć z medytacją i runami. Anastazy, a te zapiski po medytacji - prowadzisz jakiś dziennik run? Bo słyszałam ze to podobno bardzo pomaga ale niewiem czy mam robić to codziennie czy jak mi sie podoba. Czy kolor długopisu albo rodzaj papieru ma znaczenie?
Dziennik ma znaczenie, tak. Ale kolor długopisu raczej nie jest tym o co warto zaprzatać głowę na początku. Jest inna rzecz, ważniejsza: regularność. Tydzień z jedną runą, codzienne krótkie zapisy, nawet trzy zdania. Po miesiącu zobaczysz wzorzec kturego wcześniej nie widziałeś. fotograf moze robić to inaczej - zamiast pisać, fotografować. Jedno zdjęcie dziennie które instynktownie nawiązuje do energii wybranej runy. To jest medytacja w ruchu, nie siedząc na poduszce.
To co napisał Kobalt o zdjęciach to mi sie bardzo podoba i wydaje sie bardzo praktyczne. Ale mam pytanie bo nie wiem - czy w tym przypadku runa jest punktem wyjscia przed sesją czy ogląda sie wllasne zdjęcia i szuka run? Bo to dwa różne kierunki i ciekawe który jest skuteczniejszy z waszego doswiadczenia.
Mam mieszane uczucia odnośnie całego tego wątku, bo ładnie brzmi "fotograf medytuje z runą i to przenika do zdjęcia", ale jak to zmierzyć? Skąd wiemy że konkretne zdjęcie ma w sobie energię Kenaz a nie po prostu ze fotograf był w dobrym nastroju? Nie mówię że to niemożliwe, mówię ze chciałabym wiedzieć jak odróżnić jedno od drugiego.
No Selena ale to trochę tak jakbyś pytała jak zmierzyć czy afirmacja zadziałała. Nie wszytsko da sie zmierzyć i to chyba nie o to chodzi. Ja po tej swojej medytacji przed rytuałami czuję sie inaczej, spokojniej i bardziej skupiona. Czy to jest mierzalne? Nie wiem. Czy to jest prawdziwe? Dla mnie tak. Ale rozumiem ze kogoś to nie przekonuje.
Przepraszam ze wchodzę trochę z boku, ale chciałam zapytać o coś prostego. Czy do medytacji z runami potrzebne są prawdziwe kamienie runiczne czy wystarczą narysowane na kartce? Gdzieś czytałam ze fizyczny obiekt ma większe znaczenie ale z kolei inne źródło mówiło ze to tylko skupienie się liczy. Nie wiem co jest prawdą.
