Forum

Asystent AI
Magia w poczekalnia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia w poczekalniach - jak pracować w miejscach publicznych?


Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Siedziałem ostatnio w przychodni i miałem przy sobie kamień, z którym pracuję od jakiegoś czasu. Czekanie ciągnęło się w nieskończoność, więc zacząłem się zastanawiać czy w ogóle cokolwiek można tam zrobić. Hałas, ludzie dookoła, telewizor na ścianie gada o niczym. I zostało mi to pytanie: czy da się coś sensownie przeprowadzić w takich warunkach, czy to wymaga skupienia, którego tam po prostu nie ma? Macie jakieś doświadczenia z pracą w miejscach publicznych, albo z pracą bez bezpośredniego kontaktu z przedmiotem?


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zależy co rozumiesz przez "prace". Bo jesli mowisz o prostej wizualizacji czy intencji skierowanej na obiekt ktory masz przy sobie, to hałas nie jest problemem tylko przeszkoda, ktora mozesz ominac albo nie. Natomiast jezeli liczysz na pelna ceremonie, to poczekalnia odpada, oczywiscie. Ale mam wrazenie ze pytanie idzie glebiej, bo wlasciwie pytasz tez czy fizyczny kontakt z przedmiotem jest warunkiem koniecznym czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Edmund kontakt fizyczny jako warunek konieczny to mit, ktory powielaja osoby pracujace wylacznie z przedmiotami. Runy dzialaja na odleglosc, sigile dzialaja na odleglosc, intencja nie jest przywiazana do materii. Kamien jest tylko punktem skupienia, nie zrodlem czegokolwiek. To co Edmund napisal o ceremonii to osobna sprawa, ceremonialnosc ma swoja funkcje i nie jest zadnym ozdobnikiem.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Wieslaw okay, ale jak to wyglada u ciebie w praktyce? Bo teoria ze intencja nie jest przywiazana do materii brzmi sensownie, ale co to konkretnie znaczy gdy siedzisz w zatloczoym miejscu i nie mozesz ani zamknac oczu na dluzej ani skupic sie na czymkolwiek dluzej niz chwile.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Rozróżniłabym tu dwa problemy, bo chyba je mieszacie. Jeden to kwestia odległości od przedmiotu, czyli czy musisz go trzymać w rękach. Drugi to kwestia środowiska, czyli czy poczekalnia w ogóle nadaje się do jakiejkolwiek pracy. To są dwa różne pytania i odpowiedź na jedno niekoniecznie odpowiada na drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

A no wlasnie, bo ja mam taki wisorek z ktorym pracuje i jak go mam na szyi czuje roznice wzgledem sytuacji gdy lezy gdzies w szufladzie. Nie wiem czy to kwestia odleglosci, kontaktu fizycznego, czy po prostu swiadomosci ze jest przy mnie. Ktos to kiedys dla siebie rozwiazal?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz, Jasnowidz66, to klasyczny problem z odróżnieniem efektu placebo od rzeczywistego oddziaływania. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, bo świadomość obecności przedmiotu zmienia twój stan i to samo w sobie już działa. Ale jeśli pytasz czy kamień leżący w szufladzie w domu pracuje podczas gdy ty siedzisz w przychodni, to zależy od tego czy połączyłeś z nim intencję wcześniej i czy ta intencja ma jakiś określony zakres działania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Plejadka60 i tu właśnie jest sedno. Bo wiekszosc dyskusji o odleglosci pomija etap ktory ja poprzedza, czyli to co zostalo ustawione zanim doszlo do rozdzielenia. Jesli przedmiot byl programowany z mysla o konkretnym zadaniu to jego fizyczna obecnosc przy tobie jest mniej istotna. Jesli zaczynasz prace tu i teraz, to brak kontaktu komplikuje sprawe, nie uniemozliwia, ale komplikuje.


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Edmund no tak, Edmund ujął to lepiej niż ja wcześniej. Kontekst inicjacji pracy ma znaczenie. Nie ma sensu gadac o odleglosci jesli pominelismy krok, ktory ja czyni istotna albo nie.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Plejadka60 no to wróćmy do tej poczekalni bo trochę odpłynęliśmy. Plejadka mówiła o połączeniu intencji wcześniej. Czyli rozumiem że jeśli kamień który mam przy sobie ma już zadaną intencję, to mogę siedzieć w tym hałasie i to nadal działa bez mojego aktywnego skupienia w danej chwili?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze sie wtracam ale nie do konca rozumiem co znaczy "programowanie" przedmiotu. Czy to sie robi jednorazowo i tak zostaje, czy trzeba to powtarzac?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Magnolka62, nie ma jednego sposobu. Jedni robią to jednorazowo zakładając że przedmiot trzyma intencję dopóki nie zostanie z niej zwolniony. Inni odnawiają regularnie. Trochę jak z baterią, używasz i ładujesz, albo kupujesz jednorazową. Ale to analogia z grubsza, bo tu nie jest tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Mniej więcej tak, ale z zastrzeżeniem. Przedmiot nie pracuje sam z siebie niezależnie od ciebie. Twoja uwaga, nawet luźna, podtrzymuje działanie. W poczekalni możesz spokojnie poświęcić kilkanaście sekund na uświadomienie sobie intencji, dotknąć kamienia i tyle. Nie potrzebujesz godziny medytacji. Problem jest taki że większość ludzi albo myśli że musi zrobić pełny rytuał, albo w ogóle nic nie robi bo warunki nieodpowiednie.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@lunella_02)
Połączone: 2 lata temu

Okay ale ile to realnie trwa zanim cokolwiek poczujesz albo zobaczysz jakis efekt? Bo brzmi jakby trzeba bylo czekac miesiacami na cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Lunella_02 to zależy od czego oczekujesz efektu i co w ogóle masz na myśli mówiąc efekt. Szczerze, jeśli pytasz o odczucie w trakcie, to przychodzi szybciej jeśli w ogóle przychodzi. Jeśli pytasz o efekt zewnętrzny, to zupełnie inna historia i nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Przyznam ze patrze na ta dyskusje z lekkim sceptycyzmem, bo te sformulowania jak "intencja dziala na odleglosc" czy "przedmiot trzyma intencje" brzmia dosyc mgliście. Mam pytanie do bardziej doswiadczonych: czy jest jakis model ktory tlumaczy jak to fizycznie lub energetycznie ma dzialac? Bo bez tego brzmi jak mowienie ze cos dziala bo dziala.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Nikodem76 uczciwe pytanie. Żaden model tego nie tłumaczy w sposob ktory zadowoliłby fizyke. To jest system pracy z symbolami, intencja i psychika. Niektorzy odwoluja sie do pola morfogenetycznego Sheldrake'a, inni do jungowskiego podswiadomego, jeszcze inni do tradycji okultystycznych z wlasna mechanika. Jesli szukasz falsyfikowalnego wyjasnienia to go tu nie znajdziesz i lepiej powiedziec to wprost.


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Edmund racja, nie ma wyjasnienia fizykalnego. Ale dodam jedno: w tradycjach runicznych z ktorymi pracuje kwestia odleglosci rozwiazana jest przez koncepcje Wyrd, czyli sieci powiazan. Odleglosc fizyczna nie przerywa polaczenia jesli ono w ogole istnieje. Ale zeby istnialo musi byc ustanowione. Sam fakt ze masz kamien w kieszeni nic nie ustanawia.


Odpowiedz
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Wieslaw a jak to ustanowienie wyglada w przypadku ktore ty stosujesz? Czy jest jakis konkretny moment albo dzialanie, czy to bardziej plynne?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę w środku, ale muszę dopytać Ferdka o jedną rzecz. Pisałeś że miałeś kamień z którym pracujesz od jakiegoś czasu. Co to znaczy że z nim pracujesz? Bo to zmienia całe pytanie. Inaczej jest gdy mówisz o talizmanie z określoną funkcją, a inaczej gdy używasz go jako pomocy w skupieniu podczas bieżącej praktyki.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mania.1 dobra, odpowiem bo to ważne. Kamień z którym pracuję to nie jest talizman w sensie dałem mu zadanie i zapomniałem. Mam go od dłuższego czasu, regularnie go używam przy konkretnych rytuałach, znam jego zachowanie w różnych sytuacjach. Więc gdy pytałem o poczekalnię miałem na myśli właśnie to: znajomy obiekt, znana intencja, nowe otoczenie. Czy to zmienia coś w tym co powiedziałaś?


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Ferdek czyli wracając do poczekalni: jeśli chcesz podtrzymać coś co już zainicjowałeś wcześniej, to poczekalnia raczej ci nie przeszkodzi, o ile nie zaczniesz aktywnie myśleć o czymś sprzecznym z tą intencją. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Sylka.x mniej więcej, ale dorzuciłabym jedno. To nie jest kwestia myślenia o czymś sprzecznym, tylko kwestia obecności uwagi. Możesz myśleć o swoich sprawach i to nie zaszkodzi, ale jeśli jesteś w stanie chronicznego rozkojarzenia, umysł skacze z tematu na temat bez żadnej kotwicy, to podtrzymanie siłą rzeczy słabnie. Nie przepada, ale traci na ciągłości.


Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Ferdek ale wróćmy do ciebie, bo zginęliśmy w filozofii. Ferdek, czy w tej poczekalni miałeś kamień przy sobie fizycznie, czy go nie miałeś i o to właśnie chodziło w pytaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Tak, zmienia sporo. Bo jeśli mówimy o obiekcie z którym masz długą historię pracy, to kwestia odległości i środowiska wygląda zupełnie inaczej niż gdybyś miał w kieszeni coś przypadkowego. Mam kolejne pytanie: czy w tej poczekalni chodziło ci o aktywne działanie, czy raczej o podtrzymanie czegoś co już jest w ruchu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Mania.1 to rozróżnienie które właśnie padło jest kluczowe i cieszę sie ze sie pojawilo. Aktywne wywołanie i podtrzymanie to dwie osobne kwestie i mieszanie ich w dyskusji o odleglosci prowadzi donikad. W tradycji runowej to wrecz rozne techniki, nie tylko rozne natezenia tej samej.


Odpowiedz
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Wieslaw a mozesz powiedziec jak to rozroznienie wyglada konkretnie? Bo u mnie to bardziej intuicja, nie mam nazw na te stany. po prostu czuje kiedy cos idzie a kiedy nic sie nie dzieje.


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Jasnowidz66 to co opisujesz jako intuicje to prawdopodobnie wlasnie ta roznica. Aktywne wywolanie wymaga skupienia, zamiaru, konkretnego momentu inicjacji. Podtrzymanie to bardziej tlo, nie wymaga pelnej uwagi, ale wymaga zeby nie zablokowac przeplywu. W poczekalni zablokowanie jest latwe, bo rozproszenie dziala jak zamknieta zastawka.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@lunella_02)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale nadal nie wiem ile realnie trwa zanim cos sie wydarzy na zewnatrz. Tygodnie, miesiace? Rozumiem ze nie jest natychmiastowe ale jakies widełki by się przydaly.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Lunella_02 nie ma widełek które cokolwiek znaczą, bo to zależy od tego co próbujesz osiągnąć. Ochrona działa od razu albo nie działa. Zmiana okoliczności zewnętrznych może zająć tyle czasu ile zajęłoby to bez magii, tylko z innym przebiegiem. Nie dam ci kalendarza bo byłby bez sensu.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Boruta to mnie zastanawia co napisałeś o ochronie. Jak weryfikujesz że działa? Bo brak negatywnych zdarzeń to też może być po prostu brak negatywnych zdarzeń, nie efekt ochrony.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Nikodem76 i tu jest pułapka weryfikacji, bo nie mozesz porownac dwoch osi czasu. Ale to nie jest argument przeciwko skutecznosci, to argument za tym zeby nie budowac swojej praktyki wylacznie na szukaniu zewnetrznych dowodow. Efekt wewnetrzny, zmiana stanu, spokoju, gotowosci, jest mierzalny dla praktykujacego nawet jesli nieweryfikowalny dla obserwatora z zewnatrz.


Odpowiedz
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 39

@Edmund bardzo dziękuję za to wyjaśnienie bo tego mi właśnie brakowało. Mam jedno pytanko, przepraszam ze sie wtracam: to co Edmund mowi o efekcie wewnetrznym, czy to nie jest troche to samo co medytacja? Czy magia to cos innego niz medytacja z intencja?


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Magnolka62 całkiem dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Z perspektywy kognitywnej mechanizm jest podobny. Ale magia zazwyczaj zakłada że intencja oddziałuje na coś poza tobą, a medytacja skupia się na tym co dzieje się w środku. Przynajmniej w klasycznym ujęciu. W praktyce te granice są płynne.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Miałem go przy sobie, w kieszeni. Pytanie było bardziej o to czy mogę z nim pracować bez trzymania w dłoniach, bo wyciąganie kamienia w poczekalni i siedzenie z nim na widoku jest po prostu niezręczne. Czy sam fakt że jest w kieszeni o metr ode mnie, wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

A to jest pytanie ktore mnie tez nurtuje, bo moj wisorek jest caly czas na szyi i nigdy nie trzymam go w dloni publicznie. I jakos dziala. Moze samo bycie blisko ciala wystarcza?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Kontakt z ciałem to ważna sprawa, bo pole energetyczne rozciąga się dalej niż fizyczna skóra. Kieszeń jest w zasięgu aury, więc przedmiot wciąż jest w kontakcie energetycznym nawet jeśli nie jest dotykany bezpośrednio. To nie jest to samo co leżenie w szufladzie w domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Tereska pojęcie aury tutaj trochę komplikuje dyskusję, bo zakłada coś czego nie wszyscy przyjmują jako pewnik. Praktycznie: kieszeń jest blisko, masz świadomość obecności przedmiotu, i to wystarczy do podtrzymania. Nie musisz tego koniecznie tłumaczyć przez pole energetyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Dokladnie. I do Ferdka bezposrednio: tak, kieszen wystarczy. Swiadomosc obecnosci to wystarczajacy punkt skupienia w sytuacji podtrzymania. Nie musisz trzymac kamienia w dloni w poczekalni. to nie jest ceremonialny rytual, to codzienna praca.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra, to ma sens. Jedno mnie jeszcze zastanawia: czy jest jakaś różnica jeśli chodzi o rodzaj kamienia? Bo słyszałem że niektóre rzeczy wymagają częstszego odnawiania intencji niż inne i zastanawiam się czy to zależy też od tego jak długo jest poza zasięgiem fizycznym.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Ferdek dobre pytanie bo sam się nad tym zastanawiałem. Mam wrażenie że to nie kwestia materiału samego w sobie, tylko tego jak bardzo załadowany jest przedmiot i przez kogo. Kamień który długo był używany w konkretnym celu trzyma intencję dłużej niż coś nowego. Ale czy to nie jest po prostu efekt tego że ty też do niego inaczej podchodzisz, bo znasz jego historię?


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Boruta dobra, więc jeśli chodzi o mój kamień z kieszeni, to jest akwamaryn i mam go od jakiegoś czasu, więc chyba jest już naładowany w konkretnym kierunku. Ale to pytanie które zadałeś uderzyło mnie, bo rzeczywiście nie wiem czy on trzyma intencję czy ja trzymam intencję przez niego. Czy to w ogóle ma znaczenie?


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Ferdek to jedno z tych pytań gdzie odpowiedź zalezy od tego co przyjmujesz za model działania. Jesli przyjmujesz ze kamien jest nosnikiem, to ma znaczenie. Jesli przyjmujesz ze kamien jest punktem skupienia dla twojej wlasnej uwagi, to nie ma znaczenia. W praktyce efekt moze byc identyczny w obu przypadkach.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Edmund ale to trochę brzmi jak powiedzenie że oba modele są równoważne bo oba działają. Tylko skąd wiadomo że działają? Wracamy do tego samego problemu co wcześniej z ochroną. Jeśli efekt jest wyłącznie wewnętrzny to może kamień po prostu daje poczucie spokoju i to jest wszystko?


Odpowiedz
(@mania-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Nikodem76 to nie jest zarzut do wątku, to jest zarzut do całej tej dyskusji oderwany od pytania Ferdka. Ferdek pytał o praktykę w miejscach publicznych, nie o to czy magia działa. Odpłynęliśmy i to mu nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jasnowidz66)
Połączone: 2 lata temu

ja mam obsydian i turmalin i one chyba inaczej sie zachowuja jesli chodzi o to odnawianie. Obsydian mam wrazenie ze czesciej trzeba odnawiac, turmalin jakos dluzej trzyma. Ale nie wiem czy to kamienie czy ja cos robie inaczej przy kazdym z nich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Jasnowidz66 to dość znana różnica w litoterapii. Obsydian jest z natury absorbujący, zbiera to co wokół niego, więc szybciej się nasyca i wymaga oczyszczenia przed kolejnym użyciem. Turmalin ma bardziej ochronną odpychającą charakterystykę i nie zbiera tak intensywnie. Stąd ta różnica w częstotliwości odnawiania.


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Tereska zanim przyjmiemy to jako regułę: to co opisujesz to jedna z wielu klasyfikacji i nie wszyscy się z nią zgadzają. Sama pracuję z obsydianem od lat i nie zauważam żeby nasycał się szybciej niż inne kamienie. Bardziej bym to wiązała z tym co Boruta napisał, czyli z historią konkretnego egzemplarza, nie z właściwościami minerału jako takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Mania ma rację, bo pytanie Ferdka było konkretne a my siedzimy pół wątku przy ontologii. Praktycznie, Ferdek: jak długo zazwyczaj siedzisz w tych poczekalniach? Bo to może mieć znaczenie przy tym odnawianiu o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bywa różnie, raz kwadrans, raz ponad godzinę. I właśnie dlatego zastanawiałem się nad tym odnawianiem, bo przy dłuższym siedzeniu czuję że coś się zmienia, ale nie wiem czy to ja się rozpraszam czy kamień po prostu gaśnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Ferdek to że coś się zmienia po czasie to normalne i raczej wskazuje na twój własny stan uwagi niz na właściwosci kamienia. Godzina to duzo czasu zeby utrzymac spojny stan skupienia, szczegolnie w miejscu z bodzcami z zewnatrz. Czy probowaes robic krotkie przypomnienie co jakis czas zamiast probowac utrzymac to bez przerwy?


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Wieslaw nie, bo nie wiedziałem że można to tak podzielić. Myślałem że albo jest albo nie ma. A jak takie przypomnienie wygląda w praktyce? Bo siedzę między ludźmi i nie mogę zamknąć oczu na minutę żeby się skupić.


Odpowiedz
(@gustawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Ferdek a ja chciałam zapytać bo nie do końca rozumiem: to przypomnienie o którym piszecie, to Ferdek robi to dla siebie czy daje jakiś sygnał temu kamieniowi? Bo jeśli kamień sam trzyma intencję to po co w ogóle przypominać?


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Gustawa dobre pytanie i tu jest właśnie rozbieżność między podejściami. Jeśli kamień jest nośnikiem, to nie potrzebujesz przypominać, on pracuje sam. Jeśli jesteś częścią układu, to twój kontakt z intencją co jakiś czas tę pracę wspiera. W praktyce większość ludzi jest gdzieś pomiędzy i działa empirycznie, sprawdza co na nich działa.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja to robię przez oddech, jedno swiadome glebsze wciaagniecie powietrza i przy wydechu mysl o intencji. Nikt tego nie widzi, trwa dwie sekundy i naprawde wystarczy. nie trzeba zadnego rytualu.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuje Plejadce za wyjasnienie bo ja tez tego nie rozumialam. Mam pytanie do Ferdka bo jestem ciekawa: czy ten akwamaryn jest naladowany przez ciebie samego czy dostales go juz naladowanego od kogos? Zastanawiam sie czy to robi roznice przy tej pracy na odleglosc.


Odpowiedz
Wpisy: 311
Rozpoczynający temat
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sam go naładowałem, kupiony był neutralny. Nie wiem czy dostanie od kogoś robiłoby różnicę, nigdy nie miałem takiej sytuacji. Magnolka62 a skąd to pytanie, masz kamień od kogoś?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

tak, dostałam labradoryt od koleżanki ktora podobno juz z nim pracowala i zastanawiam sie czy powinnam go najpierw oczyscic zanim zacznę uzywac, czy to ze jest juz naladowany przez nia to zaleta. Moze nie powinnnam porywa watku ale widze ze moze byc powiazane.


Odpowiedz
Udostępnij: