Forum

Asystent AI
Magia w biurach - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia w biurach - co możesz zrobić przy biurku?


Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę od lat przy tym samym biurku i dopiero niedawno zaczęłam myśleć o tym, że to miejsce można jakoś zorganizować energetycznie. Zaczęło się od tego, że miałam okropną passę w pracy - wszystko szło jak po grudzie, szef ciągle czepiał się o byle co, projekty się sypały. Koleżanka powiedziała mi żebym popatrzyła co mam na biurku i wokół siebie. No i faktycznie - sterta dokumentów, kubek z odłamaną rączką, zdechły kwiatek w rogu. Wyrzuciłam to wszystko, kupiłam mały kwarc dymny, postawiłam go w lewym rogu biurka (podobno to strona związana z przyjmowaniem energii) i coś się zmieniło. Może to zbieg okoliczności, może nie. Ale zaczęłam się nad tym tematem bardziej pochylać i okazuje się, że jest sporo rzeczy, które można zrobić przy biurku nawet w otwartym biurze gdzie wszyscy na siebie patrzą. Ktoś z was próbował czegoś podobnego? Nie mówię o paleniu kadzideł bo to raczej wykluczone w miejscu pracy 🙂


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Kwarc dymny to dobry wybór do przestrzeni biurowej, ale powiem ci szczerze - lewa strona to zależy od tradycji z jakiej korzystasz. W feng shui to nie jest takie proste jak 'lewa przyjmuje, prawa wysyła', bo tam liczy się orientacja relative do wejścia pomieszczenia, nie do osoby siedzącej przy biurku. Masz w ogóle możliwość ustawienia czegoś blisko wejścia do biura czy jesteś ograniczona do powierzchni swojego biurka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Ismer a ja właśnie miałem zrobić to samo pytanie bo siedzę w open space i moje 'wejście' to praktycznie cały obszar wokół mnie. Jak to wtedy liczyć? Zresztą w open space to dodatkowy problem - energię rozkidują wszyscy dookoła, każdy przynosi swoje. Próbowałem temu zaradzić czymś co wyczytałem w jednym anglojęzycznym tekście o 'desk protection' - mały obsydian ukryty pod biurkiem od frontu, żeby pochłaniał to co przychodzi z zewnątrz. Macie jakieś doświadczenia z obsydianem w pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Obsydian pod biurkiem to klasyka i działa, ale uwaga - obsydian trzeba czyścić częściej niż inne kamienie, bo pochłania bardzo intensywnie i jeśli go zaniedbasz to w końcu zacznie to wszystko oddawać z powrotem. Ja bym zalecała raczej turmalin czarny, jest trochę bardziej 'stabilny' w tej roli. Poza tym można go nosić przy sobie co w biurze jest łatwiejsze niż chowanie kamieni pod meblami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Romualda94 a jak często czyścisz turmalin jeśli go nosisz do pracy? Bo czytałam różne rzeczy - jedni mówią raz w tygodniu, inni że wystarczy raz w miesiącu w pełnię. Nie wiem co jest bardziej sensowne.


Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Karolka To jest ciekawy punkt bo ja generalnie staram się myśleć o zabezpieczeniu przestrzeni biurowej zanim w ogóle zaczynam przyciągać cokolwiek. Jak budujesz dom to najpierw fundament, nie dach. W biurze podobnie - najpierw ochrona, potem intencje związane z przyciąganiem. Karolka wspomniała o tym że miała kiepski czas w pracy - gdybyś teraz zaczęła coś dodawać pod kątem dobrobytu albo awansu, to czy nie warto najpierw zadbać o to żeby środowisko było czyste energetycznie?


Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Guslarz94 właśnie to robiłam chyba intuicyjnie - najpierw wyczyściłam biurko fizycznie, wyrzuciłam stare rzeczy, a dopiero potem postawiłam kwarc. Nie myślałam o tym jako o sekwencji, ale teraz jak to piszesz to ma sens. Ale jak się czyści przestrzeń biurową kiedy nie możesz palić szałwii ani kadzidła? Dźwięk? Jakoś wyobrażam sobie że dzwonienie w dzwonek tybetański przy biurku w open office nie zostanie dobrze przyjęte przez współpracowników 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tu wchodzi pytanie czym w ogóle 'czyścisz'. Bo jeśli kamień ma być przy sobie cały dzień w biurze, naładowanym emocjami i technologią, to wieczorne trzymanie go przy oknie na kilka minut to trochę mało. Ja swój turmalin kładę na selenicie na całą noc - selenitu nie trzeba czyścić (przynajmniej w tej tradycji z którą pracuję) i on sam czyści to co na nim leży. Rano kamień jest jakby 'zresetowany'. Ale to moje podejście, nie jedyne słuszne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Pranava selenitowa płytka to dobry pomysł, mam jedną w domu i rzeczywiście używam jej właśnie do tego. Ale wracając do biurka - masz może coś co trzymasz przy sobie w pracy, jakiś talizman albo coś dyskretnego? Bo kamień w kieszeni to jedno, ale coś bardziej 'ustawionego intencjonalnie' to już inna historia chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dyskrecja w biurze to w ogóle klucz do całego tematu. Bo są rzeczy które możesz ustawić otwarcie - kryształ na biurku, mała roślinka - i nikt nie zwróci uwagi. Ale są też zabiegi których nie możesz robić na widoku. Jedną z prostszych rzeczy jaką znam jest pisanie intencji na kartce i chowanie jej pod podkładką na biurko. Brzmi banalnie, ale to forma utrwalenia zamiaru w przestrzeni w której pracujesz. Sigile działają podobnie - narysowane na papierze, włożone gdzieś niewidocznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Ismer a czy runy nie dałyby się podobnie zastosować? Mam na myśli narysowanie konkretnej runy na kartce albo wygrawerowanie na jakimś drobnym przedmiocie który leży na biurku. Interesuje mnie akurat Tiwaz bo gdzieś czytałem że to runa związana z sukcesem i sprawiedliwością w kontekście zawodowym, ale nie jestem pewien czy dobrze rozumiem jej zastosowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Tiwaz tak, ale to runa która wymaga pewnej konsekwencji - klasycznie jest związana z Tyrem, ofiarą i honorem, nie tylko 'sukcesem'. Jeśli chcesz jej użyć w kontekście zawodowym to ma sens kiedy sprawa jest o sprawiedliwość, o uczciwe traktowanie, o wygraną w jakimś konflikcie. Jako ogólna 'runa na powodzenie w biurze' to raczej wzięłbym Fehu albo Sowilo. Ale to zależy co konkretnie chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Nekromanta.ka okay, to rozumiem inaczej teraz. A Fehu - to ta runa bydła, bogactwa? Czytałem że jej energia jest trochę 'przepływowa', tzn. przyciąga ale też wymaga żebyś sam dawał z siebie. Jak to wygląda w praktyce przy biurku, masz jakiś przykład?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym powiedział że w kontekście biurowym najlepiej sprawdzają się Fehu i Gebo razem - Gebo to dawanie i otrzymywanie, wymiana, co w środowisku pracy zawodowej ma sens. Można narysować obie na jednej kartce i schować pod klawiaturą. Sprawdzałem to i działa, relacje z współpracownikami zdecydowanie się poprawiły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Marceli67 czekaj, Gebo to raczej runa równowagi w relacjach, często kojarzona z partnerstwem i wymianą energii, ale czy nie masz wrażenia że w kontekście zawodowym może działać trochę niejednoznacznie? Znaczy - Gebo otwiera na wymianę, ale nie filtruje kto bierze udział w tej wymianie. W otwartym biurze gdzie masz obok siebie ludzi których niekoniecznie chcesz dopuszczać do swojej energii, to może być problematyczne. Albo nie - może się mylę, co sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Dźwięk to nie jedyna opcja. Spryskiwacze z hydrozolami działają nieźle - np. woda różana albo lawendowa w małym sprytzu, możesz powiedzieć że to odświeżacz powietrza, a energetycznie to oczyszczenie przestrzeni. Działa szczególnie jak dodasz do tego intencję zanim to spryskasz. Inną metodą jest wizualizacja - siedzisz, oddychasz spokojnie i mentalnie zamiatasz przestrzeń wokół biurka. Mniej efektowne niż dym z szałwii, ale możliwe w środowisku biurowym.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

A czy może słyszałaście/słyszeliście o tym żeby używać soli? Gdzieś czytałam że mała miseczka z solą morską gdzieś z boku biurka pochłąnia negatywą enrgie (przepraszam za literówkę) i potem ją wyrzucasz. Tylko nie wiem jak często i czy w biurze to też ma sens, bo sól która stoi za długo podobno zbiera do siebie i kiedy jej za dużo to może działać odwrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Lumina_F z solą to trzeba uważać bo biuro to nie dom - w domu możesz ją wymienić kiedy czujesz że trzeba, ale w biurze stoi sobie i możesz o niej zapomnieć. Ogólna zasada to wymieniać co tydzień jeśli środowisko jest napięte, co dwa tygodnie jeśli normalnie. I sól po użyciu wyrzucasz do toalety albo za okno (jeśli masz okno), nie do śmietnika przy biurku - to ważne, bo inaczej zostawiasz to co zebrała z powrotem w tej samej przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie które mnie nurtuje - czy to nie jest tak że wszystkie te rzeczy działają bo człowiek sam się nastraja na inny sposób myślenia kiedy coś ustawia lub zmienia na biurku? Znaczy - kwarc dymny czy nie kwarc, jak masz świadomość że 'zrobiłam coś żeby było lepiej' to po prostu inaczej podchodzisz do sytuacji. Nie podważam tego co robicie, szczerze pytam bo sama mam na biurku mały kamień i nie wiem czy wierzę w mechanizm czy w efekt placebo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 158

@Piolunka95 to pytanie pojawia się w każdym wątku o magii praktycznej i rozumiem że jest uczciwe. Odpowiem ci tak - rozgraniczenie między 'działa bo energia kamienia' a 'działa bo zmieniłam nastawienie' jest filozoficznie trudne i moim zdaniem trochę nieistotne z perspektywy efektu. Ale jest jedna rzecz która mnie skłania ku temu że to nie jest tylko placebo: ludzie którzy nic nie wiedzą o danym kamieniu albo symbolu i mają z nim kontakt, czasem opisują zbieżne odczucia lub zmiany. To nie dowód, ale argument do myślenia.


Odpowiedz
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Wieszczbiarz Słuchajcie, wracam do tego co Wieszczbiarz napisał wcześniej o tym że to czy działa energetycznie czy psychologicznie to może być nieistotne rozróżnienie. Rozumiem ten argument ale mam z nim problem bo jeśli to czysto psychologiczne to po co się trudzić z czyszczeniem selenitem czy zakopywaniem w ziemi? Można by po prostu napisać sobie kartkę 'jesteś dobry w pracy' i przykleić do monitora.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 158

@Piolunka95 to jest dobre pytanie, naprawdę. Moja odpowiedź jest taka - bo rytuał ma znaczenie sam w sobie. Proces zakopywania, czyszczenia, ustawiania z intencją angażuje inną część umysłu niż przyklejenie kartki. Kartka jest skrótem myślowym, rytuał jest czymś co robisz całym ciałem i w konkretnym czasie. Ale jeśli pytasz czy 'energia kamienia' istnieje niezależnie od twojego zaangażowania - nie wiem. Naprawdę nie wiem i nie będę udawał że wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i wracając do praktyki biurowej - mam pytanie do tych którzy mają przy sobie talizmany: czy robicie jakiś 'reset' kiedy wracacie do domu? Czy talizman idzie z wami wszędzie czy zostawiacie go na biurku? Bo jeśli coś jest ustawione jako ochrona przestrzeni, to czy zabranie tego ze sobą nie rozbija tej ochrony?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

To jest ciekawe pytanie bo ja akurat zostawiam talizman na biurku - nie zabieram go do domu. Mam takie poczucie że jest przypisany do tej przestrzeni, do tej konkretnej energii miejsca pracy. Ale właśnie zastanawiam się czy to ma sens czy raczej osłabiam jego działanie przez to że nie 'ładuję' go regularnie przy sobie w domu. Ktoś ma jakieś przemyślenia na ten temat?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Guslarz94 to zależy co rozumiesz pod słowem 'talizman' bo to nie jest jednoznaczne pojęcie. Jeśli to coś co celowo ustawiłeś jako strażnika miejsca - zostaje na miejscu, to logiczne. Ale jeśli to przedmiot który miał być powiązany z twoją osobą, twoją energią - to zabieranie go ma sens. Dwa różne zastosowania, dwa różne podejścia.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Nekromanta.ka czyli można mieć oba naraz? Jeden który stoi na biurku jako coś przypisanego do miejsca, i drugi osobisty który się nosi? Bo ja mam tę runę Tiwaz wygrawerowaną na kamyku i właśnie nie wiem czy ona powinna zostać na biurku czy powinna iść ze mną po całym biurze jak chodzę na spotkania.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Tymek89 jak ją grawerowałeś to z jaką intencją? Do czego miała służyć - do ochrony miejsca, do wzmocnienia ciebie w sytuacjach zawodowych, a może do konkretnej sprawy? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Nekromanta.ka szczerze to nie miałem sprecyzowanej intencji kiedy to robiłem, bardziej intuicyjnie. Teraz jak pytasz to nie wiem jak to naprawić. Czy można 'przeprogramować' talizman który już istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Można, ale wymaga trochę więcej zachodu niż pierwotne ustawienie. Najpierw trzeba oczyścić przedmiot tak żeby wyzerować poprzednią intencję, potem ustawić nową. Kamień nadaje się do tego nieźle bo możesz go zostawić na noc w zimnej wodzie z solą albo zakopać na chwilę w ziemi. Potem zaczynasz od nowa. Ale zanim to zrobisz - wróćmy do pytania Tymka89 o chodzenie z talizmanem po biurze. Jeśli masz coś związanego z Tiwaz i chodzi ci o uczciwe traktowanie w sporach czy negocjacjach, to logiczne jest żebyś miał to przy sobie kiedy te sytuacje się dzieją, nie żeby leżało na biurku kiedy ty jesteś na sali konferencyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dorzucę tu coś z innej strony - ja przez długi czas myślałem o tym podobnie jak Guslarz94, że talizman należy do miejsca. Ale zmieniłem zdanie kiedy zacząłem pracować z czakrą splotu słonecznego w kontekście pewności siebie w pracy. Kamień który noszę przy sobie podczas spotkań jest rozgrzany moją energią, ciepłem ciała, przez kilka godzin przed tym jak ta sytuacja nastąpi. I to jest inne działanie niż kamień leżący na biurku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Pranava co to był za kamień? I czy w ogóle nosiłeś go w kieszeni czy gdzieś konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

cytryn. Kieszeń lewa blisko ciała - no dobrze, w zasadzie brzmi głupio ale przez chwilę miałem go w wewnętrznej kieszeni kurtki blisko mostka. Nie wiem czy to robi różnicę fizycznie ale dla mnie miało znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Cytryn to dobry wybór do pracy, zwłaszcza jeśli chodzi o jasność myślenia i komunikację. Ale tu chcę zapytać o coś innego - czy wy w ogóle mówicie swoim współpracownikom co macie na biurkach? Bo ja mam kilka kamieni i koleżanka z sąsiedniego biurka raz zapytała co to jest i trochę nie wiedziałam co powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

A ja po prostu mówię że lubię kamyki 🙂 i że to dekoracja. Jakoś nikt nie drąży dalej. Ale właśnie dlatego pytam - czy mała miseczka z solą nie będzie za dziwna żeby tłumaczyć ją jako dekorację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Lumina_F sól w miseczce w biurze to i tak mniej dziwne niż moje selenitowe słupki, a jakoś nikt nie pyta 🙂 Możesz powiedzieć że to pochłaniacz wilgoci albo że po prostu lubisz sól himalajską jako ozdobę. W otwartych biurach ludzie trzymają na biurkach różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Hej, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które może być trochę nie w tę stronę - ale czy ktoś miał sytuację że talizman czy coś na biurku zaczął działać w sposób który nie był zamierzony? Mam wrażenie że ludzie tu mówią o ustawianiu ochrony i przyciąganiu, ale czy nie ma ryzyka że coś pójdzie nie tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Egzorcysta w sensie co konkretnie? Bo 'nie tak' może znaczyć bardzo różne rzeczy. Możesz rozwinąć?


Odpowiedz
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Ismer no na przykład - ktoś ustawia kamień żeby przyciągać możliwości zawodowe i nagle ma ich za dużo, jest przytłoczony. Albo ustawia ochronę i ta ochrona blokuje też rzeczy dobre. Pytam bo mam kolegę który podobno coś takiego przeżył i jestem ciekawy czy to możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z kolegą brzmi jak efekt zbyt szerokiej intencji, bez precyzji. Jak mówisz 'chcę więcej możliwości' bez żadnego filtra to możesz dostać chaos. Dlatego zawsze powtarzam że intencja przy ustawianiu czegokolwiek powinna być konkretna, nie ogólna. 'Chcę awans w tym kwartale' zamiast 'chcę sukces'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Marceli67 no tak, ale tu wchodzi pytanie jak szczegółowo definiujesz. Bo jeśli powiesz 'chcę awans do końca marca' i dostaniesz go ale przez zwolnienie kogoś kto był na tej pozycji to czy tego chciałeś? Magia intencji ma tendencję do bycia bardzo dosłowną. Dlatego część tradycji mówi żeby dodawać 'ku najwyższemu dobru' albo 'jeśli to właściwe' jako taki buffer.


Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Nekromanta.ka ten 'buffer' który opisujesz - jak go w praktyce dodajesz? Dosłownie to wypowiadasz kiedy ustawiasz intencję, czy to jest coś co piszesz na kartce razem z talizmanem?


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Guslarz94 wypowiadam. I staram się żeby to nie było mechaniczne. Jak mówię to na głos to muszę to poczuć jako prawdziwe zastrzeżenie, a nie formułkę. Bo formułka bez treści to nic. Ale wracając do biurka - to wszystko jest łatwiejsze w domu. W biurze masz dwie minuty między spotkaniami i głośny open space. Jak wy w ogóle to rozwiązujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie to jest sedno - w biurze masz dwa tryby działania. Jeden to prywatny, kiedy nikt nie patrzy, możesz chwilę skupić się w sobie, ustawić intencję, poprawić kamień. Drugi tryb to ten przy ludziach, gdzie talizman działa przez obecność, bo nie masz warunków żeby z nim aktywnie pracować. I to nie jest problem, tylko inny rodzaj pracy. Ale wracając do intencji - Guslarz94, to wypowiadasz głośno czy tylko w myślach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Nekromanta.ka zazwyczaj w myślach, bo rzadko jestem sam podczas ustawiania. Ale zastanawiam się czy to robi różnicę. Słyszałem że wypowiadanie na głos angażuje inne procesy, ale nie wiem czy to ma znaczenie w kontekście biurowym gdzie i tak nie możesz krzyczeć zaklęcia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Różnica między głośnym a mentalnym wypowiadaniem intencji to temat który pojawia się w różnych tradycjach i odpowiedzi są rozbieżne. W niektórych systemach magicznych głos ma wartość samą w sobie - dźwięk tworzy wibrację w przestrzeni. W innych liczy się przede wszystkim klarowność wyobrażenia. W biurze ten drugi wariant jest po prostu bardziej praktyczny i nie musi być gorszy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@piolunka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Wieszczbiarz ale skąd wiadomo który wariant działa w danym przypadku? Bo to brzmi trochę jak post hoc - jeśli zadziałało to znaczy że właściwa metoda, jeśli nie to błąd w wykonaniu. Jak to weryfikujesz?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Piolunka95 to pytanie które dobre jest, ale nie ma na nie jednej odpowiedzi. Weryfikacja w magii to trudna sprawa bo zmiennych jest za dużo. Ja podchodzę do tego tak - jeśli coś stosuję konsekwentnie przez dłuższy czas i widzę powtarzający się wzorzec, to to mi wystarczy jako sygnał. Jeden przypadek nic nie mówi w żadną stronę.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Ismer Wracam do mojej runy bo to zostało trochę bez odpowiedzi. Skoro Ismer mówił o czyszczeniu w soli - czy to działa tak samo dla metalu co dla kamienia? Moja runa jest grawerowana w kawałku stali, nie w kamieniu.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tymek89 metal reaguje na sól inaczej niż kamień - dosłownie, chemicznie. Mokra sól plus stal to może być problem, zwłaszcza jeśli trzymasz dłużej. Dla metalu bezpieczniej użyć suchego dymu, czyli kadzidła, albo poleżenie na łożu z suchej soli bez bezpośredniego kontaktu. Albo wystawienie na słońce lub księżyc - zależnie od tradycji z której wychodzisz.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Ismer okej, to rozumiem. A z tradycją - nie wychodzę z żadnej konkretnej, bardziej mieszam i intuicyjnie. Czy to wpływa na efekt? Mam wrażenie że część osób tutaj pracuje w konkretnym systemie a część bardziej eklektycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Ale wracając do tego co mówiłem wcześniej o tym kolega - on twierdzi że kamień który miał na biurku zaczął mu przyciągać kontakty zawodowe których kompletnie nie chciał. Stare połączenia, osoby z którymi celowo urwał kontakt. Czy to może być kwestia złego miejsca kamienia, czy raczej intencja poszła bokiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Egzorcysta powiem szczerze - to brzmi bardziej jak zbieg okoliczności niż efekt pracy kamienia. Stare kontakty wracają z różnych powodów. Ale jeśli ma to swój rytm w czasie zbliżonym do ustawienia czegoś nowego to może warto zapytać twojego kolegę jaką konkretnie intencję ustawił. Czy był jakiś zapis o kontaktach zawodowych ogólnie, czy coś węższego?


Odpowiedz
(@egzorcysta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Marceli67 nie wiem dokładnie co powiedział przy ustawianiu, on nie jest na forum więc pytałem z pamięci. Ale chyba coś ogólnego w stylu 'otwórz mi drzwi zawodowe'. I właśnie to ogólne może być problemem jak mówi Nekromanta.ka o precyzji intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie. 'Otwórz drzwi zawodowe' to instrukcja która nie mówi jakie drzwi, od kiedy, w jakim kierunku. Więc jeśli cokolwiek zadziałało to zadziałało dosłownie i bez filtra. Drzwi się otworzyły - tyle. Nie pytano które.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie argument za tym żeby nie zaczynać od razu od pracy intencyjnej z kamieniami jeśli ktoś nie siedzi w tym od dłuższego czasu. Bo ogólna intencja to jak otwarte zamówienie bez specyfikacji. Ja miałam podobną sytuację z ametystem który miałam na biurku z zamiarem żeby 'przynosił spokój' - i przynosił spokój, tyle że przez kompletne wyłączenie się z dynamiki biurowej. Ledwo reagowałam na emaile, co było trochę problemem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Romualda94 to ciekawe bo wyszło coś czego nie chciałaś, ale technicznie kamień 'spełnił' intencję. Jak to naprawiłaś? Zabrałaś go z biurka?


Odpowiedz
(@romualda94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Lumina_F zabrałam i przeformuowałam intencję, potem wróciłam z dokładniejszym zapisem. Zamiast spokoju - jasność i spokój w komunikacji. Różnica była odczuwalna, ale nie wiem czy to kamień czy to że zaczęłam bardziej świadomie myśleć o tym jak siedzę w tych sytuacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co mówi Romualda94 o tej granicy między kamieniem a własną świadomością to jest coś z czym się mierzę od dawna. Przy pracy z czakrami jest podobnie - trudno odróżnić czy coś zmieniło się bo zrobiłem medytację, czy bo zacząłem zwracać uwagę. Ale może to i nie szkodzi że nie wiadomo, jeśli wynik jest OK.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Eklektyczne podejście ma swoje plusy i minusy w kontekście biurowym. Plus jest taki że jesteś elastyczny - bierzesz co działa, nie musisz tłumaczyć sobie że 'ta tradycja nie przewiduje talizmanu w otwartym biurze'. Minus to że brakuje wewnętrznej logiki, więc jak coś nie działa to ciężej zdiagnozować gdzie jest luka.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

to jest dobre podsumowanie. Ale mam pytanie do Ciebie - skoro ćwiczysz regularnie, to jak Ty to organizujesz? Masz jeden system czy też trochę mieszasz? I czy w biurze stosujesz to samo co w domu czy jednak osobne zestawy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Guslarz94 głównie pracuję na tym co się u mnie sprawdziło przez lata, ale nie jestem ortodoksyjna jeśli chodzi o system. W domu mam więcej przestrzeni i czasu więc mogę sobie pozwolić na pełniejszy rytuał. W biurze to są skróty - jeden kamień, jedno zaklęcie które powtarzam rano kiedy włączam komputer, i koniec. Nie staram się przenosić całego domu do pracy.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 158

@Karolka To co mówi Karolka o skrótach jest ważne i chyba niedoceniane w tych rozmowach. Większość praktyk magicznych które znamy z tekstów była projektowana dla przestrzeni domowych, świątynnych albo plenerowych. Biuro to środowisko które nie istniało w takiej formie kiedy te systemy powstawały, więc adaptacja jest konieczna i nie ma w tym nic złego.


Odpowiedz
(@guslarz94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 132

@Wieszczbiarz To co mówi Wieszczbiarz o biurze jako środowisku bez precedensu w tradycyjnych praktykach - to mnie trochę zatrzymało. Bo skoro biuro to stosunkowo nowy kontekst, to skąd w ogóle bierzemy te zasady gdzie co ustawiać? Większość tego co czytam to adaptacje feng shui albo eklektyczne sklejanie różnych systemów. Czy ktoś tu pracuje na jakimś konkretnym źródle, które rzeczywiście mówi o pracy w przestrzeni wspólnej, otwartej?


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Guslarz94 źródła wprost mówiące o biurze raczej nie istnieją, masz rację. Ale to nie znaczy że wszystko to dowolne sklejanie. W tradycji hermetycznej jest coś takiego jak praca z przestrzenią przez locus - czyli miejsce jako punkt zakotwiczenia intencji. Nie jest ważne czy to biurko czy ołtarz, ważne że to jest wyznaczone miejsce z przypisaną funkcją. W tym sensie biurko może pełnić tę samą rolę co każda inna wyznaczona przestrzeń, o ile jest traktowane konsekwentnie. Ale Wieszczbiarz może coś dodać, bo zna chyba więcej kontekstów historycznych niż ja.


Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 211

@Nekromanta.ka to interesująca perspektywa ale mam pytanie - co z tym że biurko w biurze to nie jest 'twoja' przestrzeń w pełnym sensie? Siadam tam codziennie, ale przede mną siedział ktoś inny, po mnie też będzie ktoś inny, sprzątaczka dotyka wszystkiego co stoi. Jak to się ma do tej koncepcji zakotwiczenia?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tymek89 to jest jeden z ważniejszych problemów praktycznych w tej całej rozmowie i myślę że nie padło to wystarczająco wprost. Przestrzeń współdzielona wymaga albo regularnego czyszczenia i ponownego zakotwiczenia, albo pracy z przedmiotami przenośnymi, które nosisz ze sobą i tylko na czas pracy kładziesz na biurku. Runa w kieszeni do rana, na biurku w godzinach pracy, wieczorem wraca do ciebie. Wtedy biurko jest tylko tymczasowym miejscem manifestacji, a nośnikiem jest sam przedmiot. Z tym że runa Tymka w stali - przy czyszczeniu suchym dymem rób to przed wejściem do budynku, nie w samym biurze.


Odpowiedz
Udostępnij: