Forum

Asystent AI
Zaklęcia pod wpływe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zaklęcia pod wpływem zmęczenia - czy działa to w ogóle?


Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę dziś nad notatkami i wróciłam myślami do jednej rzeczy, która od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju. Czy ktoś z was próbował pracować z zaklęciami będąc naprawdę zmęczoną? Nie mówię o lekkim niedoborze snu, tylko o tym stanie, kiedy głowa pracuje na zwolnionych obrotach, a skupienie się na czymkolwiek to wysiłek. Bo z jednej strony czytałam, że w takiej chwili granica między świadomością a czymś głębszym może być cieńsza - trochę jak przed zaśnięciem, kiedy myśli zaczynają żyć własnym życiem. Ale z drugiej strony wydaje mi się, że intencja jest w tym wszystkim kluczowa, a zmęczony umysł to umysł rozkojarzony. I nie wiem, który argument bardziej do mnie trafia. Macie jakieś doświadczenia z tym?


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To jest akurat temat, przy którym różne szkoły kompletnie się rozjeżdżają. W tradycjach ceremonialnych liczy się precyzja - musisz wiedzieć, co robisz, po co i mieć nad tym kontrolę. Zmęczenie to wróg, bo gubi słowa, gubi wizualizację. Ale już na przykład w praktykach transowych albo szamańskich celowo wprowadza się stany osłabionej kontroli, bo chodzi o to, żeby umysł analityczny trochę odpuścił. Więc pytanie brzmi właściwie: czym ty pracujesz na co dzień i jaki typ skupienia ten styl wymaga?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Mam inne zdanie. Stan zmęczenia to nie jest żaden 'cienki woal' - to po prostu rozproszenie, które sprawia, że zaklęcie jest jak wysłanie listu bez adresu. Można oczywiście tłumaczyć, że przez stan półsenny dotykamy głębszych poziomów, ale to brzmi dla mnie jak próba usprawiedliwienia bylejakości. Intensywność intencji i precyzja wyobraźni - to są rzeczy, które zaklęcie albo uruchamiają, albo nie. A obydwie drastycznie spadają przy zmęczeniu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Gustlik71 Ale czy precyzja to jedyna droga? Bo jeśli tak, to wychodzi na to, że np. trans rytmiczny czy bębnienie do czegokolwiek nie służy - a jednak jest używane od tysięcy lat. Myślę, że tutaj myli się dwa różne mechanizmy. Jeden to precyzja rytuału ceremonialnego, drugi to porzucenie kontroli w celu otwarcia się na coś innego. To nie jest 'bylejakość', to inny rodzaj pracy.


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Fiolkowa58 Trans rytmiczny to świadome wejście w określony stan. To nie jest zmęczenie po dwunastogodzinnej zmianie. To ogromna różnica - w jednym przypadku sam decydujesz, że otwierasz pewien kanał, w drugim po prostu twój mózg ma za mało zasobów. Nie wrzucałbym tego do jednego worka.


Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Gustlik71 Dobry punkt, Gustlik. Ale zastanawiam się, czy to wyczerpanie zawsze musi być przypadkowe. Znaczy - czy ktoś z was próbował celowo pracować późno w nocy, po kilku godzinach medytacji, właśnie żeby wprowadzić się w stan bliski temu granicznemu? W tradycji nordyckiej zdarzały się praktyki z celowym pozbawieniem snu jako elementem przygotowania. Nie mówię, że to zdrowe, ale byłoby niespójne mówić, że zmęczenie zawsze przeszkadza.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Kupalo95 Właśnie to mnie też zastanawia. Bo rozumiem argument Gustlika o rozproszeniu, ale jak sięgam do różnych źródeł, to niedobór snu faktycznie zmienia aktywność kory przedczołowej - ta część mózgu, która odpowiada za racjonalne myślenie i autokorektę, trochę odpuszcza. Niektórzy twierdzą, że wtedy łatwiej wejść w stan hipnagogiczny, czyli ten półprzytomny próg przed snem. Tylko pytanie, czy w tym stanie w ogóle możesz utrzymać intencję na tyle długo, żeby coś z tego było.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero zaczynam się w tym rozeznawać - ale co to znaczy 'utrzymać intencję'? Chodzi o to, że cały czas w głowie powtarzasz, czego chcesz? Czy to jest coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Novella93 Dobre pytanie, bo to słowo bywa nadużywane. Intencja to nie jest mantra w kółko. To raczej pewność co do celu, emocja z tym związana i - co ważne - skupienie bez wewnętrznego komentarza typu 'czy to w ogóle działa'. Ten ostatni element jest chyba najtrudniejszy i właśnie przy zmęczeniu ten komentarz albo całkowicie milknie, albo jest zbyt głośny. Zależy od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie do Lady albo do Gustlika - bo skoro mówimy o intencji i skupieniu, to jak wy rozróżniacie moment, kiedy jesteście gotowe do pracy, a kiedy nie? Macie jakiś własny test albo sygnał z ciała? Bo mi się wydaje, że samo zmęczenie to zbyt ogólna kategoria. Można być fizycznie wykończoną, ale mentalnie zupełnie klarowną po 20 minutach relaksu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Uwarowit Dokładnie o to chodzi. Zmęczenie fizyczne i zmęczenie mentalne to dwie różne sprawy. Po ciężkim dniu, gdzie siedziałam przy komputerze osiem godzin, moje ciało jest twarde jak deska, ale głowa bywa zadziwiająco spokojna. I odwrotnie - po dniu pełnym emocji mogę być ruchoma, ale w środku totalny chaos. Pierwsze z tych stanów jest dla mnie pracowalne, drugie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A ja się zastanawiam, bo słyszałam gdzieś, że czarne przedmioty w rytuałach wzmacniają moc, bo 'pochłaniają energię'. I teraz sobie myślę - czy to znaczy, że przy zmęczeniu czarne świece albo czarny kamień mogą jakoś zastąpić brak skupienia? Przepraszam jeśli pytanie jest głupie, ale coś mi tu nie pasuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Celinka To nie jest głupie pytanie, ale skąd w ogóle wziął się ten pomysł, że czerń 'pochłania energię' i że to ma być jakiś bonus przy pracy? Bo to brzmi jak uproszczenie, które gdzieś po drodze zgubilo kontekst. Czarne przedmioty w magii mają różne role w zależności od tradycji - ochrona, wchłanianie niepożądanych wpływów, praca z cieniem - ale żadna z tych ról nie jest zamiennikiem skupienia ani intencji. To by było jak mówić, że nóż kuchenny sam pokroi warzywa.


Odpowiedz
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Sugilitka No właśnie, dzięki że to powiedziałaś. Bo trochę nabrałam się na te opisy w sieci, gdzie pisali o 'pochłanianiu negatywnej energii' i jakoś z tego wyciągnęłam błędne wnioski. Ale wracając do tematu - znaczy się zaklęcie przy zmęczeniu to bez szans, bez względu na to co się użyje?


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Celinka 'bez szans' to za mocne słowa. Ale zależy też od tego, co rozumiesz przez zaklęcie. Jeśli to jest coś, co działa na zasadzie precyzyjnego rytuału z konkretną sekwencją działań i słów - zmęczenie ci zaszkodzi. Jeśli to jest bardziej intuicyjne działanie, coś bliżej modlitwy czy silnego życzenia - może właśnie brak nadmiernej kontroli nie będzie przeszkodą. Tylko wtedy i tak wróci pytanie, czy to 'zaklęcie' czy po prostu silne pragnienie.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Celinka No i tu jest ten problem, bo ta granica jest naprawdę płynna. W moich notatkach mam całą stronę poświęconą temu, gdzie kończy się autohipnoza, a zaczyna coś, co można nazwać pracą magiczną. I do dziś nie umiem tego rozróżnić. Ale wracając do czarnych przedmiotów, bo Celinka poruszyła ciekawy wątek - skąd w ogóle ten stereotyp, że czerń to albo zło albo supermoce do pochłaniania? Jakby ktoś podzielił przedmioty magiczne na 'jasne' i 'ciemne' i ludziom weszło to głęboko w głowę.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę stare uproszczenie. W runach np. nie ma podziału na jasne i ciemne runy - każda runa ma swój pełny zakres działania, który zależy od kontekstu. Hagalaz może być destrukcyjna albo oczyszczająca. To samo z kolorem - czerń w wielu tradycjach jest kolorem ziemi, nocy, ukrycia, nie 'zła'. Ale gdzieś w kulturze popularnej ten podział się utrwalił i teraz ludzie kupują czarne świece myśląc, że to do 'mrocznych rzeczy'.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącam, ale jak czytam o czarnych świecach i mrocznych rzeczach, to mi się trochę robi nieswojo. Znaczy, czy przy pracy z takimi przedmiotami nie ma ryzyka, że coś się odwróci? Pytam serio, bo słyszałam, że czarna magia wraca trzykrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Jagusia To przekonanie pochodzi głównie z Wicca i zasady trojga - i jest specyficzne dla tej tradycji, nie dla magii w ogóle. Poza tym 'czarna magia' to kolejny termin, który znaczy różne rzeczy w różnych ustach. Czarna świeca sama w sobie nie jest 'czarną magią' - to kawałek wosku. Intencja, z którą pracujesz, ma znacznie większy wpływ niż kolor świecy. Ktoś może zapalić białą świecę z bardzo nieczystymi intencjami.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. I to nas właściwie prowadzi z powrotem do tematu wątku, bo ta sama zasada działa przy zmęczeniu. Intencja przy zmęczeniu jest rozmyta, nie dlatego, że masz czarny przedmiot na stole, ale dlatego, że twój umysł nie jest w stanie jej utrzymać w stabilnej formie. To jest ten rzeczywisty problem, a nie kolor czegokolwiek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Uwarowit Dobra, ale wracając do tego co powiedział Uwarowit - że intencja przy zmęczeniu jest rozmyta - to czy ktoś próbował jakoś to naprawić? Znaczy, jest jakiś sposób żeby 'oczyścić głowę' na tyle szybko, że można jednak coś zrobić, czy po prostu odpuszczasz i idziesz spać?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Jagusia Zależy od rodzaju zmęczenia, o czym już Fiolkowa pisała. Ja mam taki zwyczaj, że zanim cokolwiek zacznę, siedzę przez chwilę bez myślenia o niczym konkretnym. Nie medytacja z zasadami, po prostu cisza. Jeśli po pięciu minutach moja głowa nadal gada sama ze sobą - odkładam wszystko na inny dzień. Naprawdę nie ma co się zmuszać.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli nie masz pięciu minut ciszy w środku tygodnia, bo wokół cały czas coś się dzieje? Pytam serio, bo mam wrażenie, że to jest luksus dla ludzi, którzy żyją w spokojnym miejscu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Celinka To jest właściwe pytanie. Ja przez długi czas mieszkałam w bloku z cienkimi ścianami i serio - cisza zewnętrzna to zupełnie coś innego niż wewnętrzna. Nauczyłam się w końcu pracować z hałasem w tle, bo inaczej nigdy bym nic nie zrobiła. Ale to jest coś, co przychodzi z czasem, a nie coś, co możesz sobie po prostu zadekretować.


Odpowiedz
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Celinka Właśnie, ten hypnagogic state to ciekawy trop. Ale wróćmy na chwilę do czarnych przedmiotów, bo Celinka podniosła to wcześniej i nie do końca to domknęliśmy. Rozumiem, że czerń nie jest sama w sobie żadnym 'wzmacniaczem', ale czy w tym konkretnym kontekście - zmęczenie, rozluźniona kontrola - czarny przedmiot mógłby działać jako jakiś punkt skupienia dla uwagi? Coś co zatrzymuje wzrok i przez to pomaga skupić resztę?


Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Uwarowit To jest sensowne pytanie i tak, przedmiot jako punkt skupienia to realna technika. Ale to działa z każdym przedmiotem, nie tylko czarnym. Świeca, kamień, rysunek - chodzi o to, żeby dać oczom i uwadze jeden punkt zamiast rozpraszać się na całe otoczenie. Czerń może być tu pomocna, bo jest neutralna wizualnie - nie przyciąga zbędnych skojarzeń jak np. świecący kryształ. Ale to jest efekt psychologiczny, nie żadna właściwość koloru jako takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

No i tu wychodzi kolejna warstwa tematu - bo zmęczenie to nie tylko mózg i intencja. To też ciało. W tradycji nordyckiej seiðr był praktykowany po długich przygotowaniach, które celowo wyczerpywały wykonawcę fizycznie, żeby wyjść poza zwykłą kontrolę umysłu. Ale to jest zupełnie inny model niż 'jestem zmęczony po pracy, może coś zrobię'. Ktoś wie, czy w innych tradycjach jest podobny mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Kupalo95 W szamanizmie syberyjskim też jest coś podobnego - wielogodzinne bębnienie, post, deprywacja snu jako celowe wejście w stan odmiennej świadomości. Ale kluczowe słowo to 'celowe'. I co ważne, szaman który to robił, był do tego przygotowany latami i wiedział, co robi z tym stanem po wejściu. To nie jest improvizacja. Więc twoje pytanie jest zasadne, ale odpowiedź raczej potwierdza to, co Gustlik mówił wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to miałem na myśli. Mam wrażenie, że w tej dyskusji trochę mieszamy dwa scenariusze - świadome użycie stanu granicznego jako techniki, i przypadkowe zmęczenie z dnia codziennego. Pierwsze może mieć sens w odpowiednim kontekście. Drugie to po prostu brak gotowości. I nie rozumiem, czemu to jest kontrowersyjne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Gustlik71 Nie jest kontrowersyjne, ale jest niekompletne. Bo co z sytuacjami, gdzie zmęczenie nie było zaplanowane, a coś się jednak wydarzyło? Masz jakiś model na to, czy po prostu to odrzucasz jako zbieg okoliczności?


Odpowiedz
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Fiolkowa58 Zbiegi okoliczności zdarzają się częściej niż lubimy przyznawać. Ale słucham - co konkretnie miałaś na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Raz robiłam coś bardzo spontanicznie, późno w nocy, po całym dniu bez odpoczynku. Nie był to żaden skomplikowany rytuał, bardziej skupienie się na jednej rzeczy i pewne działanie z tym związane. I coś, na czym mi zależało, potoczyło się w kierunku, który trudno mi wytłumaczyć samym przypadkiem. Nie twierdzę, że zmęczenie mi pomogło. Ale nie przeszkodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten typ historii, który mnie nie daje spokoju. Bo słyszę go od różnych osób i zawsze pojawia się ta sama struktura - brak przygotowania, brak rytuału, działanie z potrzeby chwili, i efekt który wydaje się zbyt dopasowany żeby był losowy. Nie mam na to dobrego wyjaśnienia, ale zbierałam takie przypadki w notatkach i jest ich za dużo żeby po prostu machać ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy jest możliwe, że właśnie brak kontroli umysłu w zmęczeniu sprawia, że intencja idzie 'czystsza', bo nie ma tego wewnętrznego głosu, który ciągle pyta 'czy to w ogóle działa'? Przepraszam jeśli to brzmi dziwnie, ale coś mnie w tym ciągnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Novella93 Nie brzmi dziwnie, to jest właściwie jedna z poważniejszych hipotez w tym temacie. Część praktykujących uważa, że analityczny umysł jest przeszkodą, nie pomocą. Problem w tym, że przy zmęczeniu nie tylko ten głos milknie - milknie też zdolność do utrzymania kierunku. Więc może intencja jest 'czystsza', ale też bardziej nieuchwytna. To trochę jak strzelać bez celownika.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę do dyskusji, bo to mnie ciekawi od strony medytacji. Znam coś, co się nazywa hypnagogic state - ten moment tuż przed zaśnięciem, kiedy pojawiają się obrazy i dźwięki, ale jeszcze jesteś świadomy. Niektórzy ludzie celowo ćwiczą zatrzymywanie się w tym miejscu właśnie po to, żeby pracować w tym stanie. To jest zmęczenie, ale kontrolowane. Czy ktoś z was próbował czegoś podobnego pod kątem pracy magicznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Gerwazy00 Próbowałem i jest to naprawdę trudne do utrzymania. Wyślizgujesz się w sen zanim zdążysz cokolwiek zrobić. Ale kilka razy udało mi się zatrzymać w tym miejscu na dłużej i to jest bardzo specyficzne - wizje są żywe i masz wrażenie, że coś się 'otwiera'. Czy to magia? Nie wiem. Czy to coś innego niż normalny stan świadomości? Zdecydowanie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to teraz rozumiem dużo lepiej niż na początku tej rozmowy. Czyli ten cały mit o czarnych przedmiotach 'pochłaniających energię' to jest trochę jak mówienie, że szklanka wody 'wchłania intencję' - może i działa jako nośnik skupienia, ale nie dlatego że ma jakieś specjalne właściwości fizyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Hm, nie do końca bym to tak spłaszczyła. Czarne kamienie, jak obsydian albo turmalin, mają jednak swoją specyfikę w litoterapii i w praktyce - obsydian jest używany od tysięcy lat jako lustro do scryingu właśnie dlatego, że pochłania światło. To nie jest przypadek. Więc może to nie jest 'pochłanianie energii' w sensie metaforycznym, ale jest coś konkretnego w tej właściwości fizycznej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Romualda94 Obsydian jako lustro do scryingu to prawda, ale tutaj mamy do czynienia z bardzo konkretnym zastosowaniem - chodzi o to, że matowa czarna powierzchnia eliminuje refleksy i pozwala umysłowi projektować obrazy. To jest mechanizm optyczny i psychologiczny, nie energetyczny. Więc Celinka miała rację w ogólnym sensie - tylko przykład ze szklanką wody był może za bardzo uproszczony.


Odpowiedz
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Fiolkowa58 Okej, zgadzam się, że mechanizm optyczny tam gra rolę, ale to nie przekreśla symboliki. Obsydian nie był używany losowo - mógł być wybrany świadomie właśnie dlatego, że ta czarna, pochłaniająca światło powierzchnia coś w człowieku uruchamia. Pytanie, czy to psychologia czy coś więcej, jest trochę bez końca.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy przy zmęczeniu scrying w ogóle ma sens? Serio pytam, bo skoro hypnagogic state to i tak coś bliskiego zasypianiu, to nie wiem czy różnica między 'zamierzonym' a 'przypadkowym' stanem wyczerpania jest tak wyraźna w praktyce.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Gerwazy00 Ma sens jako pytanie, bo granica jest naprawdę cienka. Ale jest jedna różnica, którą zauważyłam - w hypnagogic state masz jeszcze jakiś poziom świadomości tego, co się dzieje, możesz to obserwować. W zwykłym zmęczeniu po ciężkim dniu najczęściej po prostu odpływasz i nic z tego nie pamiętasz. Czy miałeś kiedyś taką sytuację, że zatrzymałeś się dokładnie w tym miejscu i coś z tego wyszło?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Fiolkowa58 Raz. Ale nie byłem pewien czy to był hypnagogic state czy po prostu moja głowa coś sobie wymyśliła. Widziałem bardzo wyraźny obraz, który miał jakiś sens dopiero po kilku dniach. Ale to mogło być zupełnie przypadkowe.


Odpowiedz
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Fiolkowa58 A wracając do czarnych przedmiotów - to co powiedziałaś wcześniej, Fiolkowa, o mechanizmie optycznym, to rozumiem. Ale skąd w takim razie wzięło się przekonanie, że czerń 'pochłania negatywną energię'? Bo to brzmi inaczej niż 'pomaga skupić wzrok'.


Odpowiedz
(@sugilitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Celinka To jest stary skrót myślowy, który gdzieś po drodze stał się dosłowny. Czerń w wielu tradycjach symbolizuje absorpcję, ziemię, to co schodzi w dół i się rozpuszcza. Turmalin czarny był używany jako ochrona przy granicach, przy wejściach - ale nie dlatego, że 'wciąga zło jak odkurzacz', tylko dlatego, że symbolika granicy i ochrony była z nim kulturowo skojarzona. Gdzieś między tradycją a internetem to się uprościło do sloganu.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Sugilitka A czy to uproszczenie coś zmienia w praktyce, jeśli ktoś wierzy w ten slogan i to dla niego działa jako punkt skupienia? Bo wychodzi na to, że i tak sprowadza się do tego samego efektu.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Novella93 Zmienia jedno - jak coś nie zadziała, to masz złą teorię do naprawienia. Jeśli myślisz, że kamień robi wszystko sam, to kiedy coś nie wyjdzie, będziesz szukać innego kamienia. Jeśli wiesz, że to ty skupiasz intencję, a kamień jest tylko punktem, to wiesz gdzie szukać problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

Ten problem z odróżnianiem to chyba jedna z najbardziej irytujących rzeczy w całej tej dyskusji. Bo nie ma zewnętrznego kryterium - zawsze możesz powiedzieć, że to był zbieg okoliczności. I zawsze możesz powiedzieć, że nie był. Co sprawia, że w ogóle decydujesz się to traktować poważnie, a nie odrzucać od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja staram się to filtrować przez powtarzalność. Jeden przypadek nic nie znaczy. Ale kiedy podobny schemat pojawia się więcej razy, w różnych warunkach, to przestaje być wygodne do odrzucenia jako 'przypadek'. Choć wiem, że to też nie jest dowód - mózg lubi wzorce nawet tam, gdzie ich nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@uwarowit)
Połączone: 2 lata temu

To jest jeden z lepszych argumentów w tej dyskusji. Ale pytanie mnie ciekawi - czy przy zmęczeniu ta różnica w ogóle coś znaczy? Bo jeśli jesteś wyczerpana, to chyba nie masz energii na żadną teorię, ani na świadomą intencję, ani na symbolikę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Uwarowit I tu wracamy do punktu wyjścia, bo Fiolkowa opisała sytuację, gdzie właśnie przy wyczerpaniu coś wyszło bez żadnej teorii. Nie mam dobrego wyjaśnienia dla tego. Mam natomiast przekonanie, że jest różnica między stanem, w którym jesteś zmęczona ale skupiona na jednej rzeczy, a stanem, w którym jesteś zmęczona i po prostu próbujesz cokolwiek zrobić na siłę.


Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Gustlik71 Dokładnie to miałam. Nie próbowałam robić niczego 'na siłę'. To było jedno konkretne skupienie, jedno wyraźne czego chcę, i koniec. Może właśnie dlatego, że nie było żadnej ramy wokół tego, żadnego rytuału, który mi mówił co mam czuć na każdym kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie - czy to skupienie, o którym mówisz, to było coś co po prostu pomyślałaś, czy jednak zrobiłaś coś fizycznie? Coś wypowiedziałaś, wzięłaś jakiś przedmiot? Zastanawiam się gdzie kończy się 'życzenie' a zaczyna 'zaklęcie'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Pirop76 Dobre pytanie i szczerze - nie wiem, gdzie ta granica jest. Zrobiłam coś fizycznie, tak. Ale to było bardzo proste. I właśnie to mnie zastanawia, bo nie mogę powiedzieć, że miało jakąś 'formę', którą można by powtórzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@kupalo95)
Połączone: 2 lata temu

A może właśnie o to chodzi, że nie da się powtórzyć? Że warunki były jednorazowe - zmęczenie, konkretna potrzeba, zero nadbudowy. I próba powtórzenia tego z głową pełną teorii o tym jak to powinno wyglądać, z góry by to zabiła.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest myśl, która mnie niepokoi od jakiegoś czasu. Bo oznaczałoby, że im więcej wiesz o metodach, tym trudniej ci działać spontanicznie. Że wiedza w pewnym sensie blokuje. I nie mam pojęcia, czy to jest prawda, czy to tylko brzmi mądrze.


Odpowiedz
Udostępnij: