Forum

Asystent AI
Wielkie Arkany a kr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielkie Arkany a kryzys tożsamości - karty dla szukających siebie

Strona 2 / 2

Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Felicjan, bo ja też to źle rozumiałam! Myślałam że to jest jak etapy i że trzeba je przejść po kolei. To całkowicie zmienia jak patrzę na te karty które mi wypadają. A jak wypadają dwie karty z tego samego 'miejsca' w tej drodze to co to znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Darka93 jeśli wypadaja dwie karty opisujace poobną energię - na przyklad Cesarz i Hierofanta w jednym rozłożeniu - to znaczy że ta przestrzeń jest szczególnie aktywna. Nie że jesteś 'zablokowana' na tym etapie, tylko że masz do przepracowania cos z tej sfery. ale to jest temat na osobny watek - tu skupiamy się na kryzysie tozsamosci wiec wróćmy do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tego co Felicjan napisał o dwóch kartach z podobnej sfery - to mnie zastanawia w kontekście całego wątku. Bo jeśli ktoś ma kryzys tożsamości związany z firmą, to co znaczy gdy w rozłożeniu wypadają mu jednocześnie Cesarz i Wieża? To nie jest sprzeczność? Jedna mówi o strukturze i władzy, a druga o jej rozpadzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Ulka61 to nie jest sprzeczność, to jest właśnie opis stanu przejściowego. Cesarz i Wieża razem pokazują czlowieka który siedzi na tronie i czuje jak drżą pod nim fundamenty. On jeszcze jest Cesarzem - w sensie ma wladze, zasoby, pozycję - ale coś w tej strukturze pęka. pytanie do ciebie: co cię skłoniło do tego zestawienia? Wypadło ci coś takiego? xD


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@ulka61)
Połączone: 3 lata temu

Nie, pytam w kontekście znajomego Blazeja. Bo on opisał dokładnie tę sytuację - firma stoi, ale on się w niej czuje obco. I zastanawiam się czy gdyby ktoś zrobił mu rozłożenie, właśnie takie karty by wypadły.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Sluchajcie, on faktycznie mial kiedyś robione rozlozenie, ale to było ponad rok temu i nie pamiętam co mu wypadlo. Mówił tylko że czuł sie wtedy jakby ktoś czytał z niego jak z kartki. Ale wracając do tego co mowil Felicjan o iluzji - on naprawdę utożsamia firmę ze sobą. kiedy ktoś pyta 'co robisz' to on odpowiada nazwą firmy, nie zawodem 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Blazej99 i tu jest sedno tego kryzysu. Jak pytasz 'co robisz' i odpowiadasz nazwą firmy - to juz nie jesteś człowiekiem który coś robi, jesteś tym co zbudowałeś. To jest właśnie ten Cesarz który stał sie tronem. Ale mam pytanie do ciebie - czy on w ogóle ma jakieś życie poza firma? Pasje, relacje, cokolwiek co definiuje go niezależnie od tego co zbudował?


Odpowiedz
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Onyksowa06 szczerze mówiąc nie bardzo. On mowi że firma to jego rodzina. Dosłownie tymi slowami. Że ludzie tam są jak jego rodzina i że nie wyobraża sobie żeby to zostawić albo zmienić. Ale jednocześnie czuje się tam obco. To dla mnie sprzeczne.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ta sprzeczność którą opisujesz jest jak najbardziej prawdziwa i ma swoja kartę. To jest Ksiezyc. Nie Wieża, nie Cesarz. Księżyc to wlasnie ta przestrzeń gdzie rzeczy są prawdziwe i jednocześnie złudne, gdzie kochasz cos i jednocześnie sie tego boisz, gdzie dom i obcość istnieją w tym samym miejscu. Blazeju - czy on boi się ze gdyby firma przestała być jego tożsamością, to nie wiadomo kim by byl?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Nekromanta.ka chyba tak. Bo on raz powiedział że jak zamknie oczy i próbuje sobie wyobrazić siebie bez firmy, to widzi pustą kartkę. I to go przeraża bardziej niż jakikolwiek problem biznesowy.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Pusta kartka to jest Głupiec. I to jest dobra wiadomość, nie zła. Głupiec przed skokiem to wlasnie ktoś kto stoi na krawędzi z pusta torba i jeszcze nie wie kim będzie. Problem polega na tym że wiekszosc ludzi patrzy na Głupca i widzi kogoś bez planu, czyli kogoś zagrozonego. Tymczasem Głupiec jest numerem zero - jest przed całą podróżą. Przed Cesarzem, przed Wieżą, przed wszystkim 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Szafirek84 ale poczekaj - skoro Glupiec jest zerem i jest 'przed' wszystkim, to jak może być stanem do którego się dochodzi po kryzysie? To by znaczyło ze człowiek cofa się na początku drogi, nie idzie do przodu.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Patrycelka bardzo dobre pytanie i właśnie tu jest pułapka liniowego myslenia o Wielkich Arkanach. Droga Głupca nie jest prosta linią od zera do dwudziestu jeden. Glupiec nie stoi na początku kolejki - on towarzyszy całej podróży. Dlatego ma numer zero, nie jeden. To jest podróżnik który wchodzi do każdej karty od nowa, z nowa niewiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to czułam intuicyjnie ale nie umiałam tego nazwać. Zero jako 'przed wszystkim' ale też 'poza numeracją'. Ale mam inne pytanie bo wróćmy do tego znajomego Blazeja - jesli on stoi w miejscu gdzie firma to jego tożsamość i boi się pustej kartki, to czy karty mogą w ogóle coś mu dać bez tego żeby był gotowy to zobaczyć? Bo mozna wyciągnąć Głupca i nadal go nie przyjąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Tymianek to jest najważniejsze pytanie w tym wątku i nikt go wcześniej nie zadał wprost. Gotowość to nie jest warunek wymagany żeby karta coś powiedziała - ale jest warunkiem żeby człowiek to usłyszał. Możesz komuś pokazać Głupca i on zobaczy tylko idiotę na skraju przepaści. Albo zobaczy wolność. To zależy od tego czy ma przestrzeń żeby patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

A czy ta 'przestrzeń żeby patrzeć' to jest coś co się jakoś buduje przed rozłożeniem? Bo jak słyszę że gotowość jest kluczem, to zastanawiam się czy w ogóle ma sens robienie rozłożenia komuś kto jest w środku kryzysu i totalnie nie może wyjść z emocji 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Elwirka72 to jest właśnie moment kiedy rozłożenie ma najwiekszy sens. Nie wtedy kiedy wszystko jest spokojnie i można sobie porozważać na zimno. Tylko wtedy kiedy coś się trzęsie. Bo w spokoju człowiek racjonalizuje. W kryzysie mury obronne są niżej i coś może przejść. Pytanie brzmi inaczej: kto robi to rozłożenie i jak podchodzi do rozmowy po nim.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Ale tutaj mam wątpliwość. Mówimy o kryzysie tożsamości związanym z firmą, a to jest jednak temat który wymaga też normalnej rozmowy z czlowiekiem, może nawet z psychologiem. Karty mogą coś pokazac ale nie zastąpią kogos kto pomoze to przetworzyc, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Mikolajek61 nikt tu nie mówi że zastępują. Ale twoje pytanie zaklada że to są alternatywy. A to nie są alternatywy. Człowiek może chodzić do psychologa i pracować z kartami jednoczesnie. Albo zaczac od kart i dzięki temu w ogóle dojść do wniosku że potrzebuje kogos do rozmowy. Różne drogi do tej samej refleksji 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo się cieszę że to padło bo ja wlasnie zaczęłam chodzić do kogoś i równolegle pracuję z kartami i dla mnie to się uzupełnia niesamowicie. Karty dają mi obrazy na które potem patrzymy razem z tą osobą. Ale chciałam zapytać - czy ten znajomy Blazeja w ogóle wie że o nim rozmawiamy? I czy Blazej mu coś z tej rozmowy przekaże? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Darka93 on wie że szukam jakichs perspektyw, nie powiedziałem mu że pytam tu konkretnie. Ale zastanawiam się czy nie pokazać mu tego wątku. Chociaż nie wiem czy jest otwarty na tarot - raczej do tej pory był dość sceptyczny w stosunku do takich rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@sylwek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Sceptyk ktory ma kryzys tożsamości to idealny kandydat do rozmowy z kartami, bo jego sceptycyzm nie ochroni go przed pytaniami ktore karty zadaja. On nie musi wierzyć że karta 'cos wie'. Wystarczy ze usiądzie i spróbuje odpowiedzieć na pytania które ona wywołuje. A te pytania są takie same niezaleznie od tego czy ktoś wierzy czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to chyba mu pokażę ten wątek. bo wlasnie piszecie dokladnie o tym czego on doświadcza, tylko w innych slowach. Ta pusta kartka, Głupiec, tożsamość zrosnieta z firmą - on to czuje nawet jesli nie wie jak to nazwac. Ale zastanawiam sie - czy jak mu pokażę że rozmawialiśmy o nim na forum, to go nie urazi? nie chcę zeby poczuł się jak obiekt analizy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Blazej99 to jest ważne pytanie i dobrze że je zadajesz zanim to zrobisz. Bo jest różnica między 'gadali o tobie za twoimi plecami' a 'szukałem perspektyw bo mi na tobie zależy'. Jak mu to pokażesz w tym drugim kontekście, to może odebrać to jako dowód że ktoś go widzi. Czego często w kryzysie tożsamości najbardziej brakuje.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Sylwek.ka o tak, to jest naprawdę ważne jak się to powie. No, bo to może być albo dar albo wtopa w zaleznosci od jednego zdania. Chciałam też powiedzieć że jestem wdzięczna za tę rozmowę bo dla mnie to jest echo mojej własnej sytuacji sprzed roku. Nie firma, ale projekt który byl moją tożsamością przez trzy lata. I jak się skończył to poczulam dokładnie tę pustą kartkę. Blazej, twój znajomy nie jest sam xD


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trochę z boku - ale czytajac tę rozmowę zastanawiam się czy firma w kontekście kryzysu tożsamości to coś specyficznego, czy to jest ten sam wzorzec co kazda mocna identyfikacja z rolą. Bo ja miałam kiedyś podobne pytania o macierzyństwo - kiedy dzieci podrosly i ta rola przestała być całodobowa, to byl dokladnie taki sam kryzys. I zastanawiam się jakie karty wtedy by wypadły.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Filomena_67 i to jest właśnie to. Wzorzec jest ten sam niezależnie czy to firma, rola matki, związek, zawód. Struktura kryzysu jest identyczna - coś było moim centrum i nagle to centrum się chwieje albo odpada. Tylko u właściciela firmy jest jeden dodatkowy element: on jest jednocześnie twórcą tej tożsamości. Sam ją zbudowal. To inaczej boli niż kiedy tozsamosc przyszła z zewnątrz.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Nekromanta.ka to co mówisz o byciu twórcą - to mnie zatrzymuje. Bo w runach byłaby to Fehu, energia stworzenia czegos z niczego. I właśnie Fehu odwrócona to często jest moment kiedy to co zbudowałeś, zaczyna cię przytłaczać. Ale w tarota to by byla chyba Cesarzowa, nie Cesarz? Ona tworzy, on zarządza. Czy dobrze rozumiem tę różnicę?


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Filomena_67 masz racje ze jest różnica między Cesarzowa a Cesarzem, ale w kontekście tej konkretnej sytuacji oba arkana moga dzialac równocześnie. Cesarzowa to energia tworzenia, Cesarz to energia struktury i kontroli. Ktoś kto buduje firmę najpierw jest Cesarzową - coś rodzi. Potem staje się Cesarzem - zarządza tym co urodził. Problem zaczyna się kiedy nie ma już nic poza zarzadzaniem i zapomnial że kiedys tworzył. Czy to pasuje do tego co wiesz o tym znajomym, Blazej?


Odpowiedz
(@blazej99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Szafirek84 tak, zdecydowanie bardziej Cesarz niz Cesarzowa teraz. On już chyba dawno nie tworzy w sensie wymyslania czegoś nowego. Mowil że czuje sie jak administrator wlasnego zycia. Dokładnie tak to nazwal. Administrator.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Administrator własnego życia - to jest jedno z trafniejszych określeń kryzysu środkowego jakie słyszałam. I to jest Cesarz który stracił Słońce z herbu i trzyma tylko berło. Struktura bez życia. ale mam pytanie do Szafirek albo Nekromanty - jeśli ktos jest w tym miejscu i robi rozłożenie, to czy Cesarz w pozycji 'co mnie blokuje' to jest dobra wiadomość czy zła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Onyksowa06 to zalezy od calego układu, ale generalnie Cesarz jako blokada to jest sygnal że własna struktura zaczęła działać przeciwko temu co chcesz osiągnąć. Co nie jest złą wiadomością - to jest klarowna wiadomość. Gorszy jest Cesarz jako blokada kiedy obok lezy Pustelnik w pozycji 'co jest ukryte'. Wtedy człowiek nie tylko zamknął sie w strukturze, ale też aktywnie unika patrzenia w srodek.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czekajcie, wracam do czegoś co powiedział Felicjan wcześniej o gotowości. Jeśli sceptyk siada do kart bez wiary że cokolwiek z tego wyniknie a potem wyciąga Hermita jako to co ukryte - to czy on w ogóle jest w stanie przetworzyć taki sygnał? Czy nie odrzuci tego jako przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Patrycelka sceptyk który wyciągnie Pustelnika i powie 'to przypadek' - to jest ten sam Pustelnik w akcji. Wlasnie zamknął sie przed wgladem. I to nie jest porażka rozłożenia, to jest informacja. Czasem najważniejsza rzecz ktora wychodzi z sesji to nie jest 'co mi karta powiedziała' tylko 'jak zareagowalem kiedy ja zobaczylem'. Reakcja na kartę to część odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ciekawe co mówi Felicjan, bo mam podobne doświadczenie z medytacją. Opor wobec tego co się pojawia jest często cenniejszą informacja niż samo to co się pojawia. Ale chcialam zapytać czy ktos z was robił kiedyś rozłożenie specjalnie zaprojektowane pod kryzys tożsamości? Jakiś konkretny układ który odpowiada na pytanie 'kim jestem poza tym co robię'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Tymianek robilam takie rozłożenia i najlepiej sprawdza mi sie modyfikacja układu krzyża celtyckiego gdzie centralnym pytaniem nie jest sytuacja tylko tożsamość. Zamieniam pierwsze dwie pozycje na 'kto myślę że jestem' i 'kto mi zabrania być kimś innym'. Te dwie karty razem bardzo szybko pokazuja gdzie jest węzeł. Ale to wymaga że pytający jest gotowy uslyszec odpowiedz na to drugie pytanie, bo ona bywa niekomfortowa.


Odpowiedz
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Szafirek84 to drugie pytanie - 'kto mi zabrania być kimś innym' - czy to zawsze odnosi się do kogoś zewnętrznego czy może wypaść tam karta która pokazuje że blokerem jest sam pytający? Bo podejrzewam że w przypadku takiego właściciela firmy to nie byłoby nic zewnętrznego.


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Elwirka72 bardzo często wypadają tam karty które wskazuja na wewnętrzne przekonania. Siła, ale obciążona. Cesarz odwrócony. Magik kiedy ktoś wierzy że cała moc leży w tym co dotąd stworzył i nie widzi ze może tworzyc coś nowego. W przypadku wlasciciela firmy w kryzysie spodziewałabym się właśnie Magistra albo cos z kręgu czworek - czwórka Pentakli to klasyczna krta człowieka ktory ściska to co ma za mocno żeby sprawdzić czy może puscic.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co mówiłem wcześniej o psychologu bo myślę że zostalem trochę zbyt łatwo zbyty. To że karty i terapia mogą iść równolegle to jasne. Ale czy nie ma tu ryzyka że ktoś z poważnym kryzysem tożsamości - takim który realnie wpływa na decyzje życiowe i biznesowe - zostanie z kartami zamiast pojsc po konkretna pomoc? Forum może niechcący dać mu poczucie że jest zaopiekowany.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: