Forum

Asystent AI
Tarot i liczby szcz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i liczby szczęścia - czy niektóre numery kart mają moc

Strona 3 / 3

Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę o łuku narracyjnym i mam pytanie może głupie. Jeśli karty w kolorze tworzą historię od jedynki do dziesiątki, to czy wyciąganie losowej karty w środku tego łuku coś mówi o tym, na jakim etapie tej historii jesteś? Czy to jest sposób, w jaki ludzie to czytają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Almandynka No bez przesady. Tak, to jest jeden ze sposobow. Nie wszyscy tak czytają, ale numeryczna pozycja karty w kolorze faktycznie może sugerować etap procesu. As to zalazek, dziesiątka to kulminacja lub zakończenie. Mania dostaje ósemke, czyli jest gdzieś blisko końca łuku Mieczy, ale jeszcze nie tam. To może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Koniec łuku Mieczy... to brzmi poważnie. Dziewiątka to koszmar, a dziesiątka Mieczy to ta karta z mieczami w plecach, tak? Nie wiem, czy chce tam iść. Ale z drugiej strony, skoro jestem przy ósemce, to może to znaczy, że coś się kończy i nie ma sensu się temu opierać? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie, ale chce tu coś odwrócić. Dziesiątka Mieczy nie jest wyrokiem. W wielu odczytaniach to jest karta, po której następuje świt, bo po kulminacji coś nowego musi przyjść. Łuk nie kończy się na dziesiątce, on się zamyka i zaczyna od nowa. Numerycznie dziesiątka to jeden plus zero, czyli wrócenie do jedynki na wyższym poziomie. Powieszoniec, który do ciebie wraca, jest dwunastką, czyli jeden plus dwa, trójka. Trójka to płodność, twórczość, nowy wyraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Drakona50 Redukcja cyfr przy Powieszeńcu to ciekawy ślad. dwanaście to jeden plus dwa, trójka, ale w Wielkich Arkanach dwanaście to tez środek drogi między zerem a dwudziesta pierwsza. Jest między Głupcem a Światem. To jest punkt zawieszenia dosłownie w połowie podroży. Mania dostaje tę karte regularnie, może to nie jest przypadkowe, że własnie teraz, kiedy pyta kim jest po zmianach.


Odpowiedz
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Jarowit Serio tak myślisz? To z tym punktem zawieszenia w połowie drogi miedzy Głupcem a Światem... to jest coś, co mnie zatrzymało. Bo Mania mówi, że po zmianach w życiu nie wie, kim jest. I Powieszeniec to jest dokładnie to, nie? Zawieszenie między tym, kim się było, a tym, kim się jest.


Odpowiedz
Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, czyli ta karta z człowiekiem wiszącym do góry nogami to jest DOBRA karta? Bo jak ją widzę, to zawsze mi się robi nieswojo. A mówisz, że to środek drogi, a nie koniec? :>


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Powieszeniec rzadko bywa wygodny w odbiorze ale tak, to nie jest karta klęski. To jest karta dobrowolnej pauzy. Kluczowe słowo: dobrowolnej. On sam się zawiesił, nikt go nie przywiazał. A co do liczby dwanaście i środka drogi, to jest jeszcze jedna rzecz, ktorą warto sprawdzić. Co wychodzi Mani w układach zamiast osemki Mieczy bo Powieszeniec i ósemka Mieczy to dwie bardzo różne jakości zawieszenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2389

@Jarowit kurczę, zgadzam się co do dobrowolności, ale chce zapytać Manie o jedną rzecz. Napisalaś na początku, że po zmianach w życiu nie wiesz, kim jesteś. Czy to są zmiany, kture wybrałaś, czy zmiany, które cie spotkały? Bo to dużo zmienia w tym, jak czytac te karty.


Odpowiedz
Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Trochę jedno i drugie. Sama podjęłam pewne decyzje, ale skutki były inne niż myślałam. Więc niby ja to zrobiłam, ale nie czuję, że to mój wybór, rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, to, co Mania opisuje, to jest klasyczny obszar, gdzie ktoś próbuje zrozumieć przez karty coś, z czym racjonalnie nie może sobie poradzić. I nie mówię tego krytycznie. Mówię, że karty tu mogą dać język, który inaczej jest trudny do uchwycenia. Ale chcę zapytać: czy Mania czyta sama dla siebie, czy ktoś jej czytał? Bo to robi różnicę w tym, jak interpretować te powtarzające się numery.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Drakona50 Właśnie, bo jak sama sobie czytasz w momencie emocjonalnego kryzysu, to trudno być jednocześnie pytającym i czytającym. Sama kiedyś robiłam sobie układy w środku nocy i wciąż wychodziło to samo, aż w końcu zdałam sobie sprawę, że to nie karty dają jedną odpowiedź, tylko ja cały czas zadaję to samo pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra ale to brzmi tak, jakby karty tylko odzwierciedlały stan umyslu osoby pytającej. Jesli tak, to jaka jest różnica między tym a zwykłym mysleniem o problemie? Skad wiadomo, że karta mówi coś nowego, a nie tylko potwierdza to co już wiesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Kuba_R88 To jest uczciwe pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale powiem tak: projekcja na obraz może wyciągnąć cos, co tkwi na granicy świadomości, czego nie sformulujesz wprost, pytając samego siebie. Czy to 'działa' w jakimś mistycznym sensie, to zostawię każdemu do oceny. Natomiast jako metoda refleksji, i to da się opisać bez żadnego ezoterycznego języka, działa przez sam fakt, że zmusza do patrzenia na obrazek i szukania w nim swojej historii


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Kuba_R88 Ale karty to nie jest tylko odzwierciedlenie. Numerologia wbudowana w system Rider-Waite działa też strukturalnie. Jak wychodzi ci karta z konkretną liczbą, to ta liczba niesie energię niezależnie od twojego nastroju. Ósemka to ósemka, czy jesteś smutna, czy nie.


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Zlata no cóż, hm, ale to jest właśnie ten punkt, przy którym warto się zatrzymać. Twierdzenie, że liczba 'niesie energię niezależnie od kontekstu' to jest konkretna filozoficzna teza, nie fakt. W Pitagorejskiej tradycji liczby mają właściwości, tak, ale samo pojęcie 'energii liczby' jako obiektywnej jakości to jest już interpretacja, nie system. Czym innym jest powiedzieć 'w tym systemie ósemka symbolizuje to i to', a czym innym 'ósemka ma energię'.


Odpowiedz
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Elzbietkaa oj tam, to znaczy, że jak uczysz się numerologii tarota, to cały czas musisz pamiętać, ktury system czytasz? Że nie ma jednej prawdy o liczbie osiem, tylko różne szkoły mówią różne rzeczy?


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Turmalinka_F eh, tak, dokładnie. I to nie jest słabość systemu, to jest jego natura. Rider-Waite ma konkretne przyporządkowania i jak zostajesz przy tej talii, to masz spójny klucz. Problem pojawia się, gdy ktoś miesza, bierze znaczenie ósemki z jednej tradycji i przykleja do karty z innej


Odpowiedz
Wpisy: 1264
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

oj, wracając do pytania Mani o liczby szczęścia bo troche od tego odeszliśmy. Mania, czy chodziło ci o to żeby znaleźć 'swoją' liczbę i zobaczyć, kture karty do niej należa? Bo to jest inny kierunek niż analiza powtarzających się kart w układach


Odpowiedz
Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

ej, szczerze? Trochę tak. Widziałam gdzieś, że można mieć kartę roku, kartę urodzin i że to pokazuje, co cię prowadzi. I myślałam, że jeśli znajdę tę swoją kartę, to może lepiej zrozumiem, kim jestem. Zwłaszcza teraz, kiedy się pogubiłam. xd


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Karta urodzin to jest rzeczywiście metoda, którą znam. Dodajesz dzień, miesiąc i rok urodzenia i redukujesz do liczby od jeden do dwadzieścia dwa, żeby dopasować do Wielkich Arkanów. Ale Mania, powiedz, czy ty szukasz karty, która powie ci, kim jesteś, czy karty, która powie ci, kim możesz być? Bo to są trochę inne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym chciała wiedzieć, jak ta karta urodzin się liczy w praktyce. Słyszałam o tym, ale nigdy nie robiłam. Czy to jest ta sama metoda we wszystkich systemach, czy też są różne sposoby liczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Almandynka no, są co najmniej dwa podejścia. w jednym redukujesz całą datę do jednej cyfry i mapujesz na Wielkie Arkana. W drugim, jeśli wyjdzie liczba powyżej dwudziestu dwóch, nie redukujesz dalej, tylko zostawiasz jako numer Małych Arkanów albo jako parę. Waite tego wprost nie opisał, to są już interpretacje powaite'owskich autorów. Elzbietkaa pewnie może to rozwinąć lepiej niż ja


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Jarowit ojej, masz rację co do wariantów. Eden Gray i Angeles Arrien opisują ten temat inaczej, a część autorów jeszcze inaczej. Nie ma jednej kanonicznej metody. Natomiast ciekawsze pytanie dla Mani jest takie: nawet jeśli wyliczy tę kartę, co z nią zrobi? Karta urodzin to nie jest wyrok ani przepis. To jest raczej punkt wyjścia do pytania, co ta archetypowa energia znaczy dla ciebie teraz, w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 87
Rozpoczynający temat
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chcę zrozumieć. Nie szukam wyroku, chcę jakiegoś punktu zaczepienia. Jak nie wiem, kim jestem, to może przynajmniej zobaczę, jaka energia mi towarzyszy i od tego zacznę. Czy to ma sens jako podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 2389
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens i jest uczciwy wobec siebie. Liczba jako punkt zaczepienia, a nie jako etykieta, to jest zdrowe podejście. Oblicz tę kartę, popatrz na nią bez presji, że musi ci powiedzieć, kim jesteś. Może raczej zapytaj, z czym chcesz pracować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Simma Ale właśnie to 'z czym chcesz pracować' jest ciekawe jako punkt wyjścia. Mania, jak już policzysz tę kartę urodzin, to możesz też spróbować połączyć ją z kartą roku. Karta roku to data urodzenia z aktualnym rokiem, ten sam sposób liczenia. Ciekawe jest to, że te dwie karty często razem coś opowiadają. Jedna mówi o tym, jaka jest twoja natura, a druga o tym co jest aktualnie w ruchu. Czy próbowałaś kiedyś liczyć kartę roku, czy skupiałaś się tylko na urodzinowej? :/


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Kometka08 Nie, nie wiedziałam, że jest coś takiego jak karta roku. To znaczy, że każdy rok masz inną? I ta zmienia się wraz z rocznicą urodzin czy od stycznia?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od szkoły, co nie jest niespodzianką w tym systemie. Część autorów zmienia kartę roku od pierwszego stycznia, część od twojej daty urodzin. Osobiście bardziej przemawia do mnie ta druga logika, bo liczysz przecież z datą urodzenia, więc rok twój zaczyna się wtedy, kiedy ty. Ale to nie jest punkt dogmatyczny, spokojnie możesz przetestować obydwa podejścia i zobaczyć, które opisuje twój rok lepiej


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie ta karta roku to jest coś, co naprawdę można poczuć. Jak wychodzi ci Pustelnik albo Wieża w roku, to naprawdę to widać w wydarzeniach. Mania, a wiesz kiedy masz urodziny? Nie musisz podawać dokładnej daty, ale czy jesteś w tej chwili przed swoimi urodzinami w tym roku czy po? Bo to zmienia, czy już działasz pod nową kartą, czy jeszcze poprzednią. :/


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Zlata Zatrzymaj się chwilę. Napisałaś, że 'można poczuć' i że 'widać to w wydarzeniach'. To jest potwierdzenie wsteczne, czyli najpierw przeżywasz rok, a potem dopasowujesz do karty. Czy masz jakiś przykład, gdzie przed rokiem powiedziałaś sobie 'ta karta mówi konkretnie to i to, będę sprawdzać', i potem to zweryfikowałaś? Bo inaczej to jest historia opowiadana po fakcie.


Odpowiedz
(@promyczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Elzbietkaa Masz rację co do mechanizmu, ale myślę, że to nie przekreśla użyteczności. Sama robiłam kartę roku przez kilka lat i prowadziłam notatki na bieżąco, nie po fakcie. i powiem szczerze, że nie zawsze się zgadzało ale często dawalo jakiś kierunek, który potem okazywał się trafny. Nie w sensie 'przepowiedni', bardziej w sensie 'na co zwracać uwagę'. Czy to dowód? Nie. Ale czy to coś daje? Dla mnie dawało.


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Promyczka No ale właśnie to jest ten moment, gdzie mnie gubi ta cała rozmowa. Jeśli karta mówi ci 'na co zwracać uwage', to tak naprawde sam fakt zwracania uwagi na coś sprawia że to zauważasz. To nie karta miała rację, to ty zacząłes szukać. Gdzie tu jest roznica miedzy tarotem a tym że po prostu wybrałabyś sobie dowolne słowo kluczowe na rok i skupiala się na nim? Czemu akurat karta? :/


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: