Forum

Asystent AI
Tarot i nowe począt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i nowe początki - rozkład do planowania zmian

Strona 1 / 2

Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio chodzi mi po głowie pewna rzecz i chciałam to z kimś przepracować przez karty. Mam taki schemat, ze kiedy zaczynam coś nowego, to przez chwilę jest ekscytacja, a potem wpada obsesja. Chcę to dobrze zrobić, więc sprawdzam, powtarzam, szukam, porównuję - i w pewnym momencie to już nie jest radość, tylko przymus. Robiłam rozkład na nowe początki i wypadł mi Mag, Dziewięć Mieczy i Karta Sił. Zastanawiam się czy ktoś miał podobny schemat i jak to ktoś czyta w kontekście planowania zmian bo mnie ten rozkład bardzo siedzi w głowie.


Odpowiedz
108 odpowiedzi
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ten zestaw mówi dużo. Mag na początku to ten moment zachwytu możliwościami, wszystko przed tobą, masz zasoby i energię. Ale Dziewiątka Mieczy pojawia się chyba jako odpowiedź na pytanie, co się z tym dzieje dalej? Ta karta to właśnie ta spirala myślenia która kręci sie sama dla siebie. Nie śpisz bo analizujesz. Siła na końcu to ciekawe, bo ona nie mówi "przestań" - ona mówi "naucz się to oswoić". Jak ułożyłaś te trzy karty? Linia czasu, teraźniejszość-wyzwanie-rada, inaczej :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma Robiłam uproszczoną linię czasu - przeszłość, obecny moment, co przed mną. Mag jako przeszłość mnie akurat nie dziwi, bo każde nowe działanie zaczynam z dużą energią. Ale właśnie - Siła jako "co przede mną" czytałam jako wskazówkę, żeby nie tłumić tego napędu, tylko go inaczej ukierunkować. Tylko nie wiem jak. Bo jeśli Siła to oswajanie, to co konkretnie mam oswajać - sam pęd, czy lęk pod spodem?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o Siłę jest kluczowe. W klasycznej ikonografii Rider-Waite ta karta pokazuje kobietę, która nie walczy ze lwem - ona go głaszcze. Lew to nie wróg, to część niej. Jeśli obsesja na punkcie robienia czegoś dobrze pochodzi z lęku przed porażką, to Siła może mówić właśnie o tym: żeby nie zagłuszać tego lęku pracą, tylko spojrzeć mu w oczy. ojej pytanie do ciebie - czy ta obsesja na pewność i kontrolę pojawia się wszędzie, czy tylko przy konkretnych typach rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i myślę o własnych rozkładach. Mnie Dziewiątka Mieczy wychodziła kilkakrotnie i za każdym razem oznaczała dokładnie ten moment - kiedy już nie działam, tylko martwię się tym, że działam za mało albo źle. Kompletnie to rozpoznaję... ale Wrozbitko, napisałaś że "siedzi ci w głowie" ten rozkład - to też brzmi jak ta sama pętla, nie? Karty mówią o obsesji, a ty teraz obsesyjnie je analizujesz 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Czeslawa81 No właśnie. sama to widzę i trochę mnie to śmieszy, ale trochę przeraża. Mam wrażenie że bez tego napędu nic bym nie robiła w ogóle, więc nie wiem, czy chcę go "leczyć". Bardziej szukam rozkładu który pomoże mi zaplanować zmianę, nie z pozycji "naprawiam siebie", tylko "co dalej"


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

Hej, czy możesz opisać ten rozkład do nowych początków trochę dokładniej? Bo szukam czegoś takiego od dawna i nie wiem od czego zacząć. Ile to było kart i jakie pozycje? I czy losowałaś z pytaniem, czy tak po prostu ;)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Lidzia Jasne. Losowałam z konkretnym pytaniem w głowie - brzmiało mniej więcej "co powinienem wziąć pod uwagę planując zmianę w tym obszarze życia". Trzy karty, pozycje jak napisałam wyżej: skąd wychodzę, gdzie jestem teraz, co mnie czeka lub na co zwrócić uwagę. Prosty rozkład, ale przy takim pytaniu wystarczy. Ważne, żeby pytanie było skonkretyzowane bo inaczej karty dają odpowiedź na wszystko naraz i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zatrzymajmy się przy samym pytaniu do rozkładu bo to jest ważna kwestia. "Co powinienem wziąć pod uwagę" to pytanie dość otwarte i właśnie dlatego można je czytać na wiele sposobów. kurcze jeśli ktoś pyta kart o planowanie zmian, a w głowie ma obsesję na punkcie perfekcji, to karty często odpowiadają na tę warstwę, którą mamy głębiej, a nie na to, co świadomie pytamy. Wrozbitko, masz pewność, że pytałaś o "planowanie zmiany" czy może pytałaś o ten schemat z obsesją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Akacja.x To jest bardzo trafna obserwacja. Ja sama miałam rozkłady, gdzie sformułowałam pytanie jedno, a karty odpowiedziały zupełnie na inny poziom. I potem człowiek siedzi i się zastanawia, czy źle ułożył pytanie, czy karty są mądrzejsze niż on... Wrozbitko, jak czytasz to z tej perspektywy?


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@okultysta-pl)
Połączone: 3 lata temu

A można zapytać - jak w ogóle odróżnić, ze karty odpowiedziały na "głębsze pytanie" zamiast na to dosłowne :D? Bo dla mnie to brzmi trochę jak tłumaczenie każdej odpowiedzi tak, żeby pasowała. Nie mówię złośliwie, serio pytam, bo sam robię rozkłady i nie zawsze wiem, kiedy interpretacja jest trafna, a kiedy naciągana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Okultysta.pl To uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Jednym z sygnałów jest to, że karta wywołuje reakcję emocjonalną, którą trudno wytłumaczyć samą logiką - czujesz, że coś uderzyło, zanim jeszcze zdążysz to przeanalizować... Inny sygnał to spójność rozkładu jako całości, kiedy karty mówią jedną historię, nawet jeśli dosłownie nie odpowiadają na zadane pytanie. no ale masz rację, że to ryzykowne - można sobie dopasować wszystko do wszystkiego. Dlatego ważna jest dokumentacja rozkładów w czasie, żeby widzieć wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam bo sie tu właściwie nie znam, ale to brzmi jak coś, co w psychologii nazywają "potwierdzeniem własnych przekonań", prawda? Że widzisz w kartach to, co chcesz zobaczyć? ojej pytam serio, bo czytam ten wątek od początku i to mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Blazej Mechanizm potwierdzenia przekonań istnieje i jest realny, to prawda. Ale doświadczone osoby pracujące z kartami uczą się właśnie tego, żeby go ograniczać - przez zapisy, przez prace z inną osobą jako czytającym, przez nieinterpretowanie rozkładu od razu tylko po czasie. To nie jest tak, że karty są magicznie odporne na nasze projekcje, ale świadoma praca z nimi uwzględnia ten problem... Tarot dla wielu ludzi działa jak lustro do myślenia o sobie, nie wyrocznia.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samego rozkładu do planowania zmian bo temat trochę poszedł w inną stronę - czy ktos ma sprawdzony układ kart specjalnie pod to? Mój trzykarciany był improwizowany. Zastanawiam się nad czymś bardziej rozbudowanym, gdzie byłoby miejsce na: co zabrać ze sobą, co zostawić, co będzie testem tej zmiany, i jaki jest możliwy efekt. Coś takiego widziałam gdzieś opisane ale nie pamiętam gdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

jest kilka wariantów rozkładów pod zmiany i nowe początki. Jeden z moich ulubionych to pięć kart: co mnie tu trzyma, co mnie napędza do zmiany, co zabrać, co zostawić, na co uważać w trakcie. Piąta pozycja jest moim zdaniem najważniejsza, bo często pokazuje właśnie ten typ pułapki, o której mówisz - gdzie twój schemat może się uaktywnić w nowym miejscu. Widziałaś ten typ rozkładu? Czy wolisz coś prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Amulecja94 Właśnie coś takiego miałam na myśli. Pozycja "na co uważać w trakcie" jest idealna w moim przypadku, bo podejrzewam, że to tam wyląduje ta moja obsesja. jak ty zazwyczaj zasiewasz pytanie - jedno ogólne dla całego rozkładu, czy każdej pozycji z osobna?


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

zazwyczaj jedno pytanie ramowe dla całego rozkładu, coś w stylu "co potrzebuję wiedzieć o tej zmianie". Potem każdą pozycję czytam przez pryzmat swojej funkcji w układzie ale karty dobierałam do jednego pytania. Rozbijanie na pięć pytań powoduje u mnie chaos - każda karta stara się być samodzielną odpowiedzią, zamiast być częścią większej historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Amulecja94 Wracam do tego co mówiła o jednym pytaniu ramowym - przetestowałam ostatnio wieczór ten pięciokarciany układ i mam mieszane uczucia... Wypadło mi sporo Mieczy, cztery z pięciu pozycji, co samo w sobie chyba coś mówi. Na pozycji "na co uważać w trakcie" wylądował Rycerz Mieczy odwrócony. I tu mam pytanie do tych, co mają więcej doświadczenia z dworkami - czy wy odwrócone dworki czytacie inaczej niż odwrócone karty numeryczne?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@tosieczka95)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam pytanie troche z boku ale powiązane - jak postępujecie z kartami kiedy wypadnie cos trudnego? Bo mnie ostatnio wypadł wieża przy planowaniu dużej zmiany i zupełnie nie wiedziałam co z tym zrobić. Czy to znaczy że plan jest zły czy że zmiana będzie trudna czy że coś runie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Tosieczka95 Wieża przy zmianie niekoniecznie musi być ostrzeżeniem przed samą zmianą. może wskazywać, że coś, co jest już niestabilne w aktualnej sytuacji, się posypie i to jest właśnie przestrzeń na nowy początek ;)... Wszystko zależy od pozycji tej karty w rozkładzie.


Odpowiedz
(@tosieczka95)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Krwawnik dobrze, to ma sens... Ale jak czytasz kartę trudną w pozycji "na co uważać" to rozumiem, ale moja Wieża wypadła jako trzecia pozycja, czyli chyba "co mnie czeka"? To już bardziej niepokojące nie??


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

pozycja robi ogromną różnicę, masz rację. Wieża jako "co mnie czeka" to nie to samo co Wieża jako ostrzeżenie... Ale nawet wtedy - czekasz na jakieś runięcie czegoś, co może być właśnie tym, co toruje drogę nowej rzeczy :). Co było kontekstem twojego pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Cztery miecze z pięciu to jest sygnał sam w sobie, zanim w ogóle wejdziemy w znaczenia :D. Jakiego obszaru dotyczyło pytanie, jeśli mogę zapytać? bo Miecze w takim skupieniu przy pytaniu o zmianę mogą oznaczać że cały ten proces bedzie się toczył bardzo na poziomie głowy - analizowanie, planowanie, ale też wlasnie to, o czym piszesz wcześniej, czyli obsesyjne myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Co do dworek odwróconych - ja je czytam inaczej i to jest świadoma decyzja, którą podjęłam po kilku latach. Dworki to nie energie, to osoby lub sposoby bycia. Odwrócony Rycerz Mieczy to dla mnie nie "zablokowana energia myślenia", tylko konkretna postawa - impulsywność bez refleksji, działanie, które wyprzedza zrozumienie. Przy twoim problemie z obsesją na punkcie robienia czegoś dobrze - to brzmi wyjątkowo trafnie.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@okultysta-pl)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o dworkach jako o "postawach" albo "sposobach bycia" - to jak odróżnić w rozkładzie, że karta opisuje ciebie, a nie kogoś z zewnątrz?? Rycerz Mieczy odwrócony mógłby przecież oznaczać osobę w otoczeniu, która będzie działać chaotycznie w trakcie tej zmiany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Okultysta.pl To zależy od szkoły i od samego pytania :D. Przy pytaniu "co powinienem wiedzieć o tej zmianie" - czyli zorientowanym na siebie - dworki mają tendencję do opisywania właśnie wewnętrznych postaw pytającego... Przy pytaniach relacyjnych częściej wychodzi ta opcja z zewnętrzną osobą. Nie ma tu jednej reguły, ale kontekst pytania jest pierwszym filtrem.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze się wtrącę, ale jestem trochę zgubiona. Czy można robić ten rozkład pięciokarciany bez żadnego doświadczenia? oj bo czytam ten wątek i chciałabym spróbować zaplanować jedną zmianę w pracy ale boję się że źle zinterpretuję karty i się przestraszę jak wypadnie coś trudnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 2

@Lila_N ja tez jestem początkująca i też się bałam, ale chyba najgorsze co może się stać to że nie zrozumiesz karty, a nie że karta "zrobi" ci krzywdę. Karty to nie wyrok, przynajmniej tak mi się tutaj tłumaczą 🙂


Odpowiedz
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Lila_N, Lidzia ma rację w tej kwestii. Karta nie jest przepowiednią, której trzeba się bać. Natomiast jeśli dopiero zaczynasz, jeden praktyczny tip - zapisuj co wyciągnęłaś i co ci przyszło do głowy na gorąco, zanim otworzysz jakąkolwiek księgę. Ten pierwszy, surowy odbiór często jest bardziej wartościowy niż późniejsze szukanie znaczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

No nie wiem, czy polecałabym pięciokarciany rozkład osobie bez doświadczenia. Im więcej kart, tym więcej możliwości pomylenia się w czytaniu wzajemnych zależności między pozycjami. Dla początkujących lepiej jest zacząć od trzech kart, a najlepiej od jednej dziennej żeby w ogóle nauczyć się jak karta "mówi" do konkretnej osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 15

@Naparstnica dobrze, to może zacznę od trzech jak Wrozbitka na początku. ale to pytanie mam takie - czy jak robię rozkład o zmianie w pracy, to pytam dosłownie "co z tą zmianą" czy bardziej ogólnie?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Naparstnica Nawiązując do tego co mówi o zależnościach między pozycjami - właśnie to mnie teraz nurtuje w moim ostatnim rozkładzie. Te cztery Miecze nie są przypadkowe, ale nie wiem jak je ze sobą spiąć. Pierwsza pozycja "co mnie tu trzyma" - Dwójka Mieczy, czyli jakiś pat, niezdecydowanie. Druga "co napędza do zmiany" - Rycerz Mieczy prosty. I to dopiero jest ciekawe bo napędza mnie ta sama energia która w odwróceniu na ostatniej pozycji ostrzega. Simma, jak byś to czytała?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo spójna historia. Dwójka Mieczy jako pat - siedzisz z zawiązanymi oczami, masz dwa miecze i nie możesz się zdecydować, więc stoisz. Potem Rycerz Mieczy prosty jako impuls do działania - i to jest ten twój napęd, ta energia, ktora opisywałaś wcześniej, że bez niej nic byś nie robiła. ojej a odwrócony na końcu jako ostrzeżenie mówi mniej więcej: ten sam mechanizm który cię ruszy, może cię też za mocno rozpędzić. Czy te dwie środkowe karty - "co zabrać" i "co zostawić" - to też były Miecze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma Tak, środkowe to Szóstka Mieczy jako "co zabrać" i Ósemka Mieczy jako "co zostawić". i właśnie - Ósemka Mieczy jako coś, co mam zostawić, to brzmi jak wprost o tej obsesji. Ta karta to kobieta związana i oślepiona, otoczona mieczami, które w zasadzie nie blokują wyjścia, ale ona tego nie widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Ósemka Mieczy jako "co zostawić" - to jest naprawde mocna odpowiedź na twoje pytanie. Pamiętam że w jednym z moich rozkładów ta karta wypadła jako opis mojego stanu i siedziałam z tym tygodniami. masz wrażenie że rozumiesz co karty mówią, czy jeszcze coś cię w tym rozkładzie uwiera?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten rozkład i mam pytanie trochę z boku - Szóstka Mieczy jako "co zabrać ze sobą" do nowego etapu. serio to karta przejścia, przeprawy przez wzburzone wody ku spokojniejszym. Co ty z niej bierzesz, Wrozbitko? Bo ta pozycja jest chyba kluczowa - to twój zasób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Astralka06 Szóstkę Mieczy czytałam jako "zabierz umiejętność odchodzenia od tego, co nie działa, nawet jeśli jest trudne". ta karta ma dla mnie ten spokój po burzy, ale też aktywne wiosłowanie - to nie jest bierne dryfowanie. Może chodzi o to, żeby zmianę traktować jako przeprawę, a nie jako projekt do zoptymalizowania?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie doszłyśmy do czegoś ważnego. projekt do zoptymalizowania kontra przeprawa - to jest sedno twojego pytania o obsesję. eh czy możesz mi powiedzieć kiedy ta obsesja na punkcie robienia czegoś dobrze pojawia się najmocniej - na początku procesu, w środku czy wtedy kiedy widzisz pierwsze efekty?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i mam inne pytanie. Cały rozkład to Miecze poza jedną kartą - jaką była ta piąta, której nie wymieniłaś? Bo Pentakle albo Kielichy jako jedyna karta innego żywiołu w takim rozkładzie byłyby sporym kontrastem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Pentaklista58 Dobra, że pytasz, bo właśnie piąta karta wypadła jako jedyna poza Mieczami i jest trochę ironiczna w kontekście całej tej rozmowy. Wyciągnęłam Asa Pentakli jako "na co uważać w trakcie". Czyli uważaj na... nowy, materialny początek? Czy raczej - uważaj, żeby nie potraktować tej przeprawy jako kolejnego projektu do oceniania?


Odpowiedz
Wpisy: 2200
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

As Pentakli jako "na co uważać" przy całym rozkładzie z Mieczami - to jest coś. Bo Asy to potencjał, nie gotowa rzecz. hej czy przypadkiem ta karta nie mówi ci, żebyś uważała na pokusę potraktowania nowego początku jak kolejnego projektu do opanowania? Dosłownie - nowy, materialny, namacalny cel, który można "zrobić dobrze". i tu wracasz do punktu wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Simma Właśnie w to uderzyłaś. Kiedy zobaczyłam Asa Pentakli w tej pozycji, miałam dokładnie to uczucie - że ostrzeżenie dotyczy samej zmiany. Że mogę z przeprawy zrobić projekt. Z nowego etapu zrobić rzecz do zoptymalizowania. I ta ironia polega na tym że całe pytanie o zmianę zadałam właśnie po to, żeby zrobić ją "dobrze".


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest klucz do całego twojego pytania o obsesję. Zapytałaś kiedy ona jest najmocniejsza i myślę, że rozkład właśnie ci odpowiedział - ona jest najmocniejsza w momencie startu kiedy widzisz nową, czystą przestrzeń. As to czysta przestrzeń. I zamiast przez nią przejść, ty ją mierzysz


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Akacja.x A czy to nie jest tak, że sam akt robienia rozkładu przed zmianą też jest częścią tej obsesji? Pytam, bo mi się to zdarzyło - robiłam coraz więcej rozkładów, żeby "mieć pewność", i to samo w sobie stało się sposobem na odwlekanie.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Czeslawa81 To boli, bo brzmi znajomo. Ale ten konkretny rozkład był jeden, nie seria. Chociaż... przyznam, że kilka dni wcześniej robiłam inne pytanie o ten sam temat :). Czyli jednak seria, tylko rozciągnięta w czasie.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Wrozbitka To co opisuje to klasyczny wzorzec który w literaturze tarota bywa nazywany "pętlą potwierdzenia" - pytasz, dostajesz odpowiedź, która cię niepokoi, więc pytasz ponownie innymi słowami. Rachel Pollack pisała o tym w kontekście etyki czytania dla siebie, że im bardziej zależy nam na wyniku, tym mniej ufamy kartom. Pytanie jest, czy w ogóle można temu zaradzić w ramach samej praktyki tarota, czy to wymaga czegoś zewnętrznego.


Odpowiedz
(@okultysta-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Dagna A jak to odróżnić od sytuacji, kiedy pierwsze pytanie było po prostu źle sformułowane i naprawdę trzeba je powtórzyć? Bo ja kilka razy robiłem rozkłady o tej samej rzeczy i w sumie nie byłem pewien czy to właśnie ta pętla, czy po prostu szukałem lepszego kąta.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Okultysta.pl Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Ale jest heurystyka która mi pomaga - jeśli zmieniasz pytanie, bo naprawdę masz nowe informacje albo chcesz zapytać o inny aspekt, to jest w porządku. Jeśli zmieniasz pytanie bo odpowiedź ci się nie podobała - to jest pętla. Intencja jest tu kluczowa, ale oczywiście bardzo łatwo jest siebie okłamać.


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

Trochę mi tu brakuje praktycznego wymiaru. @Wrozbitka Mówimy o psychologii obsesji i pętlach ale jeśli pyta jak się oprzeć tej tendencji w praktyce - to co konkretnie? Ja np. nałożyłam sobie zasadę że o tej samej sprawie pytam nie częściej niż raz w miesiącu. I tyle, żadnej filozofii.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2200

@Naparstnica Ale czy to nie jest trochę arbitralne? Miesiąc, dwa tygodnie, trzy - skąd ta akurat liczba :)? I czy taka zasada naprawdę zatrzymuje obsesję czy tylko przesuwa ją gdzie indziej - na inne karty, inne systemy, inne pytania o ten sam temat tylko inaczej ubrane?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Simma Może i arbitralne, ale arbitralność tu działa. Potrzebujesz jakiegoś zewnętrznego ograniczenia bo wewnętrzne zawodzi - to właśnie znaczy obsesja. I tak, pewnie część tej energii idzie gdzie indziej, ale przynajmniej nie kręcisz się w kółko po tym samym pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do rozkładu - Ósemka Mieczy w pozycji "co zostawić" i As Pentakli w "na co uważać" tworzą razem coś ciekawego. Ósemka mówi: zostaw te kajdany... As mówi: ale uważaj, żebyś z nowych kajdan nie zrobiła. To nie jest ostrzeżenie przed zmianą, to ostrzeżenie przed tym jak jej dokonujesz. Czy ty to tak czytasz, Wrozbitko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Chalcedonka Tak, i właśnie dlatego ta karta mnie zatrzymała. Bo normalnie As Pentakli w rozkładzie o planowaniu zmian to świetna wiadomość. A tu wypada jako ostrzeżenie. Rozkład jakby wiedział, że ja to potraktuje jak dobry omen zamiast jak sygnał alarmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do Wrozbitki - jak się czułaś ciągnąc tę kartę? Bo pozycja "na co uważać" bywa odczuwana inaczej niż inne, kiedy karta cię zaskoczy. Było coś w rodzaju ulgi, napięcia, może zaskoczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Astralka06 Śmiech. Dosłownie się roześmiałam. Jakby karty złapały mnie na gorącym uczynku. To było bardzo fizyczne - ten śmiech był trochę z zażenowania, a trochę z ulgi że ktoś to powiedział wprost


Odpowiedz
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 15

przepraszam że się wtrącam, ale czy to znaczy, ze karty mogą "wiedzieć" coś o pytającym, zanim on sam to wie? @Wrozbitka Bo to co opisuje brzmi jakby rozkład znał odpowiedź jeszcze przed pytaniem.


Odpowiedz
(@amulecja94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Lila_N To zależy od tego, w co wierzysz. Dla mnie karty nie "wiedzą" - to ty wiesz, i karty dają ci język, żeby to nazwać. Śmiech Wrozbitki to był jej śmiech, nie kart. Karta tylko stworzyła lustro w dobrym momencie. ale rozumiem, dlaczego to tak wygląda z zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: