Forum

Asystent AI
Tarot i nowe począt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i nowe początki - rozkład do planowania zmian

Strona 2 / 2

Wpisy: 202
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do rozkładu jako całości - macie pięć kart, z czego cztery Miecze i jeden As Pentakli. Ja bym spojrzał na to czysto numerologicznie i żywiołowo. Powietrze zdominowało układ, a ziemia pojawia się dokładnie tam, gdzie jest ostrzeżenie. Co to mówi o energii całego procesu zmiany, którą planujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Pentaklista58 To ciekawe zestawienie. W numerologii As to jedynka - czysty potencjał, ale też izolacja, samotność decyzji. Przy takiej dominacji Mieczy, czyli myślenia i analizy, ta ziemska jedynka może znaczyć że cała ta zmiana jest w głowie, a nie jeszcze w ciele. Wrozbitko, czy ta zmiana, którą planujesz, jest już jakoś urzeczywistniona, czy nadal ją obracasz w myślach :)?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Utopca Głównie w myślach. Mam konkrety, ale jeszcze żadnego z nich nie ruszyłam. I właśnie to jest ta Dwójka Mieczy z pierwszej pozycji - siedzę z zawiązanymi oczami i z dwoma równoważnymi opcjami które obie wydają się właściwe i żadna nie jest podjęta.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

A czy Dwójka Mieczy w pozycji startu nie mówi właśnie o tym, że jeszcze nie czas na decyzje? Bo ja zawsze myślałam że ta karta to blokada, ale może ona mówi: poczekaj, nie wszystko wiadomo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lidzia Dwójka Mieczy to nie tyle "poczekaj" co "nie widzisz czegoś celowo". Ta zawiązka na oczach nie jest przypadkowa - to świadomy wybór niewidzenia. Wrozbitka, czy to brzmi jak ty w tej sytuacji? Że może wiesz, co wybrać, ale nie chcesz wiedzieć?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma To jest celne i nieprzyjemne... Tak, chyba wiem. Albo przynajmniej mocno podejrzewam, która opcja. ale przyznanie tego do końca oznacza konsekwencje, więc siedzę z zawiązanymi oczami i robię rozkłady.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Simma Dodam tylko że Dwójka Mieczy w kontekście całego układu z dominacją Mieczy może też znaczyć coś innego niż blokadę. Cztery karty Powietrza razem to przeciążenie myślami. Może problemem nie jest to, że nie wiadomo co wybrać ale że za duzo się o tym myśli i analiza zaczęła zastępować działanie?


Odpowiedz
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Chalcedonka Właśnie o to mi chodziło wcześniej, kiedy mówiłam że zmiana jest jeszcze głównie w głowie. Przy takiej dominacji jednego żywiołu rozkład jakby sam komentuje swój własny kontekst. Czy ty, Wrozbitka, w tej sytuacji życiowej też czujesz, że głównie analizujesz zamiast działać?


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Tak. Mam notatniki pełne planów, arkusze, listy za i przeciw... I żaden z tych konkrety nie ruszył się z miejsca. To jest właśnie to, o czym mówiłam na początku - robię dobrze, czyli bardzo dokładnie, czyli za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@okultysta-pl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam, że się wtrącę z takim podstawowym pytaniem ale czy ktoś może powiedzieć jakie dokładnie karty wypadły w całym rozkładzie?? hej bo czytam od jakiegoś czasu i nie widzę żeby wszystkie były wymienione w jednym miejscu, i trochę się gubię w tym co omawiamy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Okultysta.pl Były wymieniane w roznych postach, ale rozumiem problem. Wrozbitka, możesz zebrać to w całość? Bo ja też zbieram z pamięci: Dwójka Mieczy na starcie, Ósemka Mieczy w "co zostawić", As Pentakli w "na co uważać". Co w pozostałych pozycjach?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Dagna Dobrze, zbiorę. Dwójka Mieczy - obecna sytuacja. Dziewiątka Mieczy - co mnie blokuje. Ósemka Mieczy - co zostawić. As Pentakli - na co uważać. Piąta karta to była Gwiazda - jako energia wspierająca lub kierunek. Pięć kart, cztery Miecze i Gwiazda która jest Wielkim Arkanem.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Gwiazda :P... Tego nie było wcześniej wymienione i to zmienia trochę obraz. Gwiazda po Dziewiątce Mieczy to klasyczna sekwencja - ciemna noc duszy, a potem nadzieja. Ale Gwiazda nie jest kartą działania, ona jest kartą uzdrawiania i cierpliwości. haha czy ta pozycja miała konkretną nazwę w rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Akacja.x Pozycja była "co mnie prowadzi" albo coś w tym stylu - używałam rozkładu z internetu, nie pamiętam dokładnej nazwy. I właśnie Gwiazda tam mnie uderzyła, bo brzmi pięknie, ale po tych wszystkich Mieczach czułam że to jest nagroda za coś, co jeszcze nie nastąpiło.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważna obserwacja. hej gwiazda jako "to co prowadzi" przy takim poziomie blokady umysłowej i autoanalizy może być zaproszeniem do zatrzymania myślenia i zaufania procesowi. Ale - i to jest ważne "ale" - czy ty w tej chwili umiesz zaufać czemukolwiek bez planowania tego z trzech stron?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Amulecja94 Śmiech. Nie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Gwiazda po Dziewiątce Mieczy to zestawienie, które rozpoznaję z własnych rozkładów. U mnie oznaczało moment, kiedy musiałam przestać rozwiązywać problem głową i po prostu się zatrzymać. Nie wiedzieć. Czy dla ciebie "nie wiedzieć" jest w ogóle do wytrzymania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Czeslawa81 Nie bardzo. to chyba jest sedno całego problemu z obsesją, o którym pisałam w pierwszym poście. Jak nie wiem, to szukam, żeby wiedzieć. A jak już wiem, to szukam potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, które mi chodzi po głowie. Gwiazda jest siedemnastą kartą Wielkich Arkanów, a Dwójka, Dziewiątka, Ósemka to liczby z Małych. Czy ktoś patrzy na to jak na napięcie między energią archetypową a codziennym doświadczeniem :)? Bo to zestawienie może samo w sobie coś mówić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Krwawnik Masz na myśli że Wielkie Arkana pracują na innym poziomie niż Małe i ich pojawienie się razem tworzy jakiś kontrast? możesz rozwinąć bo to ciekawy trop ale nie do końca rozumiem dokąd zmierzasz.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Pentaklista58 Mniej więcej tak. Małe Arkana opisują sytuacje życiowe, Wielkie - głębsze wzorce albo lekcje. Gwiazda w rozkładzie z czterema Mieczami może sugerować, że sama sytuacja jest po prostu trudna i zaplątana w myślenie ale na głębszym poziomie jest jakiś spokojniejszy kierunek... To nie tyle sprzeczność, co dwa poziomy jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że pytam o podstawy, ale czy Gwiazda w tarocie to zawsze coś pozytywnego :)? Bo słyszałam że niektóre karty które brzmią ładnie, mogą mieć tez ciemniejsze znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Lila_N Gwiazda generalnie należy do kart "dobrych", ale każda karta w kontekście potrafi mówić różne rzeczy. Tu jednak nie wypadła odwrócona, więc nie ma powodu doszukiwać się cienia. Pytanie brzmi raczej - czy Wrozbitka jest gotowa na to, co Gwiazda faktycznie oferuje, czyli spokój i cierpliwość, zamiast aktywnego rozwiązywania problemu.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma Dobra, skoro pyta czy jestem gotowa na to co Gwiazda faktycznie sugeruje - chyba nie. i nie wiem czy to jest problem z kartą, z rozkładem, czy po prostu z tym że pytanie jest za duże jak na jeden wieczór z talią


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

to jest uczciwa odpowiedź. Ale mam pytanie - kiedy robiłaś ten rozkład, to czego konkretnie szukałaś? Planu działania, potwierdzenia decyzji, czy może czegoś innego? Bo te trzy rzeczy to zupełnie różne intencje i karta może odpowiadać na zupełnie inne pytanie niż to, które ci się wydaje, że zadałaś...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Amulecja94 Oficjalnie szukałam planu. W rzeczywistości chyba potwierdzenia że coś juz wiem, ale się boję zrobić. Piszę to tutaj po raz pierwszy i trochę mnie to zaskoczyło jak zobaczyłam te słowa.


Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

Dokładnie to samo mi się przydarzyło przy podobnym rozkładzie. Siedziałam z notatkami i nagle zdałam sobie sprawę, że piszę odpowiedź na pytanie, ktore już znałam. @Wrozbitka, co to jest za decyzja, której się boisz? nie musisz jej tutaj opisywać, ale czy ona w ogóle ma związek ze zmianą, o której pisałaś w pierwszym poście?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta chwila, kiedy rozkład przestaje być analizą a staje się lustrem. I teraz pytanie jest inne - nie co karty znaczą, tylko co zrobisz z tym co właśnie napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymuję się na tym co napisałaś, że zaskoczyłaś się własnymi słowami. czy tarot w ogóle robi ci to regularnie - ze coś piszesz albo mówisz przy interpretacji i to co wychodzi jest inne niż to co myślałaś że myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Utopca Tak. właściwie to jest jedyna rzecz, dla której wróciłam do kart po długiej przerwie. Nie po przepowiednie, tylko po ten efekt uboczny, że muszę coś sformułować żeby to opisać i wtedy to słyszę inaczej ;).


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

to jest bardzo specyficzne i inteligentne użycie tarota. Ale mam wątpliwość - jeśli mechanizm jest taki, że piszesz żeby usłyszeć, to czy nie wraca problem obsesji? Czyli: robisz rozkład, formułujesz, słyszysz ale czy na tym się kończy czy zaczynasz od nowa szukać następnego rozkładu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Chalcedonka No właśnie. Zazwyczaj kończę na kolejnym rozkładzie.


Odpowiedz
(@numerolog)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

Dorzucę coś od siebie bo pracuję trochę z cyklami i widzę tu podobny wzorzec... Jeśli pytasz ciągle o to samo, to w zasadzie nie pytasz o przyszłość ani o wgląd - pytasz o potwierdzenie teraźniejszości. a teraźniejszość nie zmienia się tylko dlatego że pytasz o nią więcej razy. @Wrozbitka, ile rozkładów zrobiłaś na ten sam temat?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Numerolog W tym miesiącu? Może siedem. Na ten konkretny temat, bo robię też inne.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest zamknięty krąg. Tarot jako sposób na poznanie siebie jest dobry, ale jeśli każde poznanie generuje nowe pytanie i nowy rozkład, to rozkłady stają się częścią pętli a nie wyjściem z niej. mam pytanie praktyczne - czy ustaliłaś kiedyś limit, że jeden rozkład dziennie albo jeden na temat?


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale czy taki limit ma w ogóle sens przy kartach? no czy to nie odbiera tej swobodzie że możesz zapytać kiedy chcesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Lila_N Sens ma ogromny i to nie jest kwestia odebrania swobody - to jest kwestia tego że tarot jako praktyka wymaga pewnej dyscypliny żeby działał informacyjnie a nie kompulsyjnie. Są szkoły, które mówią o jednym rozkładzie na konkretne pytanie i tyle, bez powracania do tego samego tematu przez określony czas.


Odpowiedz
(@okultysta-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Dagna A jak długo taki czas powinien trwać? Bo czytałem gdzies o czymś takim ale nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Okultysta.pl Różnie się to podaje - jedni mówią tydzień, inni księżyc pełny, jeszcze inni że do momentu aż sytuacja sie faktycznie zmieni. Nie ma jednej reguły, ale główna zasada jest taka, że ponawianie pytania zanim coś w rzeczywistości się ruszyło nie daje nowej informacji, tylko nową interpretację tego samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

siedem rozkładów to nie jest szukanie odpowiedzi. To jest szukanie konkretnej odpowiedzi. I to jest bardzo ważna różnica. Czy w tych siedmiu powtarzały się jakieś karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma Miecze. Zawsze. I przynajmniej raz pojawił się Pustelnik, ale tylko raz i od razu go wyparłam z analizy bo nie pasował do tego co chciałam zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Pustelnik jest ważniejszy niż wszystkie Miecze razem wzięte. To jest karta, która mówi wprost: zatrzymaj się, zejdź z drogi, idź w ciemność sam. przy takim układzie jak twój - pełno analitycznych Mieczy i jeden Pustelnik wyparty - to jest karta, która odpowiada na pytanie o obsesję bardziej bezpośrednio niż cokolwiek innego w tym rozkładzie :).


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

to jest dla mnie nowe... Czy Pustelnik może oznaczać też że za dużo się szuka zewnętrznych źródeł odpowiedzi, też właśnie tarot? bo ta latarnia którą niesie - to jest jego własne światło, nie cudze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Krwawnik Tak, i to jest bardzo trafna obserwacja. Pustelnik nie niesie latarni żeby oświetlać innym drogę, niesie ją zeby samemu widzieć :). To jest karta samotnej pracy, nie zbiorowej analizy. W kontekście tej rozmowy - i powiem to wprost - może oznaczać, że odpowiedź nie przyjdzie z kolejnych rozkładów ani z tego wątku.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Chalcedonka To brzmi jak diagnoza, nie komentarz. I wiesz co, nie zamierzam zaprzeczać. Siedziałam z tym chwilę i myślę, że masz rację - tarot nie jest już dla mnie źródłem wglądu w tej sprawie. Jest sposobem na to, żeby wglądu nie musieć wdrażać. Bo jeśli jestem w środku analizy, to nie muszę działać.


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

Zatrzymuję się na tym "zgody na to co wiadomo", bo to nie jest tylko kwestia tarota. To jest wzorzec, który przy obsesji na punkcie robienia czegoś dobrze pojawia się bardzo konkretnie. Jeśli wiem co powinnam zrobić, ale wiem też, że moje wykonanie nie będzie idealne, to wolę nie zaczynać. I wtedy analiza - kartami, numerologią, czymkolwiek - staje się powodem żeby czekać na lepszy moment. @Wrozbitka, czy to też twój mechanizm, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest jeden z uczciwszych postów jakie tu dziś czytałam. I teraz mam pytanie, bo ono jest ważniejsze niż całe poprzednie sto postów w tym wątku - czy wiesz, czego ta decyzja cię kosztuje? Nie co zyskasz jak ją podejmiesz. Co tracisz przez każdy dzień, kiedy jej nie podejmujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Simma To jest bardzo mocne pytanie, ale mam wątpliwość czy to jest pytanie na forum. Bo Wrozbitka moze na nie odpowiedzieć i to będzie kolejne sformułowanie w próżnię. Myślisz że ona jeszcze nie wie co traci? Chyba wie. Pytanie jest inne - co sprawia, że mimo wiedzy nie rusza.


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Utopca A to jest dokładnie to, o czym mówił Pustelnik w tym rozkładzie. nie brak wiedzy. Brak zgody na to co wiadomo... i tu tarot już nie ma nic do dodania - to jest praca poza kartami. Wrozbitka, jedno pytanie praktyczne: czy w tych planowanych zmianach, o których pisałaś na początku tego wątku, jest jakiś krok, który możesz zrobić bez decyzji :)? Coś małego, co nie wymaga jeszcze rozwiązania głównego węzła?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam wrażenie, że wszyscy widzą to samo, tylko mówią to różnymi słowami. Latarnia Pustelnika, zgoda na wiedzę, koszty niedziałania. To wszystko wskazuje na jeden punkt. Ale nikt jeszcze nie zapytał Wrozbitki wprost: co by się musiało stać, żebyś uznała że ten moment jest wystarczająco dobry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Krwawnik Nie wiem. I to jest chyba odpowiedź, której szukałam przez te siedem rozkładów. Że nie ma momentu wystarczająco dobrego bo kryteria przesuną się zaraz po tym, jak jeden zostanie spełniony. Powiem wam szczerze - wracając do początku wątku, do tego rozkładu do planowania zmian - chyba nie potrzebowałam rozkładu, tylko potrzebowałam napisać to zdanie. Ale zostaje pytanie, którego sama sobie nie umiem rozstrzygnąć: czy da się w ogóle ułożyć rozkład, który nie karmi tego przesuwania kryteriów :)? Jeśli ktoś ma taki układ, chętnie go przeczytam.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: