Forum

Asystent AI
Przedmioty z plasti...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty z plastiku - czy można ich w ogóle używać?


Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie, bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Kupuję różne rzeczy do rytuałów i coraz częściej trafia mi się plastik. Miski, podstawki pod świece, jakieś pojemniczki. I zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens, czy takie przedmioty coś wnoszą, czy może po prostu marnuję czas. Gdzieś czytałam, że plastik jest martwy energetycznie, bo to substancja całkowicie syntetyczna, nie ma żadnego połączenia z naturą, ziemią, niczym. Ale z drugiej strony, no nie wiem. Jak kupujesz kamień wydobyty gdzieś w kopalni przemysłowej w Chinach i przywieziony kontenerem, to on też ma tę energię ziemi? Trochę się pogubiłam.


Odpowiedz
31 odpowiedzi
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dobre pytanie, bo większość osób w ogóle tego nie drąży. Ja przez długi czas też używałam co popadnie, bo po prostu nie miałam dostępu do czegoś lepszego. I szczerze? Efekty były porównywalne. Ale zaczęłam zwracać na to uwagę, kiedy zaczęłam głębiej wchodzić w tradycje ceremonialną i herbalną. Tam materiał ma znaczenie, bo jest powiązany z konkretnymi korespondencjami. Drewno dębowe to nie to samo co sosnowe, miedź to nie to samo co stal. Ale plastik to w ogóle kategoria sama w sobie. On nie pochodzi z żadnej tradycji, bo tradycje magiczne powstawały zanim plastik w ogóle istniał. Więc tu nie chodzi o to, że jest 'zły', tylko że nie pasuje do żadnego systemu symbolicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale serio, czy to ma jakieś praktyczne znaczenie? Bo jak robię rytuał i skupiam się na intencji, to chyba miska z plastiku nie zniszczy wszystkiego? Albo tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Topielica_77 Nie zniszczy, ale to trochę jak pytanie, czy można malować dobrym pędzlem na złym płótnie. Można, ale efekt będzie inny. Intencja jest ważna, ale materiały tworzą warunki. To nie jest tak, że plastikowa miska aktywnie coś blokuje, po prostu niczego nie wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo to trochę brzmi jak snobizm. Przez całe wieki ludzie robili rytuały z tym, co mieli pod ręką. Glina, kamienie, kości, drewno. Nikt nie chodził do sklepu z zestawem do magii ceremonialnej. Czy teraz plastik nie jest po prostu tym, co mamy pod ręką?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Slawek54 To porównanie kuleje, bo glina, kości, kamień i drewno mają coś wspólnego, czego plastik nie ma. One wszystkie mają strukturę krystaliczną albo organiczną, która faktycznie oddziałuje z polami elektromagnetycznymi. To nie jest tylko symbolika. Woda w ceramicznym naczyniu zachowuje się inaczej niż w plastiku, co da się zmierzyć. Plastik jest elektrostatycznie obojętny i nie wchodzi w żadne interakcje tego rodzaju. To nie snobizm, to fizyka.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Wahadlarka65 Hej, skąd to o ceramice i elektrostatyce? Bo to brzmi ciekawie, ale nie do końca kumam mechanizm. Masz jakieś źródło?


Odpowiedz
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Slawek54 Jest sporo badań z zakresu piezoelektryczności minerałów i ceramiki. Kwarc, konkretnie SiO2, generuje ładunek elektryczny pod wpływem nacisku mechanicznego. To jest udokumentowane i używane w przemyśle. Ceramika może być podobna w zależności od składu. Plastik tego nie robi. Nie mówię, że to tłumaczy magię, ale pokazuje, że wybór materiału to nie jest tylko estetyka.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, i dlatego do rytuałów zawsze powinno się używać tylko naturalnych materiałów, najlepiej poświęconych przez kogoś doświadczonego. Plastik to w ogóle zbiera energię negatywną z otoczenia, szczególnie jak leżał gdzieś w magazynie albo był w wielu rękach. To jest poważny problem, który mało kto uwzględnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Tojadek Skąd ten pomysł, że plastik zbiera negatywną energię? Możesz to rozwinąć? Bo jakoś tego nie rozumiem, szczególnie w kontekście tego, co mówiła Wahadlarka o obojętności elektrostatycznej. Jakby był obojętny, to by nic nie zbierał.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Kornelia93 No, to jest kwestia porowatości energetycznej. Naturalny materiał przepuszcza energie, a plastik je zamraża, bo jest syntetyczny i nie należy do żadnego żywiołu. Przez to stagnuje w nim wszystko, co w niego trafi.


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@wieszczkaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, bo to mnie też zastanawia. Z jednej strony słyszę, że plastik nic nie robi, z drugiej, że zbiera złe energie. To jedno wyklucza drugie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ale to jest właśnie dobry przykład mieszania pojęć. Nie istnieje coś takiego jak 'porowatość energetyczna' w sensie, który można gdziekolwiek znaleźć w jakimkolwiek systemie tradycyjnym. Ani w grimoirach europejskich, ani w tradycji wedyjskiej, ani w systemach afrykańskich. To jest coś, co ludzie wymyślają ad hoc, żeby uzasadnić tezę. W systemach, które faktycznie mają długą tradycję, materiały są oceniane przez pryzmat żywiołów, planet, bóstw. I plastik po prostu nie figuruje w żadnym z tych systemów, bo nie istniał. Pytanie o plastik to pytanie o to, jak adaptować stare systemy do nowych realiów, nie o to, czy jest 'zły'.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś z was próbował oczyszczać plastikowe przedmioty przed użyciem? Solą, dymem, wodą? Mam plastikową misę i zastanawiałam się, czy to w ogóle coś da.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sabcia Próbowałam, i subiektywnie? Coś się zmienia. Ale możliwe, że to zmiana mojego nastawienia do przedmiotu, a nie samego przedmiotu. To jest trudne do rozdzielenia. Praktycznie rzecz biorąc, sól i dym działają też na poziomie chemicznym, jo sol absorbuję wilgoć i niszczy bakterie, a dym ma działanie antyseptyczne. Więc misa jest po prostu czystsza. Czy to ma znaczenie energetyczne, to inna kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

A może chodzi o to, że my jako wykonawcy rytuału jesteśmy głównym źródłem energii, a przedmioty to tylko pomoce skupiające uwagę? Jakby tak patrzeć, to plastik działa tak samo jak drewno, bo i tak główna praca jest po naszej stronie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Felicjan To jest jeden z modeli, tak. I w niektórych tradycjach to jest dominujący pogląd. Na przykład w praktykach opartych na modelu chaos magic, który powstał w latach 70-80. tam symbol jest ważny tylko o tyle, o ile praktykujący mu nadaje znaczenie. Aleister Crowley też miał podobne podejście, choć z innych powodów. Ale to stoi w opozycji do tradycji, gdzie materialność przedmiotu ma znaczenie samą w sobie, niezależnie od intencji. Animizm, tradycja kądzielna w wielu kulturach, magia ziołowa. Pytanie, któremu systemowi się ufasz.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o żywiołach. Plastik z jakiego żywiołu pochodzi? Z ognia? Bo ropa naftowa jest pod ziemią, więc może ziemia? Albo może to w ogóle nie ma żywiołu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Bronisia Właśnie, i to jest sedno sprawy. Ropa naftowa pochodzi z rozkładu organicznego, więc można by ją przypisać do Ziemi albo Wody. Ale plastik to ropa po przejściu przez setki procesów chemicznych. Czy wtedy wciąż ma te korespondencje? Albo je traci? To jest pytanie, na które każda tradycja musiałaby odpowiedzieć osobno. Nie ma jednej gotowej odpowiedzi, bo nikt o tym wcześniej nie myślał, kiedy powstawały systemy korespondencji.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

To co wyście tu napisali przez ostatnią godzinę to jest naprawdę dobra dyskusja, ale mam wrażenie, że nadal nie wiadomo, jak to przełożyć na praktykę. Bo okej, plastik nie pasuje do żadnego systemu. Ale co z tego wynika? Że nie używać w ogóle? Że używać i nie przejmować się? Że używać tylko do pewnych rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo ja mam wrażenie, że ta dyskusja kręci się wokół pytania, czy plastik jest zły, a tak naprawdę chyba lepiej byłoby zapytać: do czego konkretnie go używasz i czy w tym kontekście materiał w ogóle ma znaczenie. Bo inne wymagania są przy rytuałach ogniowych, inne przy pracy z intencją pisaną, a inne przy przechowywaniu przedmiotów. Nie wiem, może zamiast pytać o plastik w ogóle, warto byłoby popatrzeć na konkretne zastosowanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Zisia No ale właśnie to jest moje pytanie, tylko inaczej postawione. Bo ja nie robię skomplikowanych rytuałów ceremonialnych, tylko proste rzeczy nastawione na konkretny efekt. Skupienie, spokój przed ważnymi decyzjami, coś w stylu małego wsparcia. Czy wtedy materiał naczynia, w którym mam wodę lub zioła, naprawdę zmienia cokolwiek? Bo szczerze, mam pod ręką plastikowe rzeczy i nie mam ani czasu, ani budżetu na ceramikę.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Topielica_77 A co konkretnie robisz z tą wodą lub ziołami w tym rytuale? Pytam, bo to może mieć znaczenie dla odpowiedzi. Inne jest zastosowanie wody jako lustra do wizualizacji, inne jako nośnika zapachu lub aromatu, a jeszcze inne, jeśli chodzi o samo przechowywanie czegoś naładowanego intencją.


Odpowiedz
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Kornelia93 Głównie trzymam wodę i czasem zioła, mam taką małą przestrzeń gdzie skupiam uwagę rano przed wyjściem do pracy. Chodzi mi o to, żeby jakoś pozbierać myśli przed czymś trudnym, zebrać się przed rozmową o podwyżkę albo ważnym spotkaniem. Nic bardziej skomplikowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, to ciekawy przypadek użycia. Bo tutaj chyba nie ma żadnego żywiołu, który by kolidował z plastikiem. To jest bardziej psychologiczne skupienie niż ceremonia. Albo się mylę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Slawek54 Nie mylisz się, tylko to otwiera zupełnie inne pytanie. Jeśli funkcja jest głównie psychologiczna, to materiał przedmiotu może wpływać na skuteczność przez samą estetykę i skojarzenia. Jest kilka badań z zakresu psychologii konsumenckiej, które pokazują, że materiał naczynia zmienia percepcję jego zawartości. Ceramika i szkło są oceniane jako bardziej 'czyste' i 'neutralne' niż plastik, nawet jeśli zawartość jest identyczna. To nie jest magia, ale może przekładać się na głębokość skupienia.


Odpowiedz
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Wahadlarka65 Czyli mówisz, że plastik może psychologicznie przeszkadzać, bo po prostu kojarzy się z codziennością? Że mózg nie wchodzi w odpowiedni tryb skupienia, bo widzi kubek jak ten do kawy na biurku?


Odpowiedz
(@wahadlarka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Felicjan Mniej więcej tak. To co nas otacza podczas rytuału buduje swoisty kontekst poznawczy. Jeśli twoja przestrzeń wygląda jak kuchnia, to mózg zostaje w trybie kuchnia. Ale to jest bardzo indywidualne. Niektórzy ludzie mają silną zdolność do kontekstualizacji niezależnie od otoczenia, inni potrzebują mocnych sygnałów zewnętrznych, żeby wejść w skupiony stan.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@sabcia)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne pytanie do tego. Bo rozumiem, że dla mnie plastikowa misa może nie działać, bo mi się nie podoba. Ale czy można ją jakoś przekształcić? Nie mówię o oczyszczaniu, bo już pisałam. Mam na myśli coś głębszego. Na przykład pomalowanie, owinięcie czymś naturalnym, wycięcie symbolu? Czy to zmienia jej charakter, czy to tylko naklejanie plasterka na coś, co i tak nie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sabcia To jest całkiem sensowne pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Znałam osobę, która owija plastikowe pojemniki jutowym sznurkiem i twierdzi, że zupełnie inaczej jej się pracuje z takim przedmiotem. Ale też znałam kogoś, kto mówił, że wie, że w środku jest plastik i żaden sznurek tego nie zmieni. I oboje mieli rację dla siebie. Ale jakby podejść od strony symbolicznej: w wielu tradycjach transformacja materiału przez intencję i oznaczenie go jest jak najbardziej dopuszczalna. Tyle że wymaga prawdziwego zaangażowania, nie tylko estetycznej zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

No ale właśnie dlatego prościej po prostu wziąć coś z naturalnego materiału. Zamiast owijać plastik sznurkiem i zastanawiać się, czy to wystarczy, można kupić zwykłą glinianą miseczkę za parę złotych w sklepie z ceramiką. I koniec problemu. Po co komplikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Tojadek Ale dla kogoś kto dopiero zaczyna i nie jest pewna, czy będzie to kontynuować, kupowanie specjalnych naczyń ceramicznych może być barierą. Jak to u mnie było. Przez długo używałam tego, co miałam w domu, bo nie wiedziałam, czy zostanę przy tym na dłużej. Czy to źle, że zaczęłam od plastiku?


Odpowiedz
Udostępnij: