Forum

Asystent AI
Magia przez kolory ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia przez kolory przedmiotów w domu - czy mogę pracować z tym co mam?

Strona 1 / 2

Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ostatnio siedzę i mysle o tym czy da sie pracowac z kolorem bez zadnych slow, gestow, swiec, nic. Znaczy, mam w domu rozne rzeczy - poduszki, zaslony, kubki, talerze. Rozne kolory. I zastanawiam sie czy samo ich ustawienie, albo celowe wybranie tego a nie innego kubka rano, moze cos robic. Bez zadnego rytualu, bez wypowiadania czegokolwiek. Czy ktos w ogole tak pracuje? Bo gdzies czytalam ze kolor sam w sobie niesie jakas czestotliwosc i nie trzeba nic do tego dodawac, ale nie wiem czy to nie jest zbyt uproszczone myslenie.


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Samo ustawienie przedmiotow moze miec znaczenie, ale od razu pojawia sie pytanie - czy mowisz o swiadomym dzialaniu, czy o tym zeby kolory po prostu byly i robiły swoje? Bo to dosyc duza roznica w tym jak do tego podejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Kolory działają na poziomie percepcji i to jest fakt fizjologiczny, niezależnie od tego czy ktoś wierzy w magię czy nie. Żeby mówić o pracy magicznej, a nie po prostu o psychologii barw, to intencja musi gdzieś być. I tu wracam do pytania Novelli - czy ona mówi o świadomym wyborze kubka z konkretną intencją, czy o samym fakcie że kubek jest zielony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Shangie no wlasnie o to mi chodzilo, o ten swiadomy wybor. Ze rano wstaje i mysle: dzis potrzebuje spokoju, wiec biore niebieski kubek. I na tym koniec. Zadnego rytualu, zadnego zaklecia. Czy to w ogole mozna nazwac magia czy to jest tylko psychologia?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodze, ale serio nie rozumiem tej granicy miedzy magia a psychologia w tym co piszesz. Jesli niebieski kubek mnie uspokaja bo moj mozg kojarzy niebieski ze spokojem, to gdzie tu jest magia? Szczerze pytam, nie podwazam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Hydromantka dobre pytanie i myslę że wiele osob tu na forum ma z tym problem. W tradycjach ktore naprawde zajmuja sie kolorem jako czyms wiecej niz estetyka - chocby w ceremonialnej magii zachodniej czy w systemach wywodzacych sie z Kabaly - kolor jest przypisany do konkretnej sfery czy sily. Niebieski w tradycji hermetycznej to nie tylko "spokoj" bo tak nam sie kojarzy, ale powiazanie z woda, z Chesed, z Jowiszem w zaleznosci od systemu. To nie to samo co skojarzenie kulturowe. Czy to dziala bez zadnej intencji i bez zadnego aktu woli? To juz zalezy od tego w co sie wierzy. Sam obiekt to tylko potencjal.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Dadzbog.x a jesli ktos nie pracuje w zadnym konkretnym systemie, tylko intuicyjnie? Bo wiekszosc ludzi tu chyba nie siedzi z Kabala pod pacha i nie sprawdza przyporadkowan. Czy wtedy te powiazania w ogole dzialaja, czy potrzeba zakorzenienia w systemie?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest clou tej całej rozmowy. System daje strukturę i intencja w systemie jest precyzyjniejsza. Ale sam kolor - powiedzmy głęboka czerwień - oddziałuje na człowieka niezależnie od tego czy zna system. Pytanie co rozumiemy przez "działanie". Zmiana nastroju? Przyciąganie okoliczności? To drugie już wymaga czegoś więcej niż tylko patrzenia na czerwoną poduszkę.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie, a co z feng shui? Tam jest caly system o kolorach w domu i nie wymaga zadnych ritualow slownych. Stawiasz czerwony element na poludniu i ma dzialac samo przez sie. Czy to nie jest odpowiedz na pytanie z tytulu tego watku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Bernadka87 feng shui to jednak troche inny porzadek, tam chodzi o przeplyw qi i kierunki swiata, a kolor jest jednym z elementow calego ukladu. Nie wiem czy mozna to bezposrednio przekladac na magie przez kolory w takim sensie jak pyta Novella. Poza tym w klasycznym feng shui tez nie siedzisz biernie - reorganizujesz przestrzen z okreslonym celem.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wlasnie chodzi mi o to ze ja nie chce reorganizowac przestrzeni totalnie, tylko pracowac z tym co mam. Mam w sypialni fioletowa narzute, w kuchni zolte zaslony, rozne kubki. I chce wiedziec czy moge z tego skorzystac bez robienia jakichs wielkich ritualow. Bo nie mam warunkow ani czasu na elaborate setups.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Fioletowa narzuta w sypialni to akurat ciekawy przypadek. Fiolet jest kojarzony z Jowiszem i Saturnem w zaleznosci od tradycji, ale w kontekscie sypialni i snu - w niektorych podejsciach to kolor zwiazany z przetwarzaniem i wizjami nocnymi. Czy zauwazylam jakos roznice w jakosci snow od kiedy masz ta narzute?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Helenka99 ojej, tego sie nie spodziewalam. Szczerze? Miewam ostatnio bardzo zywe sny, ale myslalam ze to stres. Nigdy bym nie polaczyla tego z narzuta.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie w tym jest problem z metodą "mam i niech działa" - nie wiesz co działa i dlaczego, i nie masz kontroli nad tym co wprawiasz w ruch. To nie jest tak że nic się nie dzieje. Dzieje się, tylko bez twojej wiedzy i zgody. Wolę kiedy ktoś wie czego chce i wprowadza kolor świadomie, zamiast zakładać że przypadkowy wystrój mieszkania pracuje magicznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Shangie zgadzam sie, ale jest jedna rzecz ktora bym tu doprecyzowal. Mowisz o "przypadkowym wystroju" jakby to byl problem, ale w magii sympatycznej i w niektorych nurtach animistycznych zaklada sie ze przedmioty zbieraja i przechowuja intencje i energie niezaleznie od naszej swiadomosci. Stara szafka po babci niesie cos innego niz nowa z IKEA, niezaleznie od koloru. Wiec pytanie o to co "masz w domu" jest bardziej zlozone niz tylko kolor.


Odpowiedz
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Dadzbog.x wchodze bo to ciekawe. Mowisz ze stare przedmioty cos niosa - ale w takim razie jak to sie ma do koloru? Jesli mam stara niebieska waze po prababci, to czy jej "sila" jest z koloru czy z historii?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Ezoteryk77 obie rzeczy naraz i to jest wlasnie ta zlozonosc. Kolor to jedna warstwa, historia przedmiotu to druga, material to trzecia. Jesli chcesz pracowac z jedna warstwa, musisz byc swiadomy ze dwie pozostale tez cos robia. Dlatego pytanie Novelli "czy moge pracowac z tym co mam" jest dobre, ale odpowiedz nie jest prosta - tak, mozesz, ale najpierw warto wiedziec z czym dokladnie masz do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak w takim razie sprawdzic "z czym mam do czynienia"? Czy to jest cos co mozna wyczuc, czy trzeba jakiejs praktyki zeby to ocenic?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Orlikowa, to pytanie na osobny watek 🙂 ale krotko - zalezy od wrazliwosci. Niektorzy czuja od razu, inni potrzebuja praktyki uwaznosci albo pracy z energia ciala zeby zaczac odbierac subtelniejsze roznice miedzy przedmiotami. Nie ma jednej metody. Ale wracajac do kolorow - Novella moze zaczac od czegos prostszego: celowy wybor koloru z jasna intencja, chocby przez chwile skupienia przed wziieciem kubka czy zalozeniem swetra. Bez slow, bez gestow, tylko intencja. I obserwacja przez jakis czas.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli de facto mowisz ze sama intencja wystarczy zamiast rytualu? Ze wystarczy pomyslec "chce spokoju" i siegnac po niebieski przedmiot? Serio pytam, bo to brzmi jakby ritual byl wlasciwie zbedny.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Hydromantka nie do końca. Rytuał to sposób żeby wyostrzyć i zakotwić intencję - powtarzalność, forma, gesty, słowa, to wszystko sprawia że umysł traktuje daną czynność poważniej i skupia się mocniej. Bez rytuału intencja jest jak myśl która przyszła i odeszła. Nie znaczy to że całkowita cisza i brak ruchu nie może działać - tylko wymaga znacznie większej dyscypliny mentalnej i prawdziwego skupienia, nie chwilowego mrugnięcia myślą.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Shangie no dobra Shangie, ale powiedz mi jedno - skoro ritual ma zakotwiczyc intencje, to co z osobami ktore z natury maja bardzo skupiony umysl? Czy one moga sobie ten ritual odpuscic i po prostu siegnac swiadomie po zolta zaslone czy niebieski kubek, i to wystarczy? Pytam szczerze, bo jak ja o czyms myśle intensywnie, to naprawde mysle, nie bujam w oblokach.


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Novella93 dokładnie to samo mówię ludziom którzy pytają o medytację. Przekonanie o własnym skupieniu to nie to samo co skupienie. Ale wracając do tych żółtych zasłon - mam pytanie praktyczne. Czy ty w ogóle reagujesz na te kolory które masz w domu? Nie filozoficznie, tylko fizycznie albo nastrojowo? Bo jeśli żółta zasłona w kuchni cię drażni a nie nakręca, to cały ten temat trochę odpada.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Pucharka57 o, to jest dobre pytanie i nigdy tak tego nie rozbiłam. Żółte zasłony w kuchni... właściwie je lubię. Rano jak wchodzę, jest mi jakoś lżej. Ale czy to kolor, czy to że kuchnia jest na wschód i jest tam duzo swiatla - nie mam pojecia. Moze jedno i drugie?


Odpowiedz
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Novella93 zaraz, zaraz. Złota Jutrzenka, Golden Dawn - to są bardzo konkretne systemy z konkretną historią. a co jeśli ktoś nie chce wchodzić w żaden system, nie zna tych map, i po prostu ma w domu różne kolorowe rzeczy? Novella pyta właśnie o to. Czy jest jakaś praktyka z kolorem, która nie wymaga wcześniejszego wejścia w system?


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Ezoteryk77 Wlasnie. Dzieki Ezoteryk, bo ja naprawde nie mam zamiaru studiowac Golden Dawn zeby skorzystac z fioletowej narzuty. Chce wiedziec czy moge cos zrobic prosto, bez teorii, ale zeby to bylo cos wiecej niz placebo.


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Novella93 Pomaranczowy i brzuch - to jest klasyczna czakra sakralna, drugi osrodek. To nie jest przypadkowe ze reakcja ciala pokrywa sie z tradycyjnym przyporadkowaniem. I tu jest odpowiedz dla Novelli - jesli pracujesz intuicyjnie z cialem, prawdopodobnie i tak trafisz na te same korelacje co systemy, tylko od drugiej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To uczciwe pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi dla wszystkich. Są osoby, których naturalny tryb skupienia jest wystarczająco głęboki żeby zadziałał bez formy. Ale to rzadkość i trudno to ocenić z zewnątrz, a nawet od środka. Problem jest taki, że większość z nas myśli że się skupia, a tak naprawdę tylko myśli o skupieniu. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wschod i zolty to akurat calkiem spojne zestawienie jesli chodzi o symbolike sloneczna - merkury, swit, nowe poczatki, aktywacja umyslu. Ze to sie u ciebie pokrylo przestrzennie, to moze byc przypadek albo moze mieszkasz instynktownie dobrze 🙂 Ale czy ta kuchnia jest miejscem gdzie podejmujesz decyzje, planujesz dzien? Bo wtedy zestawienie wschodniej orientacji z zolcienia naprawde mogloby cos wspierac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Helenka99 zaraz, bo mnie to zaciekawilo. Mowisz o instynktownym mieszkaniu dobrze - czy to znaczy ze ludzie czasem urzadzaja przestrzen w sposob ktory nieswiadomie wspolgra z jakimis zasadami? Znam kilka osob ktore nigdy nie slyszaly o zadnej symbolice kolorow, a ich domy jakos... siedza dobrze. Nie wiem jak to inaczej powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Warto rozrozniac - instynkt estetyczny a intuicja energetyczna to niekoniecznie to samo, ale moga sie nakladac. Czlowiek przez cale zycie chlonie skojarzenia kulturowe, rodzinne, sensoryczne i to wszystko wsiaka. Wiec "nie wiem dlaczego, ale lubie zielen w sypialni" moze byc efektem czterdziestu lat nieswiadomego uczenia sie. Niekoniecznie musi byc wrodzone.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Kosma ale to znowu sprowadza nas do psychologii, nie? Jesli to jest czterdziesci lat skojarzen kulturowych, to w czym to sie rozni od zwyklego warunkowania? Naprawde pytam, bo im dalej czytam ten watek tym mniej widze tej granicy.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Hydromantka ta granica jest plynna i mam wrazenie ze celowo szukasz jej jako linii ostrej, a ona ostra nie jest. W magii sympatycznej zasada jest taka ze podobne przyciaga podobne i symbole maja realny wplyw - ale mechanizm tego wplywu nie jest az tak istotny z perspektywy praktyki. Czy zolty kolor pobudza przez neuroprzekazniki czy przez cos co nie ma nazwy w neuronaukach, efekt w praktyce jest podobny. Pytanie o mechanizm to pytanie filozoficzne, nie magiczne.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Dadzbog.x ale czy to nie jest troche zbyt wygodna odpowiedz? "Mechanizm nie jest wazny" brzmi jak zamkniecie rozmowy zamiast jej otwarcie. Jesli mechanizm jest tylko psychologiczny, to "magia przez kolory" to po prostu dobry interior design z intencja. A jesli jest cos wiecej, to warto wiedziec co.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Bernadka87 nie twierdze ze mechanizm jest niewazny, mowie ze dla praktyki nie jest pierwszorzedny. Ale skoro naciskasz - w systemach takich jak Thelema czy w goldendawnowskim rozumieniu kolorow, kolor to kondensator energii o okreslonej czestotliwosci. Nie metafora. Czerwien w rozumieniu Levi to nie "kolor ktory kojarzy sie z sila", tylko okreslona wibracja ktora wspolbrzmi z okreslonymi silami. To jest twierdzenie ontologiczne, nie psychologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest sedno. Bernadka zapytała o granicę i Dadzbog ją wskazał, tylko że to granica w obrębie samej magii, a nie między magią a psychologią. Złota Jutrzenka traktowała kolory tablicy Tattwa i skali Queen Scale jako mapy rzeczywistości energetycznej, nie jako sugestię dla umysłu. To jest inna warstwa niż "ładny kolor mnie uspokaja".


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

No to powiem jak to wyglada od strony pracy z energia ciala, bo tam nie ma systemow ceremonialnych. Siedzisz przy czyms co ma okreslony kolor, swiadomie ustawiasz uwage na tym kolorze, i obserwujesz co sie dzieje w ciele. Nie interpretujesz, nie myslisz o symbolice, tylko odczuwasz. To jest praca z kolorem bez systemu. Efekty sa - i to nie przez skojarzenia, bo ludzie maja rozne skojarzenia z tym samym kolorem, a reakcje ciala bywaja podobne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Pucharka57 to jest cos co rozumiem. Pracuje podobnie z kamieniami - nie zawsze "wiem" co kamien symbolizuje, ale siadam z nim i slucham ciala. Mam pytanie: czy przy kolorach jest jakis kolor, ktory u ciebie albo u osob z ktorymi pracujesz, daje najbardziej wyrazna odpowiedz? Tak czysto z ciekawosci.


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Orlikowa.pl pomaranczowy. Niemal kazda osoba ktora siada z pomaranczowym elementem i skupia uwage, czuje cieplo w okolicach brzucha. Nie sugeruje tego, bo nie mowie z gory co powinni poczuc. Po prostu tak wychodzi. To jest dla mnie jeden z argumentow ze tu dzieje sie cos wiecej niz skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale to teraz mam nowe pytanie do Pucharka albo Helenki. Jesli siadalabym przy pomaranczowym kubku przez pol godziny z uwaga skierowana na ten kolor, to co dokladnie mialoby sie stac? Zmiana nastroju, zmiana w ciele, cos zewnetrznego? Bo ciagle nie wiem jak odroznic ze "zadzialalo" od tego ze po prostu poczulam sie lepiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Hydromantka Hydromantka pyta o to co ja myslalam od poczatku. Skad wiadomo ze to magia a nie po prostu relaks?


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

A czy to musi być albo-albo? Serio, bo to pytanie wychodzi z założenia że relaks i magia są rozłączne. W części tradycji zmiana stanu wewnętrznego jest celem i efektem magii jednocześnie. Nie czeka się na zewnętrzny cud. Praca z kolorem zmienia cię od środka i to już jest efekt. Kto potrzebuje czegoś co spada z sufitu żeby uwierzyć że zadziałało, tego praca z kolorem pewnie i tak nie przekona.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

Shangie, ale czy ta zmiana od srodka zawsze wystarczy? Bo rozumiem ze w niektorych tradycjach to jest cel sam w sobie, ale Novella pytala chyba tez o cos praktycznego - czy siedzenie przy fioletowej narzucie moze np. pomoc jej w konkretnej sprawie, nie tylko w samopoczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokladnie o to mi chodzi. Nie szukam oswiecenia, szukam czegos co moge zrobic sama, w domu, bez ceremonii. Mam na przyklad duzo zielonego w sypialni - zielona koldra, kilka roslin, szklana zielona lampka. Czy to juz cos znaczy? Czy musze cos z tym robic aktywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Zieleń w sypialni to już jest coś. Zielony tradycyjnie wiąże się z czwartą czakrą, z sercem, ze spokojem, z regeneracją. Sypialnia z dużą ilością zieleni może wzmacniać właśnie te procesy - sen jako odnowa, nie tylko odpoczynek. Ale mnie ciekawi ta szklana lampka. Czy ona świeci zielonym, czy jest zielona a świeci białym?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Pucharka57 swieci zielonym. Mam ja na szafce nocnej, wlaczam wieczorem. Jest dosyc ciemna, taka przygaszona.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Novella93 i tu wracam do pytania Novelli, bo zeszlismy troche w teorie. Masz sypialnie z duzą ilością zieleni i zielona lampka - to masz juz srodowisko ktore pracuje. pytanie co chcesz z tym srodowiskiem zrobic. Czy chodzi o lepszy sen, o spokoj, o cos konkretniejszego?


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Pucharka57 o, to jest inna sprawa niz sam zielony przedmiot. Swiatlo przechodzace przez zielone szklo zmienia charakter przestrzeni inaczej niz zielona tkanina w swietle dziennym. W pewnych tradycjach kolorowe swiatlo traktuje sie jako projekcje energii koloru na przestrzen - nie tylko symbol, ale cos bardziej aktywnego. Pucharka, ty to czujesz podobnie?


Odpowiedz
(@pucharka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 236

@Helenka99 tak, i to wazne rozroznienie. Odbite swiatlo od zielonej powierzchni to jedno, a przefiltrowane przez kolor to drugie. Praca z kolorowym swiatlem to zupelnie inny rejestr niz sam kolor przedmiotu. Novella, jak sie czujesz kiedy zasypiasz przy tej lampce? Nie co myslisz ze powinna robic - ale co faktycznie czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie, ale teraz robi mi sie pytanie o to co w ogole dziala. Bo mowimy o kolorze tkaniny, o swietle, o czakrach, o energii - to sa rozne warstwy i nie wiem czy je mieszamy czy faktycznie sa spojne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Bernadka87 sa spojne w niektorych systemach, a w innych nie. W chromoterapii - ktora ma sporo literatury klinicznej, niekoniecznie ezoterycznej - kolor swiatla pada na siatkowke i wplywa na rytm dobowy, kortyzol, melatonine. To nie jest magia, to fizjologia. Ale w systemach energetycznych te same kolory przypisane sa czakrom z podobnych powodow - bo te miejsca w ciele odpowiadaja podobnym funkcjom. Nakladanie tych map nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Dadzbog.x okej ale powiedziales ze chromoterapia ma literature kliniczna. jaka? bo ja szukalam i trafialam glownie na przeglady ktore mowia ze dowody sa slabe albo niespojne. nie mowie ze nieprawda, ale skad ta pewnosc?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Hydromantka masz racje ze jakosc badan jest nierowna. Najlepiej udokumentowany jest wplyw niebieskiego swiatla na rytm dobowy - to jest solidna nauka, nie ezoteryka. Reszta kolorow ma slabsze podstawy empiryczne, zgadza sie. Ale moj punkt byl inny - ze fizjologiczny mechanizm i system energetyczny moga opisywac to samo zjawisko roznym jezykiem. Nie musimy wybierac jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Spokoj glownie. I takie... uziemienie? Mam wrazenie ze ostatnio za duzo mysle, za duzo analizuje, i ciezko mi wylaczyc glowe wieczorem. Stad ta lampka w ogole, bo ktos mi powiedzial ze zielone swiatlo wieczorem jest lepsze niz biale.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i tu jest cos ciekawego. Ta osoba ktora ci to powiedziala mogla miec na mysli zupelnie przyziemny powod - zielone swiatlo mniej hamuje melatonine niz niebieskie. Ale jednoczesnie zielony i uziemienie to sie pokrywaja w pracy z czakra serca i czakra korzenia, bo serce laczy gore z dolem. Wyszlas od praktycznego powodu i trafias na cos co ma sens tez energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mowi Orlikowa jest wazne - te rzeczy sie spotykaja, nie wykluczaja. Ale Novella, mam pytanie: ta lampka to twoj wybor czy ktos ci ja podarowal albo byla w mieszkaniu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Kosma moja. Kupilam sama, bo mi sie podobala w sklepie. Nie myslalam wtedy o zadnej symbolice.


Odpowiedz
(@hydromantka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Novella93 dobra, to powiedz konkretnie - co Novella powinna zrobic z ta zielona lampka wieczorem zeby to bylo czyms wiecej niz wlaczanie swiatla przed snem? Jaki jest ten jeden krok ktory to odroznia?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Hydromantka i to jest właśnie to pytanie. Odpowiedź jest prostsza niż myślisz, ale nie dlatego że magia jest prosta - tylko dlatego że moment przejścia między "włączam lampkę" a "pracuję z kolorem" leży w uwadze, nie w żadnym dodatkowym geście. Kiedy Novella kładzie się i włącza tę lampkę - co wtedy robi? Czy od razu bierze telefon, czy patrzy przez chwilę na to światło? Bo jeśli patrzy, to już jest coś. Jeśli jest całkowicie gdzie indziej myślami - to lampka robi swoje fizjologicznie, ale magicznie to jakby jej nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

to jest istotne. Cos co wybierasz intuicyjnie ma inna relacje z toba niz cos co jest przypadkowo w przestrzeni. Nie mowie ze jedno dziala a drugie nie, ale punkt wyjscia jest inny. Mam wrazenie ze opisujesz srodowisko ktore sama sobie stworzylam, i teraz zastanawiasz sie czy nadac mu nazwe czy intencje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Kosma to ciekawe co Kosma mowi o intuicyjnym wyborze. Ja mam podobnie z kamieniami - zawsze wybieram te ktore mnie przyciagaja, a potem okazuje sie ze maja wlasciwosci ktorych w danym momencie potrzebowalam. Zastanawiam sie czy z kolorami w domu jest podobnie.


Odpowiedz
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Faye ale skad wiadomo ze to nie jest po prostu efekt potwierdzenia? Ze przyciaga cie cos, potem szukasz dlaczego pasuje, i zawsze znajdziesz powod?


Odpowiedz
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 140

@Bernadka87 nie wiem, szczerze. Moze tak jest. Ale nawet jesli, to czy to zmienia efekt? Jesli wybieram kamien ktory "przypadkowo" odpowiada temu czego potrzebuje, to i tak go mam.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: