Cześć, mam takie pytanie do was - czy ktos probował medytowac przy zapachu cynamonu albo kardamonu? Ostatnio trafiłem na opis takiej praktyki i trochę mnie to zaciekawiło. Podobno te aromaty pomagają wejść w głębszy stan skupienia i jakos inaczej pracować z oddechem. sam siedzę przy kadzidłach od jakiegoś czasu ale cynamon to nowy temat dla mnie. Czy to ma ręce i nogi?
To zależy co rozumiesz przez "ma sens". Jeśli pytasz czy jest jakieś uzasadnienie - tak, oba te aromaty mają ciepły, ziemny charakter i mogą wspierać skupienie. Cynamon kojarzy sie energetycznie z elementem ognia, kardamon jest bardziej subtelny, spokojniejszy. Ale to nie jest tak ze wystarczy zapalić laskę cynamonu i medytacja sama się zrobi. Jak długo w ogule siedzisz?
No właśnie, tez nie do końca rozumiem jak zapach miałby wpływać na medytację... Może to tylko taki efekt placebo? Nie mówię żeby się czepiać, po prostu zastanawiam się czy to nie jest trochę naciągane
Cynamon to jeden z tych aromatów co bardzo łatwo przytłacza. Olejek eteryczny zwłaszcza może być za intensywny i zamiast pomagać, będzie przeszkadzał bo nos się na nim skupia zamiast się rozluzniac. Polecałabym zacząć od kadzidełka z cynamonem albo po prostu zagotować laskę w garnku obok. Zapach wtedy jest delikatniejszy i... bardziej rozlany w przestrzeni. Kardamon jest łagodniejszy i tańszy w użyciu, łatwiej go wpleść w praktykę nie ryzykując że zapach zdominuje wszytsko
A co z połączeniem obu naraz?? Cynamon z kardamonem to przecież klasyczne zestawienie w kuchni ale niewiem jak to działa jesli chodzi o medytację. Czy te zapachy razem cos dają albo wręcz przeciwnie, za dużo się dzieje? 🙂
Olejek to zdecydowanie bardziej intensywna forma i radziłbym ostrożność, szczególnie w zamkniętym pomieszczeniu. Para kropel na dyfuzor to maksimum bo inaczej możesz skończyć z bólem głowy zamiast skupienia. Przy 15-20 minutach narazie to wystarczy. I powiedz mi - masz jakis konkretny problem z tymi sesjami, cos co ci nie wychodzi czy poprostu szukasz urozmaicenia?
Hej, wtrącę się - ja używam kardamonu od dłuższego czasu przy medytacji na czakrę słonecznego splotu i rzeczywiście cos jest na rzeczy. Czy to sugestia czy nie, efekt jest. ale mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy konkretna forma ma znaczenie - mam na myśli czy laska, zmielona przyprawa, olejek to różne "moce"? Bo gdzies czytałam ze zmielona traci energię...
Dobra ale konkretnie - jak to ustawić żeby działało od razu? Czy trzeba to jakoś aktywować, czyms zmówić, intencją ustawić? Bo jak mam siedzieć pół roku zanim poczuję róznicę to nie wiem czy mi starczy cierpliwości szczerze mówiąc
No właśnie to mnie trochę uspokaja co Glozka mówi, bo bałam się że wejdę w jakiś rytuał którego nie rozumiem. Czyli to bardziej takie wsparcie sensoryczne niż coś magicznego? Mogłabym spróbować przez zwykłą ciekawość?
Ja czytam ten wątek i sie zastanawiam... podobno cynamon przyciaga tez energię dobrobytu. To nie koliduje jakoś z medytacja która ma wyciszac? Nie wiem, może to głupie pytanie
O o o, to ciekawe co Znachorz mówi! Ale chyba można połączyć intencje przed medytacją i po, nie? Tzn najpierw ustawić intencję "przyciągam obfitość", potem medytujesz i jakby ładujesz to energią skupienia? Albo to bez sensu?
To plateau to częsta sprawa po kilku miesiącach, słyszałam o tym nie raz. Ale mam pytanie - czy macie jakies konkretne wskazówki co do proporcji i pory dnia przy tych aromatach? bo np. czy cynamon rano to dobry pomysł czy raczej wieczorny kardamon? Intuicyjnie wydaje mi sie ze cynamon pobudza i powinien byc raczej na poranek
No ale Gabrysieńka i Uniesława macie rację co do pory dnia, u mnie też cynamon rano to zupełnie co innego niż wieczorem! Tylko wlaśnie, to trochę zmienia moje podejście bo myślałam że wystarczy zapalić i siedzieć, a tu się okazuje że pora, forma, proporcje... ile tego jest?? Odnoszę wrażenie że zanim to ogarnę to te pół roku Zelislawa to będzie minimum 😀
ooo, to co Zelislaw napisał o tych krokach które odbijają się głośno mimo lekkości - jakoś mi to zostało w głowie i myślę że to moze być klucz do tego plateau. Czasem praktykujemy bardzo starannie ale ta staranność sama w sobie jest napięciem. Cynamon przy olejku może akurat zadziałać odwrotnie niż się chce - bardziej pobudza zmysły niż je odpuszcza, a kardamon ma w sobie cos miękkiego, jakby zgoda zamiast skupienia. Nie wiem czy to pomoże ale może spróbuj jednej sesji tylko z kardamonem i zauważ czy to "walczenie" zmienia charakter
