Zastanawiam się ostatnio nad tym które karty tarota faktycznie wskazują na kogoś z naturalnym instynktem przywódczym. Nie chodzi mi o władze w sensie dosłownym ale o tę energię, że ktoś po prostu ciągnie innych za sobą. Cesarz to oczywisty wybór ale mam wrażenie że to trochę za proste. Czy ktoś próbował to rozrysować na konkretnym układzie?
Cesarz to rzeczywiście pierwsza myśl ale zgadzam sie, że to zbyt płytkie spojrzenie. W kontekście przywództwa patrzę też na Rydwan - to jest karta kogoś, kto utrzymuje kontrolę nawet kiedy otoczenie ciągnie w różne strony. I Moc - ale tutaj chodzi o przywództwo przez autorytet wewnętrzny, nie przez pozycję. Jak ty rozumiesz to rozróżnienie, bo to chyba kluczowe pytanie zanim w ogóle dobierzemy karty?
Mnie zawsze bardziej do przywódców pasowała Kapłanka niż Cesarz, szczerze mówiąc... Liderzy, których znam, to raczej ludzie, którzy słuchają i obserwują, zanim działają. hej cesarz to bardziej taki typ, który zarządza strukturą, ale niekoniecznie pociąga za sobą innych emocjonalnie. Choć może to zależy od kontekstu, w którym pytamy?
Czytam i mam pytanie do was - a co z Gwiazdą? Słyszałam kiedyś, że ta karta może pokazywać kogoś, kto inspiruje innych samym swoim istnieniem, bez wysiłku. Czy to nie jest też jakiś rodzaj przywództwa?
Trochę z boku powiem - ja w ogóle mam wątpliwości, czy karty mogą cokolwiek powiedzieć o cechach charakteru konkretnej osoby. To nie jest złośliwość, po prostu zastanawiam się: jak odróżnicie że karta pokazuje naturalnego lidera, a nie kogoś, kto po prostu chce dominować? Cesarz może pasować do obu, nie?
A co z Czarownikiem? Widziałem gdzieś, ze ta karta pojawia się przy osobach, które potrafią zebrać wszystko w rękach i sprawić żeby rzeczy się działy. To nie brzmi jak lider ;)?
Ja bym dorzuciła Słońce. Wiem że to może brzmieć zaskakująco, ale osoby, przy których ludzie się rozluźniają i chcą działać - to jest dar przywódczy. Nie każdy lider musi być surowy jak Cesarz... Znam kogoś, kto ma w sobie tę energię Słońca i ludzie idą za nim, bo przy nim po prostu chcą być.
A ja pytam trochę z innej strony - słyszałam że w jakiś kulturach wschodnich są specjalne metody czytania kart pod kontem przywództwa, inne niż u nas. Czy ktoś wie coś o tym? Bo moze tam inaczej interpretują te same karty?
Do pytania o praktyki wschodnie - jest coś takiego jak połączenie tarota z filozofią zen albo z systemami konfucjańskimi ale to są autorskie podejścia konkretnych twórców, nie jakaś ugruntowana tradycja. Wiem że istnieją talie inspirowane estetyką japońską czy chińską, ale system interpretacji jest ten sam co klasyczny Rider-Waite. Nie chciałbym przekłamywać - ktoś ma konkretne źródło, żebym mógł się odnieść?
Wracając do tematu lidera - jestem ciekaw, czy ktoś z was robił kiedyś rozłożenie kart konkretnie z pytaniem o to czy dana osoba ma predyspozycje przywódcze? Jakie pytanie zadaliście i jak wyglądał układ?
A skąd pewność, że to karty cokolwiek tu pokazują, a nie po prostu ludzka tendencja do dopasowywania tego, co wylosujemy, do tego, czego szukamy? Pytam serio bo im dłużej czytam ten wątek, tym bardziej mam wrażenie, że każdą kartę można dopasować do lidera, jeśli tylko chcemy.
czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie do całej grupy: czy wy rozróżniacie między kartami, ktore opisują kogoś jako lidera teraz, a kartami, które mówią o potencjale? Bo to dwie różne rzeczy i myślę że wątek trochę miesza oba znaczenia naraz
To rozróżnienie między potencjałem a aktualnym przywództwem jest dla mnie kluczowe i trochę dziwi mnie, że nikt wcześniej tego nie nazwał wprost. Bo jeśli pytasz kartami "czy ta osoba jest liderem", to możesz dostać odpowiedź na zupełnie inne pytanie niż myślisz. Rydwan w pozycji przyszłości to co innego niż Rydwan w pozycji zasobów wewnętrznych. Ktoś z was to rozgranicza przy rozkładach?
Dokładnie tę różnicę bym zaznaczył. Cesarz daje się opisać przez strukturę i tytuł. Moc przez relację z innymi - cos, czego nie można nadać z zewnątrz. I właśnie dlatego, jeśli miałbym wskazać jedną kartę na "naturalnego lidera" w sensie, o który pytasz, wybrałbym Moc, nie Cesarza. Ale to prowokuje inne pytanie - co wy rozumiecie przez "naturalny"? Wrodzony?! Nabyty bez wysiłku :)?
Właśnie, bo ja rozumiem "naturalny" jako coś, co po prostu wychodzi, bez udawania. Ale czy to znaczy, że osoba z Cesarzem w układzie musi udawać? To brzmi jakby Cesarz był gorszy, a mi się nie wydaje, żeby tak było.
Właściwie to pytanie Czeremchy mnie bardzo interesuje bo podobnie jak ona zaczynam od sceptycyzmu. Ale chciałem zapytać konkretnie Rasphula - wspomniałeś wcześniej o trzech roznych pozycjach. Jakie to muszą być pozycje, żebyś uznał że układ "mówi cos pewnego" o liderze? Czy w ogóle takie kryterium istnieje?
A ja wróciłbym do Czarownika, bo mi nikt nie odpowiedział do końca. Rasphul mówił, że to lider projektowy... Ale właśnie w tym co widziałem - nie pamiętam gdzie - była teza że Czarownik potrafi przyciągać ludzi do swojej wizji. Czy to nie jest bardziej charyzma niż tylko "wiem jak"?
Właśnie chciałam spytać - a co z Hierofantem? Bo to tez jest ktoś kto prowadzi innych, tylko inaczej. Bardziej przez tradycję i autorytety :P. Czy to się liczy jako przywództwo w tym sensie o jakim mówicie?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, może głupie - czy któraś z tych kart może opisywać lidera który sam nie wie, ze jest liderem? Bo znam kogoś takiego i zastanawiam się, która karta by do niego pasowała.
