Forum

Asystent AI
Medytacja a chakra ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a chakra bija - bijakowe dźwięki czakr


Wpisy: 1036
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, chciałam się podzielić czymś co mnie ostatnio bardzo wciągnęło, mianowicie połączeniem bijów czakr z runami. Wiem, wiem, brzmi może dziwnie na pierwszy rzut oka ale jak zaczęłam to ćwiczyć to poczułam coś zupełnie innego niż przy samej medytacji na czakry bez dźwięku. Chodzi mi konkretnie o to, żeby przy wizualizacji danej runy śpiewać jej bija mantry - no i tu jest haczyk, bo nie każdy zgadza się co do tego, które czakry odpowiadają którym runom. ktos coś z tym robił? Jak to u was wygląda w praktyce?


Odpowiedz
25 odpowiedzi
Wpisy: 176
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Praca z bijami to stara sprawa, ale zestawiać je z runami - to ciekawe połączenie, choć dość efemeryczne. Runy mają swoje własne dźwięki galdrowe i mieszanie ich z sanskryckimi bijami daje coś... nieokreślonego. Nie mówię, że złego, ale trzeba wiedzieć, co się robi, bo można aktywować energię chaotycznie. Sama pracowałam kiedyś z galdrem Laguz przy oddychaniu i to było całkiem inne doświadczenie niż typowe "Vam" na sakral. Pytanie jest takie - czy chcesz pracować z runą jako formą, czy z czakrą jako centrum energetycznym? Bo to jednak dwie różne intencje.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

No i właśnie to jest sedno sprawy bo jak zaczęłam parę lat temu kombinować z bijami to mi jedna znajoma powiedziała, żebym się trzymała albo jednego systemu albo drugiego, bo inaczej to jak mieszanie ziół z różnych tradycji - teoretycznie da się, ale jeśli nie znasz dokładnie właściwości każdego, to możesz sobie zrobić więcej złego niż dobrego. Sama bijów używam przy medytacji na serce - Yam - i to czuję naprawdę fizycznie, taki ciepły ucisk w klatce. Ale robiłam to zawsze osobno od run, bo runy to dla mnie inny język energii.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

Wskakuję na chwilę bo dopiero zaczynam z czakrami i może pytam o oczywistości, ale... co to dokładnie są te bija mantry? Słyszałam o nich, ale nie do końca rozumiem czy to jest po prostu śpiewanie jednej sylaby, czy cos bardziej skomplikowanego? I skąd w ogóle pochodzą, bo widziałam różne listy tych dźwięków i nie zawsze się zgadzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Marzenka57 bija znaczy nasienie po sanskrycie i tak naprawdę chodzi o jednosylabowy dźwięk który ma aktywować daną czakrę przez wibrację. Podstawowy zestaw to LAM, VAM, RAM, YAM, HAM, OM i tu się różne tradycje trochę rozjeżdżają co do siódmej czakry. Ale wlaśnie - te rozbieżności mnie zastanawiają, bo jedni mówią że dla sahasrara bija to AUM, inni że nie ma bija bo ta czakra jest poza dźwiękiem, a jeszcze inni dorzucają dźwięki które nie mają hinduskich korzeni w ogóle. I jak to połączyć z runami? Tam masz galdry czyli śpiewne nazwy run, np. FEHU, URUZ, THURISAZ - i to są inne wibracje zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, powiem wprost. Galdr to nie jest to samo co bija i nie powinno się tego traktować zamiennie. Galdr to specyficzna nordycka tradycja śpiewu magicznego, gdzie wibracja danej nazwy runy ma swój kierunek działania wynikający z tej konkretnej runy. Bija mantra to system z zupełnie innej kosmologii. Mieszanie moze działać dla konkretnej osoby na zasadzie placebo albo siły intencji, ale nie ma tu żadnego spójnego systemu który by to uzasadniał. Nie mówię że to bezużyteczne, mówię że to nie jest praca z runami w żadnym sensie tradycyjnym.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

No ale Czarku, ezoteryka to nie jest nauka ścisła i te systemy sie przenikają od zawsze 🙂 Jak ktos pracuje z czymś i to dla niego działa to trudno powiedzieć że to złe tylko dlatego że tradycja na to nie patrzy przychylnie. Poza tym np w chaos magick celowo miesza sie tradycje i tam wyniki sa naprawde ciekawe. Sam probowalem przy medytacji śpiewać HAM przy Fehu bo to obie związane z materia i przepływem energii, i naprawde coś poczułem. Może to zbieżność, moze placebo jak mowisz, ale co z tego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Egzorcysta.2 chaos magick to oddzielna rozmowa i tam przynajmniej jest świadomość ze to synkretyzm. Problem jest gdy ktoś myśli że to jest tradycyjne. Jak ktoś łączy świadomie, ok. Ale pisać że bija to praca z runą - to błąd merytoryczny i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To akurat dobry punkt. Bo właśnie ta tendencja do wrzucania wszystkiego do jednego wora pod hasłem "energia to energia" irytuje mnie od jakiegoś czasu. Bija mantra ma konkretne uzasadnienie w systemie jogicznym, galdr w systemie nordyckim. Że obie działają przez dźwięk - to za mało żeby je utożsamiać. Ale tu pojawia się pytanie, które naprawdę mnie ciekawi: czy ktoś widział jakikolwiek opis tej praktyki u konkretnego autora, czy to jest raczej rzecz którą ludzie sami sobie złożyli po kawałku z internetu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Halny77 to ważne pytanie. Ja nie trafiłam na żadne źródło które by to systematyzowało. Są ludzie którzy pracują z np. drzewem świata i czakrami jednocześnie, jest jakaś szkoła Freyi Aswynd która dotyka trochę tego pola ale żadne twarde opracowanie. To jest raczej żywa praktyka indywidualna niż skodyfikowany system. I może właśnie o to Pelagiusza pyta - nie o teorię, ale o to, jak to działa u konkretnych ludzi?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Nastka dokładnie to miałam na myśli. Mnie mniej obchodzi czy to jest "tradycyjne" a bardziej jak to się sprawdza w praktyce i co czujecie podczas takiej medytacji. Bo jak sama po raz pierwszy robiłam głośne bija przy jednoczesnej wizualizacji Algiz to poczułam wyraźne mrowienie wzdłuż kręgosłupa. Przypadek? Może. Ale powtórzyłam to kilka razy i za każdym razem cos podobnego.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@boguslawa)
Połączone: 3 lata temu

No to jest właśnie to co mnie zawsze intryguje w tej pracy dźwiękowej, że ciało reaguje zanim umysł zdąży cokolwiek przetworzyć. Ja mam podobne doświadczenie z samym om przy medytacji serca - ta wibracja idzie inaczej niż jak tylko siedzę w ciszy. Ale Pelagiusza, przy Algiz to chyba celowo? Algiz to czakra gardła czy raczej trzeciego oka w twoim odczuciu? Bo tu właśnie zaczynają się te rozbieżności o których mówiłaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Boguslawa u mnie Algiz intuicyjnie idzie w stronę trzeciego oka albo gardy, zależy od intencji z jaką wchodzę w medytację. Wiem, że to brzmi nieprecyzyjnie, ale dokładnie o to mi biega - ta praca jest efemeryczna, ulotna, zależy od kontekstu. Nie ma tu twardej mapy jeden do jednego i może wlasnie to jest wartość tej praktyki - że zmusza do słuchania własnego ciała zamiast podążania za cudzym schematem.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, właśnie chciałam zapytać o to samo co Boguslawa. Jak wy wgl przypisujecie runy do czakr? Czy jest jakaś lista, czy każdy robi to intuicyjnie? Bo widziałam w internecie kilka różnych zestawień i były zupełnie inne od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

Ja tez szukałem takich zestawień i naprawde niema dwóch takich samych. Raz Fehu jest przy muladhara, raz przy manipura, raz ktos robi to przez kolory, raz przez znaczenie runy. To troche zniecheca kiedy chcesz sie tego nauczyć porządnie a każde źródło mówi co innego...


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam Was tu po cichu i bardzo mi sie to podoba 🙂 Sama zaczęłam meditować z dźwiękami i nie wiedziałam ze to co robię ma jakąś nazwę. Nuciłam sobie różne sylaby przy wizualizacji i czułam że niektóre "pasują" bardziej do pewnych miejsc w ciele. Ale teraz mam pytanie - czy śpiewanie tych bijów na głos to konieczność? Bo ja bardziej czuję to gdy robię to wewnętrznie, takie wewnętrzne śpiewanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Agnisia.pl nie, głośność nie jest warunkiem. Wewnętrzna mantra działa przez intencję i skupienie, głośna przez fizyczną wibrację ciała. To są dwa różne mechanizmy i każdy daje coś innego. Głośna jest mocniejsza fizycznie, ale wewnętrzna pozwala wejść głębiej w subtelne warstwy. Przy pracy z czakrami oba podejścia są sensowne.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do Czarka bo ciekawi mnie co on jako znawca run sadzi o tym - czy galdr moze byc używany poza kontekstem runicznym??? Tzn czy można śpiewać np. FEHU tylko dla samego dźwięku i wibracji, nie intencjonując runy jako takiej? Bo jesli tak to może to jest wlasnie pomost o którym Pelagiusza mowi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Egzorcysta.2 technicznie można użyć każdego dźwięku do dowolnego celu ale wtedy to juz nie jest galdr w żadnym sensie. Galdr bez intencji runicznej to po prostu śpiew. Może działać, ale nie jako praca z runą. Pomost który opisujesz jest możliwy, ale musisz wiedzieć że stoisz na granicy dwóch systemów i nie jesteś wtedy ani tu ani tam. To nie krytyka, to opis.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę w to bo temat mnie wciągnął. Robiłem kiedyś cos podobnego, łączyłem kamienie przypisane do czakr z runami wyrytymi na nich i śpiewałem bija podczas trzymania kamienia z runą - np. ametyst z Laguz przy czakrze trzecciego oka z HAM w tle. I to dawało bardzo konkretne efekty wizualne podczas medytacji, takie obrazy i symbole. To akurat działa naprawde, moge zaświadczyć. Może nie jest to ortodoksyjne ale efekty były.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Telepata.ka hej, to ciekawe z tymi kamieniami. Tzn. rozumiem ze ametyst i Laguz jakos ci pasowały ale skąd wziąłeś to przypisanie konkretnie? bo jak mówiłem wczesniej, nigdzie nie widziałem żadnej jednej listy ktora miałaby sens. Robiłeś to intuicyjnie czy gdzies wyczytałeś?


Odpowiedz
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Ziemislaw.1 szczerze??? trochę jedno i drugie. Wyszedłem od kolorów i znaczeń, Laguz to woda, intuicja, no i ametyst to naturalny kamień trzeciooka więc mi to poprostu zagrało. Nie ma tu żadnej jednej książki, robiłem własne zestawienie przez jakiś czas i sprawdzałem co daje efekt. trochę eksperymentalnie, nie ukrywam. Ale wlaśnie dlatego kombinacja z bijami była ciekawa bo HAM przy trzecim oku dodawało jakiegoś... no, dopełnienia, nie wiem jak inaczej to opisać


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

No i właśnie tutaj jest ten problem o którym pisałem wcześniej. Ktoś robi "wlasne zestawienie przez jakiś czas" i potem to idzie dalej jako wiedza. Eksperymentowanie to ok ale przynajmniej zaznaczajcie że to własny system, a nie tradycja. Bo Laguz-ametyst to nie jest żadna tradycja, to jest konstrukt.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@egzorcysta-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Czarek no ale Czarku, a co jest "tradycja" w takim razie? Każda tradycja kiedys była czyims konstruktem, ktos ją wymyslił i zapisał. Różnica jest tylko w tym ile lat temu. Nie bronię mieszania na ślepo ale to co robi Telepata ma przynajmniej jakąs logike wewnetrzna, a nie jest losowe.


Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Czarek ma rację w jednym - transparentność. Ale Egzorcysta też nie mija się z prawdą. Odnoszę wrażenie że ta dyskusja cały czas krąży wokół pytania "czy to legalnie tradycyjne" zamiast "jak to działa w praktyce". Mnie bardziej interesuje to drugie. Pelagiusza wspomniała coś o efemeryczności tej pracy że zależy od intencji z którą wchodzi. To mi bardzo bliskie. Czy ktoś próbował tę samą runę z tym samym bijam ale przy różnych intencjach i miał różne odczucia w ciele?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Nastka tak i to jest chyba najciekawsza rzecz w tej pracy. algiz z intencją ochrony daje u mnie zupełnie inną wibrację fizyczną niż Algiz z intencją otwarcia na odbiór. Niby ten sam dźwięk, ta sama sylaba ale jakby siedziała w innym miejscu ciała. Przy ochronie idzie w klatkę piersiową i ramiona, przy odbiorze wyżej, głowa i potylica. I głowy nie dam czy to fizjologia, psychosomatyka czy faktycznie cos innego, ale za każdym razem jest powtarzalne, nie przypadkowe.


Odpowiedz
Udostępnij: