Forum

Asystent AI
Przedmioty metalowe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty metalowe - czy budzą czar inaczej niż inne?


Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad jedną rzeczą i nigdzie nie mogę znaleźć sensownej odpowiedzi. Mam kilka przedmiotów, które używam w praktyce - kamienie, drewno, no i parę metalowych rzeczy. I jakoś z metalem jest inaczej. Nie wiem jak to opisać. Jakby metal był mniej... otwarty? Czy to w ogóle ma sens? Słyszałem, że różne materiały inaczej się zachowują przy rytuałach, ale czy ktoś ma konkretne doświadczenia z metalem właśnie? Żelazo, miedź, srebro - to w ogóle jest jedna kategoria czy to zupełnie różne rzeczy w kontekście magii?


Odpowiedz
37 odpowiedzi
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie, bo faktycznie większość osób traktuje metal jak jedną kategorię, a to błąd. Miedź i żelazo to dwa absolutnie różne światy jeśli chodzi o tradycję. Żelazo historycznie było tym, czego się bały istoty z 'innego świata' - cała folklor celtycki, słowiański, nordycki zgodnie wskazuje na żelazo jako coś, co blokuje, odpycha, chroni przed tym co niematerialne. A miedź jest zupełnie odwrotna - przyciąga, przewodzi, była metalem Wenus i Afrodyty. Więc pytanie brzmi: czego ty szukasz w tej praktyce? Bo to zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dorzucę coś od siebie do tego co napisała Nemezis55, bo to jest akurat obszar, który mnie od dawna interesuje z perspektywy astrologii. W tradycji hermetycznej każdy metal był przypisany konkretnej planecie - ołów to Saturn, cyna to Jowisz, żelazo to Mars, złoto to Słońce, miedź to Wenus, rtęć to Merkury, srebro to Księżyc. I to nie jest przypadkowe - alchemicy traktowali te przypisania bardzo serio. Ale mam pytanie do autora tematu: kiedy mówisz, że metal jest 'mniej otwarty', to masz na myśli że trudniej ci z nim pracować intuicyjnie, czy że jakby blokuje przepływ energii podczas rytuału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Ferdek Raczej to pierwsze. Przy kamieniach albo drewnie jakoś naturalniej mi idzie skupienie, a przy metalowych przedmiotach mam wrażenie, że muszę bardziej się 'przebijać'. Ale może to kwestia tego, że po prostu mam mniej doświadczenia z metalem i się sugeruję? Nie wiem. To jest właśnie moje pytanie - czy metal wymaga innego podejścia, jakiegoś innego nastawienia podczas pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam trochę inne doświadczenie. Pracuję z miedzianym wahadełkiem od dłuższego czasu i właśnie miedź wydaje mi się wyjątkowo 'responsywna' - przepraszam za to słowo, ale nie wiem jak inaczej powiedzieć. Może dlatego, że miedź jest doskonałym przewodnikiem elektrycznym? Myślę czasem, że to nie jest bez znaczenia. Jeśli nasze ciało też produkuje jakieś słabe pola elektromagnetyczne, to miedź może po prostu lepiej na nie reagować niż np. drewno.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że szukamy naukowego wytłumaczenia dla czegoś, co niekoniecznie musi działać przez elektromagnetyzm? Miedź przewodzi prąd, OK, ale czy to naprawdę przekłada się na magię w taki dosłowny sposób? Bo mam wrażenie, że czasem w tych rozmowach za bardzo próbujemy przyklejać fizykę do czegoś, co działa na zupełnie innych zasadach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Pankracy Masz rację, ale Eliksiria też ma rację po swojemu. To nie musi być sprzeczne. Alchemicy nie rozumieli elektryczności, a i tak wiedzieli, że miedź 'inaczej żyje' niż ołów. Może oni opisywali to samo, tylko innym językiem. Ja bym raczej patrzyła na to tak: przewodność elektryczna miedzi to jeden z jej fizycznych aspektów, a jej symbolika i zachowanie w rytuałach to inny aspekt - i oba mogą być prawdziwe jednocześnie, bez konieczności tłumaczenia jednego przez drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam pytanie może trochę z boku - a co z biżuterią? Przecież większość z nas nosi na co dzień metalowe rzeczy, złote kolczyki, srebrne łańcuszki. Czy to znaczy, że te przedmioty też działają jakoś na nas cały czas i po prostu tego nie zauważamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Daneczka To jest akurat bardzo ciekawy wątek! W tradycji astrologicznej noszenie metalu przypisanego swojej planecie urodzenia miało konkretne znaczenie. Talizman ze srebra dla kogoś z silnym Księżycem w horoskopie, złoto dla kogoś z mocnym Słońcem i tak dalej. Ale żeby to działało jako talizman a nie tylko biżuteria, musiał przejść przez konkretny rytuał konsekracji w odpowiednim momencie astrologicznym. Sama biżuteria bez intencji to według tej tradycji po prostu ozdoba.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

A co z żelazem w kontekście tego co Nemezis55 pisała o folklorze? Słyszałam, że dawniej wbijano żelazne gwoździe w progi domów albo trzymano żelazne noże pod poduszką. Ale to brzmi jakby żelazo było głównie do ochrony, a nie do... no, do aktywnej magii jeśli tak można powiedzieć. Czy żelazem można w ogóle czegoś 'szukać' czy tylko odpychać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Teodorka Żelazo ma bardzo wojowniczy charakter - to metal Marsa, i to widać we wszystkich jego zastosowaniach magicznych. Miecze, noże, groty strzał - wszędzie tam gdzie jest siła, ochrona przez czynny opór. Ale 'szukanie odpowiedzi w sobie', o którym ktoś wspomniał, to nie jest żelazna robota. Do tego bardziej nadają się metale lunarno-merkurialne. Choć znam jedną praktykę - szczypce z kutego żelaza trzymane przy medytacji miały podobno blokować 'zewnętrzne wtrącanie się' i tworzyć coś w rodzaju przestrzeni wyłącznie dla własnych myśli. Czy to żelazo 'aktywne'? Zależy jak zdefiniujesz aktywność.


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz o przestrzeni dla własnych myśli bardzo mnie zastanawia. Bo z jednej strony wydaje się, że metal blokuje - a z drugiej może właśnie o to chodzi? Żeby wyciąć zewnętrzne szumy i zostać sam ze sobą? Ale czy w takim razie nie jest to sprzeczne z ideą, że metal jest 'mniej otwarty'? Może on nie jest mniej otwarty, tylko... kierunkowo selektywny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Ildefons03 Będę szczera - trochę mnie denerwuje kiedy rozmowa o metalach sprowadza się do ogólnych odczuć bez żadnej konkretnej tradycji w tle. Ildefons, to co opisujesz jako 'przebijanie się' przez metal może być po prostu twoją niedopasowaną intencją. Metal, w przeciwieństwie do kamienia organicznego albo drewna, nie ma własnej historii biologicznej. Krzemień pamiętał ziemię, drewno pamiętało las. Metal był topiony i formowany przez człowieka - więc on czeka na twoją intencję, nie ma własnej. To nie jest trudność, to jest czysta karta.


Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Pyromantka82 A co z meteorytami? Żelazo meteorityczne jest używane w różnych tradycjach szamanistycznych właśnie dlatego, że pochodzi spoza Ziemi - ma swoją historię, i to jaką. Tybetańskie misy dźwiękowe często zawierały żelazo meteorityczne. Czy to nie burzy trochę tezy o czystej karcie?


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Eliksiria61 To jest dobry argument i masz rację, mój błąd że nie zaznaczyłam - chodziło mi o metal przetworzony przez człowieka. Meteoryt to coś zupełnie innego, bo nigdy nie przeszedł przez ludzki piec ani nie był celowo formowany. Tybetańskie misy z żelaza meteoritycznego to zupełnie osobny rozdział - i rzeczywiście, tam metal ma swoją własną tożsamość niezależną od ludzkich intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A srebro? Bo srebro jakoś mi zawsze kojarzyło się z czymś bardziej duchowym niż np. żelazo. Czy to tylko kulturowe skojarzenia z filmów o wampirach i wilkołakach czy jest za tym coś głębszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Daneczka Srebro i Księżyc to jedna z najstarszych par w magii i alchemii. W wielu kulturach niezależnie od siebie - Egipt, Mezopotamia, Grecja - srebro było metalem lunarnym. Może dlatego, że błyszczy w nocy podobnie do Księżyca? A Księżyc był zawsze powiązany z intuicją, snami, wewnętrznym życiem. I tutaj wracamy do tematu - jeśli szukasz odpowiedzi w sobie, praca ze srebrem może być akurat dobrym kierunkiem, bo te skojarzenia są głęboko zakorzenione, nie tylko kulturowo.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - czy te skojarzenia działają dlatego, że są prawdziwe, czy dlatego że w nie wierzymy? Pytam serio, bo od dłuższego czasu próbuję sobie z tym poradzić. Jak mam srebrny wisiorek i myślę że to metal Księżyca, to czy on wtedy faktycznie inaczej działa, czy to ja inaczej się nastawiam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Teodorka A czy to rozróżnienie jest w ogóle ważne w praktyce? Serio pytam. Jeżeli srebrny wisiorek pomaga ci lepiej dotrzeć do własnej intuicji - bez względu na to czy to 'naprawdę' srebro działa czy twoje nastawienie - to efekt jest ten sam. Natomiast z drugiej strony, gdyby to było tylko nastawienie, to powinno działać też lustro, plastikowy guzik i kawałek folii aluminiowej, jeśli tylko wierzysz dostatecznie mocno. A z doświadczenia wiem, że tak nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba sedno całego tematu. Czy metal jako materia ma znaczenie sam w sobie, czy jest tylko nośnikiem dla naszej intencji? Bo jeśli to tylko nośnik, to można go zamienić na cokolwiek. Jeśli nie - to znaczy, że materia jakoś uczestniczy w tym co robimy. I to drugie ma ciekawe konsekwencje, bo sugeruje, że wybór materiału to nie jest tylko symbolika, ale część samego działania.


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

I chyba właśnie tu leży moje oryginalne pytanie, tyle że teraz trochę lepiej to rozumiem po tej rozmowie. Zacząłem od 'metal jest inny' a teraz myślę, że może inny to nie znaczy trudniejszy - tylko wymagający innej rozmowy. Jak Pyromantka82 mówiła o czystej karcie - może właśnie przy metalach muszę bardziej sam wiedzieć czego szukam, zanim podejdę do pracy? A kamień czy drewno ma swój charakter i trochę mi podpowiada, w którą stronę iść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Ildefons03 To co Ildefons napisał na końcu - że metal wymaga innej rozmowy - to jest chyba najlepsze podsumowanie tego co próbowałam powiedzieć wcześniej, tylko jakoś mi nie wyszło tak zgrabnie. Właśnie o to chodzi. Nie trudniejszy, nie gorszy - inny rejestr. Jak różnica między rozmową z kimś bardzo powściągliwym a kimś bardzo otwartym. Z obojgiem można dojść do głębokiego kontaktu, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Ale to mnie zastanawia - czy ta 'inna rozmowa' z metalem to coś co wypracowujesz stopniowo, czy raczej przychodzi w pewnym momencie nagle? Bo z moim wahadełkiem pamiętam, że przez długi czas nic się nie działo, a potem gdzieś po kilku tygodniach poczułam jakby... klik. I nie wiem co się zmieniło - ja czy ono.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Eliksiria61 To 'klik' które opisujesz - czy to było związane z jakąś konkretną sesją, czy po prostu któregoś dnia siadłaś i było inaczej?


Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Ferdek Szczerze? Nie pamiętam dokładnie. Wydaje mi się, że byłam wtedy bardzo zmęczona i trochę przestałam się starać - przestałam oczekiwać, że coś się stanie. I wtedy właśnie zadziałało. Co jest dosyć ironiczne jeśli się nad tym zastanowić.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi znajomo. Czytałam gdzieś, że właśnie ten moment 'odpuszczenia oczekiwań' jest w wielu tradycjach kluczowy - że dopóki bardzo chcesz żeby coś zadziałało, to niejako blokujesz kanał. Ale czy to nie jest po prostu psychologiczne, że jak przestajesz się stresować to lepiej się skupiasz? Nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

A może nie trzeba tego rozdzielać? Tzn. serio pytam, bo Nemezis55 wcześniej też coś podobnego mówiła - że efekt jest efektem. Ale mnie nadal gryzie to pytanie o materię. Jeśli odpuszczenie oczekiwań to klucz, to po co w ogóle wahadełko? Można odpuścić bez żadnego przedmiotu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Pankracy Można. Ale większość ludzi nie potrafi wejść w ten stan bez jakiegoś zaczepu w rzeczywistości fizycznej. Przedmiot daje punkt skupienia, coś co angażuje ciało i część uwagi, żeby reszta mogła pójść głębiej. To nie jest nowość - medytujący używają świec, mant, oddech. Metal jest jednym z możliwych zaczepów, tyle że specyficznym.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale jak słuchałam tej rozmowy od początku to mam takie poczucie, że rozmawiamy głównie o metalach tradycyjnych - złoto, srebro, miedź, żelazo. A co ze stalą? Większość metalowych przedmiotów które mam w domu to jest stal. Noże, łyżki, klamki. Czy stal ma jakiś odpowiednik w tej tradycji astrologicznej czy alchemicznej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Daneczka Stal to jest właśnie ciekawy problem - bo alchemia i astrologia klasyczna pracowały z siedmioma metalami odpowiadającymi siedmiu planetom. Stal jako stop żelaza z węglem nie miała swojego miejsca w tym systemie, bo po prostu wtedy nie istniała w dzisiejszej formie. Żelazo tak, stal nie. Więc tradycja trochę milczy na ten temat, co nie znaczy że stal jest bez znaczenia - po prostu trzeba by podejść do niej inaczej, może empirycznie.


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Daneczka Stal jest żelazem z domieszką, więc intuicyjnie przypisywałabym jej marsjański charakter żelaza, tylko stonowany. Ale uczciwie powiem, że nigdy nie pracowałam ze stalą celowo jako materiałem magicznym. Głównie dlatego, że jest wszędzie i trudno ją potraktować jako coś wyjątkowego. A ty, Daneczka - masz na myśli jakiś konkretny przedmiot, czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Pyromantka82 Raczej ogólnie, ale teraz jak pytasz to pomyślałam o starym nozu po babci. Użytkowym, kuchennym, nie ozdobnym. I zastanawiam się czy coś takiego 'niesie' coś po niej, czy to tylko sentyment z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@ildefons03)
Połączone: 2 lata temu

To jest coś czego jeszcze w tym wątku nie ruszyliśmy - historia przedmiotu. Miedź wydobyta i przetworzona przez kogoś anonimowego to jedno, ale nóż który służył konkretnej osobie przez kilkadziesiąt lat to coś innego. Czy to nie jest oddzielna warstwa od samego materiału?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I to może tłumaczyć skąd się wzięła ta 'pamięć metalu' o której mówiłam wcześniej. Metal twardnieje i zmiękcza się w zależności od temperatury i obróbki - fizycznie zachowuje zmiany których doświadczył. Psychometria opiera się na założeniu że to samo dotyczy historii emocjonalnej. Stary nóż po babci to zupełnie inny obiekt niż identyczny nóż kupiony ostatnio w Ikei, nawet jeśli oba są ze stali.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nigdy nie brałam wahadełka do ręki, ale mam pierścionek po prababci i zawsze czuję się jakoś inaczej kiedy go zakładam. Nie wiem czy to magia czy sentyment ale to uczucie jest bardzo realne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Majka62 A jak inaczej? Spokojniej, bardziej zakorzeniona czy coś zupełnie innego? Pytam bo właśnie ta różnica między 'spokojem emocjonalnym' a czymś co czujemy jako energetyczne mogłaby coś wyjaśniać w tej dyskusji.


Odpowiedz
(@majka62)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 64

@Teodorka Spokojniej, ale też jakby... poważniej? Jak gdyby coś we mnie wiedziało że to jest coś do szanowania. Trudno to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

To jest interesujące co Majka62 mówi, bo to pokazuje że metal rodzinny działa zupełnie inaczej niż nowy zakupiony. Czyli może cała ta dyskusja o właściwościach metali była trochę niepełna - materiał to tylko część równania, a historia użytkowania to druga. Czy ktoś próbował kiedyś celowo pracować z przedmiotem po kimś bliskim jako punktem wejścia do kontaktu ze sobą?


Odpowiedz
Udostępnij: