Forum

Asystent AI
Rytuały przerywane ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały przerywane przez nieprzyjemności - czy mogą działać mimo wszystko?


Wpisy: 802
Rozpoczynający temat
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałem ostatnio sytuację, która dała mi sporo do myślenia. Robiłem dymienie pokoju, szałwia i kilka innych ziół, nic nowego. W połowie wpadła żona i się zaczęło - że śmierdzi, że okno otwarte, że znowu. No i musiałem przerwać, zostawić wszystko w połowie. Potem przez kilka dni nie dawało mi to spokoju, czy to miało w ogóle sens, czy może narobiłem więcej szkody tym urwaniem niż gdybym w ogóle nie zaczynał. Ktoś miał podobną sytuację? Jak to zwykle wychodzi energetycznie?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ciekawe, bo to akurat nie jest temat który często wypływa. Większość ludzi zakłada od razu że jak nie skończyłeś to nic nie zadziałało, koniec kropka. Ale mam jedno konkretne pytanie, bo to ważne do oceny tej sytuacji - czy zdążyłeś przejść ze szałwią przez wszystkie kąty, czy przerwanie było gdzieś w połowie drogi po pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Hilek.pl Przeszedłem dwa kąty z czterech, może trochę środek, i wtedy właśnie weszła. Dosłownie połowa. Zdążyłem zapalić, zacząć ruch, ale okręgu nie zamknąłem.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Klasyczny problem - niedomknięty okrąg. Jak nie przejdziesz przez wszystkie cztery rogi, rytuał zostaje otwarty i energia którą poruszyłeś po prostu nie wie gdzie ma sie zatrzymać. Czytałem sporo o tradycjach wicca i tam jest to jasno powiedziane - niedomknięty krąg to jak zostawiony otwarty zawór. Coś wycieka, ale nie wiesz co i dokąd. Nie ma tu żadnej filozofii, to kwestia techniki.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Tymek To porownanie z wiccą jest jednak dość uproszczone. W różnych tradycjach patrzy się na to zupełnie inaczej. W praktykach rdzennych Ameryki Północnej, skąd pochodzi biała szałwia jako materiał rytualny, nie ma konceptu zamkniętego kręgu w takim sensie jak w modelu wiccańskim. Tam smudging to bardziej modlitwa i ruch, nie geometria. Dlatego zanim będziemy wyrokować - Feliks, z jakiej tradycji to robisz? Bo to naprawdę zmienia interpretację całej sytuacji.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Martynka_W Szczerze? Robię to bardziej intuicyjnie niż z jakiejś konkretnej tradycji. Mieszam różne rzeczy, co czytałem, co mi kiedyś ktoś pokazał. Nie mam jednego źródła które by mi mówiło jak ma być. Może to jest właśnie część problemu.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Martynka_W To co mówi Martynka ma sens, ale dorzucę coś z innej strony. Byłem na warsztatach bioenergoterapii i prowadząca tłumaczyła, że przerwanie samo w sobie nie jest problemem - problemem jest to, w jakim stanie emocjonalnym to przerywasz. Jeśli kończyłeś w środku awantury, twój własny stres mógł dołożyć do tego pomieszczenia więcej bałaganu niż sama przerwana szałwia. Brzmi logicznie?


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Edmund.x Dobry punkt, mam podobne obserwacje z pracy z czakrami - stan operatora naprawdę wpływa na cały przebieg. Ale mam wątpliwość i chcę to powiedzieć wprost: to trochę brzmi jak argument że jeśli jesteś wystarczająco spokojny możesz zrobić cokolwiek i wyjdzie dobrze. Czy nie usprawiedliwiamy za bardzo technicznej niekompletności tym stanem wewnętrznym?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam ze wchodze z glupim pytaniem ale ja jeszcze nigdy nie robilem smudgingu i zastanawiam sie nad jedna rzecza. czy ten efekt przerwania bylby inny gdyby ktos sam zdecydowal ze konczy bo mu dym przeszkadza, niz jak tutaj gdzie ktos z zewnatrz wymusil przerwanie? czy intencja przerwania ma znaczenie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Gracjan Chcę wrócić do pytania Gracjana, bo to naprawdę ciekawe rozróżnienie i nie powinno zginąć w dyskusji. Myślę że różnica między własnym przerwaniem a zewnętrznym zakłóceniem istnieje. Własne przerwanie możesz domknąć mentalnie, nawet krótkim gestem albo słowem - masz nad tym jakąś kontrolę. Zewnętrzne zakłócenie to inna historia, bo wyrywasz się z procesu bez żadnego przygotowania, bez żadnego sygnału dla siebie samego że to koniec.


Odpowiedz
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Martynka_W a jak to "mentalne domknięcie" wyglada w praktyce? pytam serio bo nie mam pojecia czy sie dosłownie cos mówi, robi jakis gest, czy to jest bardziej w głowie tylko. nie chce robic czegos na slep


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Uważam jednak że techniczna strona ma znaczenie, i nie zamierzam z tego ustępować. Nie można wszystkiego zrzucać na intencję i stan emocjonalny. Po co w ogóle są jakiekolwiek zasady wykonywania rytuałów, skoro wystarczy "chcieć dobrze"? To jest wytłumaczenie które pasuje do wszystkiego i właśnie dlatego powinno budzić wątpliwości. Zbyt wygodne żeby było wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

czytalem gdzies ze mozna dokonczyc rytuał w innym terminie i ze to ze byl przerywany nie przekresla go automatycznie. podobno zalezy od tego czy energia zdazyla sie uspokoic po zaklóceniu, zanim wrociles do kontynuacji. nie wiem na ile to sprawdzone ale tak to gdzies funkcjonuje w roznych opisach


Odpowiedz
Wpisy: 802
Rozpoczynający temat
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłem do tego pokoju następnego dnia z zamiarem dokończenia, ale ostatecznie zrezygnowałem. Nie byłem pewny czy to ma sens bez żadnego resetu, czy można po prostu podjąć gdzie się skończyło. Teraz myślę, że może powinienem był zacząć od nowa zamiast kontynuować. Ale to tylko moje domysły, nie mam tu pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

A co czułeś w tym pokoju przez te kilka dni, między przerwaniem a planowanym dokończeniem? Było coś niepokojącego, czy normalnie? Bo to chyba najlepsza wskazówka czy coś jest faktycznie nie tak - twoje własne odczucie w przestrzeni, nie teoria o tym co powinno sie było stać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Edmund.x Szczerze - tak, przez kilka dni czułem się nieswojo w tym konkretnym kącie gdzie nastąpiło przerwanie. Nie wiem czy to był efekt energetyczny, czy po prostu skojarzenie z awanturą, ciężko to rozróżnić. Żona też powiedziała że w pokoju jest "jakiś dziwny klimat", a ona w to nie wierzy zupełnie. Więc może to tylko atmosfera po kłótni, może coś więcej. Nie wiem.


Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Feliks62 To co opisujesz z tym kątem jest dla mnie dokładnie tym sygnałem, który wskazuje że coś zostało niedomknięte. Niedomknięty rytuał oczyszczenia zostawia zaburzony punkt energetyczny dokładnie tam gdzie przerwałeś - i to sie zgadza z tym co czujesz. Ja bym zaczął od nowa, bez próby kontynuacji. Ale tym razem w spokojnym terminie, kiedy nikt nie wejdzie w połowie.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Feliks62 Mam pytanie do Feliksa, i trochę przy okazji do Tymka. co jeśli ktoś po prostu nie może palić szałwii, z różnych powodów, i szuka innego wyjścia? Bo pod tym tematem o przerywaniu rytuałów siedzi też głębsze pytanie - co robić kiedy klasyczne podejście z różnych względów odpada. Znacie jakieś metody oczyszczania przestrzeni które są mniej zależne od tej ciągłości rytuału i od dymu w ogóle?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Feliks62 Biała szałwia jest szczerze mówiąc jednym z bardziej przereklamowanych materiałów rytualnych. Mnóstwo ludzi sięga po nią bez powodu poza tym że "tak się robi". Tymczasem w tradycjach europejskich, które geograficznie i kulturowo są nam po prostu bliższe, funkcję oczyszczającą pełniły zupełnie inne rośliny. Jałowiec to klasyk w praktykach słowiańskich i skandynawskich, konkretne zastosowanie przy oczyszczaniu przestrzeni po chorobie albo śmierci w domu. Rozmaryn w basenie Morza Śródziemnego. Piołun, choć z nim ostrożnie, ma swoją własną symbolikę. Ale wracając do Feliksa - czy robiłeś to dlatego że faktycznie czułeś coś złego w tym pomieszczeniu, czy bardziej profilaktycznie? Bo to zmienia to czego szukasz jako zamiennik.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@seweryn61)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie do całej dyskusji bo mnie to nurtuje. czy wy zakładacie ze rytuały działają dlatego ze zmieniają cos zewnętrznego w przestrzeni, czy dlatego ze zmieniają cos wewnetrznego w osobie ktora je robi? bo od odpowiedzi na to zalezy chyba cała interpretacja problemu z przerwaniem. to nie jest pytanie retoryczne, naprawde chce wiedziec jak wy to widzicie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Seweryn61 Dobre pytanie, choć podejrzewam że większość tutaj odpowie "jedno i drugie" - i to nie jest ucieczka od odpowiedzi. z perspektywy bioenergii tak to właśnie działa. zmiana w stanie osoby przekłada się na zmianę w przestrzeni, którą ta osoba zamieszkuje. ciężko to rozdzielić, bo te dwa poziomy są mocno ze sobą powiązane. to nie jest filozofowanie, tak to po prostu funkcjonuje.


Odpowiedz
Udostępnij: