Mam pytanie do Pani Rozalii, czy mogłaby Pani opisać tutaj w wątku jak najlepiej zadać pytanie do tarota? Sama nie bardzo wiem od czego zacząć, a nie chciałabym pisać o wszystkim publicznie od razu. Czy jest jakiś sposób żeby to zrobić dyskretnie w ramach forum?
pozdrawiam
Hej, znowu mnie pominięto 🙁 urodziłam się 5 stycznia 1984... mam takie pytanie, bo bardzo mnie to nurtuje, chodzi o nowego partnera, Tomasza. Czy jest szansa że uda nam się stworzyć coś trwałego, jakis zwiazek?
Archanioł Raquel to taki specjalista od dyplomacji, można by powiedzieć 🙂 Gdy mamy konflikty z innymi, pomaga je rozwiązać tak żeby każda strona wyszła z tego z czymś dobrym, sytuacja wygrany-wygrany jak to się mówi.
Tak jak wszystkie Anioły, uczy nas patrzenia na świat z bezwarunkową miłością, po anielsku. Jego energia jest naprawdę delikatna i spokojna, ale jednocześnie bardzo zależy mu na prawdzie i sprawiedliwości. Wiec jeśli kłamiemy, gramy, kombinujemy... no to jak go wezwiemy o pomoc, wyciągnie wszystko na wierzch 🙂 Nasze gierki po prostu wyjdą na jaw. Pomaga też odnalezc bratnia duszę, podobnie jak Archanioł Chamuel. Imię Raquel znaczy Przyjaciel Boga.
Zachęca nas do kontaktów z Aniołami w ogóle, inspiruje, pomaga wybaczać innym ludziom. Może też pomóc znaleźć miłość i prawdziwych, szczerych przyjaciół. Uzdrawia relacje z otoczeniem.
No dobra, tyle teorii, teraz coś z mojego własnego doświadczenia. Wzywam Raquela często, czasem po prostu po odpowiedź, czasem kiedy naprawdę potrzebuję pomocy. Jak on to u mnie robi? No czasem się zapomnę, bo jestem tylko człowiekiem i wkurzę się na coś... chociaż odkąd zaprosiłam Anioły do swojego życia, to zdarza się to coraz rzadziej. Ale zdarzało sie. I wtedy Raquel wyciągał na wierzch przyczynę moich nerwów, tak żebym mogła się jej dobrze przyjrzeć i czegoś się nauczyć. Działa też uspokajająco, taki anielski nervosol 🙂 tak sobie do niego żartuję. Potem, gdy analizuję trudną sytuację, robie to już bez emocji.
Przesyła też powtarzające się przeczucia, sygnały w ciele. Na przykład swędzą dłonie? To nie o pieniądze chodzi i nie na kasę, tylko to Anioly witają 🙂 Pojawia sie łaskotanie na twarzy, karku... to zawsze są przyjemne znaki. Nigdy nie będzie to ból ani chłód, bo jeśli odczucia są nieprzyjemne, trzeba natychmiast wzywać Archanioła Michała, bo to złe energie dają takie wrażenia. Przy Michale żaden demon się nie utrzyma, więc żaden egzorcysta nie będzie wam potrzebny. Dlatego powtarzam, wzywajcie go rano i wieczorem dla ochrony.
Wracając do Raquela, pomaga on w każdym aspekcie relacji z ludźmi, ale i w relacji z samym sobą. Zwracajcie uwagę na POWTARZAJĄCE SIĘ znaki, nie jeden raz, tylko właśnie powtarzające się myśli, pomysły, odczucia w ciele... to są inspiracje Aniołów. Czasem zresztą Raquel uzdrawia nasze relacje samoistnie, w jakiś sposób którego sama do końca nie rozumiem, po prostu tak się dzieje i tyle.
Jego emanacja to taki delikatny błękit. Jeśli zobaczycie gdzieś światełka w takim kolorze, to On jest w pobliżu, i nie zwariowaliście, po prostu stajecie się coraz bardziej uwrażliwieni na energie Aniołów.
Ok, rodzinka woła, więc dokończę późnym wieczorem 🙂 Anielskiego Wieczoru wszystkim!
P.s. do jednego z panów tu piszących, temat odbierania przesłań od Aniołów rozwinę też wieczorem, bo to dość długa historia.
Witam serdecznie 🙂
Mam dwa pytania, jesli mozna. Pierwsze dotyczy tego kiedy poznam partnera na przyszlosc, data urodzenia 17.05.1982. I drugie, czy mój były będzie chciał wrócić... Dziekuje z góry.
hej! 🙂
chciałabym zapytac o ciążę w przyszłości, bardzo zależy mi na tym żeby urodzic jeszcze jedno dziecko ale jakoś na razie nic z tego nie wychodzi... czy jest szansa że w przyszłym roku, czyli w 2012, w końcu sie uda? może nawet uda mi sie urodzic? a jeśli nie to kiedy mogłabym się tego spodziewac?
jeśli można, to bardzo proszę żeby odpowiedź przyszla z kart Anielskich 🙂
z góry dziękuję serdecznie! Aga, ur. 19.05.1976
Dziękuję z całego serca za tak szczegółowy opis... niektóre sprawy zaczynają nabierać sensu, jakby ktoś nareszcie ułożył te wszystkie rozrzucone fragmenty w jedną całość. Właśnie takiej osoby nam tu było potrzeba. Naprawdę bardzo dziękuję i czekam niecierpliwie na więcej;]
Spokojnej nocki 🙂
hej hej, wracam do Was 🙂
Chciałam tylko przypomnieć, żeby pytania o karty zadawać w tamtym wątku, tarot za dziękuję, tam będę odpowiadać. Ten wątek zostawmy na rozmowę, wymianę myśli i takie tam, dobrze? bo inaczej wszyscy się pogubimy i będzie chaos 🙂
No to napiszę Wam trochę o Aniołach...
To prawda, że cały czas odbieramy od nich przesłania, tylko że nie zawsze je słyszymy albo w ogóle nie zdajemy sobie sprawy, że to właśnie to. Każdy z nas ma Anioła Stróża, a czasem nawet kilku Opiekunów. Anioł Stróż towarzyszy nam dosłownie całe życie, ni na chwilę nie odpuszcza. Przez cały ten czas pobudza naszą intuicję, inspiruje myśli, ostrzega... np. kiedy wchodzisz w kontakt z jakimś toksycznym człowiekiem, nagle czujesz wewnątrz coś intensywnego, jakiś sygnał żeby uważać, nie wchodzić w to głębiej. Tylko że nie zawsze to łapiemy 🙁
Chcę was też przestrzec przed sekciarskim podejściem do tematu. Serio, żyjcie normalnie, z Aniołami, ale bez przesady i histerii. Bo jest taki typ pułapki: ludzie tak bardzo chcą zobaczyc Anioły, że po prostu zaczynają sobie to wmawiać, szukają na sile znaków i wszystko do nich podciągają. Ja sama nigdy nie widziałam Anioła w sensie postaci, nigdy nie słyszałam głosu tak jak słyszymy siebie nawzajem. U mnie to działa inaczej. Przede wsystkim przez sny, bardzo symboliczne i mądre, łatwe do odczytania. Poza tym różne odczucia w ciele, takie jasnoodczuwanie, inspiracje które po prostu pojawiają się w głowie, widzę czasem światło albo kolory... ale żadnej postaci, nigdy. Im częściej kierujesz myśli w ich stronę, tym częściej i mocniej dostajesz odpowiedzi. Ich reakcja jest natychmiastowa, ale samo porozumiewanie się wymaga trochę wprawy, chociaż każdy może to przeżywać zupełnie inaczej i One same znajdą drogę żeby dać Wam znać że to właśnie One. To są zawsze pozytywne, pełne miłości i nierzadko bardzo wesołe rozmowy 🙂 Wymiana myśli. Czasem piszecie wtedy chaotycznie bo chcecie zapisac wszystko naraz, ale to normalne. Nie ma tu żadnego seansowania, nic w Was nie wchodzi. Jest bezpiecznie. Ja sama czasem czytam potem co zapisałam i myślę, skąd ja to wiedziałam... Pamiętajcie, to są zawsze pozytywne przekazy, żadnej krytyki, żadnego poniżania czy oskarżania. Jezeli pojawia się coś takiego, to nie są to Anioły i potrzebny jest natychmiast Archanioł Michał do oczyszczenia z negatywnych energii.
Trudno jest tak do końca opisać te doświadczenia, bo z każdym człowiekiem Anioły mogą wybrać inną drogę. Ale jedno jest pewne, zawsze jest to coś pozytywnego, twórczego i inspirującego. Jeśli chodzi o Anioły, inaczej być nie może.
Dostałam od kilku z Was wiadomości z opisami własnych sytuacji z Aniołami w roli głównej, cudowne to jest poczytać 🙂 Dwie osoby mają już naprawdę dobry kontakt, aż mi serce rośnie.
Opowiem Wam o czymś co przydarzyło mi się dziś. Wracałam z mężem od rodziców do Warszawy i warunki na drodze były po prostu straszne, gęsta mgła, prawie nic nie bylo widać. Mąż stwierdził że podróż może się mocno przedłużyć, no i jeszcze co chwila jakiś szarżujący kierowca wchodził nam w drogę. Zwróciłam się więc w myślach do Archanioła Michała, powiedziałam po prostu: proszę, zrób coś, nie chcę się bać.
Nie minęło nawet pół minuty i mgła po prostu... zniknęła. Droga nagle wolna, spokojnie, nawet samochodów mało. Mąż spojrzał na mnie i pyta: modliłaś się? Odpowiedziałam pytaniem: a czemu pytasz? No popatrz co się stało, mówi. Czysta droga, możemy jechać spokojnie 🙂 Michał? zapytał z uśmiechem. Przytaknęłam.
Za to właśnie uwielbiam Archanioła Michała, jest błyskawiczny i niesamowicie skuteczny. Do Warszawy dojechaliśmy szybko i bez nerwów.
Wątek dokończę jutro, chciałabym jeszcze odpisać na kilka wiadomości i... iść spać 🙂
Jutro napiszę o tym jak Anioły mogą pomóc znaleźć bratniią duszę i w ogóle co to takiego jest bratnia dusza 🙂
Życzę Wam anielskiej, pełnej inspiracji nocki 🙂
Madziu, przepraszam, z Tarotem dziś już nie dam rady, padam ze zmęczenia. Jutro na pewno i właśnie od Ciebie zacznę, żeby wynagrodzić to czekanie 🙂 pozdrawiam cieplutko
Hej hej wszystkim tutaj 🙂
Zabieram się powoli za odpowiadanie na wasze pytania. Mam do was jedną prośbę, szczególnie do tych, którzy opisują mi te piękne historie związane z Aniołami... Kochani, podzielcie się tym tutaj na forum! Nie musicie wchodzić w szczegóły, żeby zachować anonimowość, naprawdę, ale takie opisy mogą dużo dać innym ludziom. Bo wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że Anioły były przy nich i działały w ich życiu, a jak przeczytają wasze doświadczenia to coś w środku kliknie i nagle sami zaczną dostrzegać te znaki u siebie 🙂
Pomysł z opisywaniem Aniołów to naprawdę coś pięknego i dzisiaj wieczorem chciałabym napisać trochę o Michale, bo myślę że wielu z was przez to rozpozna Ich obecność we własnym życiu.
Anielskiego Dnia dla wszystkich 🙂
Szukam swojej drogi i nie wiem już, w którą stronę iść... podejmuję decyzje, potem tego żałuję, rozpadam się w środku i tak w kółko. Gdzie jest moje miejsce? Jaka praca naprawdę by mi odpowiadała, dałaby mi poczucie, że żyję pełnią życia?
Martwię się też czy będę sama, czy w końcu spotkam tego jednego, właściwego. Dlaczego moje serce przyciąga akurat nieodpowiednich mężczyzn, skąd to się bierze? Czy jest w tym jakiś sens, jakis wyższy plan?
Mam też pytania o córkę, chciałabym wiedzieć czy ułoży sobie życie, czy wyjdzie za mąż i będzie szczęśliwa. I jeszcze kwestia zdrowia, czy powinnyśmy z nią zrobić jakieś specjalistyczne badania, żeby zapobiec czemuś poważnemu?
No i studia, czy dobrze wybrałam... bo mam w sobie ciągłe zwątpienie.
Proszę o pomoc w odnalezieniu siebie, bo naprawdę nie wiem jak przestać się tak męczyć i w końcu ruszyć w dobrym kierunku
hej, też się zastanawiam bo sama mam podobne pytanie i nie wiem do końca czy trzeba jakoś mailowo sie zgłaszać do Rozalii żeby dostać odpowiedź, czy po prostu czekamy tu cierpliwie na forum? 🙂
haha no tak, widać że dobrze wiesz co robisz 😀
Jak kiedys mi da zielone swiatlo to tu napiszę o jego przygodach... bo miał ich znacznie więcej niż ja i zdecydowanie bardziej „spektakularne”, powiem szczerze 🙂 Ale on zawsze stara się do tego podchodzić z dystansem i humorem, żartuje sobie nawet w takich momentach i jakoś przechodzi nad tym do porządku dziennego. Bardzo go rozumiem szczerze mówiąc. Jest facetem, a faceci czują chyba że muszą byc zawsze trzeźwi i racjonalni w głowie. Im jest przez to trudniej sobie z tym wszystkim poradzić. Szczególnie kiedy samemu przeżyło się tyle rzeczy których żadną logiką nie wytłumaczysz...
Pozdrawiam cieplutko i anielskiego dnia życzę 🙂
Pani Rozalio, chciałabym zapytać jak właściwie zwrócić sie do Aniołów... zalezy mi na tym żeby w moim życiu pojawił się wreszcie ktoś bliski, bo ta samotność zaczyna mi bardzo doskwierać
To forum bardzo przypadło mi do gustu, muszę jednak pilnować żeby za bardzo nie zaniedbać własnego życia 🙂
Chciałam też powiedzieć kilka słów do sceptyków, bo słyszę od czasu do czasu różne nieśmiałe uwagi, zarówno tu jak i w rozmowach. Wiem kochani, że to co tu piszemy może wyglądać co najmniej dziwnie dla kogoś z zewnątrz. Ale jak widać nie jestem jedyną osobą z takimi doświadczeniami, więc coś w tym musi być 🙂
Pewnie macie mnie za nawiedzoną babkę co gada z Aniołami i próbuje nawracać cały świat, prawda? 🙂 Rozumiem wasze zakłopotanie, naprawdę. Ale zapewniam was, to nie jest mój cel. Życzę wam jak najlepiej i szczerze sie ciesze, ze jestescie ludźmi myślącymi. Mam nadzieję że i szczęśliwymi 🙂
Ja jestem szczęśliwa. Odkąd poukładałam sobie głowę dzięki Tarotowi i Aniołom, to po prostu wszystko inaczej wygląda. Wiem, że nieznane budzi lęk, to normalne i ludzkie. Ale naprawdę, nie chcę nikomu zaszkodzić, chcę tylko dzielić się czymś co mi przyniosło radość. Tyle.
A jeśli sami wierzycie w jakieś Siły Wyższe, to może zamiast się kłócić pomódlcie się za tych co cierpią albo zróbcie coś dobrego dla człowieka obok siebie. To naprawdę takie proste... tak mało was dzieli od szczęścia, możecie się sami przekonać.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dobrego dnia. Teraz wracam do obowiązków, ale wieczorem znowu pogadamy o Aniołach 🙂 Trzymajcie się ciepło, Anielskiego Dnia!
Hej, jak minął dzień? mam nadzieję że same dobre rzeczy się przydarzyły 🙂 u mnie dzisiaj wydarzyło się coś naprawdę wielkiego i jestem z siebie mega szczęśliwa!
No to dziś trochę o Archaniele Michale. Jego imię znaczy „Któż jak Bóg” i już sama ta nazwa mówi sporo. Energetycznie kojarzy się z mocnym, ciemnym, głębokim błękitem. Archanioł Michał chroni przed fizycznym niebezpieczeństwem, atakami mentalnymi, czarną magią, czuwa nad nami w podróży i generalnie przed wszelkim złem 🙂 Pisałam już wcześniej że wcale nie potrzebujecie żadnych egzorcystów jeśli sami, z własnej woli i świadomie prosicie Go o pomoc. To najpotężniejszy z Archaniołów, może być jednocześnie w wielu miejscach, a jego reakcja jest błyskawiczna i bardzo skuteczna. Nawet jesli po prostu się czegoś boicie i nie ma żadnego realnego zagrożenia poza waszym własnym strachem, On i tak usunie tę energię gdy Go poprosicie.
Michał pomaga też odkryć cel w życiu i do niego dojść. nie wiecie co chcecie robić, w jakim zawodzie bylibyście szczęśliwi, jakie jest wasze powołanie? Poproście Go. Zaczną się pojawiać odpowiedni ludzie, zbiorą się tzw. zbiegi okoliczności, a ci co wam nie sprzyjają dziwnym trafem będą mieli nagle inne sprawy i po prostu przestaniecie ich spotykać na swojej drodze 🙂 Michał pomaga tez wzmocnić wiarę kiedy się chwieje i wątpliwości zaczynają ogarniać.
Wieczorem warto prosić go żeby oczyścił nas ze złej energii która przez cały dzień się do nas „przykleiła”. U mnie na początku objawiało sie to mrowieniem, które najpierw mnie trochę dziwiło, ale z czasem się przyzwyczaiłam.
Michał daje też dużo wskazówek przez sny i to bardzo symboliczne, łatwe do rozszyfrowania. Mam na to swój własny przykład. Kiedyś bardzo bałam się pewnego człowieka, który nosił sygil Lucyfera. Prosiłam Michała o pomoc, dostawałam wyraźne sygnały że jestem bezpieczna, ale i tak panikowałam... a ten facet zamiast odejść z mojego życia to coraz bardziej w nie wkraczał. I wtedy miałam sen: biegłam nocą przez opuszczone miasto, na jakimś parkingu usłyszałam szczekanie i zobaczyłam biegnącego ku mnie ogromnego, wściekłego, całego białego psa. Zaczełam krzyczeć... i w ułamku sekundy ten wielki potwór zamienił się w małego kundelka w łatki, machającego wesoło ogonkiem. Mąż mnie obudził przestraszony, opowiedziałam mu ten sen, a on od razu powiedział że to proste: moje lęki są wyolbrzymione, a ten groźny pies to właśnie ten wyznawca Lucyfera, który w rzeczywistości jest małym, niegroznym kundelkiem. I wiecie co, życie potwierdziło że miał rację. Ten facet jak mu mocniej przycisnęło, to szybko zapomniał o Lucyferze i zaczął szukać Boga... tylko nie wiedział jak. Przez długi czas nie rozumiałam po co Pan Bóg postawił go na mojej drodze, ale w końcu dotarło do mnie że on miał się zmienić, a ja miałam mu w tym pomóc. I przestraszyłam się człowieka, któremu tak naprawdę sama mogłam pomóc 🙂 Pamiętam że przed snem prosiłam Michała o wsparcie, a po przebudzeniu byłam na Niego dosłownie zła za „taki właśnie” sen... dopiero słowa męża wszystko poukładały.
Jego uwielbiam szczerze. Zresztą mój pseudonim nie wziął się przypadkowo, jest właśnie od Jego imienia 🙂
Pozdrawiam wszystkich którzy chcą mnie czytać i życzę wam naprawdę anielskiego wieczoru!
P.S. O bratniej duszy będę pisać w osobnym wątku, żeby nie mieszać tematów 🙂
Hej! Wrzucam tu przykładowy liścik z modlitwą, którą można sobie wykorzystać 🙂 Mam nadzieję że jutro w końcu uda mi się napisać coś o bratniej duszy, bo dziś po tym całym pracowitym dniu ledwo zipię i zmykam spać haha. Zostawiam Was więc z tą modlitwą na dobranoc. Tym co szukają swojej drugiej połówki życzę owocnych poszukiwań, a tym co już znaleźli niech cieszą się tymi wyjątkowymi chwilami razem 🙂
Jutro też po trochu będę odpisywac na listy, czytać Tarota i coś tam napiszę jeszcze o Archaniele Gabrielu. Spokojnej Anielskiej Nocki dla wszystkich 🙂
---
Drogi Boże, Ciebie Proszę i Twoje Kochane Anioły. Pomożcie mi odnaleźć Moją Bratnia Duszę. Boże Ukochany, Mój Ojcze, pozwól mi w tym życiu doswiadczyć miłości prawdziwej. Tak bardzo tego pragnę... Poprowadźcie mnie Anioły do Mojego Ukochanego, Ukochanej. Dajcie mi jasne wskazówki, pozwólcie nam cieszyć się sobą już teraz, bez zbędnej zwłoki. Proszę Was o pomoc w stworzeniu sytuacji, zbiegu okoliczności w którym odnajdę tego, który jest moją drugą połową. Anioły Moje Ukochane usuńcie ze mnie, z mojego wnętrza, wszystkie lęki i urazy z przeszłości. Chcę poznać prawdziwą miłość, chcę kochać bezgranicznie. Proszę, pomóżcie mi zrozumieć Wasze wskazówki, zostawcie jasne, czytelne przesłania. Wiem, że on, ona mnie szuka z takim samym zapałem jak ja jego, ja... On tęskni tak samo jak ja. Kochany Boże, Kochane Anioły dajcie nam się odnaleźć. Doprowadźcie nas do siebie, sprawcie że się rozpoznamy i błogosławcie naszą miłość. Za co z głębi duszy Wam dziękuję...
Wasza...
Wasz...
Cześć wszystkim 🙂 u mnie dziś naprawdę ładna pogoda, słonecznie i spokojnie, pracowałam do tej pory i zabieram się w końcu za Wasze listy i pytania.
Ale zanim to zrobię, muszę powiedzieć o czymś ważnym. Wczoraj wieczorem dostałam bardzo nieprzyjemny list, ktoś postanowił mnie pouczyć o tym co robię tutaj na forum. No więc zapraszam tę osobę, żeby weszła tu i otwarcie powiedziała co ma do powiedzenia, niech wyjaśni swoje poglądy publicznie, nie w liście do mnie 🙂
Co do wymiany energetycznej, bo pewnie o to chodzi... owszem zarabiam, żyję w normalnym świecie, płacę za zakupy i usługi jak każdy. Ale nie wszystko musze robić za pieniądze. Nie kocham za pieniądze, nie modlę się za pieniądze, a miłość to przecież też jest wymiana energetyczna. Za pieniądze sprzedam Wam określony czas i wiedzę, w domu, w określonych godzinach. Ale nigdzie nie jest napisane, że zawsze i wszędzie muszę brać kasę gdy rozkładam karty. Zasady tworzą ludzie i nie muszę się do każdej z nich stosować. Tarot nie jest zastrzeżony tylko do zarabiania, a co dopiero karty anielskie!
Wiecie co Wam powiem? Kupujcie sobie karty anielskie, serio. One nie zaszkodza, tylko pomogą. Z Tarotem bywa różnie, ale karty anielskie to samo dobro 🙂 Dowiecie się więcej o Aniołach, ponaprawiacie różne rzeczy w życiu i we własnej głowie.
Wiem jedno, zawsze będą ludzie, którzy idą do wróżki. Ale Wy, którzy tu czytacie, macie szansę żeby bardziej samodzielnie iść przez życie i podejmować własne wybory. I zawsze będę Was do tego namawiać, żebyście do wróżki szli w ostateczności... mimo że sama nią jestem. Kiedy naprawdę nie widzicie żadnej drogi. Tarot daje wskazówki, pokazuje blaski i cienie, i to zawsze tłumaczę.
I pamiętajcie, jeśli ktoś będzie Was straszyć, mówić że tylko on zna wyjście i że Wam pomoże jak mu zapłacicie tysiąc złotych... Ludzie kochani, gdyby ktoś naprawdę miał taką moc sprawczą, to nie rzucałby klątw za pięćset złotych. Pokierowałby własnym życiem tak żeby nie musieć nikogo oszukiwać, miałby pieniądze z innych źródeł i nie czatowałby jak sęp na parę setek. I przede wszystkim nie krzyczałby tak na ludzi, nie byłby tak znerwicowany. Ten zawód opiera się na ciagłym rozwoju duchowym, na etyce, na miłości do ludzi i empatii. Trzeba ludzi kochać żeby w ogóle móc to robić. Być cierpliwym, wyrozumiałym, nie gniewać się, nie obrażać.
Wróżki to często osoby po bardzo dużych przejściach, które dostały szansę od losu, Pan Bóg podał im dłoń, wydzwignęły się z rozpaczy i teraz z wdzięczności i pasji pomagają innym. Boli mnie to jak zwykłe pazerne osoby chwytają się za karty po to żeby krzywdzić ludzi i żyć z tym spokojnie. Pseudowróżki... wy pewnie i Pana Jezusa byście namawiały żeby przestrzegał zasady wymiany energetycznej i trzepał kasę, gdyby zszedł ponownie na ziemię.
Spójrzcie co trzymacie w rękach. Karty mają służyć pomaganiu. Owszem, trzeba z czegoś żyć, ale pierwsza zasada brzmi: po pierwsze nie szkodzić. I ta zasada powinna być przestrzegana przez wszystkich bez wyjątku.
Kiedy w Twoim życiu wydarzy się cud, to nie wiesz jak dziękować. Żadne słowa tego nie wyrażą, przepełnia Cię wdzięczność i miłość. Przepraszam że piszę dziś tak ostro, ale ten list obudził we mnie ducha walki. Może to Archanioł Michał tak mocno mną poruszył, bo on jest przecież obrońcą sprawiedliwości, a sprawiedliwość zawsze wygrywa 🙂
Życzę Wam anielskiego dnia i zabieram się za Wasze listy!
I jeszcze na koniec, ku przestrodze: prawdziwi magowie nie muszą uprawiać czarnej magii za pieniądze. Znają magię po to żeby zmieniać własne życie, nie uciekają się do demonów żeby dostać pare setek. Pomagają, nigdy nie krzywdzą. A demony wystawiają bardzo duzy rachunek i prawdziwi magowie o tym wiedzą, więc nawet z czystego egoizmu by nie ryzykowali.
Też chcę podziękować za to co tu piszesz, czyta się to naprawdę z przyjemnością. Ludzie są różni, wiadomo... zło zawsze próbuje walczyć z dobrem, ale na szczęście tylko próbuje 🙂 Powodzenia!
słuchaj, bardzo fajnie działa pisanie listów do Archanioła Rafaela 🙂 trzeba zapalić świeczkę, usiąść w spokoju i w skupieniu napisać mu co masz na sercu. Mozna tez przywoływać go mentalnie, po prostu myśleć o nim i zwracać się do niego w myślach... na pewno usłyszy i pomoże!
Już poprosiłam Archanioła Rafaela żeby dał wam jakiś wyraźny znak swojej obecności, żebyście mogli mu spokojnie powierzyć swoje troski. Otwórzcie się na te znaki, bo mogą przyjść z nieoczekiwanej strony 🙂 Pozdrawiam serdecznie i życzę anielskiego wieczoru! 🙂
Dobra, na dziś z tarotem kończę, jutro ciąg dalszy 🙂 A tymczasem napiszę Wam trochę o Archaniele Gabrielu, bo od dawna chciałam to zrobić.
Jego imię oznacza „Bóg jest Moją Siłą” i jest to archanioł, który przede wszystkim czuwa nad maluszkami i ciążą. On po prostu wie, kiedy i gdzie jakaś duszyczka wybiera sobie mamę, więc jeśli czekacie na dzidziusia, warto się do Niego zwracać z pytaniami. Razem z Archaniołam Rafałam mogą bardzo pomóc szczególnie wtedy, gdy pojawiają się jakieś problemy zdrowotne w czasie ciąży.
Wszystkie mamy w ciąży są pod jego szczególną opieką, i maluszki też oczywiście. A te zmęczone mamy, co nie mają już sił przy płaczącym dziecku, mogą wzywać Archanioła Gabriela i pomoże im się wyciszyć i uspokoić pociechę.
Gabriel pomaga też nauczycielom, pisarzom i aktorom 🙂 Jak poprosicie o jego wsparcie, możliwe że bęziecie dużo i ciężko pisać, ale naprawdę warto.
Przekazuje wszystko bardzo wyraźnie i czytelnie, to tez ważna rzecz. Jego wibracja energetyczna jest w kolorze bardzo ciemnego złota, takiego troche miedzianego. Jak zobaczycie takie światełka, to znak ze jest w pobliżu.
I jeszcze słówko o bratniej duszy, bo zbierałam się do tego od kilku dni. Bratnia dusza to ktoś, kto jest nam w pewnym sensie przeznaczony, kogo powinniśmy odnaleźć i rozpoznać. Ktoś, z kim mamy potencjał stworzyć wielką miłość i coś naprawdę ważnego. Związek z bratnią duszą zawsze jest twórczy, w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu. I tak, aniołki są w stanie nam pomóc ją odnaleźć 🙂 Anielskiej nocy Wam życzę!
Już wiem kto to napisał 🙂 ta osoba mnie zna i trafila na mnie przez przypadek tutaj, ale skontaktowała się ze mną mailowo, nie przez gazetę. Więc nie trudno mi było się domyslić o kogo chodzi. Zapraszałam tę Panią żeby porozmawiała z nami publicznie tutaj w wątku, ale się wycofała... Może jeszcze się pojawi? Pozdrawiam ją serdecznie z całego serca i życzę jej cudownej, anielskiej nocki 🙂
hej, rozumiem skąd te podejrzenia ale jednak wolałabym żebyśmy nie wskazywały palcem konkretnych osób z allegro ani żadnych innych 🙂 ten wątek założyłam głównie po to żeby zaprosić pewną panią do publicznej rozmowy, bo ona zna mój styl pisania, my się znamy osobiście i to było między nami. Nie chciałabym żeby przez zły dzień tamtej osoby oberawała jakaś zupełnie inna, przypadkowa wróżka co może nawet nie ma z tym nic wspolnego. Chciałam tu głównie przestrzec przed pewnymi zachowaniami i tyle, to był mój cel. Ale błagam, nie atakujmy nikogo z imienia i nazwiska czy nicka. Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim dobrej nocy 🙂
Hej Rozalio, czy mogłabym się jakoś do Ciebie odezwać... mam takie pytania i nie wiem czy to dobry pomysł ale może byś mi trochę czasu poświęciła? Pozdrawiam serdecznie 🙂
hej, czy mogłabym zapytać o pracę? konkretnie chodzi mi o to czy długo zostane w tej obecnej i czy podołam temu co mam robić... no i czy będę zadowolona generalnie, zarówno z samej pracy jak i z finansow? 🙂 data urodzenia 10.08.1980, mam na imie monika
Hej kochani 🙂 chciałam Wam powiedzieć, że wróżę dalej, ale już tylko przez pocztę, tak jak dotychczas anonimowo i za dziękuję i modlitwę. Problem w tym, że trochę się u mnie namieszało i pewnie kogoś po drodze pominęłam... jeśli pisałaś/pisałeś do mnie tutaj i nie dostałaś/dostałeś odpowiedzi, napisz do mnie jeszcze raz na pocztę, postaramy sie to jakoś ogarnąć i usprawnić.
A wieczorem wpadajcie, bo napiszemy sobie o Archaniele Rafaelu, cudownym lekarzu 🙂 mam ochotę Wam trochę o nim opowiedzieć.
Pozdrawiam Was ciepło i zmykam na pocztę, anielskiego dnia życzę 🙂
Dobra ludzie, ogłaszam sobie wolne bo już serio nie mam siły wycisnąć z siebie nic więcej 🙂 Dzisiaj kończę odpisywać na pytania i nie ma opcji żebym jutro to kontynuowała, wiec prosze o cierpliwość. Ja też mam swoją rodzinkę i muszę w końcu złapać oddech. Wracam do odpowiadania w poniedziałek.
Jutro za to napiszę coś o Archaniele Rafale, to tylko opis więc nie wymaga takiego skupienia jak karty, dam radę. Ci z Was, którzy pytali o bratnią duszę, dostaną ode mnie odpowiedź jutro wieczorem, późno może, ale dostaną 🙂
Tymczasem żegnam Was i zostawiam w anielskiej opiece... Anielskiej Nocki Wam życzę!
dobry wieczór wszystkim 🙂
mam nadzieję że wasze dzisiejsze popołudnie minęło spokojnie i przyjemnie, bo wam opowiem dzisiaj trochę o Archaniele Rafaelu. a muszę o nim napisać, bo moja córeczka praktycznie nie wyobraża sobie bez niego życia, zwłaszcza gdy coś ją boli, bo tabletek i leków to ona dosłownie nie znosi 😀
Rafael wibruje zielonym światłem, takim głębokim, soczystym odcieniem zieleni. to archanioł uzdrowiciel. pomaga zachowac zdrowie, motywuje do jedzenia mądrze, do ruchu i ćwiczeń. ale przede wszystkim uzdrawia. jak was cos boli, zawołajcie go, poproście żeby uleczył, przy drobnych dolegliwościach naprawdę możecie zapomnieć o tabletkach. przy poważnych schorzeniach też słyszałam o uzdrowieniach, ale tu mówię o cudzych doświadczeniach, bo sama ich nie przeżyłam. jest jeszcze jedna rzecz, którą dobrze znam z relacji innych ludzi i która kilka dni temu potwierdziła mi pewna znajoma. chodzi o to, że gdy macie iść do specjalisty i nie wiecie do kogo, warto poprosić Rafaela żeby wami pokierował. on po prostu znajdzie tego właściwego lekarza i doprowadzi do tego spotkania. zdarza się że ludzie jadą do różnych uzdrowicieli, wydają pieniądze i wracają rozczarowani że nic z tego nie wyszło. właśnie w takich sytuacjach warto wcześniej poprosić go o wskazówkę, bo nie zaprowadzi was do kogoś kto wam nie pomoże.
opowiem wam teraz historię z własnego podwórka 🙂 moja córeczka zachorowała kiedyś na grypę żołądkową, bardzo silnie wymiotowała, płakała z bólu bo wymioty to okropna sprawa, pieczenie w przełyku, skurcze przepony, a najgorzej kiedy żołądek pusty a skurcze nie ustają. wcześniej opowiadałam jej o aniołach i mała szybko to wszystko pojmowała. ja sama nie mogłam jej przywołać Archanioła Rafaela, bo to niezgodne z jej wolą, mogłam tylko jej o nim przypomnieć. przestraszona, zapłakana, bo zbliżał się kolejny skurcz, sama go poprosiła o pomoc. i poszła w tym jeszcze dalej niż ja bym poszła, bo wizualizowała sobie na brzuszku zielone światło. i co się stało? z chwilą gdy zaczęła go przywoływać, przestała płakać, skupiła się bardzo mocno i skurcz po prostu minął. po kilku minutach, może pięć, może siedem, już spała. żołądek się uspokoił, następnego dnia była zdrowa jak ryba. u mnie na przykład bół głowy ustępuje wolniej, bo wciąż skupiam się na samym bolu zamiast na uzdrowieniu... wiecie co jest w tym najpiękniejsze? dzieciom to po prostu wychodzi lepiej. dla nich jest to naturalne i oczywiste, wierzą bez żadnych wątpliwości i nie sabotują same siebie. to tylko jeden mały przykład, jest ich więcej, ale nie chcę pisać wpisu na kilometr;)
jeszcze jedna rzecz, Rafael uzdrawia też relacje i związki, w sensie leczenia ran w duszy. warto go więc wezwać też gdy przeżywacie silne konflikty, obok Archanioła Raquela oczywiście.
ciepłe pozdrowienia i anielskiego wieczoru 🙂
Widzę, że temat bratnich dusz naprawdę was zainteresował, wiec wklejam tutaj artykuł który dosyć fajnie to wszystko tłumaczy. Autor nazywa się Rawn Clark i pisze z perspektywy hermetycznej, więc podejście jest trochę inne niż to co zwykle słyszymy 🙂
Z perspektywy hermetycznej „bratnia dusza” to bardzo konkretne i stosunkowo rzadkie zjawisko, mimo że na co dzień używamy tego określenia dość swobodnie dla różnych relacji. To w zasadzie najgłębsza i najdłuższa więź jaka może połączyć dwie osoby.
Chodzi o to, że ludzka Większa Jaźń (takie wieczne ciało mentalne) wysyła zwykle do sfery doczesnej jeden kwant siebie naraz i tak powstaje Jaźń Indywidualności, która potem wciela się wielokrotnie. Przez te wcielenia rozwija różne relacje i miłości, ale żadna z nich nie jest prawdziwym braterstwem dusz, nawet jeśli jest bardzo intensywna.
Prawdziwe braterstwo dusz zachodzi dopiero wtedy, gdy Większa Jaźń wysyła DWA takie kwanty do tego samego miejsca w czasoprzestrzeni jednocześnie. I te dwie Jaźnie są od tej chwili nierozerwalnie ze sobą związane, wcielają się razem przez całą swoją egzystencję i bezpośrednio wpływają na swój wzajemny rozwój. Na poziomie mentalnym wyglądają jakby się obejmowały niczym splecione węże, co jest dość poetyckim obrazem.
To trwa aż jedna z Jaźni zakończy swój cykl inkarnacji i połączy się z powrotem z Większą Jaźnią. Ciekawe jest to, że ta która „skończy” pierwsza, może nadal wspierać tą drugą z wyższej sfery.
W każdym wcieleniu bratnie dusze tworzą jakiś rodzaj relacji, najczęściej rodzic dziecko, rodzeństwo, mentor i uczeń albo kochankowie. I tu ważna rzecz, bo autor zaznacza że bycie bratnią duszą nie gwarantuje wcale łatwego związku ani szczęśliwego zakończenia 🙂 co mnie osobiście nie dziwi. Nie trzeba też być tego świadomym podczas danego wcielenia i zdaniem autora tak naprawde to bez wiekszego znaczenia.
cdn
