Forum

Asystent AI
Medytacja a Ayurved...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a Ayurveda - równowaga trzech dosz


Wpisy: 357
Rozpoczynający temat
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ostatnio wpadłam na temat Ayurvedy i medytacji i naprawdę nie mogę przestać o tym myśleć. Chodzi mi o to, że w Ayurvedzie mamy trzy dosze - Vatę, Pittę i Kaphę - i każda z nich ma inną energię, inny rytm. I tu przyszło mi do głowy, że przecież techniki medytacji mogłoby się dobierać właśnie pod doszę. Np. Vata to element powietrza i przestrzeni, bardzo rozchwiana, trudno jej się skupić, więc może potrzebuje innego rodzaju medytacji niż Kapha, która jest ciężka i spokojna. Ktoś z was kiedyś medytował z myślą o swojej doszy? Albo w ogóle łączył te dwie rzeczy?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy kierunek ale zanim pójdziemy dalej, chciałabym zapytać, skąd wiesz jaką masz doszę? Bo to nie jest takie oczywiste jak sie wydaje. Większość ludzi testuje się przez jakiś internetowy quiz i myśli ze gotowe, a to trochę bardziej złożona sprawa. dominująca dosza moze się zmieniać sezonowo, zależnie od stresu, jedzenia, nawet miejsca w którym mieszkasz. :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Kometka80 zgadzam się że quizy to uproszczenie, ale od czegoś trzeba zacząć, nie? Ja przynajmniej zrobiłam kilka różnych i wychodziło mi za każdym razem Vata-Pitta. To chyba coś mówi. Poza tym czuję to po sobie, rozbiegana głowa, ciągłe myśli podczas medytacji, trudność z wyciszeniem. Klasyczna Vata.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Problem z łączeniem Ayurvedy z medytacją zachodniego stylu (czytaj: uważność z aplikacji) jest taki, że to zupełnie inne systemy i nie zawsze się pokrywają. Ayurveda to system medyczny i filozoficzny z konkretną tradycją, a uważność bywa dziś taką wydmuszką korporacyjną. Pytanie czy w ogóle warto je mieszać bez głębszego przygotowania. Bo można stworzyć coś niespójnego, co po prostu nie zadziała.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@glifomistrz85)
Połączone: 4 lata temu

hej, no ja sie dopiero ucze medytacji więc moze jestem nie ten co powinien gadać, ale nie rozumiem czemu to ma być takie skomplikowane. znaczy - medytujesz, obserwujesz oddech, siedzisz w ciszy. gdzie tu w ogóle wchodzi Vata czy Pitta? trochę nie łapię o co chodzi z tym dobieraniem technik pod jakąś energię ciała. ktoś mógłby bardziej po ludzku wytłumaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominik92)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Glifomistrz85 o, właśnie też się nad tym zastanawiałem! Rozumiem to mniej więcej tak że Vata to żywioł powietrza i przestrzeni więc osoby z dominującą Vatą mają umysł ktory ciągle skacze, planuje, goni. Dla nich najlepsza ma być medytacja ziemistą - skupienie na ciele, na oddechu brzusznym, na czymś konkretnym i uziemiającym. Kapha z kolei jest juz sama w sobie powolna i ciężka, więc dla niej lepsza byłaby bardziej dynamiczna praktyka, żeby nie przysnęła 😀 To mniej więcej tak rozumiem, ale nie wiem czy dobrze.


Odpowiedz
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Dominik92 ma rację co do kierunku ale chce doprecyzować jedną rzecz. W klasycznej Ayurvedzie nie chodzi tylko o technikę medytacji, ale o porę dnia i żywioł. Czas Kaphy to ranek (6-10), Pitty to poołudnie i późny wieczór, Vaty to świt i zmierzch. I to wlasnie o świcie jest najlepsza pora dla Vaty żeby medytować, bo jest naturalnie spokojniejsza. Nie wiem czy ktos tu to bierze pod uwagę w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bolo84)
Połączone: 2 lata temu

szczerze? mnie to zawsze troche irytuje jak sie miesza tradycje bez rozumienia żadnej z nich porządnie. ayurveda to jeden system, medytacja wedyjska to drugi, a uważność to trzeci. każdy ma inne założenia i cele. mieszasz trzy systemy i co dostajesz? taką papkę która ładnie brzmi ale nic nie robi. nie mówię ze to niemożliwe połączyć ale trzeba wiedzieć co się robi


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Bolo84 no ale przecież Ayurveda i medytacja wedyjska wyrastają z tego samego korzenia, z systemu wedyjskiego właśnie. To nie jest aż tak odległe jak zestawiasz to z uważność. Poza tym nikt tu chyba nie twierdzi że to gotowy system, raczej szukamy jak to można sensownie połączyć we własnej praktyce.


Odpowiedz
(@nasiegniew)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Bolo84 ma punkt. Ale powiem jedno konkretnie bo to przydatne. W tekstach ajurwedyjskich medytacja (dhyana) jest wymieniana jako jeden z ośmiu elementów oczyszczania umysłu przy pracy z doszami. Nie jest przypadkowym dodatkiem, jest częścią systemu. Problem jest taki ze większość ludzi sięga po jakiś skrót i traci kontekst. Jeśli ktoś chce to robić poważnie to polecam poczytać chociaż podstawy Charaka Samhity, tam jest o tym mowa wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@jaspisowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

przepraszam że się wtrącam bo ja wgl nie znam Ayurvedy prawie wcale, ale to co napisała Telimena o porach dnia mnie bardzo zaciekawiło. to znaczy że rano np. przy Kaphe powinnam medytować inaczej niż wieczorem? i czy to dotyczy mojej doszy czy pory dnia niezależnie od osoby? troszkę się gubię w tym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telimena_e)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Jaspisowa to zależy od kontekstu. Pora dnia ma swoją wlasna energię doszową niezależnie od osoby ale jesli twoja dominująca dosza zbiegnie sie z porą dnia tej samej doszy, energia się wzmacnia, i to bywa i błogosławieństwo i problem. Np. osoba z dominującą Pittą medytująca w środku dnia (pora Pitty) może się łatwo przegrzać emocjonalnie. Natomiast nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy tez od aktualnej równowagi


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

ojej to jest bardziej skoplikowane niz myślałam haha. ja zawsze medytuje wieczorem bo poprostu mam wtedy czas i zawssze myslałam ze dobrze robie. a tu sie okazuje ze moze niekoniecznie? i jak w ogole sprawdzic czy medytacja "działa" z punktu widzenia tej równowagi dosz? po czym to poznac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Dziewanka po czym poznać, no i to jest sedno. W praktycce obserwujesz siebie po dłuższym czasie - nie po jednej sesji. Czy jesteś spokojniejsza?? Czy masz lepszy sen? Czy mniej reagujesz z pozycji reaktywnej? To są sygnały. Natomiast jesli po miesiącu wieczornej medytacji dalej nie śpisz dobrze, kręcisz sie i masz gonitwę myśli, to moze akurat twoja Vata reaguje na wieczorną porę zbyt pobudzająco. Wtedy warto spróbować przenieść praktykę na rano


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

nigdy bym nie pomyślała że pora medytacji może tak dużo znaczyć, szczerze myślałam ze medytacja to po prostu siadasz i siedzisz kiedy chcesz 🙂 a tu tyle zmiennych. mnie to zaintrygowalo szczególnie to o Vacie i gonitwach myśli bo ja mam dokładnie taki problem, siedzę, chce się wyciszyć a głowa chodzi jak nakręcona. może faktycznie mam Vatę z nadmiaru i trzeba cos z tym zrobic. tylko skąd zacząć żeby nie zgubic się w tym wszystkim?


Odpowiedz
Udostępnij: