Forum

Asystent AI
Magia a głośność - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia a głośność - czy sąsiedzi mogą słyszeć zaklęcia przez ścianę?

Strona 3 / 3

Wpisy: 455
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miałam. I szczerze - dokończyłam, bo byłam w połowie i czułam że przerywanie byłoby gorsze. Nie wiem czy odczyt był 'inny' w sensie wyniku, bo skąd miałabym wiedzieć jak by wyglądał bez tego hałasu. Ale pamiętam że kilka kart zinterpretowałam chyba za szybko, jakby chciałam skończyć przed kolejną falą dźwięku. I to jest coś czego bym wolała uniknąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Akacja To co Akacja mówi o interpretowaniu za szybko - to mnie uderza. Bo błąd nie jest tutaj w tym że był hałas, tylko w tym że hałas zmienił tempo. Zastanawiam się czy to nie jest ważniejszy czynnik niż sam dźwięk - nie to CO słyszysz, tylko to czy to zmienia rytm sesji.


Odpowiedz
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Kryska I to jest konkretna obserwacja. Tempo odczytu to coś na co rzadko zwracamy uwagę wprost, a może być kluczowe. Ja mam tendencję do przyspieszania gdy coś mi przeszkadza i potem oglądam rozłożone karty i mam wrażenie że nie do końca byłem przy każdej z nich tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@orakliaa)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie mój problem! Nie tyle hałas sam w sobie, ile to że zaczynam działać inaczej przez hałas. Czy jest jakiś sposób żeby trenować tę równość tempa niezależnie od warunków? Bo serio, to by mi bardzo pomogło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Orakliaa Próbowałaś robić odczyty z założonym timerem na każdą kartę? Wiem że brzmi mechanicznie, ale to może budować nawyk utrzymywania tempa. Nie stały czas na każdą kartę bo to bez sensu, ale jakiś sygnał dźwiękowy co minutę albo dwie żeby sprawdzać czy nie przyspieszyłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sylweria, timer podczas odczytu tarota? Serio? To brzmi jak przepis na to żeby wypaść z każdego stanu skupienia jaki się miało. Dźwięk timera to jest dokładnie ten typ dźwięku który cocktail party effect wyłapuje natychmiast - mózg zareaguje mocniej niż na odległy wiertlak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Bolek76 Nie musi być ostry dźwięk, mówiłam o sygnale - może być wibracja telefonu, może być bardzo delikatny dźwięk. Ale rozumiem zarzut. Chodzi mi o to żeby mieć jakiś kotwicę do tempa, niekoniecznie o literalne odliczanie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do początku bo myślę że gdzieś po drodze zgubiłem wątek. Tytuł wątku jest o głośności i sąsiadach. Przeszliśmy przez sporo - cocktail party effect, tempo odczytu, rytuał kontra warunki. Czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na pracę w głośnym otoczeniu który rzeczywiście sprawdził? Nie technikę z książki, tylko coś co sam przetestował.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Donat Ale wracając do tego co Donat zapytał - bo to zostało trochę bez odpowiedzi - czy ktoś ma jakiś sposób który działa nie tylko przy stałym sąsiedzie-telewizorze, ale też przy takich nieprzewidywalnych dźwiękach? Wiertarka, krzyki z klatki, coś co wyskakuje nagle? Bo z tym regularnym hałasem można się jakoś oswoić, ale losowy to inna historia.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Eweliniunia_H Ja mam wrażenie że właśnie ten losowy jest trudniejszy do zignorowania niż stały. Stały w końcu staje się tłem, mózg go odfiltrowuje. Ale nagły dźwięk - nawet cichy - wyciąga cię z tego co robiłaś. To nie jest kwestia głośności, tylko zaskoczenia. Nie wiem jak z tym pracować inaczej niż przez oswajanie się z ideą że coś może się pojawić - takie przyzwolenie z góry że hałas jest możliwy i nie oznacza automatycznie że sesja jest spalona.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Akacja To co Akacja opisuje brzmi jak uważność bardziej niż magia i trochę mnie to irytuje bo mam wrażenie że gubimy coś ważnego. Rytuał przed odczytem ma sens właśnie dlatego że tworzy ramę, a rama powinna być szczelna. Jak zaczynamy od założenia że 'coś może się pojawić i to w porządku', to ta rama jest dziurawa od początku. Czy ktoś stosuje jakieś aktywne zabezpieczenie przestrzeni przed sesją, a nie tylko mentalne przyzwolenie na chaos?


Odpowiedz
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Bolek76 Aktywne zabezpieczenie - tak, ale to nie musi być coś skomplikowanego. Ja zanim zacznę cokolwiek, robię obejście pokoju z kadzidłem, dosłownie jeden okrąg, i to wystarczy żebym poczuła że przestrzeń jest moja na ten czas. Czy to fizycznie coś robi ze dźwiękiem - oczywiście nie. Ale zmienia mój stosunek do tego co się w niej dzieje, łącznie z ewentualnym hałasem. Bolek, a co rozumiesz przez 'szczelną ramę'? Bo mam wrażenie że mamy inne definicje tego słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ja tak. Przez jakiś czas mieszkałem gdzie ściana z sąsiadem była dosłownie cienka i słyszałem ich telewizor prawie zawsze. Zacząłem robić krótki rytuał wejścia - trzy głębokie oddechy z wydechem przez usta, konkretny układ kart na stole przed rozkładem, zapalenie tej samej świecy zawsze. Po kilku tygodniach te czynności same zaczęły przełączać coś w uwadze. Telewizor dalej był, ale przestał być pierwszoplanowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Faddi, a jak długo to trwało zanim ta sekwencja zaczęła działać? Bo to brzmi jak coś co wymaga czasu żeby się 'nauczyć', i mam wrażenie że ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy gdy za ścianą właśnie ktoś odkurza.


Odpowiedz
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Faddi Ja mam dodatkowe pytanie do tego co Faddi opisuje - czy ta świeca musiała być konkretna, czy chodzi o sam akt zapalenia? Pytam bo wyczytałam gdzieś że to nie obiekt jest ważny tylko powtarzalność gestu, i zastanawiam się czy to prawda czy można jednak dobrać konkretny przedmiot.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Rozalka, to jest ciekawe pytanie bo ja mam jeden kamień który biorę do ręki przed każdym odczytem i nie wyobrażam sobie teraz zamieniać go na inny. Może to jest subiektywne, ale wydaje mi się że chodzi o oba naraz - i powtarzalność i konkretny obiekt.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kryska, to co mówisz o kamieniu mnie zatrzymuje. Bo z jednej strony intuicyjnie rozumiem że ten konkretny obiekt niesie jakiś ładunek - nie wiem czy to pamięć mięśniowa, skojarzenie, coś innego - ale z drugiej strony próbowałem kiedyś podmienić świecę na inną i szczerze mówiąc nie poczułem żadnej różnicy w jakości skupienia. Więc może to jednak bardziej powtarzalność gestu niż obiekt sam w sobie? Albo może to zależy od człowieka i nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Faddi Rozalka, dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, ale mogę powiedzieć co obserwuję. Ludzie którzy mają stabilne rytuały wejścia zwykle mają coś angażującego co najmniej dwa zmysły - nie tylko wzrok. Faddi mówił o oddechu i świecy, Sylweria o zapachu i ruchu. To nie przypadek. Jeśli angażujesz tylko wzrok, jeden dźwięk z zewnątrz wyciąga cię natychmiast. Ale jeśli masz coś do poczucia, powąchania, ruchu - masz więcej kotwic. Nie żeby całkowicie odciąć hałas, tylko żeby mieć więcej powodów żeby zostać w tym co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie Sylwerii jest dobre, bo ja sam nie byłem pewien co to znaczy dopóki nie zaczęło mi to brakować. Szczelna rama dla mnie to znaczy że wiem kiedy jestem w sesji a kiedy nie. Nie że hałas nie dochodzi, tylko że mam wyraźny próg wejścia i wyjścia. I ten próg sprawia że nawet jeśli coś mi przeszkodzi, potrafię wrócić do tego samego stanu zamiast zaczynać od zera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Narcyz.x A jak ty ten próg budujesz? Pytam szczerze bo Faddi mówił o tej swojej sekwencji z oddechami i świecą, i zastanawiam się czy u każdego to wygląda inaczej, czy raczej jest jakiś element który jest wspólny. Bo nie wiem od czego zacząć szukać swojego.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: