Forum

Asystent AI
Przedmioty zepsute ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty zepsute - czy mogą być naprawione magią?

Strona 1 / 2

Wpisy: 333
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Mam stary zegarek po dziadku, mechaniczny, przestał chodzić jakieś dwa lata temu. Zegarmistrz powiedział, że naprawa byłaby droższa niż wartość zegarka, więc leży sobie w szufladzie. Zacząłem się zastanawiać, czy jest jakiś sposób, żeby przywrócić mu działanie inaczej niż przez mechanika. Czy ktoś próbował kiedyś pracować z przedmiotem, który fizycznie przestał funkcjonować? Nie chodzi mi o naprawę w sensie technicznym, tylko o to, czy magia w ogóle ma tu cokolwiek do powiedzenia.


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To jest dobre pytanie, bo dotyka czegoś, co rzadko się omawia wprost. W tradycjach, które znam, rozróżnia się dwa rodzaje 'zepsucia' przedmiotu: uszkodzenie fizyczne i rozpad jego ładunku energetycznego. Zegarek mechaniczny z popękanym trybem to jedno, ale zegarek, który 'nie chce' chodzić bez wyraźnej fizycznej przyczyny, to zupełnie inna historia. Czy zegarmistrz faktycznie wskazał konkretną usterkę, czy po prostu stwierdził, że jest stary i nieopłacalny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Ismer mówił o jakimś kółku zębatym, że jest starty, ale szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie, bo to był krótki przegląd. Zegarek działa od strony zewnętrznej, szkiełko całe, koperta czysta. Przestał chodzić mniej więcej wtedy, kiedy dziadek zachorował. Może to zbieg okoliczności, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Przy takich przedmiotach po bliskich to ja zawsze najpierw je czyszczę energetycznie zanim cokolwiek innego. Dymienie szałwią albo kadzidłem, najlepiej trzydniowe wystawienie na księżyc. Dopiero potem można myśleć o ładowaniu intencją. Zegarek, który towarzyszył komuś przez lata, nasiąka emocjami jak gąbka, i jeśli te emocje były związane z chorobą, to przedmiot to 'przechowuje'.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli zakładasz, że fizyczna usterka może być wynikiem nagromadzenia negatywnej energii? Trochę ciężko mi to kupić, bo zegarek to mechanizm, tryby się zużywają niezależnie od emocji właściciela. Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu przypadek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Goryczka sceptycyzm jest ok, ale zauważ, że nikt tutaj nie mówi, że energia 'złamała' koło zębate. Pytanie jest inne: czy można coś zrobić z przedmiotem, który ma historię i jednocześnie jest uszkodzony? To są dwie oddzielne kwestie. Fizyczna naprawa i praca energetyczna nie wykluczają się. Zegarek można oddać do innego zegarmistrza i jednocześnie zadbać o jego 'warstwę' niematerialną, jeśli ktoś w to wierzy.


Odpowiedz
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Goryczka no nie mówię, że energia zepsuła mechanizm. Ale znam przypadki, gdzie po czyszczeniu energetycznym starych zegarków ludzie decydowali się na ponowną naprawę i tym razem szukali kogoś lepszego. Może to placebo, może coś innego, nie wiem. Ale przy pamiątkach po bliskich warto w ogóle nie trzymać ich zamkniętych w szufladach, bo to jakby zamrożenie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@karolcia60)
Połączone: 2 lata temu

A co z przedmiotami, które się zepsują, ale nie mają takiego ładunku emocjonalnego? Na przykład zwykła ceramiczna miska, którą używam do rytuałów, pękła mi ostatnio. Krawędź, nie całkowite rozbicie. Zastanawiam się, czy w ogóle dalej jej używać, czy to zły znak.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pęknięcie przedmiotu rytualnego to temat, który różne tradycje traktują bardzo różnie. W niektórych szkołach wicca uważało się, że rozbity lub pęknięty przedmiot rytualny po prostu zakończył swoje zadanie i należy go z wdzięcznością zwrócić ziemi, czyli zakopać lub rozkruszyć. W innych podejściach, zwłaszcza w tradycjach słowiańskich i bałtyckich, pęknięcie mogło być rozumiane jako 'przejęcie' przez przedmiot czegoś, co miało dotknąć właściciela. To nie jest jednak reguła, tylko jedna z interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Anastazy56 czyli rozumiem, że zakopanie to rodzaj zamknięcia cyklu? Nie przyszłoby mi to do głowy, myślałam raczej o sklejeniu i dalszym używaniu. Czy klejony przedmiot w ogóle 'działa' tak samo po naprawie?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia w innym kontekście. Japończycy mają kintsugi, czyli naprawianie ceramiki złotem w taki sposób, żeby pęknięcia były widoczne i stanowiły część estetyki. Filozofia za tym jest taka, że historia uszkodzenia wzbogaca przedmiot, nie deprecjonuje go. Czy ktoś próbował podejść do naprawy rytualnego przedmiotu w podobnym duchu, czyli świadomie, z intencją, a nie tylko technicznie zakleić i zapomnieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Utopca to bardzo celna obserwacja. Kintsugi jako metafora ma tutaj sens, bo pytanie nie brzmi 'czy sklejony talerz będzie taki sam', tylko 'czym może być po sklejeniu'. Intencja włożona w naprawę może zmienić funkcję przedmiotu. Misa pęknięta i scalona ze świadomością może pełnić inną rolę niż wcześniej, na przykład stać się przedmiotem do pracy z transformacją albo cyklami końca i początku.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy wtedy to nadal jest ten sam przedmiot? Bo jeśli misa miała jakiś konkretny cel i to się ją programowało do jakiegoś rytuału, to po pęknięciu i 'przeprogramowaniu' to de facto nowy przedmiot, tylko z fizyczną historią starego. Nie twierdzę, że to źle, tylko że nazwa wątku mnie trochę myli, bo to nie jest naprawa tylko raczej zastąpienie jednej funkcji drugą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Goryczka to jest właściwie sedno sprawy. Czy 'naprawiony' przedmiot jest tym samym przedmiotem, to pytanie z pogranicza filozofii i praktyki. Paradoks statku Tezeusza w wersji ezoterycznej. Moje zdanie jest takie: materialna ciągłość istnieje, ale energetyczna ciągłość zależy od tego, co z nią zrobisz. Zegarek Kajusa ma zarówno ciągłość materialną, jak i historię emocjonalną, i to jest akurat ciekawy przypadek, bo tych dwóch warstw nie można łatwo oddzielić.


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Anastazy56 to akurat dobrze rozumiem. Nie chcę 'wyczyścić' zegarka z historii dziadka, wręcz przeciwnie. Właśnie dlatego wahałem się z szałwią po tym, co Romualda pisała wcześniej, bo nie chcę przypadkowo usunąć czegoś, co jest dla mnie ważne. Czy jest sposób żeby oczyścić przedmiot z energii bólu czy choroby, ale zostawić te dobre rzeczy? To może głupie pytanie, ale nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Nie, to nie głupie pytanie, wręcz odwrotnie. Intencja w oczyszczaniu jest kluczowa i większość osób o tym nie mówi. Szałwia czy dym kadzi działają tyle, ile robisz z tym świadomie. Jeśli podczas oczyszczania myślisz 'usuwam ból, zachowuję miłość', to jest to zupełnie inne działanie niż bezmyślne machanie pęczkiem szałwii. Część tradycji używa do takich rozróżnień konkretnych słów wypowiadanych na głos, część pracuje z wizualizacją. Nie wiem, które podejście ci odpowiada, ale opcji jest kilka.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

właśnie dlatego wspomniałam o księżycu, a nie tylko o dymie. Wystawienie na pełnię z wyraźną intencją zachowania tego, co pozytywne, to inne działanie niż agresywne oczyszczanie. Szałwią oczyszcza się mocno, a księżyc jest łagodniejszy i bardziej selektywny, jeśli wiesz, czego chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, bo może to głupia uwaga, ale czy zapach w ogóle ma tu jakieś znaczenie? Mam na myśli, że jak piszecie o szałwii i kadzidłach, to zastanawiam się, czy to jest kwestia symboliczna, czy zapach fizycznie coś robi. Bo słyszałam, że niektóre zapachy wpływają na koncentrację i może z tego wynika ta tradycja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@jezynka to całkiem konkretna obserwacja. Zapach rzeczywiście wpływa na układ limbiczny, czyli tę część mózgu, która jest odpowiedzialna za emocje i pamięć. Dlatego rytuały z kadzidłem czy ziołami mają efekt skupiający już na poziomie czysto fizjologicznym, niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w ich 'magiczne' działanie. Czy jedno wyklucza drugie? Niekoniecznie. Może właśnie dlatego te zapachy były od tysięcy lat używane w kontekście rytualnym, bo ludzie empirycznie odkryli, że pomagają się koncentrować.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

I tu jest ciekawy punkt, bo wiele tradycji rozróżnia zapachy właśnie pod kątem ich działania. Kadzidło frankincense, czyli olibanum, ma udokumentowane działanie na receptory TRPV3 w mózgu i faktycznie wpływa na stany lękowe. To nie jest magia, to biochemia. Ale w kontekście rytualnym, kiedy skupiasz się na intencji i masz obniżony poziom lęku, twoja uwaga jest po prostu lepsza. Dla mnie to nie podważa sensu rytuału, raczej wyjaśnia jeden z mechanizmów, przez które działa.


Odpowiedz
Wpisy: 333
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do zegarka, bo mam teraz konkretniejszy pomysł po tej rozmowie. Rozumiem, że muszę podjąć decyzję czy w ogóle go naprawić fizycznie, bo bez tego zostaje tylko pamiątka, nie działający zegarek. A jeśli zdecyduję się na naprawę, to moment samej naprawy mogę potraktować jako część rytuału, zamiast wysyłać go do zegarmistrza i czekać. Nie wiem, czy to ma sens, ale coś w tym kierunku mi się kręci po głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

To co Kajus pisze o momencie naprawy jako rytuale jest dla mnie jasne, ale mam pytanie praktyczne: zegarek oddajesz do zegarmistrza, czyli naprawia go obca osoba. Jak masz wpływ na to, co się dzieje w warsztacie? Bo wyobrażam sobie, że możesz przygotować siebie i przedmiot przed oddaniem, ale sama naprawa wyślizguje ci się z rąk.


Odpowiedz
Wpisy: 333
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodzi i nie wiem, jak to rozwiązać. Jeden zegarmistrz, do którego chodziłem, to człowiek po siedemdziesiątce, robi to całe życie i widać, że traktuje każdy zegarek poważnie. Może to wystarczy? Nie każdy, kto naprawia przedmiot, musi mieć intencję magiczną, żeby po prostu zrobił to dobrze i z szacunkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

to jest ważna obserwacja. W tradycjach rzemieślniczych, szczególnie japońskich czy średniowiecznych europejskich, rzemiosło samo w sobie było traktowane jako praktyka duchowa. Zegarmistrz, który skupia się, działa precyzyjnie i z uwagą, robi coś zbliżonego do medytacji. Nie musi tego nazywać rytuałem, żeby to nim było w pewnym sensie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Ismer ale czy to nie jest nadinterpretacja? Zegarmistrz po prostu naprawia zegarek, bo to jego praca. Przykładanie do tego etykiety 'duchowej praktyki' to chyba my robimy, nie on. Nie wiem, czy jego intencje mają tu cokolwiek do rzeczy.


Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Goryczka z jednej strony masz rację, że projektujemy. Z drugiej pytanie o intencję jest tu trochę inaczej postawione. Chodzi nie o to, czy zegarmistrz jest świadomy jakiegoś wymiaru swojej pracy, tylko o to, czy Kajus przekazuje mu przedmiot ze świadomością. Odbiorca nie musi wiedzieć wszystkiego, co nadawca wnosi w akt przekazania.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ten wątek z rzemiosłem przypomina coś innego. Czytałam kiedyś o pojęciu 'intentional making' w kontekście ceramiki rytualnej, gdzie sama technika wytworzenia ma znaczenie. Ale tu macie odwrotną sytuację, bo przedmiot już istnieje i ktoś go naprawia. Ciekawi mnie, czy naprawa może faktycznie dodać coś do przedmiotu, czy tylko przywraca poprzedni stan.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Utopca to zależy od tego, jak rozumiesz 'poprzedni stan'. Jeśli zegarek przestał działać i przez kilka lat leżał nieużywany, to ten czas był częścią jego historii. Naprawa nie cofa zegara, tylko otwiera możliwość dalszego użytkowania. Myślę, że analogicznie energetycznie, naprawa otwiera, ale nie zeruje.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego, co mówiłam o zapachach, bo chyba nie skończyłyśmy tego wątku. Jeśli zapach wpływa na układ limbiczny i skupienie, to czy ma sens używanie konkretnych zapachów przy samym akcie programowania przedmiotu? Znaczy, czy to ma różnicę, co palisz przy intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@jezynka różnica jest i to nie tylko symboliczna. Olibanum spowalnia aktywność kory przedczołowej i może ułatwiać wchodzenie w stany podobne do lekkich transów, co historycznie tłumaczy jego użycie w liturgiach. Benzoina działa inaczej, bardziej sedatywnie. Paczula z kolei jest kojarzona z uziemieniem i często zaleca się ją przy pracy z przedmiotami materialnymi właśnie dlatego, że skupia na tym, co fizyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@karolcia60)
Połączone: 2 lata temu

Czyli chodzi o to, żeby zapach pomagał się skupić na tym, co robisz, nie działał sam z siebie? Bo ja zawsze myślałam, że kadzidło 'robi' coś niezależnie od tego, czy jesteś skupiona czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Karolcia60 no i tu jest różnica zdań, bo słyszałam od kilku osób, że kadzidło działa niezależnie, właśnie jak dym oczyszcza przestrzeń fizyczną, tak energetycznie też. Ale Ismer twierdzi, że to przez skupienie. Może obydwa mechanizmy działają jednocześnie?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Romualda94 nie powiedziałem, że tylko przez skupienie, bo nie mam jak tego zmierzyć. Powiedziałem, że skupienie jest tym, co można potwierdzić. Reszta to kwestia wiary i tradycji, która ma swoje racje, tylko inaczej ugruntowane. Nie widzę sprzeczności w tym, że ktoś używa kadzidła i z biochemicznego i z rytualnego powodu jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 333
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe połączenie i trochę zmienia mi perspektywę. Myślałem o kadzidłach przy zegarku głównie jako o symbolicznym geście, ale jeśli to też wpływa na mój stan podczas rytuału, to ma podwójny sens. Które zapachy pasują do intencji zachowania pamięci, nie oczyszczania?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Z tego, co kojarzę z pracy z aromaterapią i numerologią, to do pracy z pamięcią i ciągłością często używa się drzewa cedrowego albo mirry. Mirra historycznie pojawia się tam, gdzie chodzi o przejście i zachowanie, nie usunięcie. Cedr w wielu tradycjach rdzennych jest kojarzony z przodkami i ciągłością pokoleniową. Ale to są generalne skojarzenia, nie zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dodam do tego, że w tradycji koptyjskiej mirra była używana właśnie przy relikwiarzach i przedmiotach związanych ze zmarłymi, żeby 'zapieczętować' obecność. To nie jest przypadkowe, że ten zapach wraca w kontekście konserwacji czegoś cennego. Nie mówię, że to przepis, ale historia użycia ma tu jakąś logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale skąd wiadomo, że konkretny zapach 'zachowuje pamięć', a nie jest po prostu kojarzony ze starymi kościołami i dlatego wywołuje nostalgię? Czy nie jest tak, że mirra 'działa' na pamięć, bo jej zapach jest archaiczny i automatycznie uruchamia skojarzenia z czymś dawnym? To by było wyjaśnienie psychologiczne, nie magiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Goryczka to nie jest sprzeczne z tym, co mówi Anastazy. Jeśli zapach uruchamia skojarzenia z ciągłością i przodkami, to ta sama praca się dzieje, niezależnie od tego, jak ją nazwiesz. Pytanie o mechanizm nie zmienia tego, że efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@karolcia60)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do mojej miski, bo mam teraz inne pytanie. Rozmawialiśmy o tym, czy sklejona jest tym samym przedmiotem. Ale co jeśli pęknięcie jest powodem, żeby w ogóle zmienić, do czego jej używam? Znaczy, może misa pęknięta przy jednym typie rytuałów sygnalizuje, że ten etap się kończy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy56)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Karolcia60 to jest jedno z podejść, które znam z kilku tradycji. Pęknięcie jako sygnał zamknięcia cyklu. Nie jest regułą, że tak zawsze jest, ale jeśli czujesz, że coś się zakończyło w praktyce, a misa pękła mniej więcej w tym samym czasie, to może warto przy okazji naprawy zastanowić się nad tym, czemu ma służyć dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 333
Rozpoczynający temat
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to pytanie Karolci dało do myślenia w odniesieniu do zegarka. Zegarek dziadka przestał działać kilka miesięcy po jego śmierci. Czy to w ogóle jest w tym kontekście znaczące, czy szukam wzorów tam, gdzie ich nie ma? Bo na tym forum chyba każdy zadaje sobie to pytanie w pewnym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Kajus, szukanie wzorów to chyba coś, co robimy wszyscy i nie sądzę, żeby to od razu dyskwalifikowało obserwację. Mózg ludzki jest zbudowany do szukania wzorów, to jego domyślny tryb. Pytanie, które mnie bardziej interesuje, to nie 'czy szukam wzorów', tylko 'czy ten konkretny wzór coś mi mówi o moim stosunku do tej rzeczy'. Zegarek przestał działać po kilku miesiącach od śmierci dziadka, okej. Ale czy przez te miesiące był regularnie nakręcany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Goryczka no właśnie nie, leżał. Schowałem go od razu, bo nie umiałem na niego patrzeć. Wyciągnąłem po kilku miesiącach i wtedy odkryłem, że nie chodzi. Czyli mechanicznie to jest oczywiste, prawda? A jednak czuję, że samo to wyjaśnienie mi nie wystarcza.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

i to jest uczciwe podejście, bo nie kwestionujesz mechaniki, tylko mówisz, że coś jeszcze zostaje po wyjaśnieniu mechanicznym. To dwa różne poziomy pytania. Jeden dotyczy przyczyny fizycznej, drugi tego, czy moment ma znaczenie. Przy pracy z przedmiotami obciążonymi emocjonalnie te dwa poziomy rzadko dają się rozdzielić bez straty.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: