Forum

Asystent AI
Magia przez litery ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez litery - czy każda litera ma energię?


Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę ostatnio nad pewnym problemem i nie daje mi spokoju. Pracuję z zapisem magicznym - wiesz, takie sigilsy, mantramy, inskrypcje - i zaczęłam się zastanawiać, czy sama litera jako kształt coś znaczy. Nie chodzi mi o numerologię liter ani o kabałę w sensie dosłownym, tylko o coś bardziej... fizycznego? Czy forma graficzna litery niesie za sobą jakąś energię niezależnie od słowa, w którym się pojawia? Wyobraź sobie, że piszesz samo 'S' albo samo 'X' - to są zupełnie różne kształty. Jeden jest płynny, drugi kątowy. Czy to ma znaczenie w pracy rytualnej? Ktoś się tym kiedyś zajmował?


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

To jest szerszy temat niż się wydaje. W tradycji hebrajskiej każda litera alfabetu jest traktowana jako byt sam w sobie - Alef, Bet, Gimel - to nie są tylko znaki fonetyczne, to są zasady kosmiczne. Ale uwaga, bo kabalistyczne podejście do liter jest bardzo ustrukturyzowane, tam każdej przypisano liczbę, żywioł, kierunek, planetę. To nie jest 'S jest płynne, więc dobre do rytuałów wodnych'. Pytanie, o którym piszesz, jest bardziej z obszaru fonetyki magicznej albo geometrii sakralnej. Co konkretnie próbujesz osiągnąć? Bo to zmienia sposób myślenia o tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Anyzek_61 no właśnie, hebrajski to specyficzny przypadek bo tam alfabet był projektowany z myślą o znaczeniu każdego znaku. Ale co z łaciną? Łacina jest dużo późniejsza i dużo bardziej 'przypadkowa' jeśli chodzi o kształty. Czy ktokolwiek serio pracuje z łacińskimi literami w rytuałach i widzi w tym sens? Pytam szczerze, bo kilka razy próbowałem zapisywać intencje po łacinie i nie wiem czy to był placebo efekt czy nie, ale coś inaczej działało.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Łacina nie jest 'przypadkowa', ona wyszła z pisma etruskiego, a to z greckiego, a to z fenickiego - czyli wraca do tego samego źródła co hebrajski. Kształty ewoluowały, ale archetypy zostały. Poza tym praca z literami to nie tylko alfabet - wchodzimy wtedy w runy, hieroglify, tifinagh. Każdy z tych systemów ma inną logikę energetyczną. Mnie bardziej zastanawia co napisała Malachitka - czy chodzi o wizualny kształt litery czy o dźwięk, który ona reprezentuje? Bo to dwa zupełnie różne tropy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Ulka.1 właśnie to mnie kręci, bo w praktyce obie te warstwy istnieją jednocześnie. Kiedy piszę sigil, pracuję ze wzrokiem - forma, kierunek kreski, kąt. Kiedy recytuję, pracuję z dźwiękiem. Ale teraz pomyślałam o czymś innym: jak przestrzeń pomieszczenia wpływa na to, jak pracuję z tymi literami? Mam małe mieszkanie i zauważam, że w kącie pokoju intencje przy pisaniu sigilsów 'czuję' inaczej niż przy oknie. Może to tylko rozproszenie, ale może kształt pomieszczenia coś robi z tym, jak litera 'trafia'?


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

To co piszesz o kącie pokoju - to mnie zastanawia, bo ja też mam podobne odczucia przy medytacji. Narożniki pomieszczeń to takie miejsca, gdzie energia ma tendencję do... gromadzenia się? Trudno mi to opisać inaczej. W praktyce feng shui narożniki traktuje się jako punkty, gdzie chi się zatrzymuje i staje. Ale to przekłada się na pracę z pismem? Sama nigdy tak nie myślałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Dola feng shui to jedno, ale jest jeszcze geomancja europejska i to ona bardziej pasuje do kontekstu pracy rytualnej w stylu zachodnim. Tam kierunki świata mają konkretne przypisania energetyczne i jeśli pracujesz z literami w kontekście rytuału, to orientacja przestrzenna ma znaczenie. Wschód kojarzy się z początkiem, zachodem - z zamknięciem cyklu. Piszesz sigilsa przy oknie wychodzącym na wschód czy na zachód? To mogłoby tłumaczyć różnicę, którą czujesz.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Boleslaw04 okno wychodzi na północ, więc żaden z tych fajnych kierunków. 🙂 Ale serio, to ciekawe podejście. Nie myślałam o tym w kontekście geomancji. Czy w tradycji zachodniej jest coś, co łączy konkretne litery z kierunkami? Słyszałam o przypisaniach run do stron świata, ale przy łacińskim alfabecie?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Dola Wracając do kwestii przestrzeni, bo mi to nie wychodzi z głowy - znalazłam ostatnio informacje o czymś co się nazywa 'magical geometry' w kontekście ceremonialnym. Chodzi o to, że kształt samego pomieszczenia - prostokąt, kwadrat, krąg - wpływa na to jak energia cyrkuluje podczas pracy. W kręgu energia ma tendencję do wirowania i koncentrowania się w centrum. W prostokącie gromadzi się w narożnikach, co potwierdza to co pisała Dola. Ciekawe jak to się przekłada na to, gdzie w pomieszczeniu fizycznie zapisujesz litery czy sigilsy.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Przy łacińskim alfabecie takiego gotowego systemu nie ma, bo łacina nie była alfabet magicznym od początku. Ale magowie renesansowi - Agrippa, Dee, Trithemius - tworzyli własne korelacje liter z planetami, z aniołami, z elementami. To jest opisane w 'De Occulta Philosophia'. Tam litery łacińskie dostają przypisania przez numerologię i przez anagram boskich imion. Nie jest to szczególnie intuicyjne i szczerze mówiąc dość arbitralne, ale system działa jeśli się w nim konsekwentnie pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

A właśnie - runy mają to co opisuje Anyzek_61, ale w dużo bardziej spójny sposób. Każda runa to jednocześnie dźwięk, kształt, pojęcie i narracja mitologiczna. Fehu to nie tylko litera 'F', to cały koncept majątku, bydła, energii w ruchu. Kiedy piszesz Fehu, wchodzisz w kontakt z tą konkretną zasadą. Czy w pracy z łacińskim alfabetem da się coś podobnego zbudować? Czy to zawsze będzie takie... posklejane z różnych źródeł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Runiarka.pl właśnie dlatego wielu pracuje z runami zamiast z łaciną w kontekście magicznym. Mam wrażenie, że łacina w rytuałach to trochę siła przyzwyczajenia kościelnego, takie echo sakrum, które daje poczucie powagi. Nie twierdzę, że to źle działa, ale to inne źródło - bardziej kulturowe niż czysto energetyczne. Co myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Ale to nie jest takie proste rozdzielenie. Kulturowe osadzenie litery czy języka TO jest część jej energii. Łacina była przez ponad tysiąc lat językiem rytuałów, modlitw, zaklęć - to zostawia ślad. Dlatego 'Lux' i 'światło' to nie to samo, nawet jeśli znaczą to samo. Samo słowo gromadzi w sobie historię użycia. Podobnie z literami - łacińskie 'V' jest inne energetycznie niż runiczna Ur, nawet jeśli fonetycznie bliskie. Skąd ta różnica? Bo za każdym stoi inna warstwa tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - to by znaczyło, że język w którym piszę intencję ma tak samo duże znaczenie jak sama treść? Bo jeśli tak, to trochę zmienia postrzeganie afirmacji... Piszę je po polsku bo tak mi wychodzi naturalnie, ale teraz się zastanawiam czy to nie ogranicza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Drozdzia naturalność ma swoje znaczenie. Jeśli piszesz po łacinie coś, czego nie rozumiesz, to twoja uwaga jest w co najwyżej połowie tam gdzie powinna być. A intencja bez uwagi to tylko słowa. Myślę, że skuteczność języka w rytuałach bierze się z trzech rzeczy naraz: tradycja, fonetyka i osobiste zaangażowanie. Który z tych elementów u ciebie jest najsilniejszy - to powinno decydować o wyborze języka.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Geometria przestrzeni podczas rytuału to temat, który często jest pomijany a ma realne przełożenie na praktykę. Pracuję w pokoju, który jest dość wąski i podłużny i zauważyłam, że energie 'lecą' wzdłuż dłuższej osi. Dlatego staram się ustawiać ołtarz prostopadle do tej osi, żeby praca nie 'wypływała' przed siebie tylko skupiała się. Czy coś podobnego można powiedzieć o literach? Że ich orientacja na kartce albo kierunek pisania ma znaczenie poza czysto symbolicznym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Nyja64 kierunek pisania zdecydowanie ma znaczenie i to jest udokumentowane w tradycjach. Pismo hebrajskie idzie z prawej do lewej i to jest celowe - bo w kabale prawa strona to Chesed, lewa to Gewura, i ruch pisania 'wraca' ku sile, ku korzeniu. Arabskie podobnie. Gdy piszesz od lewej do prawej jak w łacinie, energetycznie idziesz w stronę manifestacji, ekspresji na zewnątrz. Dlatego w niektórych tradycjach pisze się życzenia od prawej do lewej właśnie po to, żeby zatrzymać energię wewnątrz zamiast ją wysyłać.


Odpowiedz
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Anyzek_61 To co pisze Anyzek ma sens, bo w runach też jest coś o kierunku - runy pisane lustrzanie mają odwrócone działanie. Runa ochronna zapisana odwrotnie może stać się 'otwarta' na to co ma chronić. Ale skoro mówimy o przestrzeni - czy ktoś próbował pisać na różnych powierzchniach w tym samym pomieszczeniu? Na podłodze, na ścianie, na oknie? Zastanawiam się czy podłoże coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Pisanie na podłodze to inna sprawa energetycznie niż na stole, to czuć. Kiedy klęczysz i piszesz na podłodze, twoje ciało jest w innej pozycji, oddech inny, skupienie inne. Nie wiem czy to powierzchnia czy po prostu rytualizacja ciała. Ale co do ścian - w tradycji mezopotamskiej inskrypcje na ścianach świątyni były traktowane jako żywe, bo ściana 'zawierała' energię i nie wypuszczała jej na zewnątrz. Może to właśnie o to chodzi z kształtem pomieszczenia - ściany jako pojemnik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Piotrek53 pojemnik to świetna metafora. I w takim razie rozmiar pomieszczenia też ma znaczenie - mały pokój to gęsty pojemnik, duże otwarte pomieszczenie to rzadki. Przy pracy z literami w małej przestrzeni każde słowo, każdy symbol nałożony na drugie może się nakładać energetycznie. Mam wrażenie, że w małych pomieszczeniach trzeba bardziej pilnować czyszczenia przestrzeni między sesjami właśnie z tego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam trochę głupie pytanie - skoro litery mają tę energię o której mówicie, to co się dzieje z literami w komputerze? Kiedy wpisuję coś na klawiaturze to litera istnieje jako piksel, zmienny ciąg elektronów. Czy to w ogóle ma jakiekolwiek znaczenie magicznie czy to musi być fizyczny atrament na fizycznym papierze?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, bo mi nikt nie odpowiedział - co z tymi pikselami? Serio pytam, bo jak patrzę na to co tutaj piszecie o kształcie litery i kierunku kreski, to zastanawiam się czy pismo odręczne i klawiatura to w ogóle ta sama rozmowa. Bo jak rysuję literę ręką, to jest jakiś ruch, intencja ciała. A jak stukam w 'A' to co tak naprawdę robię?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Glozeria80 to nie jest głupie pytanie, tylko akurat dość stare. W tradycjach kaligraficznych - chińskiej, arabskiej, ale i hebrajskiej - gest ręki jest nieodłączną częścią litery. Mówi się, że literkę piszesz całym ciałem, nie tylko palcami. Przy klawiaturze tej warstwy nie ma. Ale czy to znaczy, że intencja wpisana cyfrowo jest martwa? Nie wiem. Myślę, że tu wchodzi pytanie czym w ogóle jest nośnik dla energii intencji.


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Glozeria80 Mnie zastanawia co innego przy tym pytaniu Glozerii - czy litera na ekranie istnieje w ogóle jako forma, skoro się zmienia z każdą klatką odświeżania? Pismo odręczne zostaje. Atrament na papierze to fizyczny ślad. Piksel migocze 60 razy na sekundę i technicznie za każdym razem jest odtwarzany od nowa. Czy to jest ta sama litera czy ciąg momentów?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Piotrek53 To co Piotrek pisze o trwałości mi bardzo pasuje do tego co obserwuję w sigillach. Jak raz narysuję i spalę, to rozumiem dlaczego to 'zwalnia' intencję - bo nośnik znika. Ale jak zrobię sigil w Paincie i zapiszę jako jpg, to co właściwie? Plik istnieje, ale nikt na niego nie patrzy. Czy intencja potrzebuje świadka, żeby żyć? Serio nie wiem jak to ugryźć.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Malachitka91 Wracając trochę do przestrzeni, bo Malachitka to poruszała i wątek trochę odpłynął - jest coś w tradycji ceremonialnej, czego się nie omawia często, a mianowicie akustyka pomieszczenia jako element rytuału. Dźwięk liter wymawianych w małym kamiennym kościele to nie to samo co w drewnianej izbie. Średniowieczni opaci wiedzieli co robią projektując kaplice tak, żeby śpiew gregoriaański odbijał się w określony sposób.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Boleslaw04 akustyka - tego mi brakowało w tej układance. Czyli kształt pomieszczenia wpływa na literę nie tylko geometrycznie, ale też dźwiękowo? Bo jeśli wypowiadam literę w pomieszczeniu z wysokim sklepieniem, to dźwięk inaczej wraca do moich uszu, a to zmienia to jak go odbieram. Czy ty to świadomie bierzesz pod uwagę przy rytuałach?


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o świadka jest kluczowe i pojawia się w różnych tradycjach w różnych formach. W kabalistycznej praktyce litera ma moc kiedy jest odczytana, wymówiona, zobaczyona - czyli kiedy przechodzi przez świadomość. Sam znak bez obserwatora to potencjał, nie akt. Ale tu jest pułapka - bo wtedy każde słowo drukowane w gazecie miałoby ten sam status co słowo rytualne. Gdzie jest granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Anyzek_61 właśnie! Skoro czytam teraz słowo 'ogień' na ekranie i moja świadomość je przetwarza, to dzieje się coś więcej niż przy słowie 'stół'? Wydaje mi się, że tak, ale nie wiem czy to przez samą literę czy przez skojarzenia które mam z tym słowem. Jak to rozdzielić?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że to rozdzielenie jest trochę sztuczne. Skojarzenia są częścią litery, nie czymś dodanym z zewnątrz. 'Ogień' po polsku niesie ze sobą cały bagaż - ciepło, niebezpieczeństwo, światło, zniszczenie. 'Fire' po angielsku teoretycznie to samo, ale mózg i ciało osoby, dla której polski jest językiem ojczystym, zareagują inaczej. To nie jest metafizyka, to neurofizjologia języka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Nyja64 to znaczy że magia słów po prostu wykorzystuje to jak mózg przetwarza język? Bez żadnej 'prawdziwej' energii literowej? Pytam bo sama nie wiem co o tym myślę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Frania98 nie powiedziałam 'bez żadnej'. Powiedziałam, że skojarzenia są częścią litery. To może być jednocześnie - mózg reaguje na wzorzec, a wzorzec niesie coś więcej. Nie widzę tu sprzeczności. Ale rzeczywiście - nie mam dowodu na coś poza tym co bada neurologia.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Świadomie - to duże słowo. Raczej nauczyłem się zauważać różnicę. Pokój gdzie pracuję ma dużo drewna i dywanów, więc dźwięk jest 'martwy', wchłonięty. To zupełnie inna jakość skupienia niż praca w pustym betonowym pomieszczeniu gdzie echo wraca. Przy pracy z mantrami to jest bardzo wyraźne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Boleslaw04 To co Boleslaw pisze o akustyce zgadza się z tym co czuję przy medytacji. W małym, wyłożonym tkaniną pokoju jest jakby łatwiej 'trzymać' uwagę w środku. W dużym, pustym, uwaga mi się rozprasza dosłownie - jakby przestrzeń ją rozbijała. Nie wiedziałam jak to nazwać, ale akustyka to dobra wskazówka. Dźwięk własnego oddechu też inaczej słyszysz w zależności od pomieszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie trochę z innej beczki - jak to jest z literami w snach? Miałem taki sen że czytałem tekst ale litery sie zmieniały za każdym razem kiedy na nie patrzyłem. podobno to czesto sie zdarza bo mozg inaczej przetwarza pisanie podczas snu. ale czy to znaczy że litera w snie jest 'inna' niż na jawie? nie wiem czy to pasuje do tematu


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Zdzichu.x pasuje, bo dotykasz czegoś co mnie też zastanawia - czy litera musi być stabilna żeby miała znaczenie? W snach litery się zmieniają bo mózg nie ma wejścia wzrokowego do korekty. Ale może właśnie ta niestabilność pokazuje coś innego - że to co 'czytamy' w snach to bardziej znaczenie niż forma.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Malachitka91 Sny to osobny rozdział i moglibyśmy długo - ale zostańmy przy przestrzeni, bo Malachitka pytała o to jak geometria pomieszczenia wpływa na pracę z literami i mi chodzi po głowie jedna rzecz. Czy ktoś z was próbował pisać ten sam symbol w różnych miejscach fizycznych i porównywał efekty? Nie mówię o odczuciach podczas pisania, tylko o tym co działo się potem.


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Ulka.1 robiłem coś bliskiego temu - pisałem ten sam sigil w mieszkaniu i na zewnątrz, pod gołym niebem. Na zewnątrz było dla mnie trudniej skupić intencję, za dużo bodźców, wiatr, dźwięki. Ale efekt? Szczerze? Nie jestem w stanie powiedzieć czy był inny, bo zbyt wiele zmiennych. Co miałaś na myśli pytając o efekty?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Piotrek53 właśnie to mam na myśli - że to trudne do oddzielenia. Ale mnie interesuje czy ktoś miał doświadczenie gdzie przestrzeń wyraźnie coś zmieniła, nie jako odczucie podczas pracy, ale jako coś zauważalnego już po. Pytam bo sama mam kilka takich obserwacji i zastanawiam się czy to wzorzec czy zbieżność.


Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Ulka.1 Zanim ktoś odpowie na pytanie Ulki - chcę dodać jeden kontekst do tej rozmowy o przestrzeni i literach, bo myślę że go pomijamy. W tradycji Sar ha-Torah, czyli jednej z wczesnych żydowskich tradycji mistycznych, istniała praktyka wchodzenia w przestrzeń liter przez odpowiednie przygotowanie ciała i umysłu. Litera nie była zewnętrzna - była przestrzenią do wejścia. To całkowicie odwraca logikę - to nie ty piszesz w przestrzeni, to przestrzeń jest wewnątrz litery.


Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Anyzek_61 zaraz, to znaczy że litera to coś w rodzaju drzwi? Bo to brzmi jak coś zupełnie innego niż to co rozumiałam pod 'energią liter'. Myślałam że chodzi o jakiś ładunek, coś co litera 'ma'. A tu mówisz że litera to wejście do czegoś.


Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Glozeria80 obie te koncepcje istnieją i nie są sprzeczne. Litera może mieć własną jakość energetyczną i jednocześnie być progiem do głębszego stanu. To tak jak dźwięk - 'A' ma swoją barwę, ale 'A' śpiewane długo wprowadza cię w stan medytacyjny. Właściwość i brama jednocześnie.


Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Anyzek_61 dobra, to rozumiem - że jedno nie wyklucza drugiego. Ale jak to wygląda w praktyce? Czy wchodzisz 'w literę' świadomie, jak w medytację, czy to się dzieje samo przy pracy z nią?


Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Glozeria80 świadomie, ale 'świadomie' nie znaczy 'z wysiłkiem'. To bardziej jak umiejętność której się uczysz, a potem robi się sama w tle. Jak czytanie - dziecko musi sylabizować, dorosły wchłania stronę bez myślenia o literach. Przy pracy z literami w kontekście mistycznym jest podobnie.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Anyzek_61 Mnie bardziej zastanawia co Anyzek mówiła o tej tradycji Sar ha-Torah - bo to jest kontekst bardzo konkretny, ascetyczny, wymagający przygotowania ciała i umysłu. I tu wracamy do przestrzeni, bo tamte praktyki wymagały izolacji, ścisłej czystości rytualnej, konkretnego miejsca. Czyli litera jako próg działa inaczej w zależności od tego, z jakiego miejsca w nią wchodzisz?


Odpowiedz
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Ulka.1 Właśnie to co Ulka pisze o izolacji i miejscu - czuję to przy zwykłej medytacji. Kiedy siadam w tym samym kącie pokoju, w tej samej pozycji, wejście w stan skupienia jest szybsze. Czy to oznacza, że przestrzeń 'pamięta'? Albo że ja ją zaprogramowałam przez powtórzenia? Nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Dola to pytanie o pamięć przestrzeni jest dla mnie kluczowe. Bo jeśli to tylko nawyk twojego mózgu - to jedno. Ale jeśli faktycznie coś zostaje w miejscu po wielokrotnej pracy - to już inaczej to zmienia. Mam jedno pomieszczenie gdzie regularnie pracuję i mam wrażenie, że wchodzę tam z innym poziomem skupienia niż gdziekolwiek indziej. Nie jestem jednak pewien co jest przyczyną.


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

To 'zapamiętywanie' przez przestrzeń mnie bardzo interesuje właśnie w kontekście liter. Bo jeśli wielokrotnie zapisuję lub wymawiam tę samą literę w tym samym miejscu - czy to miejsce zaczyna w jakiś sposób wzmacniać tę literę? Albo odwrotnie - czy staje się neutralne, oswojone, i przez to litera traci ostrość?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest pytanie, na które różne tradycje odpowiadają odwrotnie. W geomancji i ceremoniale miejsce pracy nasyca się po wielokrotnym użyciu - i to jest pożądane, buduje się coś w rodzaju matrycy. W innych podejściach, np. niektórych nurtach szamanizmu syberyjskiego, zmiana miejsca jest celowa właśnie po to, żeby nie tworzyć takich warstw, bo mogą przekłamywać nową pracę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Boleslaw04 to znaczy, że te warstwy mogą przeszkadzać? Jakoś nie przyszło mi do głowy, że można 'przepracować' miejsce. Myślałam że im więcej tym lepiej.


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Frania98 wyobraź sobie że gotujesz różne zupy w tym samym garnku bez mycia. Każda zupa zostawia ślad smaku. Podobnie może być z miejscem - jeśli robiłaś w nim rzeczy o różnej jakości intencji, te ślady są i nowa praca jest przez nie kolorowana. Dlatego część tradycji zaleca oczyszczanie miejsca przed każdą pracą, a nie tylko jego budowanie.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Boleslaw04 Wracając chwilę do tego co Boleslaw mówił o akustyce - bo to mnie nie opuściło przez całą resztę rozmowy. Jeśli litera wymawiana w kamieniu brzmi inaczej niż w drewnie, to czy zapis tej litery też coś z tego 'dziedziczy'? Mam na myśli - czy litera wyryta w kamieniu i litera napisana na papierze mają inną jakość przez sam materiał, nie tylko przez to co ja w nie włożę?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o 'pamięci miejsca' i chcę zapytać - czy mówimy o czymś, co sami wnosimy w swoje oczekiwania, czy o czymś niezależnym od nas? Bo jestem w stanie wyjaśnić moje własne doświadczenia z miejscami w kategoriach warunkowania - mózg dostaje sygnały z przestrzeni i wchodzi w tryb. Ale nie wiem, czy to wyczerpuje temat.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

a czy jak przeprowdzisz się do nowego mieszkania to te warstwy z poprzedniego miejsca jakoś przenoszą? bo mój kumpel sie przeprowadził i twierdzi ze w nowym czuje sie inaczej podczas medytacji ale nie wie czy to przez miejsce czy dlatego ze wszystko jest nowe i jeszcze nie oswoil przestrzeni


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Zdzichu.x to dwie różne rzeczy i ważne, żeby je rozdzielić. To co twój kumpel czuje w nowym miejscu to prawdopodobnie brak zakorzenienia - przestrzeń nie jest jeszcze jego, nie ma w niej jego warstw. To nie znaczy, że poprzednie warstwy się przeniosły. Chyba że pyta o to, czy zabrał coś razem z sobą - a to znów zupełnie inna kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To mnie zastanawia - czy przedmioty, na których pracowałaś literami, przenoszą coś z miejsca w którym były? Czyli czy sigil zrobiony w miejscu mocno 'naładowanym' wieloletnią pracą zachowuje coś z tej przestrzeni? Pytam bez tezy, naprawdę nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Drozdzia to zależy od tego jaką rolę przypisujesz nośnikowi. Jeśli litera lub sigil to forma zamknięta, to ma swój ładunek niezależnie od miejsca. Jeśli traktujesz ją jako okno - to kontekst miejsca jest częścią tego co przez nie 'widać'. Nie ma jednej odpowiedzi, bo to są dwa różne modele pracy i obydwa mają swoją wewnętrzną logikę.


Odpowiedz
Udostępnij: