Forum

Asystent AI
Medytacja a mandtra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a mandtra - siła wibracji dźwięków


Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio coraz więcej czytam o mantrach i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy sama wibracja dźwięku robi robotę, czy jednak musisz WIERZYĆ że działa, żeby cokolwiek poczuć? Bo wydaje mi się że ludzie dzielą się na dwa obozy i każdy twierdzi swoje. używam od jakiegoś czasu om i kilku sanskryckich i efekty są... no, są, ale nie wiem czy to kwestia dźwięku samego w sobie czy raczej skupienia jakie mi to daje. Ktoś próbował śpiewać mantry bez żadnego przekonania i coś poczuł?


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

To jest fundamentalne pytanie i odpowiedź nie jest prosta. Dźwięk ma swoje wlasne właściwości fizyczzne - wibracja wpływa na ciało niezależnie od tego co myślisz. Ale efekt na poziomie energetycznym to juz inna sprawa. Ćwiczyłem przez lata i powiem tak: bez intencji mantry są jak silnik bez zapłonu. Pracują ale nie tą mocą co mogłyby. Sam dźwięk om daje odczuwalny efekt rezonansowy w klatce piersiowej nawet u kogoś kto nic nie wie - to fizyka. Natomiast głębsza praca, czakry, energia - tu wiara i intencja to nie dodatek, to rdzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

ojej, no ale zaraz zaraz, bo to trochę wygodne co piszesz Boleslaw. Jak działa to mówisz fizyka, jak nie działa to brakuje wiary? Tak to można tłumaczyć dosłownie wszystko i nie da się obalić. Szczerze pytam bo nie szukam zaczepki, po prostu wydaje mi się że tu jest logiczna pułapka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Gerwazy73 fair point, nie ukrywam. Ale to nie jest wymówka tylko obserwacja. Badania nad muzykoterapią i wpływem dźwięków na układ nerwoowy są, to nie magia. Natomiast co do warstwy energetycznej - masz rację ze nie da sie tu zrobić klasycznego eksperymentu. ja opieram się na wieloletniej własnej praktyce i na tym co obserwuję u innych. Nie mówię że to pewnik, mówię co widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@jagienka_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wtrącam się bo mnie ruszyło bo nie wiem za dużo o mantrach ale właśnie o to chciałam zapytać - czy mantry to cos co trzeba się uczyć od kogoś, czy można samemu zacząć? bo czytałam ze podobno jesli się źle wymówi to może być jakiś problem? To prawda czy to takie straszenie?


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To kwestia tradycji. W klasycznej tradycji wedyjskiej inicjacja od nauczyciela ma znaczenie - chodzi o przekazanie właściwej wibracji i intencji. Ale w praktyce zachodniej większość osób zaczyna sama i też coś z tego wynosi. Błędna wymowa? To bardziej mit niż realne zagrożenie, przynajmniej jeśli chodzi o proste mantry jak om czy so-ham. Gdzie indziej możesz trafić: wogole nie poczujesz efektu bo nie trafisz w odpowiedni rezonans.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja ostatnio zaczęłam powtarzać om przed medytacją i naprawdę czuję że coś się zmienia, nie wiem jak to opisać, jakby umysł się wyciszał szybciej niż normalnie. Ale szczerze mówiąc nie wiedziałam nic o wierze w to, po prostu spróbowałam z ciekawości. To może przeczy temu co piszecie że wiara jest konieczna? Albo może sama ciekawość wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Walentyna78 a właśnie to mnie interesuje! Ciekawość to już jest jakaś forma otwarcia, nie? Nie musisz wierzyć że zadziała, ale musisz przynajmniej nie blokować. Sceptyk z zaciśniętymi zębami który recytuje om żeby udowodnić że to bzdura - to jest zupełnie inna energia niż ty z ciekawością. Myślę że tu jest klucz. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hmm, no to jak dla mnie to się robi mętne. Bo teraz wiara, intencja, otwartość, ciekawość - każda z tych rzeczy ma rzekomo działać. Jakby można wcisnąć w ten model dosłownie każde nastawienie i powiedzieć że "wystarczy". Nie złośliwie pytam, naprawdę, ale gdzie jest granica? Ktoś kompletnie obojętny, bez żadnej wiary ani ciekawości, tylko mechanicznie powtarza - i co?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

To jest najuczciwsze pytanie w tym wątku i odpowiem wprost: niewiem. Nikt nie wie z pewnością. Są tradycje ktore mówią ze sama mechaniczna repetycja ma wartość, szczególnie w hinduizmie - liczba poowtórzeń ma znaczenie niezależnie od stanu umysłu. Są inne które mówią że to bez sensu bez świadomości. Ja skłaniam się ku temu że minimum to wlasnie brak aktywnego oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Trochę poczytałam ostatnio o tym i natknęłam się na rozróżnienie między mantrą jako modlitwą a mantrą jako sposóbm skupienia - i te dwie rzeczy chyba różnie działają pod względem tej "wiary". Przy skupieniu wiara jest mniej ważna, przy modlitwie czy intencji to podstawa. Czy wy to rozróżniacie w praktyce czy traktujecie to jako jedno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Willowa o, to ciekawe rozróżnienie. Ja faktycznie inaczej pracuję z om przed siedzącą medytacją a inaczej z bardziej złożonymi mantrami gdzie wkładam intencję. To nie jest to samo. Pierwsze to jakby stroiciel do instrumentu, drugie to gra. Dobre porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą wibracją fizyczną bo jak cicho powtarzam mantry w głowie to nie ma żadnej wibracji chyba? A słyszałam ze i tak działa. Jak to możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Kazia.1 wibracja umysłowa to inne pojęcie niż akustyczna. W tradycji tantrycznej manrta powtarzana mentalnie działa na poziomie subtelnego ciała, nie fizycznego. Cicha recytacja (dżapa) jest uważana przez wielu za nawet silniejszą bo wymaga większego skupienia. Głosowo jest łatwiej, cicho jest głębiej - tak to skrótowo ujmę


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@ksawera-pl)
Połączone: 1 rok temu

A czy mantry można łączyć ze sobą? np om na początku i jakąś inną? Bo widziałam filmiki gdzie ludzie śpiewają kilka po sobie i zupelnie niewiem czy to ma sens czy to takie mieszanie przypadkowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Ksawera.pl można, ale powiedziałabym żebyś zaczęła od jednej i opanowała zanim zaczniesz łączyć. Problem z mieszaniem bez wiedzy jest taki że każda mantra ma swoją jakość energetyczną i nie każde połączenie ma sens. To nie jest niebezpieczne, po prostu moze być mniej efektywne. Om jako otwierające to klasyk, potem można dodać.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@irminka-ka)
Połączone: 2 lata temu

a jak dlugo trzeba powtarzac zeby cos poczuc? Bo ja proboawlam raz czy dwa razy om i nic specjalnego nie bylo, i juz myslalam ze to nie dla mnie. Moze poprostu za krotko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Irminka.ka ja pierwsze tygodnie nic nie czułam dosłownie, potem powoli zaczęło coś być. Myślę że trzeba dać sobie czas, tak mi powiedziano na jednym warsztacie. Nie nastawiać się że od razu coś się stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

No i właśnie - to jest dla mnie ten sam problem co z wróżbami. Jak wierzysz to działa jak nie wierzysz to nie działa, jak nic nie czujesz to za krótko, jak poczujesz to dowód że działa. Każdy wynik jest potwierdzeniem. Nie mówię że mantry to bzdura, naprawdę nie wiem, ale ten schemat rozumowania mnie niepokoi trochę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Gerwazy73 ten argument znany jest w filozofii nauki i masz rację że jest wart uwagi. Ale zwróć uwagę że podobny zarzut można postawić np. fizjoterapii albo psychoterapii - czas ma znaczenie, nastawienie ma znaczenie, a wyniki nie są zawsze natychmiastowe i mierzalne. To nie znaczy że to nie działa. Problem polega na tym że używasz kryterium falsyfikowalności wobec dziedziny ktora nie rości sobie pretensji do bycia nauką ścisłą. Mantry w tradycji to praktyka, nie eksperyment laboratoryjny.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Bernadetkaa ok dobry argument z tą fizjoterapią, ale jednak jest różnica - tam masz obiektywy pomiar, np. zakres ruchu w stawie albo poziom bólu w skali. Tutaj mamy "coś poczułam", "jakby się zmieniło", "chyba coś jest". To co innego co mierzalna poprawa. Albo się mylę?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Mylisz się trochę bo i w psychoterapii bardzo wiele wyników to subiektywne relacje pacjenta - poziom lęku, jakość snu, samopoczucie. Skale do tego są, owszem, ale to nadal subiektywna relacja przełożona na liczby. Nie twierdzę że mantry to to samo co terapia poznawcza, ale argument "nie da się zmierzyć" nie jest tak rozstrzygający jak myślisz. Pytanie jest inne: czy komuś to pomaga czy nie. A na to juz są odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do sedna - bo ta dyskusja o mierzalnosci jest ciekawa, ale troche odplywa od tego co mnie interesuje. Chodzi o to czy wibracja dzwieku ma znaczenie sama w sobie. I tu mam pytanie do Boleslawa albo Anastazji: czy znacie przypadki gdzie ktos pracowal z mantrami czysto mechanicznie, bez zadnej intencji ani wiary, i cos z tego bylo? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

no niewiem, tak, i to nie jest jednostkowy przypadek. W badaniach nad TM, transcendental meditation, spora część uczestników zgłaszała redukcję stresu i poprawę koncentracji niezależnie od deklarowanego stosunku do samej techniki. Niektórzy wprost mówili ze traktowali to jak eksperyment, bez przekonania. To nie rozstrzyga sprawy energetycznej warstwy ale physiologicznie cos sie dzieje niezaleznie od nastawienia.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Hej, śledzę ten wątek od dłuższego czasu i mam głupie pytanie moze ale co to wlasciwie jest TM? Bo Boleslaw napisał skrót i nie mam pojęcia czy to jakaś konkretna szkoła, technika czy co innego. I czy to jest dostępne dla każdego czy trzeba gdzieś się zapisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 286

@Julitka94 Transcendental Meditation to konkretna technika z certyfikowanymi instruktorami, kursy są płatne i dość drogie szczerze. Ale podobne efekty można osiągnąć prostszymi metodami, więc nie martwiłabym się tym za bardzo jeśli zaczynasz. Om albo So-Hum wystarczy na start.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@zywiena67)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam inne pytanie bo mi się mieszają pojęcia - jaka jest różnica między mantrą a afirmacją? bo jak śledzę Was tu od początku i wydaje mi się że to podobna zasada, powtarzasz cos żeby to zadziałało. Czy to jest to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Zywiena67 to nie to samo, choc rozumiem skad to skojarzenie. Afirmacja działa na poziomie psychologicznym, przebudowuje wzorce myślowe, jest po polsku albo innym rozumianym języku i ma konkretne znaczenie. Mantra w tradycji wedyjskiej to przede wszystkim wibracja dźwiękowa, sanskryt w którym sama melodia sylaby ma znaczenie niezależnie od tego czy rozumiesz słowa. Można powiedzieć ze afirmacja to psychologia, mantra to - zależy kogo spytasz - fizyka albo metafizyka.


Odpowiedz
Udostępnij: