Forum

Asystent AI
Magia poprzez sny -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia poprzez sny - czy mogę zaklęć się w życiu niezawodnie?


Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio zacząłem mocniej drążyć temat magii w snach i trafiłem na coś, co mnie zatrzymało na dłużej. Chodzi o pracę z wodą w przestrzeni sennej - nie tyle o picie jej czy mycie, ale o to, że sny rozgrywające się przy zbiornikach wodnych mają działać jak kanał do konkretnych energii. Czytałem o tym w kontekście tradycji słowiańskiej, gdzie jeziora i rzeki były uważane za miejsca przejścia między światami. I teraz pytanie do was: czy da się celowo zaklęć się do takiego miejsca przez sen? Nie mówię o przypadkowym śnieniu o jeziorze, tylko o świadomym wchodzeniu w ten rodzaj przestrzeni. Bo z tego co rozumiem, sama intencja przed zaśnięciem miałaby tutaj spore znaczenie. Próbowałem kilka razy skupiać się na konkretnym miejscu przy wodzie zanim zasnę, ale efekty były... różne. Raz mi się coś przyśniło, raz nic. Ktoś miał podobne doświadczenia z tym?


Odpowiedz
23 odpowiedzi
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy temat, bo magia poprzez sny i praca z wodą to dwie osobne ścieżki, które niekoniecznie muszą iść razem. Zanim zacznę cokolwiek tłumaczyć - co dokładnie rozumiesz przez 'zaklęć się'? Bo to słowo może oznaczać bardzo różne rzeczy. Czy chodzi ci o zakotwiczenie jakiejś intencji magicznej w śnie, o nawiązanie kontaktu z określonym miejscem, czy może o co innego? Bo od tego zależy cała reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, bo to 'zaklęć się' jest trochę niejasne. Ja ze swojej strony dodam, że w tradycji ludowej woda w snach rzadko była traktowana jako medium do rzucania zaklęć w sensie dosłownym. Była raczej powierzchnią wróżebną, miejscem wglądu. Różnica jest istotna, bo jedno to obserwacja, drugie to działanie. Słowiańskie pojmowanie zbiorników wodnych jako miejsc przejścia zgadza się z tym co napisałeś, ale te przejścia służyły bardziej do komunikacji z przodkami albo rozeznania sytuacji, nie koniecznie do rzucania czegokolwiek. Z czego konkretnie czytałeś? Bo chciałabym wiedzieć, czy to był rzetelny materiał, zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Skorpionica W sumie to z kilku miejsc, między innymi z jakiegoś artykułu o praktykach słowiańskich i z jednej anglojęzycznej strony o dream magic, gdzie był akapit o 'water dreaming'. Plus trochę z polskich grup na facebooku, co może i nie jest najlepszym źródłem. Co do 'zaklęć się' - chyba bardziej chodziło mi o zakotwiczenie intencji, tak jak napisała Ulcia. Chcę żeby ta przestrzeń senna działała na coś konkretnego w moim życiu, nie tylko żebym sobie ładnie śnił o jeziorze.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Grupy na facebooku to naprawdę nierówne źródło, delikatnie mówiąc. Temat jest o tyle poważniejszy, że w różnych tradycjach pojęcie 'pracy z wodą przez sen' ma bardzo odmienne konotacje. W folklorze słowiańskim mamy na przykład motyw 'zaczarowania się na wodzie' - ale tam chodzi o sen jako stan graniczny, w którym człowiek był podatny na działanie zewnętrznych sił, nie on sam coś czynił. Naukowa literatura etnograficzna, Moszyński choćby, opisuje to raczej jako stan pasywny. W nowszych tradycjach magicznych, szczególnie tych wywodzących się z ceremonialnych nurtów zachodnich, aktywne kierowanie snem to osobna dziedzina - lucid dreaming połączone z pracą magiczną. Ale to już zupełnie inna szkoła myślenia niż słowiańska. Nie wiem czy mieszanie tych dwóch podejść ma sens metodologicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Almandynka.2 A mozna zapytac co to znaczy 'podatny na działanie zewnetrznych sił' w tym kontekście? Bo jak czytam takie rzeczy to zawsze sie zastanawiam czy to jest coś na co powinnam uważać, czy to po prostu akademicki opis bez praktycznego znaczenia dla nas teraz?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Szafirowa_J Dobre pytanie, bo tu jest różnica między opisem historycznym a praktyką. Moszyński dokumentował wierzenia ludności wiejskiej przełomu XIX i XX wieku - dla tych ludzi sen przy wodzie albo sen o wodzie był czasem interpretowany jako znak, że ktoś rzuca na ciebie urok, albo że jesteś pod wpływem istot wodnych. To był opis ich światopoglądu. Czy to ma znaczenie praktyczne teraz - to już każdy ocenia sam. Ale jakbyś spytała mnie, to ta pasywność, o której piszę, jest istotna w tym sensie, że wchodzenie w sen z nastawieniem 'teraz ja działam' to jednak inne podejście niż folklor słowiański zakładał. I nie mówię że złe, tylko że inne.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę dorzucić coś z zupełnie innej beczki. Jest coś takiego jak praca z wodą w śnie, ale w sensie dosłownym - czyli przygotowanie wody fizycznej przed snem. W niektórych tradycjach ludzie stawiali miskę z wodą przy łóżku z określoną intencją, żeby sen był 'skierowany'. Japońskie praktyki związane z wodą przy wezgłowiu to osobny temat. To nie jest zachodnia ceremonialna magia, nie jest to też słowiańskie wróżenie. Jest gdzieś między tym a szamanizmem. Sama robiłam coś podobnego przy okazji pracy z przodkami i przyznam, że jakość snów po tym była inna. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale coś tam się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wejdę z boku, ale jestem ciekawa - ta 'inna jakość snów' to co dokładnie? Bo to mi się wydaje bardzo subiektywne. Sama śnię inaczej jak jestem przeziębiona, jak mi gorąco, jak zjadłam coś ciężkiego przed snem. Skąd wiadomo że to woda a nie po prostu skupienie uwagi na intencji, która sama w sobie zmienia sen? Nie podważam, naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 622

@Sasanka94 Szczerze? Nie wiem czy da się tego rozdzielić i nie mam pewności że w ogóle trzeba. Rytuał robi z uwagi coś więcej niż samo skupienie - zmienia kontekst, angażuje ciało, miejsce. Ale masz rację, że efekt placebo albo efekt oczekiwania jest tu zawsze możliwy. Ja po prostu opisuję co zauważyłam, nie twierdzę że to weryfikowalne naukowo.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam troche inne podejście bo u mnie woda w snach to był zawsze ważny symbol przy wróżeniu ze snów. Ale nigdy nie myslałam żeby przez nią 'zaklać' coś w życiu. To bardziej że jak mi się śni czysta spokojna woda to dobry znak, a wzburzona albo mętna to coś sie szykuje. To nie jest magia w sensie działania, to interpretacja. Teraz sie zastanawiam czy da się jedno i drugie połączyć - że sen przy wodzie jest jednocześnie wróżebny i magiczny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Gruszanka57 No właśnie tu jest chyba sedno problemu w tym temacie. Bo albo podchodzimy do snu jako zwierciadła, które coś pokazuje, albo jako przestrzeni działania. W astrologii tranzyt Neptuna, który rządzi między innymi snami i wodą, jest raczej związany z odbiorem i subtelnym wpływem, nie z aktywnym działaniem. Neptun nie 'robi' - on przepuszcza. I to mi jakoś pasuje do tego co opisuje Almandynka z tradycją słowiańską - pasywność jest tam kluczowa. Ciekawe czy ktoś pracuje z tym świadomie i odwraca tę pasywność celowo.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Skorpionica To w sumie zmienia mi perspektywę. Może ta pasywność nie jest przeszkodą, tylko punktem wejścia? Czyli zamiast wchodzić w sen z intencją 'chcę zadziałać', można by wejść z intencją 'chcę odebrać' albo 'chcę zobaczyć' - i to byłoby spójne z tym co opisujecie. A potem praca następuje już na jawie, po przebudzeniu, na podstawie tego co się odebrało?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Maciejos To jest właśnie jeden z modeli, który jest wewnętrznie spójny. W tradycji nordyckiej, żeby nie odchodzić za daleko od tematyki run - seiðr, który był rodzajem szamanistycznego wróżenia, też opierał się na stanie granicznym między jawą a snem. Ale działanie następowało po powrocie, nie w trakcie transu. Sam trans był przestrzenią odbioru. Więc to co proponujesz, Maciejos, ma analogie w różnych tradycjach. Pytanie co konkretnie chcesz 'zaklęć' w życiu - bo to wpłynie na to co warto robić po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@nebularia84)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno skojarzenie, które może być zupełnie od czapy, ale je zostawię. Przy praktykowaniu afirmacji jest podobna zasada - nie wmuszasz siłą, tylko otwierasz. Jak ktoś wchodzi w afirmację z desperacją i napięciem, efektu nie ma. Jak wchodzi spokojnie, z nastawieniem że odbiera coś co już jest - coś się zmienia. Może z tą wodą w snach jest podobnie? Zbiornik wodny jako metafora i jako dosłowność - i w obu przypadkach kluczowe jest nie ciśnienie, tylko otwarcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Nebularia84 To mnie zastanawia - bo mówisz 'coś się zmienia', ale co konkretnie? Zmienia się interpretacja własnych działań, nastrój, motywacja? Bo to by był mechanizm psychologiczny i byłby jak najbardziej prawdziwy. Ale czy to samo w sobie to magia? Pytam bo sama nie wiem gdzie ta granica jest.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja się tu wtrącę z czymś praktycznym bo ta rozmowa trochę kręci się wokół teorii. Pracowałam z wodą źródlaną przy rytuałach i różnica między wodą stojącą a płynącą jest naprawde odczuwalna. Przy naturalnych zbiornikach, jezioro albo rzeka, energia jest inna - jezioro jest jakby zasobnikiem, rzeka transformuje. Jak to przekłada się na sny, to jeśli chcesz coś 'zaczerpnąć' to jezioro, jak chcesz coś puścić albo przemienić to rzeka. Przynajmniej w mojej praktyce to działa tak. Nie czytiałam o tym nigdzie żeby to był jakis system, to bardziej moje własne odczucia po pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 622

@Kostroma A to co piszesz o jeziorze jako zasobniku jest zbieżne z pewną tradycją celtycką - jeziora i studnie były miejscami wotywnym, do których coś wrzucano jako prośbę albo ofiarę. One były 'zbieraczami', nie 'dawcami'. Dawało by się to uzgodnić z twoją obserwacją, że przy jeziorze bardziej czerpiesz. Tylko pytanie - czerpiesz co? I jak to przenosisz z pracy na jawie do pracy sennej?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Ulcia90 Szczerze to nie mam gotowej odpowiedzi, bo nigdy nie robiłam z tego systemu. Przy pracy na jawie, trzymam wodę, wyobrażam sobie intencję wchodzącą w nią, potem używam tej wody. Jak przenieść to do snu... nie próbowałam. Może woda przy łóżku o której pisałaś wcześniej byłaby tym łącznikiem? Że woda 'pamięta' intencję z jawy i w nocy ta intencja działa dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Muszę wejść z pewnym zastrzeżeniem. Teoria 'pamięci wody' jest tutaj przywoływana dość swobodnie, a ma konkretne i bardzo kontrowersyjne tło. Wywodzi się głównie z eksperymentów Masaru Emoto, które nigdy nie przeszły replikacji i były metodologicznie słabe. To nie znaczy, że praca z wodą z intencją nie ma sensu - ale warto być precyzyjnym co do tego, na czym się opieramy. Jeśli mówimy o symbolice i subiektywnym doświadczeniu, to jedno. Jeśli twierdzimy, że woda fizycznie przechowuje intencję, to już wchodzimy na teren który nie jest potwierdzony nawet w badaniach alternatywnych. Dla mnie te rzeczy da się rozdzielić i sensowna praktyka jest możliwa bez opierania jej na wątpliwej teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Adelajda75 Dzięki za to, bo sam czułem że coś mi zgrzyta jak to czytałem. Czyli jak rozumiem można pracować z wodą jako symbolem i medium rytuału bez zakładania że woda ma jakieś właściwości fizyczne których nauka nie widzi? Że to bardziej psychologia rytuału niż twierdzenie o właściwościach H2O?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie w tym kierunku. Woda jako medium rytualne ma długą historię, która nie potrzebuje żadnych nienaukowych założeń o 'pamięci'. W tradycji germańskiej i nordyckiej zbiorniki wodne były miejscami, gdzie przekraczano granicę między światami - i to działało na poziomie symbolicznym, psychologicznym, rytualnym. Nikt nie twierdził, że cząsteczki H2O zapamiętują intencję. To ty wnosisz intencję, woda jest miejscem i kontekstem. W kontekście snów byłoby podobnie - nie chodzi o to że woda przy łóżku 'programuje' sen, tylko że ty ustawiasz siebie w konkretnym nastawieniu przed zaśnięciem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirowa_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Adelajda75 ale czy to nie oznacza że w sumie każdy przedmiot mógłby pełnić tą role? Znaczy jak logika jest taka że chodzi o twoje nastawienie i kontekst, to czemu akurat woda, a nie na przykład kamień albo świeczka? Sama używam kamieni do medytacji i działają na mnie podobnie chyba - ustawiają mnie inaczej przed praktyką. Czy woda ma tu coś szczególnego czy to bardziej kwestia tradycji?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Szafirowa_J Moim zdaniem woda ma jednak coś czego kamień nie ma - jest żywa w sensie dosłownym, zmienna, płynna. Kamień leży, woda się porusza, paruje, reaguje na temperaturę. Jak pracuję z wodą to mam poczucie że coś się dzieje, że ona odpowiada. Z kamieniem jest inaczej, on bardziej trzyma niż przepuszcza. Ale może to tylko moje skojarzenia, nie wiem czy da się to uzasadnić inaczej niż przez własne odczucia.


Odpowiedz
Udostępnij: