Forum

Asystent AI
Karty o szybkości -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o szybkości - rozkład dla osób spieszczych się

Strona 1 / 2

Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Hej, szukam czegoś konkretnego i mam nadzieję, że dobrze trafiłam. Chodzi mi o rozkład kart, ktury nie wymaga godzinnej sesji. Zazwyczaj mam dosłownie kilka minut rano przed wyjściem i chciałabym mimo to coś sensownego z tych kart wyciągnąć. Czy są jakieś układy specjalnie pod takie szybkie wróżby? Trzy karty to już chyba klasyk, ale może jest coś jeszcze prostszego albo konkretniej ukierunkowanego?


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 86
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Trzy karty to dobry start ale jeśli naprawde masz mało czasu, to wyciągnij jedną. Serio. Jedna karta rano, skupisz sie na niej przez minutę i masz temat na cały dzień. Ja tak robiłem przez kilka miesięcy i więcej z tego wyniosłem niż z długich rozkładów, bo nie miałem czasu na 'myślenie życzeniowe'. Karta musi mówić sama za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojej, właśnie tego szukałam! Ja też mam problem z czasem i zawsze kończy się tak, że w ogóle nie sięgam po karty bo myślę że nie dam rady zrobić czegoś porządnie. A jedna karta brzmi wykonalnie 🙂 Lutoslaw, a jak konkretnie to robisz? Pytasz o coś konkretnego czy po prostu patrzysz co wyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Piolunka06 eh, różnie, zależy od dnia. Jak mam jakiś konkretny problem to zadaje pytanie w głowie przed wyciągnięciem. Jak nie, to po prostu 'co dzisiaj mam widzieć?' i tyle. Nie kombinuję za bardzo z intencją bo potem człowiek naginał interpretację pod to co chciał usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

No ale jedna karta to chyba trochę mało, żeby cokolwiek z tego mieć? Ja zawsze robię minimum pieć, bo karta bez kontekstu jest jak zdanie wyrwane z tekstu. Sama w sobie nic nie mówi. Jeśli ktoś ma mało czasu, to może lepiej wogóle nie robić rozkładu w pospiechu, bo to wychodzi bez sensu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, wahadelka, nie zgadzam się. Jedna karta wyciągnięta z czystą głową powie więcej niż pięć wyciągniętych na siłę przy rozproszonym umyśle. Pośpiech nie dyskwalifikuje rozkładu, jeśli ktoś umie się skupić nawet przez minutę. To sprawa treningu uważności, nie liczby kart


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Symeon no dobra, ale jak ktoś jest początkujacy i nie zna kart na pamiec, to jedna karta i tak skończy się na patrzeniu w książkę przez pól godziny, więc czas i tak ucieka.


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wahadelka, to właśnie mój problem! Ciągle sięgam po opisy. Czy jest jakiś sposób żeby szybciej zapamiętać chociaż te podstawowe karty? Albo może jest sens używać uproszczonej talii na start?


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A powiedz mi - korzystasz z jakiejś konkretnej talii? Bo niektóre sa duzo bardziej intuicyjne niż inne i z nimi naprawde nie potrzebujesz książki. Rider-Waite na przykład ma dużo symboli na kartach, które same naprowadzają na znaczenie, nawet jesli nie znasz opisu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Gerwazy00 Mam właśnie Rider-Waite, kupioną kilka miesięcy temu. Ale i tak czuję, że jak wyciągam kartę to nie wiem od czego zacząć patrzeć. Co przyciąga wzrok jako pierwsze? Postać? Kolory? Nie mam żadnego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

eh, to jest własnie clou sprawy. Przy szybkich rozkładach zamiast analizować wszystko, zatrzymaj się na pierwszym skojarzeniu. Co czujesz zanim zaczniesz myślec? Intuicja reaguje szybciej niż intelekt. Wlaśnie dlatego krótkie rozkłady mogą być wartościowe - zmuszają do tego pierwszego, bezpośredniego odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawe co mówisz Symeon, bo ja mam podobne podejście przy runach. Ale mam pytanie do autorki tematu - czy chodzi ci o rozkłady na konkretne pytania, czy raczej takie ogólne 'co dziś mam na uwadze'? To by zmieniało dobór układu. :/


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Andromeda, tak naprawdę jedno i drugie, zależnie od dnia. Ale częściej to takie ogólne - bo rano jeszcze nie wiem co dzień przyniesie. Choć ostatnio mam jedno konkretne pytanie, które wraca do mnie cały czas. Trochę osobiste, chodzi o to jak siebie postrzegam. Nie lubię się w lustrze ostatnio i zastanawiam się czy karty, albo może jakiś rytuał, mogłyby mi w tym pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Och, to jest coś z czym wiele osob sie zmaga! Milenka, a co konkretie masz na myśli - chodzi ci o wygląd fizyczny czy może raczej o takie głębsze poczucie, że nie lubisz tej osoby którą widzisz? Bo to dość różne rzeczy i inne karty by pasowały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Macierzanka Chyba to drugie. Wygląd to pretekst, ale tak naprawdę po prostu nie czuję się dobrze sama ze sobą ostatnio. Jakbym patrzyła na siebie z zewnątrz i nie rozpoznawała tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

To jest całkiem inny temat niż szybkie rozklady, ale rozumiem że się to łączy - bo może właśnie szukasz czegoś co możesz robic codziennie a co by ci z tym pomagało. Jeśli chodzi o rytuał dotyczacy obrazu siebie, to słyszałam o pracy z lustrem, ale szczerze - to wymaga czasu i regularnosci, nie da się tego zrobic w pięć minut rano. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Milenka, ja też przez to przechodziłam i powiem ci, że mi pomogły karty właśnie w tym sensie że zaczęłam je traktować jak codzienną rozmowę z sobą. Nie wróżbę, tylko rozmowę. Czy Słońce czy Księżyc - każda karta coś mówiła o tym co czuję. Może to by dla ciebie działało? Nie jako przepowiednia ale jako lustro.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Tylko uważaj żeby nie wpaść w spiralę codziennego szukania potwierdzenia w kartach że jest źle. Znam osoby które robiły 'rozkład na samopoczucie' każdego ranka i po kilku tygodniach miały obsesję na tym punkcie. Karty mają odpowiadać na pytania, nie zastępować terapię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lutoslaw to ważna uwaga i rzadko ktoś to mówi wprost. Milenka, nie mówię że karty nie mogą pomóc, ale jeśli chodzi o coś głębszego w postrzeganiu siebie, to może warto równolegle porozmawiać z kimś żywym. Karty mogą być dobrym punktem wyjścia do refleksji, ale nie powinny być jedynym miejscem gdzie szukasz odpowiedzi.


Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Andromeda tak, rozumiem i doceniam że to mówisz. Nie chcę z tego robić czegoś obsesyjnego. Chyba po prostu szukam jakiegoś małego rytuału który pomoże mi zacząć dzień trochę łagodniej wobec siebie. Czy w takim razie wróćmy może do tych szybkich rozkładów - czy jest jakiś konkretny układ, dosłownie trzy-cztery karty który dobrze sprawdza się na pytania o siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Milenka, konkretnie odpowiadając - do codziennego rytuału na obraz siebie polecam rozkład trzy-karty, ale nie klasyczny przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, tylko taki: co widzę w sobie dzis rano, co przed sobą ukrywam, co mogę dziś zaakceptować. Zajmuje dosłownie pięć minut jeśli nie grzebiesz w książce. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Lutoslaw dobry układ, ale zastanawiam się czy nie za dużo jak na poranek. Milenka mówiła że szuka czegoś szybkiego i łagodnego wobec siebie. Trzy karty mogą być ok, ale ta środkowa pozycja - co ukrywam - to nie jest łagodne wejście w dzień.


Odpowiedz
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Symeon no masz racje, troche za bardzo poszedłem w glębię. Milenka, to może zacznij od dwóch kart tylko - co warto dziś w sobie zobaczyć i co warto sobie dziś odpuścić. To mniej konfrontacyjne


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

ojej, o, to brzmi bardzo konkretnie. Lutoslaw, a ta środkowa karta - co ukrywam - nie jest zbyt trudna do interpretacji samemu? Jak wyciągnę coś nieprzyjemnego to się nie będę wiedzieć co z tym zrobić rano.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Dwie karty to nadal nie jest rozkład, to jest rzut monetą z ilustracjami. Jak się pracuje nad obrazem siebie to trzeba mieć pełen kontekst, inaczej karta nic nie powie o tym co naprawdę czujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 34

@Wahadelka ale przecież Milenka sama mówiła że nie ma dużo czasu i że gubi się przy kartach. Jeśli dwie karty to znaczy że codzienny, to po miesiącu będzie miała więcej niż jedna sesja raz na dwa tygodnie z pełnym rozkładem, nie? 😉


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Piolunka06 no nie wiem, to zależy czy bedzie to robiła regularnie. Większość osób i tak odpuszcza po tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, przy pracy nad własnym postrzeganiem siebie dużo zależy też od tego jaka talia. Niektóre mają bardzo kłującą symbolikę i rano mogą bardziej przybić niż pomóc. Milenka, masz Rider-Waite - on jest dość neutralny wizualnie, więc to dobra baza. Ale jakbyś kiedyś chciała coś cieplejszego, są talie specjalnie zaprojektowane miękko, takie jak Everyday Witch albo podobne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Amethysta92 kurczę, o, nie wiedziałam że sa takie różnice w klimacie talii. Rider-Waite mi się podoba wizualnie ale faktycznie niektóre karty troche mnie stresuja zanim jeszcze zacznę interpretować. Wieża na przykład. Jak ją wyciągnę to od razu mam zle przeczucia na cały dzien.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wieża rano to nie jest wyrok. To informacja. pytanie co z nią zrobisz - czy ja schowasz z lękiem, czy zapytasz co konkretnie ma się dzis rozpasć zeby zrobić miejsce na coś nowego. To drugie trwa może minutę i zmienia całkowicie odbior karty. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Symeon łatwo powiedzieć, ale jak ktoś ma już tendencję do negatywnego myślenia o sobie, to ta minuta interpretacji może iść mocno w złą stronę. Czy nie lepiej po prostu odkładać karty których znaczenia jeszcze nie czujemy i pracować na tych co dają komfort?


Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Gerwazy00 ojej, to zależy od celu. Jesli celem jest samopoczucie - tak, odkładaj. Jeśli celem jest faktyczna praca z soba - nie bo omijasz właśnie to co wymaga uwagi. Milenka, czego ty oczekujesz po tym rytuale - ulgi czy wgladu?


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Chyba... obu naraz? Ale rozumiem że to nie takie proste. Może zacznę od szukania ulgi, a wgląd przyjdzie sam jak oswoi się z kartami. Czy to ma sens? :))


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens. I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź jaka możesz sobie dać na początku. Ja bym tylko dodała - ustal sobie z góry jedno pytanie na każdy poranek, zanim sięgniesz po karty. Nawet bardzo proste, typu 'na czym dziś skupić uwagę'. Wtedy nie bładzisz z interpretacją, bo masz ramę. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Kunisia97 to ciekawe podejście! A jak to wygląda jak wyciagniesz kartę która kompletnie nie pasuje do pytania? Zdarza ci się to? Bo mnie się zdarza i wtedy nie wiem czy to ja źle pytam czy karta mówi o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Macierzanka tak, zdarza się i szczerze - to moje ulubione momenty. Właśnie wtedy karta mówi coś ważniejszego niż to o co pytałaś. Chociaż wiem że to brzmi wymijająco i nie każdy tak to odbiera. :/


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Milenki i szybkich rozkładów - myślę że kluczowe jest coś o czym jeszcze nikt nie powiedział wprost. Szybkośc rozkładu to nie tylko liczba kart, ale też to co robisz zanim sięgniesz po talię. Trzy oddechy i jedno zdanie intencji mogą skrócić czas siedzenia nad kartą o połowę, bo wchodzisz już skupiona. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Andromeda a te trzy oddechy to dosłownie tylko oddechy, czy jest jakiś konkretny sposób? pytam bo próbowałam coś podobnego i zawsze mi myśli uciekają gdzieś indziej zanim jeszcze zacznę.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Turmalinka_F dosłownie. Wdech, wydech, i przy każdym mowisz w myślach co chcesz zostawić za sobą na chwilę - ostatniosze sprawy, plan dnia, cokolwiek. Nie trzeba być skupioną idealnie, wystarczy że przez te kilka sekund sygnalizujesz sobie że to jest oddzielny czas. To wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

ojejku, dobra, podsumowuję sobie w głowie co z tej rozmowy zabieram - dwie karty rano, jedno konkretne pytanie przed, trzy oddechy. to brzmi jak coś co naprawdę jestem w stanie zrobić codziennie. Jedna rzecz mnie jednak ciągle chodzi po glowie - czy pracując tak codziennie kiedykolwiek przestanę potrzebować książki do interpretacji? Czy to po prostu przychodzi samo? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Dobra, podsumowuję sobie w głowie co z tej rozmowy zabieram - dwie karty rano, jedno konkretne pytanie przed, trzy oddechy. To brzmi jak coś co naprawdę jestem w stanie zrobić codziennie. Jedna rzecz mnie jednak ciągle chodzi po głowie - czy pracując tak codziennie nad postrzeganiem siebie, w ogóle zobaczę jakąś zmianę? Bo boję się że będę to robić i nic się nie przesunie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

ej, to pytanie mnie zatrzymuje. Co dla ciebie znaczy 'cos się przesunie'? Bo mam wrażenie że szukasz czegos mierzalnego, a praca z kartami w takim kontekście działa inaczej - nie daje punktów na skali, raczej zmienia to co zauważasz w ciagu dnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Symeon no własnie nie wiem jak to zmierzyc. Może chodzi mi o to żeby rano patrząc w lustro nie czuć od razu tej niechęci. żeby była chociaż neutralność zamiast tego co jest teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo konkretnie powiedziane i myślę że to ważne. Milenka, czy ta niechęc do siebie w lustrze to coś co pojawia się tylko rano, czy przez cały dzień? Bo jeśli rano jest największa, to może własnie ten poranny rozkład ma szansę coś przerwać w tym automatyzmie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Gerwazy00 ale to nie karta zmienia automatyzm, tylko to co z nią robisz. Sama karta rano to za mało żeby przeprogramować coś co pewnie działa od lat. Milenka, mówię to bez oceniania - po prostu myślę że warto mieć realistyczne oczekiwania wobec rozkładu.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Wahadelka hmm, 'przeprogramować' to może za duże słowo na to co tu proponujemy. Chodzi o małe przesunięcie uwagi, nie terapię. I nie uważam że trzeba od razu gasić tę iskrę żeby była realistyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Kunisią. Poza tym jest jeszcze jedna rzecz którą chciałam dokończyć wcześniej - talia ma znaczenie nie tylko wizualnie ale tez w tym jak opisuje karty w towarzyszącym booklet. Rider-Waite ma sporo starych opisów które moga brzmieć dość surowo. Milenka, czy korzystasz z jakiejś konkretnej książki do interpretacji czy szukasz w necie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 240

@Amethysta92 głównie szukam w necie ale to jest właśnie problem bo trafiają się bardzo różne wersje i nie wiem której ufać. raz czytam że dana karta to coś dobrego, raz że coś niepokojącego i kompletnie się gubie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: