Forum

Asystent AI
Kryształy do snu - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kryształy do snu - które kamienie mają działać na regenerację?

Strona 1 / 2

Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Cześć, mam pytanie bo ostatnio strasznie źle sypiam i słyszałam że kryształy mogą pomóc. Które kamienie kłaść przy łóżku albo pod poduszką żeby się lepiej regenerować w nocy? Nie wiem za bardzo od czego zacząć, słyszałam o ametyście ale nie wiem czy to jedyny wybór czy jest coś lepszego?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 425
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ametyst to absolutna podstawa jeśli chodzi o sen, każdemu zawsze go polecam w pierwszej kolejności. Kładziesz go pod poduszką i po tygodniu różnica jest ogromna, naprawdę. Działa na trzecie oko i wycisza myśli przed snem. Możesz też dodać do tego selenyt na stoliku nocnym, on oczyszcza przestrzeń sypialni z tego co nagromadzone w ciągu dnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Plejada powoli z tym "każdemu polecam" i "różnica ogromna po tygodniu" - to mocne słowa. Różne osoby różnie reagują na obecność kamieni w sypialni i nie ma jednej recepty. Ametyst faktycznie jest często wymieniany w kontekście snu, ale warto wiedzieć po co go używasz. Co ci się dokładnie dzieje w nocy, pytam do osoby, która zaczęła temat - nie możesz zasnąć, budzisz się, masz niespokojne sny czy po prostu wstajesz zmęczona?


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Irga budzę się w nocy po kilka razy i rano jestem zmęczona jakby w ogóle nie spałam. Czasem mam też dziwne sny ale nie wiem czy to związane. Nie wiem jak to sie ma do kryształów, myślałam że ametyst to ametyst i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważne rozróżnienie, bo budzenie się w nocy i problemy z zasypianiem to trochę inne sprawy energetycznie. Jeśli się wybudzasz i masz niespokojne sny, sprawdziłabym najpierw czy twoja sypialnia nie jest przeciążona różnymi energiami - czy nosisz kryształy na co dzień, czy masz ich dużo w domu? Czasem problem nie jest w braku kamienia tylko w tym, że coś jest zbyt pobudzające. Co do ametystu - jest wyciszający, ale u niektórych osób paradoksalnie intensyfikuje sny, szczególnie jeśli jest duży i nieoczyszczony.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Irga no ale intensywne sny to też forma pracy energetycznej podczas snu, nie? Ja zawsze mówię że jak kryształ coś robi to dobrze, nawet jeśli sny są mocne. To znaczy że kamień pracuje.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Plejada to nieprecyzyjne i mogące wprowadzić w błąd. Intensywne sny nie zawsze są pożądane, szczególnie u kogoś kto się wybudza i wstaje zmęczona. Tu nie chodzi o to żeby "coś się działo" tylko żeby sen był regenerujący. Inne kamienie, które wchodzą w grę przy regeneracji nocnej to lepidolit - on naprawdę ma inne spektrum działania niż ametyst, bardziej ziemiste, spokojniejsze.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 651

@Kminek a możesz więcej powiedzieć o tym lepidolicie? Bo kojarzę go głównie z kontekstem stresu i lęku na jawie, nie wiedziałem że stosuje się go też na noc. Czy chodzi o to że redukuje napięcie przed snem czy o coś głębszego?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Wolchw dokładnie, to nie jest kamień "do spania" w takim oczywistym sensie. On pracuje na poziomie układu nerwowego energetycznie mówiąc - wycisza to nadmierne nakręcenie. Jeśli ktoś kładzie się spać i głowa mu chodzi, lub budzi się z uczuciem niepokoju bez wyraźnej przyczyny, to lepidolit może być trafniejszy niż ametyst.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Dorzucę swoje doświadczenie bo sama przez długi czas eksperymentowałam z różnymi kamieniami przy łóżku. Miałam taki okres że trzymałam i ametyst i labradoryt jednocześnie - i właśnie ten labradoryt mi bardzo namieszał ze snami. Bardzo żywe, wyczerpujące po przebudzeniu. Wzięłam go stamtąd i od razu było lepiej. Labradoryt jest niesamowity ale niekoniecznie do sypialni, przynajmniej nie dla każdego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Monisia76 o właśnie! A ja mam labradorytu kilka sztuk na parapecie w sypialni od dłuższego czasu i nawet mi nie przyszło do głowy że to może mieć znaczenie. Myślałam że im więcej kryształów tym lepiej...


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jeden z najczęstszych błędów - zasada "więcej znaczy lepiej" przy kryształach w sypialni po prostu nie działa, a wręcz potrafi zaszkodzić. Sypialnia to przestrzeń, która powinna mieć raczej jedną, dwie spokojne energie, nie kalejdoskop kamieni. Labradoryt na parapecie całą noc to sporo, szczególnie że jest mocno związany z pracą w głębszych warstwach snów i intuicji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 242

@Simma a czy to znaczy że powinnam też przejrzeć co mam w swojej sypialni? Bo mam dosłownie kilkanaście różnych kamieni ustawionych przy łóżku i przy oknie i teraz zaczynam się zastanawiać czy to nie wpływa na moje sny, bo ostatnio miewam bardzo dziwne...


Odpowiedz
Wpisy: 607
(@halny77)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie bardziej sceptyczne - skąd wiadomo że to kryształy wpływają na sny a nie na przykład zwykłe zmęczenie, stres albo coś zjedzonego na kolację? Serio pytam, bo jak by to mechanicznie działało - kamień leżący obok głowy i co, emituje jakieś pole?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Halny77 to uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi w kategoriach fizycznych. W litoterapii zakłada się że kamienie wpływają przez swoje wibracje na pole energetyczne człowieka, ale nie jest to weryfikowalne metodami naukowymi. Co natomiast jest faktem - sama intencja, rytuał i skupienie przed snem mają udowodniony wpływ na jakość snu. Więc czy działa kamień sam w sobie, czy zmiana nawyku wieczornego - to już każdy musi odpowiedzieć sobie sam.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 607

@Irga okej, to mnie trochę uspokaja że nie twierdzisz że to pewnik. Ale jak to bierzecie pod uwagę przy polecaniu konkretnych kamieni? Bo w tym wątku padło już kilka konkretnych nazw jakby to była sprawdzona wiedza.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest zawsze cienka granica na takich forach - między tradycją i doświadczeniem własnym a pewnikiem. Ja zawsze polecam traktować kamienie jako wsparcie, nie rozwiązanie. Do sypialni faktycznie pasują spokojniejsze kamienie - chalcedon, agat niebieski, howlit. To takie, które rzadko komukolwiek namieszają. Ametyst bywa dla niektórych za mocny jak słusznie wcześniej zauważono.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Andromeda o, howlit! Mam go i właśnie zastanawiałam się co z nim zrobić, to może go przełożyć do sypialni? Słyszałam że pomaga na stres ale nie wiedziałam że nadaje się też do snu. Dziękuję za ten trop, naprawdę!


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawy wątek. Chcę dodać że sprawa z kamieniami do snu ma też taki aspekt - kiedy ostatnio oczyszczałaś te swoje labradorytry z parapetu? Bo nieoczyszczone kamienie mogą kumulować energię z otoczenia i wtedy ich działanie jest nieprzewidywalne. Pytam do osoby, która zaczęła temat, bo wspomniałaś że stoją tam od dłuższego czasu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Filomena_67 szczerze? nigdy ich nie czyściłam bo nie wiedziałam że trzeba. Jak się to robi i czy to nie jest właśnie przyczyna tych moich problemów ze snem?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oczyszczanie to naprawdę podstawa i powiem szczerze - u mnie właśnie nieoczyszczony labradoryt zrobił mi kiedyś sporą zadymę energetycznie. Ale zanim przejdziemy do metod, mam pytanie - te twoje labradorytry to są duże okazy czy małe kamyki? Bo ilość materii ma znaczenie, a kilka dużych surowych labradorytu na parapecie sypialni to już całkiem spory ciężar energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Sa dość duże, jeden to chyba z pięść wielkości, dwa mniejsze ale też niemalutkie. Stoja tak odkąd się wprowadzilam do tej sypialni, czyli ze dwa lata. Nigdy nic z nimi nie robiłam, dosłownie nic.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Dwa lata bez oczyszczania to naprawdę długo. I słyszę że te kamienie stoją tam od początku twojego zamieszkania w tym pokoju - czyli zebrały energię całego twojego życia w tej przestrzeni, wszystkich emocji, niepokojów, może trudniejszych okresów. To nie jest mała sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Simma właśnie o to chodzi. I tu chcę doprecyzować jedną rzecz - nie twierdzę że to jest pewna przyczyna tych problemów ze snem, ale z perspektywy energetycznej ta sytuacja wymaga co najmniej przyjrzenia się. Najpierw oczyszczenie, potem obserwacja, potem wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 651
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

A jaką metodę oczyszczania polecacie akurat dla labradorytu? Bo słyszałem że różne kamienie różnie reagują na różne metody i coś tam było o tym że nie każdy kamień można trzymać w wodzie, a labradoryt to nie jest chyba twardy mineral.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Wolchw labradoryt ma twardość 6-6,5 w skali Mohsa, więc krótki kontakt z wodą mu nie zaszkodzi, ale nie zostawiałabym go na kilka godzin w moczeniu. Dużo łagodniejsza i moim zdaniem skuteczniejsza metoda to dym - szałwia, palo santo albo nawet kadzidło. Albo wystawienie na światło księżyca.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja zawsze oczyszczam przez zakopanie w ziemi - to metoda którą uważam za najgłębszą. Labradoryt szczególnie dobrze się na nią nadaje bo to kamień mocno związany z żywiołem wody i ziemi jednocześnie. Kilka godzin w doniczce z ziemią i wychodzi jak nowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 551

@Plejada labradoryt to kamień ognia i powietrza w tradycji z którą pracuję, nie wody i ziemi - jest związany z zorzą polarną, ze światłem, z eterem. Skąd masz że woda i ziemia? Bo to dość istotna różnica jeśli chodzi o dobór metody oczyszczania.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Martusia61 no czytałam o tym gdzieś, może pomyliłam z innym kamieniem. Ale metodę zakopania stosowałam i działała, więc...


Odpowiedz
Wpisy: 551
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Działanie i właściwy powód działania to dwie różne rzeczy. Metoda zakopania działa dość szeroko bo ziemia przyjmuje energię, ale to nie znaczy że jest optymalna dla konkretnego kamienia. Przy labradorycie polecałabym raczej właśnie dym albo księżyc w pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@jalowcowa)
Połączone: 4 miesiące temu

A można to zrobić przez okno, to znaczy wystawić kamień na parapet od zewnątrz żeby miał kontakt z księżycowym światłem? Bo u mnie okno od południa i nie wiem czy to ma znaczenie kierunek, i czy przez szybę też działa czy musi być bezpośrednio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jalowcowa przez szybę generalnie przyjmuje się że jest słabiej, bo szkło filtruje - ale z tego co wiem to kwestia sporna nawet wśród pracujących z kamieniami. Ważniejsze jest intencja i długość ekspozycji. Jeśli możesz bezpiecznie wystawić na zewnątrz - lepiej. Jeśli nie, parapet wewnętrzny w noc pełni też coś zrobi.


Odpowiedz
Wpisy: 607
(@halny77)
Połączone: 1 tydzień temu

Dobra, słucham tego i mam pytanie do całej rozmowy - rozmawiamy teraz o oczyszczaniu labradorytu, ale wątek zaczął się od kryształów do snu i regeneracji. Czy oczyszczony labradoryt w ogóle nadaje się do sypialni czy jednak powinien z niej zniknąć, bo chyba nie doszliśmy do końca tej kwestii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Halny77 dobre pytanie i masz rację że trochę odpłynęliśmy. Moja opinia jest taka: labradoryt po oczyszczeniu można zostawić w sypialni, ale nie przy łóżku i nie w takiej ilości. Na parapecie po jednej sztuce - być może. Ale jeśli ktoś ma problemy ze snem to ja bym go na czas eksperymentu z sypialni wyniosła zupełnie, żeby zobaczyć czy to robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

okej wiec rozumiem że najpierw oczyścić, potem wynieść z sypialni i zobaczyć co się zmieni? I dopiero jak sen się poprawi to ewentualnie jeden wrócić? Tylko jak długo czekać żeby powiedzieć że to miało efekt, bo nie wiem jak to oceniać.


Odpowiedz
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Minimum tydzień obserwacji po każdej zmianie. Mniej to za krótko żeby wyciągnąć jakiekolwiek wnioski. I radzę prowadzić prosty dzienniczek - chociaż kilka słów rano o tym jak spałaś, czy się wybudzałaś, jak się czułaś. Bez tego ciężko powiedzieć czy coś się zmieniło naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę do rozmowy - czytam i mam podobny problem ze snem od jakiegoś czasu. Powiem że nie mam labradorytu ale mam przy łóżku kilka ametystów i jedną czarną turmalinę i też się wybudzam w nocy. Czy czarna turmalina może być problemem? Bo czytałam że to kamień ochronny, myślałam że do sypialni będzie dobry.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Walentyna78 czarna turmalina to kamień który bardzo aktywnie pracuje z energiami zewnętrznymi - odpycha, blokuje, tworzy barierę. To świetne do noszenia w ciągu dnia albo do ustawienia przy wejściu do domu. Ale w sypialni przy łóżku ta aktywna praca może być za intensywna do spokojnego snu dla niektórych osób. Nie u wszystkich, ale możliwe.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Kminek och, to ciekawe! Ja też mam czarną turmalinę ale trzymam ją przy drzwiach sypialni a nie przy łóżku - to chyba w porządku? Teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam, to trochę przypadek że tak ją ustawiłam a nie przy łóżku 🙂


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Agatka przy drzwiach to bardzo sensowne miejsce dla turmaliny - pełni funkcję energetycznego filtra przy wejściu do przestrzeni snu. To nie przypadek, intuicja cię dobrze poprowadziła.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję Kminek za wyjaśnienie o turmalinie, naprawdę mi to rozjaśniło. Ale mam jeszcze pytanie - skoro ametyst jest podobno dobry do snu, to ile sztuk przy łóżku to jeszcze w porządku, a ile to już za dużo? Bo mam trzy i teraz się zastanawiam czy to nie jest właśnie problem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Walentyna78 a jak duże są te ametyste? Bo to ma znaczenie - jeden duży geod to zupełnie inne oddziaływanie niż trzy małe tumbowane kamyki. Rozmiar i forma wpływają na intensywność pracy kamienia w przestrzeni.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Irga dwa małe, może pięciocentymetrowe, i jeden większy, taki z końcówką. Stoją na stoliku nocnym, dosłownie metr od głowy.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Walentyna78 ten większy z końcówką to jest kwestia kierunku. Końcówka kryształu ukierunkowuje energię - jeśli jest skierowana w stronę twojej głowy podczas snu, to może robić coś zupełnie innego niż byś chciała. Jak on stoi?


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Simma no właśnie nie wiem jak go ustawić, postawiłam jak pasowało na stoliku. Końcówka chyba jest skierowana w górę, albo trochę w stronę łóżka, nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 551
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie rzecz którą widzę bardzo często - ludzie kupują kamienie, ustawiają jak leci i potem się dziwią że coś nie gra. Kierunek końcówki to nie jest kwestia estetyki, to kwestia tego co ten kryształ robi energetycznie w przestrzeni. Końcówka skierowana na śpiącą osobę to aktywne bombardowanie energią przez całą noc.


Odpowiedz
Wpisy: 306
Rozpoczynający temat
(@rgielka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ej ale zaraz, bo chcę zrozumieć - to znaczy że kryształ ze szpicowatym końcem działa jakoś inaczej niż taki okrągły czy nieforemny? Nie wiedziałam że to ma aż takie znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 551
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, to podstawowa różnica w litoterapii. Forma kryształu wpływa na sposób w jaki emituje energię. Tumbowany kamień rozprasza energię dookoła łagodnie. Kryształ z końcówką - kieruje, skupia, wysyła w jednym kierunku. Dlatego przy łóżku końcówka powinna być skierowana od śpiącego, nie na niego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Martusia61 o rety, właśnie uświadomiłam sobie że mam na stoliku nocnym mały kwarc różowy z końcówką i chyba jest skierowany w stronę poduszki. Od jak dawna tak stoi i czy to może być przyczyną że mam takie intensywne sny ostatnio? Dziękuję że o tym piszesz, bo sama bym na to nie wpadła!


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Agatka intensywne sny przy kwarcu różowym to niekoniecznie zły znak - ten kamień pracuje z emocjami i sercem, więc może po prostu przetwarzasz coś ważnego. Choć fakt, że końcówka jest skierowana na ciebie to zmień, dla bezpieczeństwa.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Plejada hmm, nie do końca się zgadzam z tym że intensywne sny to automatycznie przetwarzanie czegoś ważnego. Zanim to założymy - Agatka, powiedz więcej o tych snach. Są niepokojące, męczące? Budzisz się zmęczona? Bo to ważna różnica diagnostyczna.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 313

@Irga bardzo żywe, kolorowe, ale często się budzę w środku nocy właśnie po takim śnie i potem długo nie mogę zasnąć. Nie są straszne, raczej intensywne emocjonalnie. Dziękuję że dopytałaś, bo faktycznie to chyba ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 607
(@halny77)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej dyskusji i mam pytanie które mnie trapi od jakiegoś czasu - skąd wiadomo czy problem ze snem pochodzi od kamieni czy od czegoś zupełnie innego? Pytam poważnie, bo zanim ktoś przestawi kwarc to może warto najpierw wykluczyć że to nie jest kwestia stresu, kofeiny, ekranów? Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Halny77 to uczciwe pytanie i odpowiem uczciwie - nie wiadomo. Dlatego metodologia obserwacji ma znaczenie. Jeden tydzień bez zmian kamieni i prowadzenie notatek, potem jedna zmiana, kolejny tydzień notatek. Jeśli jest różnica - masz sygnał. Jeśli nie - szukasz dalej. To nie wyklucza innych przyczyn, można sprawdzać równolegle.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Halny77 No właśnie, to co mówi Halny77 mnie też zastanawia. Czy ktoś tutaj rzeczywiście przeprowadził taki świadomy test? Zmienił tylko kamienie, nic poza tym, i zaobserwował wyraźną różnicę? Bo czytam te opisy i brzmi to przekonująco, ale chciałbym wiedzieć czy ktoś ma konkretne doświadczenie a nie teorię.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam. Przez kilka miesięcy spałam fatalnie, miałam przy łóżku ametyst, kryształ górski i czarną turmalinę. Wyniosłam wszystko, zostawiłam tylko jeden mały selenit na parapecie. W ciągu tygodnia różnica była wyraźna - spałam głębiej, mniej snów, budziłam się spokojniejsza. Potem po kilku tygodniach wróciłam z jednym ametystem - w porządku. Dodałam kryształ górski - znowu gorzej. Dla mnie to był wystarczający test.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Monisia76 okej, to jest konkretne. Ale powiedz - czy w tym samym czasie zmieniłaś cokolwiek innego? Poziom stresu, dietę, czas ekranów, cokolwiek? Pytam bez złośliwości, naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Celestyn56 nie mam jak tego wykluczyć w stu procentach, to oczywiste. Ale te kilka tygodni był stosunkowo spokojny okres, bez dużych zmian w życiu. I ta korelacja z powrotem kryształu górskiego była bardzo wyraźna. Dwa razy sprawdzałam.


Odpowiedz
Wpisy: 651
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jest takiego w krysztale górskim że może przeszkadzać w spaniu? Bo słyszałem że to jest kamień neutralny, amplifikator, więc czemu miałby źle wpływać? Jeśli wzmacnia energię to może po prostu wzmacniał wszystko co już tam było?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Wolchw i to jest właśnie sedno. Kryształ górski nie jest neutralny w sensie że nic nie robi - on wzmacnia wszystko wokół. Jeśli w sypialni jest napięcie, niepokój, niezałatwione sprawy energetyczne - kryształ górski to podbija. To kamień do świadomej pracy, nie do zostawienia przy łóżku i zapomnienia.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 192

@Simma to znaczy że ja przez cały ten czas mogłam mieć ten kryształ skierowany w złą stronę i to mogło mi psuć sen? Idę teraz sprawdzić jak on stoi, bo trochę mi nieswojo.


Odpowiedz
Wpisy: 483
 Irga
(@irga)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co napisała Monisia76 o eksperymencie z kryształem górskim - mnie interesuje ten moment gdy go wróciłaś do sypialni i sny znów wróciły. Jak długo trwało zanim efekt był widoczny? Jedna noc, kilka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Irga pierwsza noc była jeszcze spokojna, ale od drugiej zaczęło się znów. Sny intensywniejsze, budzenie w nocy. Dlatego mówię że to było dość czytelne, choć rozumiem że Celestyn56 i tak powie że mogła to być kwestia sugestii.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Monisia76 nie żebym od razu krzyczał sugestia, ale... dwie noce to trochę mało jako próba, nie? Cykl snu ma swoje wahania biologiczne. Co ty na to, Kminek, bo pamiętam że wspominałaś o tej metodologii z notatkami?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Celestyn56 masz rację co do wahań. Dlatego właśnie pisałam o tygodniu, nie o dwóch dniach. Ale z drugiej strony, jeśli ktoś powtórzył eksperyment dwa razy i za każdym razem ta sama sekwencja, to jest już coś więcej niż przypadek. Monisia, mówiłaś że dwa razy sprawdzałaś - oba razy taki sam schemat?


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 493

@Kminek tak, dokładnie ten sam. Wynoszę kryształ górski - kilka dni i sen się uspokaja. Wracam z nim - po jednej, dwóch spokojnych nocach zaczyna się od nowa. Za trzecim razem już nie eksperymentowałam, po prostu go zostawiłam w salonie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: