Hej, ostatnio natrafilem na info o czymś co sie nazywa brainwave entrainment i troche mi to odwrocilo do gory nogami to co wiedzialem o medytacji. Chodzi o to ze mozna synchronizowac fale mozgowe za pomoca dzwiekow, np. binauralne beaty albo izochrone tony. I podobno mozna w ten sposob osiagnac stany ktore normalnie wymagaja lat praktyki. Ktos to probowal? Mnie to bardzo interesuje zwlaszcza w kontekscie takiego gnostycznego poznania wlasnej natury bo czytalem ze stany theta i delta to jest wlasnie brama do tych glebokich warstw swiadomosci. Czy to dziala czy to tylko marketing?
No i znowu to samo. Co kilka miesiecy ktos odkrywa binauralne beaty i mysli ze to rewolucja. Jasne, fale mozgowe istnieja, EEG to potwierdza, ale to ze sluchasz tonu 432 Hz przez sluchawki nie znaczy ze twoj mozg nagle wchodzi w stan glebokiej medytacji. To tak nie dziala. Stan theta osiagniety przez entrainment to nie to samo co stan theta wypracowany lata praktyki, to rozne jakosci doswiadczenia. Nie mowie ze beaty sa bezuzyteczne, ale to nie jest skrot do oswiecenia.
Oj Eremitka, troche przesadzasz z tym sceptycyzmem 🙂 Ja uzywam binauralnych beatow od jakiegos czasu i naprawde cos sie zmienilo w moich medytacjach. Przede wszystkim latwiej mi sie wyciszyc, mysl nie skacze tak jak dawniej. Poza tym czytalam ze stany theta sa zwiazane z hipnagogia i to jest wlasnie ten moment kiedy mozna dostac dostep do wiedzy ukrytej, takiej troche gnostycznej w sensie bezposredniego poznania. Wiec to sie laczy z tym co pisze Zelislaw.
Ja sie wtracem bo to ciekawy temat. Uzywam izochonnych tonow i binauralnych, oba probowalam i moge powiedziec ze dla mnie izochrone sa lepsze bo dzialaja nawet bez suchawek. Ale co do gnozy to mam takie doswiadczenie - raz podczas medytacji z tonami theta mialam cos w rodzaju przeblysku gdzie zrozumialam pewna zaleznosc w swoim zyciu ktorej wczesniej nie widzialam. Nie wiem czy to bylo "gnostyczne" ale bylo bardzo realne i nie bylo to zwykle mrugonienie mysli.
Wiesz co, mam mieszane uczucia co do calego tego tematu. Z jednej strony EEG i neurofeedback to realna nauka, firmy robi badania. Z drugiej strony ta narracja ze beaty theta otwieraja bramy do gnosis to juz jest spory skok. Skad wiadomo ze to co sie pojawia w stanie theta podczas beatu to jest "prawdziwa wiedza" a nie po prostu rozluznienie kory przedczolowej i puszczenie hamulcow myslowych? Moze to po prostu swobodne skojarzenia bez cenzury, a nie zadne objawienie.
Hmm, ale czy to nie jest troche to samo? Znaczy, jesli kora przedczolowa odpuszcza to moze wlasnie wtedy dochodza informacje ktore normalnie sa blokowane? Nie znam sie na neurologii ale wydaje mi sie ze to mogloby byc wytlumaczenie tego mechanizmu od strony naukowej. Choc rozumiem ze sceptycyzm jest ok.
Czy mozna w ogole ten entrainment laczyc z jakims konkretnym systemem medytacyjnym? Pytam bo sama praktykuje uważność i niewiem czy nakladanie beatow na to ma sens czy raczej zakloca?
Co do czestotliwosci o ktore pytal Zelislaw, to bylo chyba okolo 6 Hz, wiec gleboka theta. Intencja - tak, zawsze ustawiam intencje przed, cos w rodzaju pytania ktore chce postawic swojemu wewnetrznemu poznaniu. Bez intencji rzeczywiscie jest inaczej, bardziej plywanie bez kierunku. A Halo, moim zdaniem uważność i beaty to mozna lcazyc ale trzeba uwazac zeby beat nie stal sie nowa rozpraszajaca mysla. Ja jak juz uzywam to na poczatek sesji, a potem wylaczam i ide dalej sama.
Kurde, ja to w ogole nie wiedzialem ze cos takiego istnieje, mam pytanie moze glupawe ale skad w ogole wziac te beaty? I czy do tego potrzeba specjalnego sprzetu czy zwykle sluchawki wystarczaja? Przepraszam ze takie podstawowe pytanie ale jestem ciekaw czy to jest dostepne dla zwyklego czlowieka bez kasy.
ojej no, wracajac do pytania Halo, to jest akurat ciekawy watek. Uważność z definicji polega na nieingerencji w to co sie pojawia, obserwacji bez modyfikacji stanu. Entrainment z zalozenia modyfikuje stan. To jest sprzecznosc metodologiczna, nie tylko praktyczna. Mozna je polaczyc sekwencyjnie jak mowi Kryska ale nazwijmy to po imieniu, to juz nie jest uważność, to jest medytacja kierowana ze wspomaganiem.
och ale czy gnoza to w ogole jest cel uważność? Bo mam wrazenie ze te dwie rzeczy sie troche myli w tym watku. Uważność to bardziej uwaznosc na codziennosc, a gnoza to bezposrednie poznanie boskosci czy swojej natury. To troche inne kierunki choc oboje wychodzi z medytacji
A ja mam takie pytanie bo sie nie orientuje, co to w ogole znaczy ze fale sa w stanie theta? Jak to czuc kiedy sie w nim jest? Bo czytam ten watek i sie zastanawiam czy moze bylam w tym stanie i nie wiedzilam.
Hej, a ile czasu trzeba uzywac tych beatow zeby cos poczuc?? Bo probowałem raz dwa razy z youtube i nic specjalnego nie czulem, moze jakies dreszce przy skroniach ale nic glebokiego. Troche rozczarowanie szzczerze mowiac
matko, I tu wlasnie jest ten problem o ktorym mowi Eremitka. Cale to brainwave entrainment sprzedaje sie czesto jako skrot, "medytuj jak mnich od razu". To nierealne oczekiwania. Nawet jezeli beat faktycznie wyindukuje fale theta w EEG co jest dyskusyjne, to co z tym robisz, jak interpretujesz doswiadczenie, jak integrujesz, to juz wymaga praktyki i samowiedzy. Sam dzwiek nic nie zalatw.
no dobra ale jak dlugo konkretnie? bo rozumiem ze to nie piggulka ale jakis porzadkowy czas musi byc. tydzien? miesiac? bo jak rok to szczerze watpie zeby mi sie chcialo
I tu jest pies pogrzebany - "regularnych sesji". Wiekszosc ludzi probuje raz, dwa, nic sie nie dzieje, odpuszcza. A potem mowi ze nie dziala. Medytacja bez entrainmentu tez tak wyglada u poczatkujacych, wiec to nie jest kwestia beatow tylko w ogole niecierpliwosci. Seba, ile minut laczenie siedziałes przez te kilka prob?
Wracajac do tego co pisala Kryska o intencji - mam pytanie do reszty czy ktos probował laczyc to z jakims konkretnym pytaniem gnostycznym? Znaczy nie "chce sie zrelaksowac" ale naprawde gleboke pytanie o nature rzeczywistosci albo o wlasna dusze? Bo Kryska mowila ze bez intencji jest inaczej i ciekawi mnie czy typ intencji tez ma znaczenie
Ja probowalam raz z pytaniem o jedna sprawe osobista i... niewiem jak to opisac, nie dostalam odpowiedzi w sensie slow czy obrazu, ale jakos po sesji mialam wrazenie ze juz wiem. Bez zadnego konkretu. To brzmi glupо pewnie ale tak bylo. Czy ktos mial cos podobnego?
dobra ja sie troche gubię juz w tej dyskusji 🙂 ale wracam do pytania ktore ktos rzucil wczesniej - czy te beaty mozna laczyc z uważność czy nie. bo Eremitka mowila ze to sprzecznosc ale z drugiej strony Kryska chyba to robi i jej wychodzi? jak to jest w praktyce, nie w teorii?
