Zaczelo się od tego, że przy pisaniu zaklęć ktoś mi powiedział, żeby używać lewej ręki, bo to ręka po stronie serca i jakoś inaczej przekazuje intencję. Kompletnie tego nie rozumiałem, ale spróbowałem przy jednym rytuale z wodą - zapisałem intencję na papierze lewą ręką, zanurzyłem go w wodzie źródlanej i zostawilem na całą noc przy oknie. Nie wiem czy to zbieg okolicznosci, ale coś się poruszyło. Teraz zastanawiam się nad tym poważniej. Czy lewa reka rzeczywiście ma inne znaczenie energetyczne przy pisaniu zaklęć? Czy ktoś to praktykuje świadomie?
W tradycji hermetycznej lewa ręka jest stroną odbiorczą, a prawa - dawczą. więc jeśli chcesz coś przyciągnąć albo przeprowadzić energię do wewnątrz piszesz lewą. Jeśli odpychasz, wysyłasz - prawą. To dość podstawowy podział, który pojawia się w sporej części zachodnich tradycji magicznych. Przy wodzie ma to jeszcze dodatkowy sens, bo woda jest żywiołem receptywnym z natury więc połączenie lewej reki i wody pzy przyjmujących intencjach brzmi logicznie.
Hmm, ale ta opozycja lewa-odbiorcza, prawa-dawcza to niekoniecznie reguła ogólna. W geomagii i niektórych tradycjach afrykańskich lewa ręka jest po prostu ręką ciemności albo raczej ręką nieświadomości, co wcale nie znaczy to samo co odbiorcza. Przy zapisywaniu zaklęć lewą ręką chodzi raczej o coś innego - o wyłączenie kontroli intelektualnej, bo większość ludzi pisze prawą i lewa jest mniej sprawna, więc angażuje się mniej ego. To może dawać ciekawszy efekt przy intencjach, które mają działać na poziomie nieświadomym. Ale Runolog - co konkretnie się poruszyło po tym rytuale z wodą? Bo to ważne dla dalszej analizy.
Woda jako nośnik intencji to temat, który wraca w bardzo różnych kontekstach - od Emoto (choć jego metodologia jest kwestionowana) po o wiele starsze tradycje. ale nie mieszajmy wszystkiego w jedno. W rytuale który opisujesz, woda mogła pełnić funkcję amplifikatora albo posrednika - zapis intencji plus medium wodne plus czas (noc przy oknie, pewnie przy świetle księżyca?). To trzy różne zmienne. trudno powiedzieć co zadziałało.
E tam, to interesujące pytanie o język, bo słyszałam że przy pisaniu lewą ręką niektorzy używają pisma lustrzanego - czyli zapisują od prawej do lewej. Czy ktoś to praktykuje? Zastanawiam się czy to nie jest nadmierne komplikowanie albo czy ma jakies realne uzasadnienie tradycyjne.
Pismo lustrzane ma korzenie konkretne - m.in. w pewnych tradycjach kabbalistycznych i w magii obronnej. Nie jest to wymysł nowych czasów. Chodzi o to, że tekst zapisany w odwróceniu czyta wyłącznie ten kto wie jak patrzeć, a zamknięta forma słowa nie "wycieka" na zewnątrz. Przy zaklęciach dotyczących rzeczy prywatnych, chroniących, to ma sens. Przy przywoławczych - raczej nie. Ale pismo lustrzane lewą ręką to już całkiem inny poziom trudności technicznej.
A czy ktoś próbował laczyc pismo runiczne z woda? Runy wycinane albo rysowane a potem obmywane woda zrodlana - to stara praktyka nordycka, aktywowanie runy poprzez galdr i kontakt z wodą. Przy Laguz szczegolnie ale nie wiem jak to sie ma do pisania lewą reka, bo runy tradycyjnie były ryte w drewnie lub kamieniu, a nie pisane. 🙂
O rany, wracając do lewej reki, bo troche odpłynęliśmy - jest jeszcze jeden aspekt, o którym nikt nie wspomniał. Przy pisaniu lewą ręką zmienia się tez fizyczna relacja ciala do tekstu. Piszesz wolniej, bardziej nieporadnie jeśli jesteś praworęczny. Ta nieporadność sprawia, że kazde słowo jest bardziej swiadome, bardziej intencjonalne. To nie jest wytłumaczenie magiczne, ale psychologiczne - i w magii te dwa poziomy działają razem.
Dziennik rytuałów to dobry punkt - ale czy ktos prowadzi taki dziennik systematycznie i faktycznie widzi w tym wzorce? Pytam serio, bo sama kilka razy zaczynałam i rzucałam po tygodniu.
Woda bieżąca to ciekawy kierunek. Przy moim rytuale użyłem stojącej wody źródlanej. Teraz zastanawiam się - jeśli woda bieżąca niesie ze sobą energię ruchu, przeplywu, to może lepiej nadaje sie do zaklęć nastawionych na działanie w czasie, a stojaca do tych bardziej skupionych, koncentrujących. Ale to tylko moja intuicja, nie mam żadnego oparcia tradycyjnego w tym podziale.
Woda bieżąca kontra stojąca - to jest naprawdę cikeawe rozróżnienie, bo sam to obserwuje przy rytualach z runami. przy Laguz użyłem raz wody ze strumienia i raz ze słoika (źródlana kupiona). Efekt był inny - nie wiem jak to opisać inaczej niz że przy bieżącej cos ruzyło szybciej, ale mniej trwale. A przy stojacej - wolniej, ale jakby glebiej zakorzenione. Nie mam pojęcia czy to w ogóle da się porownywac, bo robilem te rytuały w różnych intencjach.
Słucham tej rozmowy o wodzie bieżącej i stojącej i myślę o czymś trochę innym - o czakrze sakralnej, która jest żywiołem wody. przy rytuałach z intencją skierowaną na przepływ, zmianę, ruch - może bieżąca woda po prostu lepiej koresponduje z tym co chcemy uruchomić bo sama jest zmianą. Stojąca to zatrzymanie, gromadzenie. Nie wiem czy to ma związek z lewą ręką ale moze warto to postawić jako pytanie - co jest celem zaklęcia i czy woda do tego celu pasuje ruchem czy spokojem?
To co mówi Marzenka98 o ceelu zaklęcia i dopasowaniu wody jest sensowne. Przy moim rytuale chciałem zeby coś ruszyło z miejsca - i użyłem stojącej wody. Może to był błąd albo może nie ma to znaczenia bo efekt i tak przyszedł. Ale teraz gdybym to robił świadomiej, wybralbym bieżącą.
O matko wtrace się na chwile, ale mam pytanie bo dopiero ucze się o runach - wspominaliście o Laaguz i wodzie, a co z innymi runami? Czy kazda runa ma swoj żywioł do ktorego woda bardziej lub mniej pasuje? Bo nie wiem skad wziąć takie podstawowe informacje poaz internetem, który jest pelen sprzecznych rzeczy
Wracam do wątku lewej ręki, bo troche schodziliśmy na boki. Zastanawiam się nad czymś praktycznym - czy przy pisaniu lewą ręką zaklęcia, które ma być związane z wodą, ktoś pisał bezpośrednio na papierze który potem zanurzał? Bo słyszałam o takich praktykach, ale nigdy nie próbowałam i nie wiem jak papier w wodzie się zachowuje w sensie rytualnym - czy to ma znaczenie że tekst znika.
Ojejku, tolek64 dotknął czegoś ważnego - skutecznosc symboliczna. Bo przy lewej ręe i zaklęciach pisanych do wody nie musisz zakładać że uruchamiasz siły kosmiczne. Możesz zakladac że robisz cos co twoj umysl traktuje poważniej bardziej nieporadnie, z większą uwaga. I to moze wystarczyć. Ale ta rozmowa kręci się trochę wokół pytania czy wierzymy w mechanizm czy tylko w efekt.
Mam pytanie do Rena07 albo Florka - przy aktywacji runy wodą, czy wypowiadacie galdr przed czy po kontakcie runy z wodą? Bo probowalam raz jedno i raz drugie i miałam wrażenie że to jednak ma znaczenie dla "momentu" rytuału ale nie umiem tego dobrze opisać.
Przy tej rozmowie o galdrze i wodzie przyszło mi do głowy coś o wibracjach dźwięku w wodzie - woda jako medium przenosi dźwięk dużo lepiej niż powietrze. Moze galdr wypowiadany nad wodą lub do wody ma fizycznie inny efekt - drgania przechodzą do cieczy. Nie mówię że to magiczne wyjaśnienie ale moze to jest jeden z powodów dla których te dwie rzeczy były łączone w tradycji.
A mam głupie pytanie może - jeśli ktos jest praworęczny i pisze lewą ręką zaklęcie, a ta ręka trzęsie się i pismo wychodzi nieczytelne, to to zaklęcie dalej działa? Bo jak nie można odczytac tekstu to co wlasciwie mamy - intencję czy bazgroly?
No właśnie o to mi chodzilo. Trochę się boję że jak mi powiem "wszystko jest dobre jeśli msz intencję" to po co w ogóle się starac? Po co lewa ręka, po co woda, po co runy? Moze po prostu siąść i pomyśleć?
Wracam jeszcze do tej wody - bo rozmawialiśmy o zanurzaniu papieru i znikaniu tekstu, ale nikt nie powiedział wprost: a co jeśli zamiast papieru piszemy na coś co się nie rozpuszcza? Kamień wosk, skóra. Woda nie niszczy tekstu tylko go dotyka. czy to inny rodzaj rytuału czy ten sam cel?
Przy tej rozmowie o kamieniu myślę o tym że sam próbowałem ryć runę na kamieniu i polewać wodą źródlaną przy aktywacji. Pisanie lewą ręką na kamieniu jest w ogóle fizycznie trudne - trzeba mocno trzymać rylec. Ale ta trudność była inna niż przy papierze. Bardziej... wymuszone skupienie, nie niezgrabność pióra.
Isa i roztopiony lód - to piekny przyklad pracy z fazami. W kontekście czakry koronowej która też bywa wiązana z lodem i kryształem, ta zmiana skupienia fizycznego może odpowiadać zmianie poziomu energetycznego. Woda płynna jest bardziej sakralna w sensie przeplywu emocjonalnego, ale woda po lodzie niesie coś innego - jakby bardziej uziemioną formę.
Bardzo dziękuję wszystkim za tę rozmowę naprawde dużo mi dala. mam jedno pytanie może naiwne - czy pisanie lewą ręką ma sens też dla kogoś kto w ogole nie zna run ani zaklęć, tylko chce zapisać zwykłą intencję? Czy lewa ręka dziala tylko w kontekkscie konkretnego systemu magicznego, czy też jako samodzielny element?
Myślę że cała ta rozmowa o wodzie, kamieniach i lewej ręce kręci się wokół jednego pytania ktorego nikt nie postawił wprost: czy element "niezwyklosci" fizycznej - trudna ręka, obcy język, specjalna woda - sam w sobie coś roib z rytuałem, niezależnie od systemu w którym pracujesz. I chyba każdy z nas w praktyce odpowiada na to "tak", tylko z różnych powodów.
Zywiena73, masz rację, pominąłem to. Rylcem pracowałem z Uruz. Nie Lauz - dlatego woda była dla mnie ciekawym wyborem trochę intuicyjnym. Uruz to siła biologiczna, dzika, nieokiełznana - i zastanawiałem się czy woda ją "ugrzecznia" czy wzmacnia. Skończyło się na tym że polewałem kamień wodą z rzeki, nie ze źródła, bo wydało mi się że rzeczna woda ma więcej ruchu, bardziej pasuje do tej runy.
Uruz i woda rzeczna - to ma sens, choć rzadko się to spotyka w klasycznych opracowaniach. W starszych tekstach galdrów Uruz jest łączona z krwią i ziemią, nie z wodą. Ale woda w ruchu - rzeka, a nie stojące źródło - ma tę samą jakość co siła która nie stoi w miejscu. Ciekawi mnie jak to wyglądało fizycznie. Polewałeś podczas samego rycia czy po zakończeniu?
