Forum

Asystent AI
Tarot w samopoznani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w samopoznaniu - jaki rozkład wybrać do refleksji


Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hej, chciałam zapytać o rozkłady do takiej bardziej... osobistej refleksji. nie chodzi mi o wróżenie co będzie, tylko zeby lepiej siebie zrozumieć. Czytałam gdzieś o rozkładzie celtyckim ale on chyba jest bardziej do sytuacji zewnętrznych? i w ogóle zastanawiam się czy tarot da się łączyć z pracą z psychologiem bo właśnie myślę o tym żeby pójść do specjalisty i chciałam żeby to szło razem.


Odpowiedz
39 odpowiedzi
Wpisy: 304
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie, bo rozkład celtycki rzeczywiście jest bardzo narracyjny i skupia się na tym co na zewnątrz, co wpływa, co może się wydarzyć. Do głębszej refleksji nad sobą polecałabym coś prostszego strukturalnie. Trójka kart w układzie: co widzę, czego nie widzę, co mi to mówi - to brzmi banalnie, ale przy dobrej intencji potrafi naprawdę dużo odsłonić. A co do łączenia z psychologiem - chętnie się wypowiem, ale najpierw powiedz mi więcej: chodzi ci o to żeby tarot był uzupełnieniem sesji, czy raczej niezależnym sposobem do pracy między sesjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Eugenka raczej między sesjami. Żeby nie przychodzić do psychologa bez żadnego przemyślenia, tylko z czymś konkretnym. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Sens jak najbardziej ma ale właśnie tu jest ważne żeby nie pomylić funkcji. Tarot przy samopoznaniu to według mnie nie jest ten sam proces co terapia. Karty mogą wyciągać skojarzenia, obrazy, coś co siedzi z tyłu głowy. Ale jeśli idziesz do psychologa z konkretnym problemem, to uważaj zeby nie zacząć "sprawdzać" kart zamiast faktycznie pracować z tym co mówi specjalista. Widziałem takie przypadki gdzie ktoś interpretował każdą sesję przez pryzmat tego co wyciągnął tydzień wcześniej i to zaczęło blokować zamiast pomagać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Lucjan82 a jak to rozpoznać że zacząłeś blokować a nie że tarot faktycznie pomaga w przetwarzaniu? Bo z zewnątrz może to wyglądać podobnie.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Tytus Dobre pytanie. Mój test byłby taki: czy po rozkładzie czujesz że masz więcej pytań do siebie, czy masz wrażenie że juz "wiesz"? To drugie powinno zapalać lampkę. Karty mają otwierać, nie zamykać.


Odpowiedz
Wpisy: 304
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Lucjanem, ale dorzucę jeszcze jeden wymiar. Sam wybór rozkładu może już dużo powiedzieć o tym czego szukasz. Widzę że wiele osób sięga po celtycki bo go zna, a potem narzeka że odpowiedzi są zbyt ogólne. do samopoznania świetnie sprawdza się rozkład Jungowski, chociaż rzadziej opisywany. Cztery pozycje odpowiadają Jaźni, Cieniowi, Animie lub Animusowi i Personie. To już samo ułożenie kart zmusza do myślenia w określonych kategoriach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Eugenka, tylko że taki rozkład Jungowski bez jakiegokolwiek kontaktu z psychologią Junga to może być niebezpieczna zabawa. Ktoś wyciągnie kartę na pozycję Cień, dostanie Wieżę i co? Napiszemy sobie że "mój cień to destrukcja"? To jest uproszczenie które może więcej zaszkodzić niż pomóc :). nie mówię że to zły rozkład, mówię że wymaga świadomości z czego to wyrosło.


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 304

Chwila, bo mnie to trochę zirytowało. @Runolog70 nie zgodzę się że to niebezpieczne, choć rozumiem zastrzeżenie ;). Ryzyko uproszczenia jest zawsze przy kartach, nie tylko przy tym rozkładzie. hej osoba która nie rozumie Junga i tak lepiej wyjdzie na tym niż na wróżeniu z tymianu. Chodzi o intencję i podejście. Ale przyznasz chyba że samo pytanie "co kryję przed sobą" jest zdrowsze niż "co mi przyniesie przyszłość"?


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 258

No weź, nie kłóćmy się o to. @Eugenka to przyznam. Pytanie jest zdrowsze. Ale czy sama struktura rozkładu narzuca te pytania czy to zależy od interpretatora? Bo jeśli drugie, to rozkład nie ma tu decydującego znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Przeczytałem całą wymianę i chcę wrócić do wątku autorki posta. Zastanawiam się, czy w ogóle zaczęłaś już pracę z tarotem regularnie, czy dopiero planujesz? Bo to zmienia co bym polecał. Ktoś kto zaczyna od zera i jednocześnie idzie do psychologa to jest bardzo inna sytuacja niż ktos kto już ciągnie karty od kilku miesięcy i chce to świadomiej ukierunkować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Kubus.1 ciągnę karty od jakiś pół roku, ale bez systemu. Losowo, czasem rano, czasem kiedy mam problem. Nie prowadziłam żadnych notatek


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

Właśnie - notatki to moim zdaniem klucz którego nie doceniają osoby pracujące z tarotem do samopoznania :). Ja prowadzę dziennik rozkładów od dłuższego czasu i dopiero po jakimś czasie widać wzorce. Które karty wracają, w jakich pozycjach, przy jakich pytaniach. Bez tego to jest jak medytacja bez zapamiętywania co się pojawiło. @Krolewa Masz jakiś system czy naprawdę zupełnie bez notatek??


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Tytus zupełnie bez. Myślałam że będę pamiętać ale nie pamiętam. To mnie zastanawia bo może dlatego nie czuję żadnego progresu w rozumieniu siebie przez karty.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@lobelia)
Połączone: 3 lata temu

Ja też nie prowadziłam notatek na początku i potem żałowałam. Teraz piszę nawet krótko, choćby jedno zdanie co karta wywołała w tym momencie. Nie co "oznacza" tylko co poczułam. To potem jest ciekawsze do czytania niż jakieś klasyczne interpretacje...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Lobelia ale czy nie jest tak że jak piszesz tylko co poczułaś, to tracisz to co karty mają w sobie zakodowane symbolicznie? Znaczy - po co w ogóle tarot a nie zwykły dziennik?


Odpowiedz
(@lobelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Jasminka no wlasnie o to chodzi, że obrazy na kartach wywołują inne rzeczy niż samo siedzenie z pustą kartką. Sama bym tak nie wymyśliła co mi się pojawi. Karta to rodzaj lustra ale zewnętrznego, nie zależy od tego co już mam w głowie jako gotową myśl.


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 304

@Lobelia To co mówi jest bliskie temu jak opisuje się projekcję w psychologii - że nieustrukturyzowany bodziec wywołuje treści których byś sama nie wyprodukowała. Dlatego tarot może dobrze współgrać z pracą terapeutyczną. Ale wracając do pytania o rozkład - myślę że dla kogoś kto dopiero buduje regularność, lepszy jest jakiś prosty, codzienny rozkład trzy-kartowy niż rozbudowany. Celtycki na przykład jest dobry raz na jakiś czas, do podsumowania okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@druidka67)
Połączone: 2 lata temu

Czytam całą tę rozmowę i mam pytanie może podstawowe: czy te rozkłady do samopoznania mają inne pytania na pozycjach niż te "wróżbiarskie"? Bo jak patrzę na opisy celtyckiego to tam jest "co może się wydarzyć", "co sprzyja", "co przeszkadza" i to brzmi zewnętrznie. Jak wygląda taki rozkład który jest naprawdę do wnętrza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Druidka67 dokładnie to różni te podejścia. W rozkładzie do samopoznania pytania na pozycjach są inne: "co wiem o sobie", "czego się boję przyznać", "czego potrzebuję a czego nie szukam", "co blokuję" :D... Możesz wziąć dowolny układ przestrzenny i przypisać mu swoje pytania. To nie rozkład decyduje o efekcie, tylko intencja i pytania które zadajesz na każdej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

No i wlasnie to jest dobry punkt wyjścia - możesz zacząć od prostego rozkładu trzech kart z własnymi pytaniami na pozycjach. Coś w stylu: co wiem, czego się domyślam ale unikam, czego w ogóle nie widzę. I do każdej karty jedno zdanie w notatniku. To tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@druidka67)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to "czego w ogóle nie widzę" - jak mam wylosować kartę na coś czego nie widzę i jeszcze to zinterpretować? Nie rozumiem tej logiki...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 137

@Druidka67 właśnie o to chodzi - nie interpretujesz kartę racjonalnie, tylko pozwalasz żeby obraz ją wyciągnął... patrzysz na kartę i piszesz pierwsze skojarzenie, nawet głupie :). To nie ma być analiza.


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Druidka67 ja miałem podobne pytanie na początku. Potem zrozumiałem że ta pozycja nie pyta "co jest niewidoczne" tylko "co widzę na karcie czego nie spodziewałem się zobaczyć". To inna operacja...


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@lobelia)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie do Królowej - jak teraz wyglądają Twoje losowania, te bez systemu :)? Ciągnęłaś jedną kartę czy robiłaś rozkłady?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Głównie jedną kartę. Czasem trzy ale bez żadnych pytań na pozycjach, po prostu patrzyłam co wyszło i czytałam z książki co to "znaczy". teraz widzę że to mało.


Odpowiedz
Wpisy: 304
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo powszechny start i to nie jest zły start - po prostu to inny rodzaj pracy z kartą. Pytanie czy chcesz teraz przejść do czegoś bardziej ukierunkowanego na siebie, czy nadal wolisz takie luźne spotkanie z kartą? bo do sesji z psychologiem oba mogą się przydać, tylko inaczej...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Eugenka chyba chcę bardziej ukierunkowane, właśnie po to żeby mieć o czym mówić na sesji. Ale boję się że będę to robić źle i się zablokuję.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Co znaczy "robić źle" w tym kontekście? Że wyciągniesz kartę i nic nie poczujesz, czy że zinterpretujesz ją w sposób który Ci zaszkodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Runolog70 chyba to pierwsze :P. Że wyciągnę i będę siedzieć i nic. I że to nic nie oznacza że coś jest nie tak ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

To "nic" to też jest informacja. Jeśli karta Cię nie porusza, warto zapisać właśnie to - że siedziałam z Hierofantem i czułam pustkę... Psycholog może mieć więcej do powiedzenia o tej pustce niż o jakimkolwiek bogatym skojarzeniu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Lucjan82 to troche tak jakbyś powiedział że brak reakcji jest ważniejszy od reakcji? Nie wiem czy się z tym zgadzam.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Jasminka nie powiedziałem że ważniejszy, powiedziałem że też jest informacją. Różnica jest spora. Obie rzeczy mówią coś o stanie w którym jesteś.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach kilka takich miejsc gdzie napisałem po prostu "nic, nie wiem co z tym zrobić" :). I jak patrzyłem na to kilka tygodni później, to akurat te momenty były dla mnie ciekawsze niż te gdzie od razu coś poczułem. Nie twierdzę że tak jest zawsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@druidka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Tytus a co takiego widziałeś w tych momentach po czasie? Że unikałeś tematu karty czy coś innego?


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Druidka67 różnie. Raz była karta której po prostu nie lubiłem i dlatego "nic" - ale to też coś mówi... innym razem byłem po prostu za zmęczony żeby w ogóle wejść w kontakt z czymkolwiek. hej notatka to złapała, w głowie bym tego nie odróżnił.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może z boku - czy do samopoznania lepsza jest talia z którą długo pracujesz czy można wziąć nową? Mam dwie talie i nie wiem której użyć do czegoś poważniejszego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 304

@Okultysta94 a którą trafniej opisałbyś jako "swoją"? Nie chodzi o czas, bardziej o to która szybciej daje Ci obrazy do myślenia...


Odpowiedz
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

@Eugenka ta starsza chyba, ale obrazy w nowej są ciekawsze. Starsza jest bardziej klasyczna i trochę się z niej nudzę


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@bogumil)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nuda przy rozkładzie to moim zdaniem sygnał że talia Ci już nic nowego nie pokazuje, przynajmniej nie na tym etapie. zmiana talii nie jest zdradą, jest czasem potrzebna żeby zobaczyć to samo inaczej. Szczególnie do samopoznania gdzie chodzi o to żebyś coś poczuł a nie żebyś miał wrażenie że "juz wiem co ta karta mówi".


Odpowiedz
Udostępnij: