Forum

Asystent AI
Wróżka przepowiedzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżka przepowiedziała zamknięcie firmy, co mówi Tarot?


Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Mam pewien problem i liczę na pomoc z interpretacją. Jakieś 8 miesięcy temu byłem u wróżki i ta powiedziała mi, że zamknę działalność w tym roku przez problemy finansowe. No i niestety coś w tym jest, bo poprzedni rok skończyłem na sporej stracie, teraz jeszcze te podwyżki składek zusowskich od nowego roku, a nowych zamówień jak na lekarstwo ;/

Postanowiłem więc sam zapytać Tarota o to samo pytanie, czyli czy będę zmuszony zakończyć działalność w tym roku z powodów finansowych. Wyszło mi: 6 MIECZY, RYDWAN, CESARZOWA.

Nie do końca wiem jak to czytać razem. 6 Mieczy kojarzy mi się ze zmianą zawodową, odejściem od dotychczasowej drogi. Rydwan to dla mnie dwa źródła dochodu albo jakieś napędzenie do przodu. Cesarzowa natomiast to własna firma albo stanowisko szefowskie, więc karty trochę ze sobą stoją w sprzeczności. Jak jednak ułożę z tego jakąś historyjkę, to nie wychodzi mi pełne zamknięcie firmy, raczej jakaś zmiana kierunku, może dodatkowe zlecenie czy nowy projekt.

Dopytałem jeszcze czy w końcu zaczną napływać pieniądze z tego co teraz robię i wypadł MAG. To dla mnie sygnał że jakoś to ogarnę, bo Mag to taki kombinator co umie zrobić coś z niczego. Problem w tym ze mam spore zobowiązania do spłacenia i na razie kompletnie nic nie wskazuje na poprawę...

Co o tym myślicie? Ktoś coś?


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

dobra, właśnie sobie przypomniałem że w tej sesji padło nie tylko zamknięcie firmy, ale i jakiś wyjazd za pracą, może nawet za granicę. i teraz mam problem bo te dwie pierwsze karty spokojnie mogą to oznaczać... wiec nie wiem jak to interpretować. klasyczne „na dwoje babka wróżyła” 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@darek-38 no właśnie, to „na dwoje babka wróżyła” dość trafnie oddaje całą tę sytuację z kartami 🙂 ja osobiście nie widzę tu zamknięcia działalności jako takiego, raczej jakieś przystosowanie się do nowych okoliczności. Szostka mieczy w moim odczytaniu to odpłynięcie od kłopotów ku spokojniejszemu okresowi, nie koniec czegoś z definicji. Moze nowa branża, inny rodzaj zamowień, zmiana profilu... to też byłoby logiczne wytłumaczenie.


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 64

@kamil-24 dzięki za tę interpretację, coś w tym jest. Nową branżę faktycznie już rozkręcam od grudnia i planuję wejść z tym szerzej w połowie stycznia, przy czym tej obecnej na razie nie zamykam. Ale szczerze, po tym co mnie spotkało w 2023 roku, nie mam już wobec niej wielkich oczekiwań... to bardziej taka ostatnia deska ratunku niż realne nadzieje na odwrócenie sytuacji. No ale zobaczymy, dam znać jak cos sie wyklaruje


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wiesz, u mnie kiedyś 6 mieczy oznajwiło odejście współpracownika, więc ta karta naprawdę potrafi zapowiadać zmiany zawodowe. A rydwan połączony z cesarzową... to dla mnie brzmi jak praca z wyjazdami albo dojazdami, i to na stanowisku z prawdziwą odpowiedzialnością, kierowniczym. No i pomyśl tak: może wcale nie chodzi o całkowite zamknięcie działalności! 🙂 Spokojnie możesz jednoczesnie prowadzić swój biznes i pracować dla kogoś, jedno drugiego nie wyklucza przecież.


Odpowiedz
Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

karta Maga w pytaniu o finanse to raczej dobry znak. oznacza ze masz wszystkie narzedzia żeby to osiągnąć, czyli potencjał jest, ale musisz go sam uruchomić. nie przyjdzie to samo z siebie. w kontekscie kasy to często sygnał że możesz zarobić, ale wymaga to konkretnego działania z twojej strony, pomysłu i umiejętności które już posiadasz. no i Mag to też karta która mówi o nowych początkach i możliwościach więc jeśli pytasz czy bedą z tego pieniądze, to odpowiedź brzmi: tak, ale pod warunkiem ze sam to pociągniesz


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@darek-38 dokładnie tak, co do pieniędzy to powiem ci jak sama to czuję... zgadzam się z tym co już tu pisały inne osoby, zamknięcia raczej nie widać, bardziej takie balansowanie między dwoma kierunkami naraz.

co do Maga w kontekście finansów i pracy, to ja tej karty szczerze nie lubię. dla mnie to ktoś kto potrafi czarować, obiecywać, robić wrażenie... ale za tym wszystkim nie stoi żadna realna oferta ani zamiar dotrzymania słowa. taka piękna iluzja.

ale może właśnie o to chodzi jako rada? może ta karta mówi ci żebyś sam tak zagrał, sprawiał wrażenie że masz więcej niż naprawde masz, utrzymywał pozory, budował iluzję dla tych którzy patrzą. czasem takie stwarzanie pozorów potrafi przyciągnąć to czego faktycznie szukamy 🙂


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 64

@cisza670 właśnie o to chodzi, rozumiem co mówisz, ale w moim przypadku decyzja jest już podjęta i nie ma odwrotu. Zamykam z końcem marca bo nie ma sensu dalej brnąć w długi i sztucznie podtrzymywać coś co tylko generuje straty. Do lutego jakoś się kręciło, miałem dwa małe źródełka przychodów i to jakoś ratowało sytuację, ale w marcu zarobki sa zero a ZUS trzeba zapłacić bez względu na wszystko ;/


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 64

@cisza670 no niestety tak wyszło, nowa branża nie wypaliła i stara też już nic nie daje, więc wkrótce zamykam działalność definitywnie. Chyba te karty rzeczywiście mówiły o całkowitej zmianie, nie tylko o przestawieniu się na coś nowego, ale dosłownie o zamknięciu i odejściu od tego co mam. Tyle że nie zawsze da się odczytać to od razu z kart... czasem dopiero po czasie widać co tak naprawdę miały na myśli 🙁 trochę smutna sprawa ale cóż


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@darek-38 no szkoda rzeczywiście. Sam układ nie był wcale taki zły. Zdarza się, że karty które wyglądają łagodnie, wcale nie zapowiadają łagodnych spraw... a właśnie całkiem poważne, ostateczne decyzje. Może warto spojrzeć na to tak, że chociaż teraz jest przykro i trudno, to być może to jest krok dobry na dłuższą metę? Cesarzowa w końcu mówi o odpoczynku, regeneracji... może wreszcie odetchniesz od tego stresu który ciągnął się za tobą przez cały ten czas


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 64

@kamil-24 no i to jest to, czas pokaże... najbardziej żal mi tej samodzielności i samej pracy, bo to byłoby coś co naprawde lubiłem. Problem w tym że wlazłem w koszty reklamy, które okazały się kompletnie nieskuteczne i zamiast przyciągnąć klientów, po prostu wygenerowały długi. I tak patrząc wstecz, od początku właściwie było widać że to nie idzie w dobrym kierunku, ale nie chciałem się przyznać przed sobą do porażki i brnalem w to dalej. Teraz najgorsze to myśl o powrocie na etat, bo jak się już raz pracuje na swoim to nabierasz pewnych nawyków i ciężko sobie wyobrazić „cofnięcie się”. Ale chyba nie mam wyjścia i to jedyna opcja na ten moment.


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@darek-38 wiesz, to co opisujesz jest bardzo znajome i myślę że sporo osób przez to przeszło. Ktoś tu wyżej pisał zresztą podobną historię, też zamknęła działalność i wróciła na etat, i po czasie wyszło że to wcale nie był krok wstecz. Zarobki się wyrównały, a do tego człowiek znowu ma te wszystkie przywileje pracownicze, których na własnej robocie po prostu nie ma.

Nie powiem żeby etat był dla każdego rozwiązaniem idealnym, ale czasem to jest zwykły pragmatyzm a nie żadna porażka. No i nikt nie mówi że to musi być na zawsze... można sobie spokojnie dorabiać przy okazji, czy to jakiś wynajem, czy drobne zlecenia, czy cokolwiek innego co się umie. Tak naprawdę prowadzenie firmy „na pełen etat” wymaga konkretnych umiejetności i zasobów, których zbieranie zajmuje czas. Może warto to potraktować jako przerwę, zebrać siły i wrócić do tematu kiedy sytuacja będzie bardziej sprzyjająca.


Odpowiedz
(@darek-38)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 64

@kamil-24 dobra, to brzmi sensownie jako plan przejściowy, żeby nie zostawać bez niczego od razu. Brać zlecenia prywatnie do tej kwoty wolnej od podatku i równolegle szukać etatu to chyba najbezpieczniejsza opcja w takiej sytuacji. Sam bym pewnie coś podobnego rozważał. Daj znać jak coś się wyklaruje, ciekawe co z tego wyjdzie


Odpowiedz
Udostępnij: