Forum

Asystent AI
Magia przez picie -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez picie - intencje w każdym łyku


Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo myślę o tym jak bardzo zaniedbujemy codzienne, mechaniczne rzeczy. Herbata, kawa, woda - to się po prostu dzieje, bez żadnej uwagi. A w wielu tradycjach - chociazby w japońskiej ceremonii herbacianej czy w andyjskich rytuałach z chicha - płyn jest nośnikiem intencji tak samo dobrym jak świeca albo kamień. Zastanawiam sie czy ktoś tu świadomie pracuje z piciem jako częścią praktyki. Nie mówię o skomplikowanych rytuałach, ale o zwykłym: siadam, biorę kubek, wkładam coś w ten łyk. Czy to w ogóle działa bez jakiejś szerszej oprawy?


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 185
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to pytanie o oprawę jest kluczowe, bo sama długo się nad tym zastanawiałam. Większość ludzi albo robi z tego wielki ceremoniał i gubi prostotę, albo mówi sobie "to tylko herbata" i nie wkłada nic. A ten środek - świadoma chwila bez całej otoczki - jest najtrudniejszy do utrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wprost - bez oprawy to moim zdaniem nie działa, bo umysł potrzebuje sygnału że "teraz coś innego". Stąd właśnie cała symbolika świec, kadzideł, kręgów. Sama intencja w głowie to za mało, ciało musi wiedzieć ze wchodzimy w inny tryb. Picie bez rytuału to po prostu nawadnianie organizmu i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Halszeczka57 ale czy nie o to właśnie chodzi - żeby te dwa tryby przestały być rozdzielone? Cała idea świadomego picia polega chyba na zacieraniu granicy między "zwykłym" a "rytualnym". Jeśli ciało zawsze potrzebuje jakiegoś dzwonka, to nigdy nie dojdziesz do miejsca gdzie intencja działa sama z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrącam bo kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy. co to znaczy "wkładac intencje w łyk"? dosłownie wyobrażam sobie cos i połykam? bo to brzmi trochę jak autosugestia nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Balbinka99 i to jest świetne pytanie, bo granica między intencją magiczną a autosugestią jest... no, płynna, powiedzmy 🙂 Część praktyków powie że to to samo, tylko różne nazwy. Inni będą się upierać że intencja działa przez energię, nie przez psychikę. Mnie szczerze interesuje efekt, a nie jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słyszałam kiedyś o eksperymentach Emoto z wodą i kryształami lodu - że woda podobno "zapamiętuje" słowa i emocje. Wiem, ze to mocno krytykowane naukowo. Ale ta idea ze płyn może być nośnikiem czegos niematerialnego pojawia sie w tylu kulturach niezależnie od siebie że trudno mi to odrzucić jako bzdure.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

a czy ktoś próbował nad herbatą czytać runy albo jakies słowa przed piciem? pytam bo gdzies czytałem o nordyckich praktykach gdzie wlewano piwo do rogu i odmawiano galdr - czyli spiewano runy - żeby cos wzmocnic. nie pamiętam już gdzie ale wydało mi sie ciekawe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Leszek tak, to jest minni - w staronordyckiej tradycji picie z intencją miało konkretną nazwę i formę. Piło się na cześć bogów, poległych, albo żeby wchłonąć jakąś cechę. To nie było tylko symboliczne, traktowano to dosłownie jako transfer. Galdr nad płynem to osobna gałąź, naprawdę rozbudowana.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@bernadetka66)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam taką sytuację, że rano parzę sobie zioła - melisę, skrzyp, różne - i od jakiegoś czasu zanim zacznę pić, trzymam kubek przez chwilę i mówię w myślach czego chcę. Nie wiem czy to "magia" czy co, ale mam wrażenie że te poranki inaczej sie układają. Chociaż może to placebo z samego wyciszenia się na te dwie minuty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Bernadetka66 a czy to ma znaczenie jeśli efekt jest ten sam? Serio pytam, bo nie wiem czy mamy tu dobry powód żeby oddzielać "wyciszenie" od "magii". Może mechanizm jest jeden i ten sam, tylko różnie opisywany.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie - jeśli to samo co medytacja, to po co nadawać temu magiczną nazwę? Mam wrażenie że ezoteryka czasem bierze zwykłe psychologiczne zjawiska i opakowuje w bardziej romantyczną narrację. Nie mówię że to złe, ale warto być wobec siebie uczciwym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Halszeczka57 ale czy ta romantyczna narracja nie pomaga? jak mówię sobie "medytuje", to nic mi to nie daje, a jak mysle "robie rytuał", to nagle serio na tym siedzę i nie sprawdzam telefonu co minute. moze to kwestia tego jak mózg reaguje na samo ramowanie.


Odpowiedz
(@rachela)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Balbinka99 właśnie to mnie tu przyciągnęło - to co napisałaś. Sama zauważyłam ze słowo "rytuał" działa na mnie jak jakiś przełącznik. nie wiem skąd to sie bierze, ale jest i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do samej herbaty - czy ktoś pracuje z konkretnym typem płynu do konkretnej intencji? Bo w tradycji ajurwedyjskiej każde zioło ma swoje działanie na poziomie subtelnym, nie tylko fizycznym. Rumianek to nie to samo co imbir, nawet jesli oba "ocieplają". Zastanawiam sie czy ktoś dobiera skład naparu do tego czego chce w danym dniu.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

o, nigdy o tym nie myslałam! piję herbaty ziołowe od dawna ale zawsze tylko pod katem zdrowia, nigdy nie przyszło mi do głowy ze moze byc jakis głebszy wymiar. Martynka00 dzieki za tę wskazówkę z ajurwedą, będę szukać. czy są jakies konkretne zioła które polecacie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ja używam naparu z szałwii kiedy chcę żeby myśli się sklarowały przed czymś ważnym - nie tylko dlatego że szałwia jest kojarzona z oczyszczaniem, ale sam jej zapach zmienia mi nastawienie. Lawenda przed snem z intencją spokojnego snu. To sie trochę nakłada - fitoterapia i magia idą w tym samym kierunku, więc nie wiem gdzie jedno się kończy a drugie zaczyna 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Hej, bo mam wrażenie że trochę odpłynęłyśmy - tytuł wątku mówi o intencjach w każdym łyku, a nie tylko w porannym rytuale z ziołami. Czy to znaczy ze ktoś utrzymuje tę uważność przez cały dzień? Bo to brzmi niewykonalnie. Wypiję kawę na spotkaniu w biurze i też mam myśleć o intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Fenakit no nie chodzi chyba o to żeby każdy łyk wody z kranu był magicznym aktem. Raczej o to żeby wybrane momenty - te które sama wyznaczasz - miały tę warstwę. Jedna kawa dziennie z intencją to nie to samo co tysiąc mechanicznych łyków.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

a ja sie zastanawiam nad czyms innym - czy ma znaczenie czy pijesz sam czy z kims? bo jesli ktos przy stole ma złe humory albo sie kłocimy to chyba ta intencja jakoś sie rozprasza? pytam serio bo nie mam pojecia jak to działa w praktyce gdy nie jestes sam


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Leszek to zależy co rozumiesz przez "rozprasza". Jeśli ktoś obok jest w złym nastroju, to jego energia jakoś wpływa na przestrzeń, tak. Ale jeśli twoja intencja jest wyraźna i świadoma, to myślę że nie znika tylko dlatego że ktoś marudzi. To nie jest bańka mydlana. Chociaż szczerze - sama wolę robić takie rzeczy sama, właśnie po to żeby nie zarządzać jednocześnie czyjąś energią.


Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Halszeczka57 ale tu jest ciekawe pytanie - jeśli intencja jest wystarczająco silna, to dlaczego miałaby być podatna na cudzy nastrój? A jeśli jest podatna, to co to mówi o jej naturze? Może intencja to coś relacyjnego, nie indywidualnego?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Ewuniaa to jest właśnie cos co od dawna chodzi mi po głowie. w tradycjach gdzie picie jest rytualnym aktem zbiorowym - mam na mysli japonskie chado, gdzie każdy gest i każdy uczestnik jest częscia jednej formy - intencja jest z definicji współtworzona. tam nie ma "twojej" i "jego" intencji, jest jedna przestrzeń dla wszystkich. może pytanie czy lepiej samemu czy z innymi jest po prostu źle postawione.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Martynka00 o chado słyszałem ale zawsze myślałem ze to głównie estetyka i grzecznosc, nie cos magicznego. a czy w tym japońskim kontekscie jest jakas konkretna intencja czy raczej chodzi o sam stan bycia razem?


Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Martynka00 to co piszesz jest ważne, bo pokazuje że "picie z intencją" to nie jedna rzecz. W japońskiej ceremonii herbaty chodzi o wyciszenie i obecność - to cel sam w sobie. W nordyckim minni chodziło o konkretny transfer, czegoś albo do kogoś. A to co wiele z nas opisuje to chyba trzecia opcja: codzienna małoskalowa praktyka, która nie jest ani ceremonią ani rytuałem zbiorowym. I każda z tych form rządzi się innymi zasadami.


Odpowiedz
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Twilighta_63 dobra ale wróćmy do tej intencji przez cały dzień, bo to mnie nurtuje. Twilighta mówiła o szałwii przed ważnym działaniem - to jest jednorazowy konkretny moment. Ale tytuł wątku mówi o każdym łyku. Czy ktokolwiek tu serio próbował utrzymywać intencję przez kilka godzin picia, nie tylko jednej porannej herbaty? i co z tego wyszło?


Odpowiedz
(@bernadetka66)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 78

@Fenakit ja przez jakiś czas próbowałam ustawiać sobie "temat" na cały dzień i przy każdym piciu wracać do tego jednego słowa. nie przy każdym łyku, ale przy każdym nowym kubku. wyszło z tego tyle, ze byłam bardziej skupiona na tym jednym temacie przez cały dzień - co samo w sobie było dla mnie zaskakujące. czy to magia czy efekt skupienia uwagi, szczerze nie wiem. ale coś działało.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja po prostu nigdy nie rozmawiałam przy herbacie o niczym ważnym i teraz zastanawiam sie czy to był przypadek, czy jakas nieswiadoma higiena. Bo serio - moje poważne rozmowy zawsze były przy stole przy jedzeniu, a nie przy kubku herbaty. moze ciało samo sobie cos rozdzieliło?


Odpowiedz
Udostępnij: