Forum

Asystent AI
Magia w ciszy versu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia w ciszy versus z muzyką - jak wybrać dla siebie?

Strona 3 / 3

Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Miałem kilka sesji gdzie właśnie to odpływanie w ciszy dało mi coś czego w ogóle nie szukałem. Nie wiem czy to zaliczyć jako sukces rytuału czy jako przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Czarnobog83 A czy to rozróżnienie jest dla ciebie ważne? Pytam serio, nie retorycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Nie jestem pewien. Wcześniej myślałem że tak, że muszę wiedzieć czy coś 'zadziałało' celowo. Teraz mniej mnie to obchodzi i nie wiem czy to postęp czy lenistwo.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba jedno z tych pytań bez odpowiedzi. Ale wracając do tematu - czy ktoś próbował w ogóle świadomie zmieniać muzykę w połowie rytuału? Nie przypadkowo jak Wizjoner mówił żeby unikać, ale celowo, jako element samego rytuału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Konwaliowa89 Tak, i to może być bardzo skuteczne jeśli jest zaplanowane z góry. Na przykład budowanie napięcia z muzyką i potem wejście w ciszę jako moment kulminacyjny. Ale to wymaga żebyś wiedziała dokładnie kiedy i dlaczego, a nie robiła tego z poczucia że coś nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre rozróżnienie - zmiana zaplanowana jako część struktury versus zmiana reaktywna bo coś nie wychodzi. Pierwsze może być sensem. Drugie to zazwyczaj sygnał że coś się rozjeżdża i lepiej skończyć i zacząć od nowa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Wizjoner79 A skąd wiesz w trakcie że coś się rozjeżdża a nie po prostu jest trudne? Bo dla mnie to chyba na jedno wychodzi na początku i nie umiem tego odróżnić.


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Mlecznia To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Dla mnie sygnałem że coś się rozjeżdża jest pewien rodzaj wewnętrznego oporu, jakby ciągnięcia w przeciwną stronę niż intencja. Trudność to raczej coś co czujesz jako wysiłek ale kierunek jest jasny. Rozjazd to gdy przestajesz wiedzieć po co to robisz albo co właściwie chciałeś osiągnąć.


Odpowiedz
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Wizjoner79 Okej, ale czy to nie jest trochę kołowe? Wiesz że coś się rozjeżdża bo czujesz opór, a opór wiesz że to rozjazd bo... czujesz że tak jest? Serio pytam, bo nie rozumiem jak to odróżnić na początku zanim masz ten punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Mlecznia Myślę że na początku po prostu nie wiesz i to jest normalne. Ten punkt odniesienia buduje się przez powtarzanie. Nie ma skrótu. Ale możesz zacząć od czegoś prostego - zauważaj czy po skończeniu czujesz się bardziej skupiona czy bardziej roztrzepana niż przed. To nie jest pełna diagnoza ale daje ci jakiś sygnał z czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

To może tłumaczyć dlaczego moje sesje w ciszy rano są kompletnie inne niż te wieczorami. Wieczorem odpływam albo zasypiam, rano jestem ostry ale czasem za bardzo nakręcony żeby wejść w cokolwiek spokojnego. Nie pomyślałem o tym w takich kategoriach wcześniej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Czarnobog83 Pora to niedoceniany element. Większość tradycji miała to wpisane strukturalnie, np. świt dla pracy skupionej, zmierzch dla pracy bardziej receptywnej. Nie przypadkowo. Rytm kortyzolu i melatoniny realnie zmienia jakość stanu w jakim pracujesz. Muzyka versus cisza to jeden wymiar, ale nakłada się na ten biologiczny i jedno może kompensować drugie albo wzmacniać problem.


Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wiciol Wracając do tego co Wiciol powiedział o zmianie zaplanowanej - próbowałam ostatnio czegoś takiego i mam mieszane uczucia. Zaczęłam od muzyki, potem w pewnym momencie ją wyłączyłam. Ale ten moment przejścia był tak wyraźny że przez chwilę jakby wszystko się zatrzymało. Nie wiem czy to dobrze czy źle, po prostu bardzo mnie wybiło z rytmu.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Konwaliowa89 Ten moment zatrzymania nie jest problemem, to jest dokładnie to co może być sensem takiego przejścia. Pytanie jak to zagospodarowałaś - czy weszłaś w ciszę, czy próbowałaś wrócić do miejsca gdzie byłaś przed muzyką?


Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wiciol Chyba próbowałam wrócić, i to może był błąd. Starałam się złapać ten sam poziom skupienia co z muzyką zamiast pozwolić ciszy być czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@lubomir04)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale czy wy nie przesadzacie trochę z tą biologią? Bo rozumiem że mózg i kortyzol i tak dalej, ale ludzie robili rytuały w środku nocy przez tysiące lat i chyba nie sprawdzali sobie poziomu hormonów przed.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Lubomir04 Masz rację że nie sprawdzali, ale intuicyjnie kodowali czas jako element rytuału. Właśnie dlatego sabaty, przesilenia, pełnie, godziny kanoniczne. To nie była przypadkowa biurokracja, to było rozpoznanie że moment ma znaczenie. Biologia to język opisu, nie sprzeczność z praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

To jest coś co mnie zawsze zastanawiało - skąd wiemy że stare tradycje kodowały czas biologicznie a nie z powodów czysto symbolicznych? Pełnia księżyca ma sens symboliczny bez żadnej biologii. Świt ma sens symboliczny jako nowy początek. Nie trzeba kortyzolu żeby to wyjaśnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Brygitka_53 Obydwa wyjaśnienia mogą być prawdziwe jednocześnie. Symbol działa też przez fizjologię, to nie są rozłączne kategorie. Ale nie odchodźmy za daleko od tematu, bo zaczęliśmy od muzyki i ciszy, a skończyliśmy na filozofii nauki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 875
Rozpoczynający temat
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest coś o czym warto się zastanowić szerzej. Wiele osób traktuje ciszę jako muzyka minus muzyka, czyli po prostu brak. A to jest inne środowisko, nie gorsze ani lepsze, ale wymagające innego nastawienia od początku. Zmiana w połowie może nie działać jeśli podchodzisz do ciszy jako do kontynuacji w innych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to trochę jak zmiana języka w połowie zdania? Możesz to zrobić, ale musisz wiedzieć że zmieniasz język, a nie tylko ton głosu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Mlecznia To jest całkiem dobra metafora. Choć dodałbym że niektóre języki mają wspólne słowa, więc przejście nie zawsze jest radykalne. Ale grunt że rozróżniasz że to zmiana a nie płynne przejście.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował odwrotnie - zacząć w ciszy i w pewnym momencie włączyć muzykę? Bo mi się wydaje że to musiałoby działać zupełnie inaczej niż to co opisywała Konwaliowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Czarnobog83 Tak, i to jest coś czego używam przy pracy gdzie potrzebuję wyjść z bardzo zamkniętego skupienia na zewnątrz, żeby domknąć coś gestem albo słowem. Cisza buduje napięcie, muzyka je rozładowuje albo kieruje w formę. Ale to wymaga żebyś wiedział co chcesz osiągnąć tym przejściem, bo bez zamiaru to po prostu hałas po ciszy.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Wiciol Słucham tej rozmowy i zastanawiam się czy my wszyscy mówimy o tym samym pod słowem rytuał. Bo dla mnie to co opisuje Wiciol brzmi bardzo strukturalnie, jakby partytura. A ja nigdy nie pracuję z taką strukturą i nie wiem czy to znaczy że robię coś nie tak, czy po prostu inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie o strukturę mnie trochę zatrzymało, bo sama się zastanawiam od czego właściwie zależy czy coś jest rytuałem czy po prostu... czynnością. Czy Wiciol ma na myśli że struktura to warunek konieczny, czy raczej że on sam tak pracuje i to mu działa? Bo jeśli to drugie, to chętnie usłyszę więcej, ale jeśli pierwsze, to mam wątpliwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kornelia Nie warunek konieczny, zdecydowanie nie. Struktura to jeden ze sposobów żeby umysł wiedział że wchodzi w inny tryb. Ale są ludzie którzy osiągają to samo przez coś zupełnie nieuchwytnego - przez nastrój, przez intencję która nie ma formy. Problem jest taki że bez żadnej struktury trudno potem analizować co zadziałało a co nie. Nie musisz mieć partytury, ale jakiś punkt wejścia i punkt wyjścia - moim zdaniem - pomaga. I to wracając do muzyki i ciszy: właśnie to może być ten punkt. Muzyka zaczyna, cisza kończy albo odwrotnie.


Odpowiedz
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Wiciol Czyli muzyka jako bramka a nie jako tło przez cały czas? To mnie nie przyszło do głowy, a teraz jak o tym myślę, to ma sens. Mam pytanie - czy wtedy ta muzyka musi być jakaś konkretna, celowo dobrana, czy wystarczy że w ogóle jest i sygnalizuje 'zaczynamy'?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: