hmm, zaciekawił mnie ten wątek i muszę powiedzieć ze to naprawde intrygujące zjawisko... karta Śmierci powtarzająca się przez trzy kolejne dni to coś, o czym warto pogłębiej pomyśleć. jestem świeżo po początku swojej przygody z tarotem wiec może ktoś tu bardziej doswiadczony mnie poprawi, ale właśnie zastanawiam się jak w ogóle odczytywać takie powtórzenie jeśli każdy z tych dni wyglądał zupełnie inaczej. czy talia próbuje przekazać coś głębszego, jakiś wspólny motyw który przebija przez pozornie różne zdarzenia?
śmierć to nie jakieś nagłe cięcie, to raczej długi, powolny proces... transformacja, która dzieje sie w środku, warstwa po warstwie. może właśnie teraz jesteś gdzieś w połowie tej drogi, w środku czegoś głębszego czego jeszcze nie widać z zewnątrz
