dobra, to jest dosyć długi i skomplikowany tekst, ale postaram się jakoś to ogarnąć 🙂
więc chodzi o to, że tak naprawdę są dwa główne powody dla których w sumie nie ma sensu się nad tym za bardzo zastanawiać. po pierwsze każdą relację z innym człowiekiem powinniśmy traktować tak, jakby ta osoba była naszą bratnią duszą, tzn. z całą szczerością, szacunkiem i miłością. a po drugie, i to jest chyba nawet ważniejsze, naprawdę ciężko jest mieć pewność że ktoś jest tą właśnie bratną duszą.;)
tak naprawdę są tylko dwa sposoby żeby się upewnić i oba opierają się na własnym postrzeganiu. oba są też podatne na samooszukiwanie się i na wpływ tego czego sami pragniemy.
pierwsza metoda polega na tym żeby odzyskać świadomość swoich poprzednich wcieleń, w stopniu który pozwoli ci je przeglądać i jakby pamiętać. robi się to skupiając uwagę wewnątrz tzw. poziomu Indywidualnego swojej Jaźni, czyli tego co w systemie Archaeus nazwiemy „samodzielnym ciałem mentalnym”. potem pozwalasz swojej świadomości delikatnie się rozszerzać razem z ogniem, tak żeby jakby patrzeć na swoją Jaźń Indywidualności z góry. jeśli widzisz że jest ona spleciona z inną Jaźnią i że ten stan trwa od samego początku ich istnienia, to właśnie wskazuje na relację bratniej duszy.
tylko że trzeba to sprawdzić, czy to nie jest tylko własne złudzenie albo efekt silnego pragnienia. bo jeśli naprawde skupiłeś uwagę wewnątrz swojej Jaźni Indywidualności, to żadne emocje nie powinny tam wchodzić... ale tu jest właśnie haczyk, czy na pewno tam tę uwagę umieściłeś? jest też drugi test, czy jesteś w stanie sprawić żeby ta spleciona Indywidualność zniknęła z twojego postrzegania. jeśli możesz zmienić to co widzisz, to raczej nie było to obiektywne. ale znowu, ktoś kto bardzo pragnie żeby to była prawda może sam siebie przekonać że nie może zmienić swojej percepcji...
no dobra, zakładając że jednak postrzegasz to spleenie i weryfikacja wyszła ok, to wtedy trzeba przyjrzeć się bliżej i zobaczyć w których wcieleniach byliście razem. wyślij uwagę „w dół” do kilku z nich i zaczniesz rozpoznawać tam swojego towarzysza. mimo ze osobowości są trochę inne w każdym wcieleniu, to w każdej z tych twarzy widać tę samą rozpoznawalną esencję.
potem, używając swojej normalnej przyziemnej świadomości w pełnym jej wymiarze, skanuj osoby w swoim życiu, szukając tej samej esencji. i tu trzeba być BARDZO ostrożnym, bo przyziemna świadomość obejmuje też ciało emocjonalne ze wszystkimi jego podświadomymi motywacjami.
druga metoda opiera się na bezpośrednim odczuwaniu pewnej specyficznej fizycznej energii, która pojawia się między dwiema wcielonymi bratnmi duszami kiedy są blisko siebie. co ciekawe, prawdziwe bratnie dusze często tę energię czują, ale nie wiedzą co to jest. częściej tylko jedna osoba, ta bardziej wrażliwa, to postrzega. ta energia potrafi uzależniać, dosłownie czujesz że pragniesz obecności tej osoby i masz pewien „dołek” gdy jesteście od siebie za daleko. ta energia karmi oboje i jest wytwarzana przez astralną i mentalna energetykę, gdy obie dusze są w pobliżu. to fizyczny efekt silnej manifestacji Universalnej Siły Wszechmiłości na poziomie materia-czas-przestrzeń.
ciężko mi opisać dokładnie jak to się czuje, bo to bardzo subiektywne. generalnie jest przyjemnie, elektrycznie, iskrząco i jakby mogło trwać bez końca 🙂 wiem że brzmi to dziwnie, ale to jedna z tych rzeczy które rozpoznaje się dopiero gdy się tego doświadcza. jeśli podczas takiego doświadczenia masz jakiekolwiek wątpliwości, to prawdopodobnie doświadczasz czegoś innego. łatwo jest pomylić bardzo silne emocje albo pożądanie seksualne z tą konkretną energią, wiec ostrożność wskazana.
ten fizyczny efekt ma też ograniczony zasięg. naturalnie wynosi on jakieś 9 metrów, chyba że jedna lub obie osoby świadomie go rozszerzą. ta odległość znacznie rośnie gdy bratnie dusze są w zasięgu wzroku nawzajem i można ją dowolnie rozciągać świadomym wysiłkiem.
CDN
no więc... gdzieś natknęłam się na taki tekst Rawna Clarka i muszę powiedzieć, że robi wrażenie 🙂
chodzi o tę energetykę, która pojawia się kiedy dwie bratnie dusze znajdą się blisko siebie fizycznie. podobno na poziomie mentalnym ta dynamika istnieje cały czas, ale gdy te osoby są naprawdę blisko, coś się zmienia i wszystko ogromnie się nasila. można to zobaczyć jako taką wzajemną promienistość, której kolor zależy od dojrzałości tych dusz, a to z kolei wprawia astralną materię wokół nich w ruch, zwykle okrężny i bardzo intensywny kolorystycznie.
Clark mówi też, że można to badać głębiej, ale trzeba być przy tym baaaardzo szczerym wobec siebie, bo łatwo się tu okłamać i zobaczyć to, co się chce zobaczyć.
i teraz ciekawa sprawa: czy dana osoba jest twoją bratnią duszą, to właściwie przez większość czasu... nie ma większego znaczenia. staje się ważne dopiero gdy któraś z Jaźni zbliża się do końca cyklu wcieleń, bo wtedy trzeba świadomie rozwiązać wspólną karmę, a to może zająć nawet kilka kolejnych wcieleń.
ale jest tu też piękna strona tego wszystkiego: bratnie dusze mogą osiągnąć bliskość nieosiągalną w zwykłych relacjach, i ta bliskość przyspiesza ich duchowy rozwój znacznie szybciej niż przeciętnie. sama fizyczna bliskość potęguje ten efekt eksponencjalnie przez tę specyficzną energetykę.
jest też jednak cień tej relacji, bo przywiązanie jest tak silne że rozłąka czy śmierć jednej z bratnich dusz potrafi dosłownie złamać tej drugiej serce. nie bez powodu mówi się że ktoś umarł z żalu...
i jeszcze jedna ciekawostka, trochę zaskakująca: spośród wszystkich wcielonych ludzi na ziemi, aktualnie tylko ok 10% ma w ogóle bratnią duszę. wśród wszystkich Jaźni (wcielonych i nie) to mniej niż 1%. za to u innych rodzajów Jaźni, np. tych odpowiadajacych za minerały, to norma
CDN podobno 🙂
no dobra, bo to naprawde ciekawy temat i chce troche rozwinąć to co tu jest opisane 🙂
Poza tym co mówiłam o bratnich duszach, istnieją jeszcze trzy inne rodzaje związków obejmujących wiele wcieleń, które dosć często zdarzają się właśnie między ludźmi. Pierwszy i najczęstszy to karma wzajemna. Prosty przykład: jedna osoba zabija drugą i potem oboje wcielają się razem raz za razem, dopóki ta sprawa nie zostanie między nimi jakoś rozwiązana. No wiadomo, to skrajny przypadek, ale chodzi o to że cokolwiek wytworzy karmiczny skutek, który nie wybrzmi w danym wcieleniu, może ciągnąć się przez jedno następne życie albo dosłownie przez tysiące kolejnych wcieleń.
Drugi rodzaj związku bierze się już nie z karmy, ale z poziomu Wyższych Jaźni. Chodzi o to, że dwie Wyższe Jaźnie mogą w sferze wieczności doświadczać czegoś w rodzaju powinowactwa, jakiegoś przyciągania. Widać to podobno jako wzajemne „sąsiedztwo” na tym poziomie, bo są po prostu podobne w swojej naturze. I to powinowactwo wyraża się potem przez Jaźnie Indywidualności, które z tych Wyższych wynikają, przez co takie osoby często trafiają na siebie wcielenie za wcieleniem i po ludzku też czują do siebie coś w rodzaju naturalnej bliskości. Takie relacje mogą trwać setki żyć.
Trzeci rodzaj to z kolei te Indywidualności, które zostały wysłane przez tę samą Wyższą Jaźń, ale w różnym czasie. Pod wieloma wzgledami przypomina to zjawisko bratnich dusz, ale jest mniej intensywne i nie tak karmicznie ważne. Mimo to takie osoby mają niezwykłe podobieństwo do siebie i ich spotkanie często okazuje się głęboko transformujące.
Zazwyczaj „zwykły” człowiek rzadko spotyka twarzą w twarz inną projekcję swojej Wyższej Jaźni. Częściej działa to z daleka, no np. zachwycasz się jakimś pisarzem albo czyjąś twórczoscia i jakoś rezonuje to z tobą mocniej niż byś się spodziewał. Ale podobno im bardziej Jaźń Indywidualności dojrzewa i zbliża się do wyzwolenia, tym częstsze stają się takie bezpośrednie spotkania, aż w końcu życie danej osoby jest nimi dosłownie wypełnione.
Co do rozpoznania czy ktoś jest projekcją tej samej Wyższej Jaźni co my, no to podobno można to zrobić rozszerzając świadomość do poziomu Wyższej Jaźni i wtedy wszystkie takie Indywidualności stają sie jakby widoczne. Można też po prostu rozpoznać swoją Wyższą Jaźń gdy przejawia się w drugiej osobie, ale to wymaga już naprawdę dobrej znajomości tego poziomu.
Spotkania z innymi projekcjami tej samej Wyższej Jaźni mają podobną energetykę co bratnie dusze, ale znacznie łagodniejszą. Sa mniej emocjonalne, bardziej intelektualne i przepełnione taką naturalną otwartością między ludźmi.
I na koniec, każdy z tych rodzajów wielowcieleniowych związków jest jakąś manifestacją Wszechogarniającej Miłości, ale zjawisko bratnich dusz jest z nich wszystkich najsilniejsze i najbardziej znaczące. Wskazuje na wzajemną potrzebę nauki tego jak właściwie doświadczać i demonstrować tę miłość na osobistym poziomie. I właśnie dlatego bratnie dusze pomagają sobie przez kolejne wcielenia w wypełnianiu tej potrzeby.
chciałam sie zapytac czy widzi Pani coś w moich kartach na temat ślubu, czy w ogole wyjdę za mąż. Joanna, 18.04.1982.
pozdrawiam 🙂
Cześć 🙂 słuchajcie, przyszło mi do głowy... a może by tak Rozalia założyła własne forum, gdzieś na którymś z darmowych serwisów? Mogłaby tam spokojnie pisać o Aniołach, wyrażać swoje zdanie bez obawy że ktoś ją za to zaatakuje. Serio, myślę że sporo osób by tam trafiło i chętnie czytało 🙂 Pozdrowienia dla wszystkich
Hej, przepraszam wszystkich, którzy czekają na odpowiedź ode mnie 🙁 naprawdę dzisiaj nie dałam rady ani ruszyc forum, ani ogarnąć poczty. Roboty jest tyle, że głowa mała. A was jest coraz więcej, więc tym, którzy dopiero dołączyli, muszę powiedzieć wprost, że czas oczekiwania może być naprawdę długi. Proszę o cierpliwość, odpisuję maksymalnie dwóm, trzem osobom dziennie i na więcej po prostu nie ma już czasu.
Wiem, że część z was ma sprawy pilne i nie może czekać w nieskonczonosc, bardzo to rozumiem, ale cóż... nie wyrabiam się. Chciałabym odpowiedzieć każdemu, ale to nie zawsze jest mozliwe. Mam nadzieję, że jutro późnym popołudniem uda mi się coś nadrobić.
Co do nowego forum... hmm, szczerze mówiąc obawiam się, że zwyczajnie nie mam tyle czasu, żeby je jeszcze prowadzić 🙂
Wielu z was pewnie już śpi słodko, a ja muszę posiedziec gdzieś do trzeciej. W dzień stawiam tarota, w nocy piszę artykuły i dziś właśnie jest taka noc, kilka artykułów pod rząd... No trudno! Pozdrawiam was serdecznie, do jutra 🙂 Ślę Anioły :))
Hej, zrzucam wam tutaj taką piękną modlitwę do Anioła Stróża, może komuś sie przyda 🙂
Święty Aniele, mój doradco, natchnij mnie.
Święty Aniele, mój obrońco, strzeż mnie.
Święty Aniele, mój wierny przyjacielu, wspomóż mnie.
Święty Aniele, mój pocieszycielu, wzmocnij mnie.
Święty Aniele, mój bracie, broń mnie.
Święty Aniele, mój nauczycielu, poucz mnie.
Święty Aniele, świadku wszystkich moich uczynków, oczyść mnie.
Święty Aniele, mój wspomożycielu, ratuj mnie.
Święty Aniele, mój orędowniku, módl się za mną.
Święty Aniele, mój przewodniku, prowadź mnie.
Święty Aniele, moja światłosci, oświeć mnie.
Święty Aniele, któremu Bóg kazał mnie prowadzić, kieruj mną.
No to tyle ode mnie na razie, bo muszę lecieć odpisywać na swoje wiadomości. Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę wam anielskiego wieczoru 🙂
KARMICZNA MIŁOŚĆ
Wpadłam na to gdzieś w sieci i pomyślałam, że to może rozwiać wątpliwości wielu z tych, którzy do mnie piszą. No to czytajcie 🙂
Niektórych ludzi łączą karmiczne związki. Taka może być też miłość i bywa wzajemna, ale z jakiegoś powodu niespełniona. Mówi sie wtedy, że dwie osoby są sobie przeznaczone. Ta miłość upomina się o spełnienie nawet po wiekach, w kolejnych wcieleniach i w losach następnych pokoleń.
Znaki spotkania karmicznej miłości jest wiele. Mieszczą się w sprzyjającym układzie planet, który pozwala żeby do spotkania w ogóle doszło. Wskazuje na to też bardzo dziwny przebieg życia obu osób, ale i wyjatkowa zgodność ich cech i dążeń. Numerologia również potrafi potwierdzić taki związek. Ciekawa rzecz: niespełniona karmiczna miłość jest korzystna bez względu na to, jakie nazwisko nosi kobieta przed czy po ślubie. Kiedy przeanalizujemy setki mentalnych cech obu osób we wszelkich możliwych kombinacjach, okazuje się że pasują do siebie jak ulał. Właściwie nic nie trzeba zmieniać. Czasem wystarczą naprawdę drobne warunki, żeby ta miłość mogła się duchowo dopełnić. Bywa, że jedyną przeszkodą są niesprzyjające okoliczności, które kiedyś doprowadziły do rozłąki. Partnerzy nie muszą się dopasowywać, bo są wyjątkowo zgrani i zgodni co do celów i poglądów.
Poszukiwania trwające wiekami
Wielu ludzi czuje, że gdzieś na tym świecie jest ktoś, kogo nazywają „drugą połówką”. Nie wiedzą jak wygląda, kim jest ani jakie są jego losy. Mimo to są gotowi przyjąć tę osobę do swojego serca bez względu na wszystko i wyrzec się dla niej wszystkich wygód.
Człowiek czuje że taka osoba istnieje i po prostu trzeba ją odnaleźć. Bo inaczej jego dusza nie zazna spokoju ani szcześcia.
Przejawia sie to dziwnym i niezrozumiałym osamotnieniem uczuciowym, może próbą zagłuszania tęsknoty przez nieustanne romanse, nałogi, dramaty, klęski i rozczarowania, albo nawet rozpaczliwe próby samounicestwienia. Nieszczęśliwa dusza grzęźnie w rozpaczy i nic jej nie wystarcza, ani sława, ani pieniądze, ani żadne towarzystwo. Jest głęboko nieszczęśliwa i sama do końca nie wie dlaczego.
Tęsknota za niespełnioną miłością karmiczną jest zawsze cierpieniem. Takim, którego nie da się ukryć za pozornie udanym życiem ani związkiem z kimś innym.
Od pierwszego spojrzenia
Wcześniej czy później do spotkania karmicznej miłości dochodzi, bo cały wszechświat temu sprzyja! Ta miłość nie rodzi sie powoli, wybucha nagle. Wystarcza jedno spojrzenie i duchowe rozpoznanie. Jest jak piorun, magia, szaleństwo. Domaga się spełnienia wbrew rozumowi, interesom i wygodzie. I choćbyś jej zaprzeczał i próbował ją odepchnąć, i tak dociera do głębi duszy i nie daje sie zapomnieć. Może zburzyć cały poukładany, bezpieczny plan życia zgodny z narzuconymi przez środowisko zasadami. Domaga sie zjednoczenia duszy i ciała od wieków i pokoleń. To siła, nad którą naprawdę trudno zapanować. Miesza siłę z bezsilnością, strach z nadzieją, porządek z rozsądkiem. Wszystko po to, żeby dusze w triumfie nad czasem i przestrzenia stały się jednością.
W uczuciu pełnej jedności i ekstazie bliskości
Samo spojrzenie, nie mówiąc już o dotyku między osobami połączonymi karmiczną miłością, prowadzi do ekstazy, oszołomienia i utraty kontroli. I nie chodzi tu o hormony, ale o coś znacznie silniejszego i nieracjonalnego, co pozwala nawet fizycznie pragnącym siebie ludziom wyrzec sie bliskości, żeby czegoś nie zepsuć, nie zmarnować, nie stracić... kolejny raz. Rozkosz z takiego spotkania może wywołać zwykła z pozoru rozmowa o niczym. Taka, która tworzy dystans i daje czas na ochłoniecie i poukładanie uczuć w głowie. Bo te spotkania są upragnione, ale też przerażające i zaskakujące. Ludzie mają wrazenie, jakby się znali od dawna. Przyjmują je z niedowierzaniem, bo są udręczeni tęsknotą i szukaniem siebie wzajemnie. Kiedy w końcu do spotkania dochodzi, wydaje sie ono kolejnym podstępem losu i fałszywą nadzieją. To taka mieszanka szoku i strachu przed odkryciem własnej tajemnicy serca.
Charakterystyczne dla spotkania z karmiczną miłością jest pojawienie się telepatycznego rozumienia uczuć i tęsknot tej drugiej osoby. A równocześnie nieśmiałość, speszenie, zawstydzenie i zagubienie. Takie osoby „czytają” swoje serca i dusze wbrew oficjalnym zachowaniom i komunikatom. Potega karmicznej miłości staje sie jednoznaczna przy pierwszym pocałunku. Wybucha z całą mocą ponadczasowa tęsknota i radość bliskości. Ludzie nie są w stanie potraktować go powierzchownie. Nigdy nie traci dla nich znaczenia, za każdym razem staje sie odkrywaniem wzajemnego piękna tej miłości. Zawsze jest ważnym łącznikiem, bez względu na okoliczności, do samego końca wspólnego życia.
Przeszkody do pokonania
Niestety spotkania z karmiczną miłością nie są łatwe. Na jej drodze stoi mnóstwo przeszkód, nawyków, słabości i mentalnych lęków do przełamania. Podstawową sprawą, ale i problemem, może być samo uświadomienie sobie, że o tę miłość i tę osobę chodziło od zawsze, od wieków, i że jest wytęskniona przez duszę. Takie spotkania rzadko trafiają sie w łatwym czasie i okolicznościach. Tak musi być, bo karmiczna miłość to ta, którą kiedyś ktoś zbyt łatwo odrzucił. Zawisła więc w czasoprzestrzeni, by uregulować relację między dwiema duszami. Ten, kto był winny dawnej utraty, będzie miał więcej utrudnień, żeby tę miłość dopełnić i przynieść spokój obu duszom. I nie wystarczy tu sam seks, naprawde. Nie da sie uwolnić od tego głębokiego uczucia w żaden inny sposób, niż przez jasne określenie wzajemnych uczuć i wspólną decyzję o dalszym losie związku.
Karmiczna miłość jest ogromnym szczęsciem i spotkanie z nią jest bardzo czytelne. Taka miłość nie złamie podstawowej zasady istnienia, czyli wolnej woli. Rozkwitnie w radości i da szczęście swoją obecnością, albo zniknie na zawsze, gdy ktoś się jej wyrzeknie, oddając własne szczęście dla dobra ukochanej osoby. Jeśli między partnerami istniał kiedyś konflikt, powinien zostać zamknięty tak, żeby nie powodował dalszych cierpień.
Spełnienie karmicznej miłości oznacza brak strachu, wewnętrzną siłę, spokój, ukojenie i koniec udawania. Człowiek może wreszcie być sobą i rozwijać sie duchowo, nieść innym światło nadziei swoim własnym przykładem.
Oznaką spotkania karmicznej miłości jest też to, że czyni człowieka lepszym i piękniejszym, zdolnym do pokonania własnych słabości. Można ją poznać po tęsknocie za tym drugim człowiekiem, nawet w krótkim rozstaniu, która nie znika w kontaktach z innymi osobami.
Hej wszystkim! 🙂 Wieczorem na pewno coś napiszę o Chamuelu, a może i o Arielu też, jak tylko skończę gadać z pewnymi niecierpliwymi duszyczkami które czekają na mnie teraz hehe. Kochani... chcę odpowiedzieć każdemu z Was, naprawdę. Na jedną osobę potrzebuję minimum kwadrans, bo traktuję to poważnie i nie zamierzam wypisywać Wam bzdur na odwal się 🙂
Jeśli ktoś ma sprwę naprawdę pilną, ogniową sprawę życia i śmierci, to proszę piszcie w tytule „PILNE” z całą masą wykrzykników 🙂 Ale tylko wtedy, gdy to naprawdę nie cierpi zwłoki, okej? Niecierpliwe duszyczki tymczasem zapraszam do poczytania trochę tutaj o Aniołach albo poszukajcie sami, informacji nie brakuje wszędzie. Może się okaże, że wcale nie będziecie juz potrzebować porady Tarota? Pamiętajcie że Anioly mogą wszystko odmienić w mgnieniu oka, serio tak piszę :-)))
Chcę Wam też powiedzieć, że bardzo Was rozumiem i wiem co czujecie 🙂 Wielu z Was już polubiłam, mimo że nie widziałam Was na oczy. Wystarczy spojrzeć w karty anielskie... jak Was Anioły wychwalają, to jest coś pięknego. Trochę cierpliwości 🙂 Pisze do Was zwykły człowiek, który czasami bywa zmęczony. Anielskiego wieczoru Wam życzę, a przed snem opiszę kolejnych Archaniołów 🙂
no to lecimy 🙂 wrzuciłam filmik właśnie z kartami dla was, mam nadzieję ze coś wam z tego zostanie... michalinka rozkłada i gadaje co widzi, wiec sami zobaczcie co do was przemawia! miłego oglądania 😀
Ten Archanioł, o którym mówię, to Chamuel i serio polecam go wzywac kiedy szukamy wymarzonej pracy. Pomógł mojemu mężowi w naprawdę niesamowity sposób... tak jakby pokierował nim za rękę i przez różne zbiegi okoliczności mąż trafił dokładnie tam gdzie powinien być. Jest teraz zadowolony i spełniony 🙂 A w tych poprzednich miejscach, które po prostu nie były dla niego, Chamuel hmm... no jakby stawiał przeszkody, tak to najlepiej mogę określić. Cały ten poszukiwania zajął mężowi jakieś dwa tygodnie, co jest naprawdę szybko.
Chamuela można też prosić o pomoc w znalezieniu bratniej duszy, tego wymarzonego związku. Ja sama nie mam tu własnych doswiadczeń bo męża poznałam zanim bliżej zaprzyjaźniłam się z Aniołami. Pojawił się w moim życiu akurat wtedy gdy po ciężkich przejściach odkrywałam Tarota. Ale wiem od innych że Chamuel potrafi doprowadzić do szybkiego spotkania tej właściwej osoby 🙂 Poza tym można go wezwać w każdej sytuacji gdy czegoś szukamy, mieszkania do wynajęcia, domu, nawet jakiejś zgubionej rzeczy. Dla Aniołów żadna sprawa nie jest błaha.
Archanioł Ariel z kolei pomaga z potrzebami materialnymi. Trzeba tu mieć mocne nerwy bo ta pomoc często przychodzi w ostatniej chwili. Tydzień temu pomógł mi z dosć dużą sumą pieniędzy i był to dosłownie ostatni moment, prawdziwy thriller 😀 Ariel opiekuje się też zwierzętami i przyrodą, więc jeśli leży Wam na sercu ekologia to czujcie się blisko tej energii.
Ważna rzecz jeśli chodzi o pisanie listów do Aniołów: nie piszemy jak mają nam pomóc, tylko w czym. One wiedzą jak. Trzeba po prostu ufać i naprawdę się opłaca. Anioły tworzą zbiegi okoliczności, zsyłają właściwych ludzi, dają natchnienie. Wielkie cuda czynią raczej w ostateczności, gdy np. istnieje zagrożenie życia.
I jeszcze jedna istotna sprawa, bo dostaje wiadomości że niektórzy modlą się do Aniołów. Nie róbcie tego 🙂 Anioły prosimy o pomoc, możemy im pięknie podziękować w sercu, kochać je, być wdzięczni, ale modlitwa należy się Bogu. Anioły są właśnie odpowiedzią na nasze modlitwy do Boga, On je do nas wysyła.
Nigdy nie zapominajcie też o Archaniele Michale. Praca z energiami potrafi przyciągać te niższe i Michał Was przed tym ochroni, mam na myśli bardzo realne przypadki opętań. Z nim nie musicie się o nic martwic.
I ostatnie, nigdy nie sięgajcie po czarną magię. Ona działa, owszem, ale cena jest ogromna i naprawdę nie chcielibyście jej płacić. Szanujcie wolną wolę drugiego człowieka tak jak robią to Anioły i Bóg.
Wysyłam Wam wszystkim Anioły, niech Was tulą we śnie 🙂 Dobranoc
Rozalio, mam nadzieje ze nie zapomnisz o mnie... bardzo bym potrzebowal, dziekuje z góry 🙂
cześć wszystkim 🙂 nie byłam ostatnio zbyt aktywna tutaj, bo u mnie w życiu trochę się teraz dzieje i jakoś tak mi umykał czas na forum...
W każdym razie, zaczęłam dzisiaj odpisywac tym, którzy pisali do mnie 6 listopada. Gdyby ktoś wysłał mi wiadomość wcześniej i do tej pory nie dostał odpowiedzi, to proszę się przypomnieć, bo mogłam przez przypadek kogoś pominąć 🙂
Jutro mnie nie będzie bo moja córeczka ma urodziny i cały dzień będę świętować razem z nią, więc wracam do odpisywania dopiero w niedzielę wieczorem. Do tego czasu pozdrawiam Was bardzo ciepło i życzę anielskiej nocki 🙂
Rozalio, czekam już od dłuższego czasu na zamknięcie pewnego rozdziału w moim życiu i bardzo proszę o wróżbę... kiedy to nastąpi, w jakich okolicznościach i czy uda nam się zachować przy tym przyjaźń. Dane do wróżby: Monika 04.05.1980 i Grzegorz 24.05.1979
Pozdrawiam i z góry dziękuję 🙂
z tego co tu czytam już sporo osob miało okazję skorzystać z wróżby u Rozalii... czy mogłybyście podzielić się swoimi wrażeniami? chodzi mi konkretnie o to jak wyglądała trafność, no i czy cokolwiek z tego faktycznie się potwierdziło z czasem. pytam zupełnie szczerze, nie po to żeby komuś zaszkodzic albo podważać, po prostu sama rozważam skorzystanie z jej oferty i chciałabym wiedzieć na czym stoję 🙂 z góry dziękuję za szczerość i miłego weekendu wszystkim!
Mam do Ciebie jedno pytanie, bo po prostu nie rozumiem... dlaczego tak reagujesz na Archanioła Michała? I czemu piszesz ludziom, że powinni szukać kogoś, kto „się zna”? Na czym się zna? Na magii? Bo ja tu nie uczę magii. Uczę ludzi, żeby sami sobie potrafili pomóc, i ani grosza na tym nie zarabiam. Co więcej, celowo ograniczyłam swoją normalną pracę zarobkową, żeby mieć czas tu być i pisać. Dostałam taki impuls i po prostu to robię. Wiem, że Pan Bóg mi zapłaci za to z nawiązką, więc o kasę się nie martwię. Zresztą dobrze o tym wiesz, bo pisałam Ci ostatnio, że pieniądze zawsze do mnie przychodzą z różnych stron gdy są potrzebne.
Obowiązuje mnie dyskrecja, ale mogłabym przytoczyć niejedną historię, nie tylko własną. Na tym forum są ludzie, którym Anioły już realnie pomogły, jedna osoba dokonała naprawdę wielkiej rzeczy. Po co im to odbierasz? Po co mówisz, że muszą szukać kogoś z zewnątrz?
I teraz powiem coś, za co przepraszam Was wszystkich, bo łamię pewną zasadę obowiązującą tarocistów, ale sytuacja jest wyjątkowa. Ta osoba, która tu pisała i doradzała Wam szukanie „specjalistów od Aniołów” sama chciała skorzystać z usług kobiety zajmującej się czarną magią. I to nie byle jakiej, bo takiej, która nie jest w stanie do końca przewidzieć skutków własnych rytuałów. Naprawdę mi jej żal, bo ona nie jest złym człowiekiem, ale dla kilkuset złotych współpracuje z bardzo niskimi energiami, z siłami mroku. W kartach widziałam już jaką cenę zapłacą ci, którzy korzystają z tych usług, i ona sama zresztą też...
Skąd ta frustracja u Ciebie? Bo ją czuję. Jesli odpowiadają Ci siły mroku, to proszę, masz wolną wolę, idź do niej i zrób ten rytuał, o który mnie pytałaś. Ale po co innym ludziom polecasz kogoś, kto może ich skrzywdzić, a w najlepszym razie po prostu oszukać? Widziałam w kartach, że sama dałabyś radę ze swoją sytuacją. Ty jednak chcesz żeby ktoś załatwił to za Ciebie 🙂
Jeśli Anioły jeszcze Ci nie pomogły, to powiem jedno: wsłuchaj się w siebie, w swoje odczucia. I zapamiętaj, że one pomagają ZAWSZE. Bez wyjątku.
Co do fobii, też je miałam. Nie pająki, bo te akurat uwielbiam, ale robaki, wszelkie pełzające glizdy, na ich widok dostawałam paraliżu, mdlałam. Dzisiaj możesz mnie nimi obsypywać i nic mi nie będzie, mogę je nawet jeść na Twoich oczach. I nie było żadnego pośrednika, żadnej „znawczyni”. Tylko Archanioł Michał 🙂 Nikomu nie zapłaciłam ani grosza.
Boli mnie to co piszesz, że wszystko tu wygląda zbyt różowo... chcesz po prostu umniejszyć to, co robię, bo JESZCZE Tobie coś nie wychodzi. Nabierz szacunku do Aniołów, nie traktuj ich jak złotych rybek. Pomagają ZAWSZE i to nie są żadne bajki.
Piszę tu bez żadnego interesu własnego. Uświadamiam ludzi, że mogą być niezależni. Nie buduję marki, nie zarabiam, nie zbieram followerów... wiesz dlaczego? Bo mi nic nie brakuje. To właśnie te „różowe Anioły” tak działają 🙂
I jeszcze jedno, czy tamta pani, która bierze grube sumy za rytuały w które sama czasem nie wierzy, może powiedzieć że nikomu nie zaszkodzi? Działa jak rycerz buław, mocno i ogniście, a co bedzie potem? Skutki zobaczymy...
---
Kochani, zapamiętajcie jedno: nic od Was nie chcę. Nie podaję kwot, nie podaję numerów kont, nie zapraszam na żadne płatne sesje. Piszę Wam o Aniołach, bo mi w życiu bardzo pomagają. Jedna ważna rzecz: pomogą Wam we wszystkim, ale nigdy nie naruszą niczyjej wolnej woli.
Macie tę wolną wolę, możecie robić co chcecie. Naprawdę nie musicie korzystać z moich wróżb ani żadnych innych. Przekazuję tylko to, co mnie osobiście pomogło. A to forum wybrałam, bo wyszło mi w kartach jako moje zadanie duchowe.
Zauważyliscie coś? Nikt nie dostał numeru konta, numeru telefonu, nic. Bo to Wam niepotrzebne. Nie zakładam żadnej sekty. Uczę Was być blisko Boga i być niezależnymi. Szanuję każdą religię, która do Niego prowadzi, a te największe wszystkie prowadzą.
I pamiętajcie: Archanioł Michał pomoże ZAWSZE. Przysięgam Wam na życie mojej córki i własne. Dziś ma urodziny, kończy 9 lat, rośnie mądrą i słodką dziewczynką, i życiem jej i swoim własnym ręczę za każde słowo.
Ktoś tu wyżej pisał, że podaję tylko parę przykładów pracy Aniołów. To prawda, bo jest tego naprawdę ZA DUŻO żeby zmieścić na forum. Chciałam Wam dać szansę na przeżycie własnych doświadczeń, może zupełnie innych od moich 🙂
Co do sprawdzalności mojego Tarota, to jest jak prognoza pogody. Obserwuję i analizuję energie wokół Was, które gromadzą się jak chmury. Ci, którym stawiałam, sami powiedzą czy moje prognozy się sprawdzają. I jak widzę złe karty, mówię o tym wprost, tak jak kapitan ostrzega przed górą lodową.
Zależy mi na Was naprawdę. Znam Was z kart i wiem, że cierpicie, tęsknicie, chcecie być szczęśliwi i dużo jeszcze nie rozumiecie. Tyle ile mogę, chcę Wam pokazać. Niech Bóg i Aniołowie mi w tym dopomogą.
A Ciebie proszę, Archaniele Michale, oczyść wszystkich czytających te słowa z negatywnych energii, przetnij wszelkie węzły i chroń nas, nasze dzieci i wszystko co dla nas ważne. I prowadź nas do Boga 🙂
dziękuję wam wszystkim za te miłe słowa, naprawdę się wzruszyłam 🙂 moja córeczka mówi że zaprasza was wszystkich na wirtualny kawałek tortu rafaello, takie coś pysznego sobie wyobraźcie... mmm 😀 Wiktoria
hej, mam pytanko do Rozalii 🙂 chciałbym wiedziec, czy w ciągu najblizszych trzech miesięcy pojawi się w moim zyciu jakis mężczyzna... i czy będzie brunetem czy blondynem? moja data urodzenia to 11.05.1983
pozdrawiam ciepło;)
Moja córka dostała na urodziny dwie papużki falarki ode mnie w prezencie... mam nadzieję że wyuczy je gadać tak jak jeden fajny chłopak swoją papugę, bo widziałam kiedyś filmik z takim ptakiem i powiem wam, to jest coś niesamowitego :)))
Rozalio, masz jakieś książki o Aniołach które mogłabyś polecić? Chętnie bym poczytała coś na ten temat, bo czuję ze warto sie w to głębiej zagłębić 🙂 byłabym bardzo wdzięczna za jakis tytuł!
hej, mam pytanie czy w ogóle jest jakaś szansa żebyśmy z moją byłą wrócili do siebie... byliśmy ze sobą dość długo, ale rozstanie przyszło w dosyc dziwny sposób, jakoś tak bez wyraźnego powodu, jakby coś nas po prostu rozdzieliło. mimo wszystko los sprawił ze znów mamy kontakt, tyle ze oboje czujemy jakis opor albo strach przed kolejnym krokiem. prosze o wgląd w tę sytuację 🙂 moje dane: 6 luty 1981. z góry dziękuję
no więc słuchajcie, dzisiaj jest wyjątkowy dzień bo moja córcia obchodzi urodziny 🙂 i chcę przy tej okazji powiedzieć coś ważnego.
dziś odwiedził mnie brat i pokazałam mu to forum. gadaliśmy sobie i on przy okazji przyznał mi się, że od jakiegoś czasu wspiera zwierzęta i pokrzywdzone dzieci, czasem nawet jak ma ostatnie grosze to i tak coś przeleje. szczery mówię wam, byłam wzruszona.
pokazał mi historię pewnej dziewczynki i zaczął mnie namawiać żebym ją tu wspomniała. chodzi różnych właścicieli stron i prosi żeby ją promowali, bo mówi że to naprawdę pomaga i robi różnicę. ja sama przyznam szczerze że do fundacji nie mam za bardzo zaufania, ale tym razem zrobiłam wyjątek właśnie dla niego.
więc jeśli macie ochotę to możecie poszukać w sieci informacji o Kalinie Janowskiej, brat mi mówił że ona ma swoją stronę. może ktoś z was okaże się takim samym aniołem jak on i odmieni jej życie? 🙂 on mnie dzis przekonał i myślę że warto chociaż zerknąć
oj, zerknęłam na tę dziewczynkę o której piszesz... dobra, nie będę tu wrzucać żadnych linków bo wiadomo jak to jest na forum, ale kto chce to sobie wyszuka po nazwisku, Kalina Janowska 🙂 mam nadzieję ze znajdzie sie dla niej jakiś anioł tutaj wśród nas
Strona: www . kalinajanowska . pl (spacje trzeba usunąć).
no właśnie, bo ja niczego takiego nie napisałam... Autorka postu wyżej wyraźnie mi przypisała słowa, których nie użyłam, a to trochę dziwne, bo wystarczy przewinąć w górę i sprawdzić. Widać po całym tym wpisie, że gdzieś się zaczęło mieszać emocje z tym co faktycznie padło, czy to nieporozumienie, czy coś innego, nie wiem.
No i właśnie to jest ten schemat który opisywałam wcześniej, wystarczy ktoś nie do końca się zgodzi albo zada pytanie, a już wróżka odpowiada wzburzona i człowiek od razu dostaje łatkę kogoś kto sieje zamęt albo przszkadza. Śmiesznie to wygląda, serio 🙂
dobra, wracam do odpowiedzi na wasze wiadomości 🙂
wczoraj faktycznie trochę za bardzo dałam się ponieść emocjom przy pewnym wpisie... ale powiem wam szczerze, że wiedziałam co za tym stoi i w jakim celu to zostało napisane. czasem wystarczy rozłożyć karty żeby zobaczyć intencje, i jeśli byłyby czyste, tego wpisu by po prostu nie było. tyle w temacie. nikomu nie odbieram prawa do mówienia co chce, broń boże, jestem od tego daleko. ale zawsze tak reaguję kiedy widzę choćby cień czegos w rodzaju czarnej magii albo chęci skontaktowania się z osobami co to robią za kasę. pewna pani świetnie wie do czego nawiązuję;) przepraszam za te emocje, ale szczerze, od jakiegos czasu ci różni magowie trafiają mi się na drodze stanowczo za często i sama nie rozumiem czemu tak jest... widocznie ma to jakiś sens. raz są to oni sami, raz ich klienci.
ściskam wszystkich i lecę, czekają na mnie wasze listy 🙂
siedzę właśnie nad tymi listami z 5 listopada i wygląda na to, że kilka osób mi umknęło... no trudno, posiedzę przy tym jeszcze trochę i pooprawiam 🙂 pozdrawiam wszystkich ciepło!
hej, mam takie małe zagwozdke zawodową i chętnie bym porozmawiał tutaj na forum jeśli możliwe. chodzi o to że czeka mnie przeprowadzka i trochę się zastanawiam czy przez to stracę obecną robotę... no i czy w razie czego znajdę coś nowego w nowym miejscu. takie pytanko życiowe 🙂 z góry dzięki
