Forum

Asystent AI
Tarot i zdrada w bi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i zdrada w biznesie - rozkład do zaufania


Wpisy: 636
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do was w związku z sytuacją którą przeżywam w pracy. Razem z koleżanką prowadzimy mały biznes od kilku lat, ale od jakiegoś czasu coś mi tu nie gra. Mam wrażenie, że działa za moimi plecami, może coś kombinuje z klientami albo z finansami. Postanowiłam zrobić rozkład na karty i wyciągnęłam trzy karty na zaufanie do wspólniczki. Kolejno: Szatan, Siedem Mieczy i Dwa Mieczy odwrócony. Szczerze mówiąc te karty trohę mnie zmroziły. Czy ktoś miał podobną sytuacje i robił rozkład pod kątem zdrady w biznesie? Jak wy byście to odczytali?


Odpowiedz
62 odpowiedzi
Wpisy: 1547
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Trzy bardzo konkretne karty. Szatan w kontekście relacji biznesowej to przede wszystkim uwikłanie i zależność, często też manipulacja. Pytanie jest takie: czy ta wspólniczka ma nad tobą jakąś przewagę finansową, prawną, może wie o tobie coś, czego wolisz nie ujawniać? Bo Szatan tutaj może sugerować właśnie ten rodzaj powiązania, z którego trudno wyjść. Siedem Mieczy to klasyczna karta podstępu i działania po cichu, tutaj akurat nie ma dwóch zdań. A Dwa Mieczy odwrócony to dla mnie sygnał, że sytuacja zaczyna wychodzić na jaw, że to co było ukryte powoli przestaje być ukryte. Jak długo masz to złe przeczucie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Lady Zgadzam się w kwestii Siedem Mieczy, to jedna z tych kart, która w rozkładach dotyczących zaufania praktycznie zawsze sygnalizuje coś ukrytego. Ale chciałam zapytać o jedno: jakim rozkładem to robiłaś? Trzy karty to dość otwarta struktura. Czy miałaś przypisane pozycje do tych kart, czy po prostu ciągnęłaś jak idzie?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Lelja76 Ciągnęłam po prostu kolejno, bez ściśle określonych pozycji. Pierwsza jako ogólna energia sytuacji, druga jako działanie wspólniczki, trzecia jako to co będzie. Może źle do tego podeszłam? Powinnam była zrobić jakiś konkretny rozłożony rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz ma sens jako struktura, ale przy takim temacie jak zdrada czy nielojalność w biznesie wolę coś bardziej rozbudowanego. Przy trzech kartach możesz trafić na obraz sytuacji, ale nie widzisz motywacji ani tego co jest naprawdę ukryte pod powierzchnią. Siedem pozycji daje dużo więcej. Powiem ci też, że Szatan jako pierwsza karta, jako energia sytuacji, to dla mnie sygnał, że obie jesteście w jakiś sposób w pułapce tej relacji. Niekoniecznie chodzi wyłącznie o winę wspólniczki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 562

@Jarowit A możesz rozwinąć ten wątek z Szatanem jako pułapką dla obu stron? Bo ja troche inaczej to rozumiem. Jak ciągnę Szatana w kontekście relacji, to zazwyczaj odczytuję to jako coś, co trzyma razem dwie osoby, ale nie na zdrowych zasadach. Może strach przed rozpadem, może finansowe uzależnienie. Nie od razu manipulacja ze strony tej drugiej osoby.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Malgosia87 Dokładnie to miałem na myśli. Szatan nie wskazuje palcem na winnego. On pokazuje system, w którym obie funkcjonują. Może autorka wątku też z jakiegoś powodu trwa w tej relacji mimo sygnałów, że coś jest nie tak? To nie jest zarzut, to pytanie do refleksji przy czytaniu tej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 636
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trwam, bo mamy wspólnie podpisane umowy z klientami i gdyby cos pękło teraz, to finansowo byłoby ciężko. Więc tak, to uwikłanie jest po obu stronach. Ale dalej nie wiem co zrobić z tym Siedem Mieczy na jej pozycji. To chyba nie pozostawia złudzeń? :))


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Siedem Mieczy w prostej pozycji to jeden z najklarowniejszych sygnałów działania wbrew komuś, zazwyczaj w ukryciu. ale zanim zaczniesz wyciągać wnioski, chcę zapytać o jedno: czy ciągnęłaś karty w spokoju, z konkretnym pytaniem, czy raczej byłaś już mocno nakręcona i emocjonalnie w tym? Bo karty bardzo chętnie odzwierciedlają nasz stan wewnętrzny, a nie tylko obiektywną rzeczywistość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Genio To bardzo ważna uwaga. Ja kiedyś ciągnęłam karty przy pytaniu o byłego i byłam tak nakręcona, że potem nie wiedziałam ile w tym odczycie jest prawdy, a ile moich lęków. Jak można w ogóle odróżnić te dwie rzeczy przy czytaniu?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Teodozja_C Wlasnie po to robi sie rozkłady kilkukrotnie, w różnych momentach dnia, i porównuje się wzorce. Jeśli za każdym razem wychodzą podobne karty mimo różnych nastrojów, to jest to sygnał, że coś realnego jest za tym przekazem. Jedna sesja to zawsze za mało przy tak poważnym pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, nie jestem specjalistką od tarota ale mam takie naiwne pytanie: czy naprawdę można na podstawie kart ocenić, czy ktoś realnie kradnie albo oszukuje? Rozumiem że karty pomagają zobaczyć jakies wzorce, ale czy to nie jest troche niebezpieczne podejmować decyzje biznesowe w oparciu o trzy wylosowane karty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Tanzanit07 Nikt tu chyba nie mówi, żeby iść do sądu z rozkładem tarota jako dowodem. Karty to wskazówka do refleksji i do zadawania sobie właściwych pytań. Jeśli rozkład skłania kogoś do tego, żeby uważniej przejrzeć dokumenty finansowe albo porozmawiać szczerze z partnerką biznesową, to spełnił swoje zadanie. Szkoda tylko kiedy ludzie wpadają w pułapkę dosłowności.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Genio Zgadzam się, ale z jednym zastrzeżeniem. Widziałam tu na forum i w realu przypadki, gdzie ktoś dał się tak nakręcić rozkładem, że zniszczył relację opartą na błędnym odczytaniu. Siedem Mieczy przy pytaniu o zdradę to karta, na którą wiele osób reaguje odruchowo i zamyka się na inne interpretacje. A ta karta może też oznaczać na przykład, że druga osoba sama coś ukrywa ze strachu, że kombinuje żeby chronić siebie, niekoniecznie działając przeciw tobie. Dobema, czy rozmawiałaś z nią wprost o swoich obawach?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Cykoria Nie, jeszcze nie. Właśnie dlatego zaczęłam od kart żeby zobaczyć czy moje przeczucie ma jakieś oparcie zanim wejdę z tym tematem na rozmowę. Ale masz rację, że mogę to błędnie odczytywać. Dwa Mieczy odwrócony na pozycji przyszłości to chyba jednak sugestia, że ta sytuacja sie wyklaruje i coś wyjdzie na wierzch?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Dwa Mieczy odwrócony to dla mnie przede wszystkim koniec unikania decyzji. Jeśli byłaś dotąd w zawieszeniu i nie chciałaś konfrontacji, ta karta mówi, że wkrótce nie będziesz miała wyboru. Albo coś samo się ujawni, albo będziesz musiała podjąć działanie. W kontekście biznesu to całkiem możliwe, że masz rację i sytuacja jest na granicy. Chciałabym wiedzieć czy masz jakieś konkretne sygnały poza przeczuciem? Bo to by pomogło ocenić czy karty opisują realność czy właśnie twój lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Też robiłam kiedyś podobny rozkład, przy sytuacji z osobą, której przestałam ufać w projekcie. Wyciągnęłam podobne energie, była Księżniczka Mieczy odwrócona i Szóstka Mieczy. Zastanawiam się, czy nie warto byłoby uzupełnić tego rozkładu o jedną kartę rady. Dobema, ciągnęłaś coś na to co powinnaś teraz zrobić? Bo te trzy karty opisują sytuację, ale nie dają kierunku działania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Wiesia_88 Nie ciągnęłam karty rady, dobry pomysł. Może to zrobię dziś wieczór. A przy okazji, ta Szóstka Mieczy którą ciągnęłaś, jak ją odczytałaś w tamtym kontekście? Jako odejście, zakończenie relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Tak, w moim przypadku odczytałam to jako przejście do spokojniejszego etapu po burzliwym czasie. Ostatecznie okazało się, że ta osoba rzeczywiście działała na własną rękę i nasza współpraca się rozpadła, ale bez wielkiego dramatu. Szóstka Mieczy była jakby zapowiedzią łagodnego zakończenia. Nie wiem czy to pasuje do twojej sytuacji, bo ty masz jednak dużo ostrzejsze karty.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, czytam ten wątek i mam jedno przemyślenie. Przy pytaniach o zaufanie w relacjach, czy biznesowych czy osobistych, zawsze polecam zrobić dwa oddzielne rozkłady: jeden o tej drugiej osobie i jeden o sobie w tej relacji. Często okazuje sie, że to co widzimy jako zdradę z zewnątrz, ma swoje korzenie w czymś, co my wnosimy do tej relacji. Nie mówię, że tak jest w tym przypadku, ale warto to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@polaryska93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek od początku i chciałam tylko zapytać, bo jestem ciekawa: czy jest jakiś konkretny rozkład, który szczególnie sprawdza się właśnie do pytań o zaufanie? Coś z tradycji, co jest do tego przeznaczone, czy to zawsze kwestia indywidualnego podejścia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Polaryska93 pytasz o konkretny rozkład do zaufania, to odpowiem: jest kilka, które sie do tego nadają. Jeden z bardziej znanych to rozkład w kształcie krzyża celtyckiego, ale skrojony pod pytanie o relację, nie pod ogólną sytuację. Pytania pozycji można zmodyfikować tak, żeby pierwsza dawała energię relacji, druga to co ukryte, trzecia motywację drugiej strony, czwarta twoje własne zasoby w tej sytuacji, piąta możliwy wynik. Ale szczerze, to nie sam rozkład decyduje, tylko to jak precyzyjnie sformułujesz pytanie przed ciągnięciem.


Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Lelja76 Zgadzam sie co do precyzji pytania ale przy pytaniach o zaufanie odradzam krzyż celtycki właśnie dlatego że on jest bardzo szeroki. przy takim temacie jak ten wątek lubie coś prostszego ale celniejszego. Trzy pionowe kolumny: ja, ta osoba, przestrzeń między nami. Po dwie karty na każdą kolumnę plus jedna karta rady na dole. Siedem kart łącznie, każda ma swoje konkretne miejsce. Dobema bo właśnie do ciebie to kieruję czy rozważasz ponowne ciągnięcie z bardziej strukturyzowanym układem?


Odpowiedz
Wpisy: 636
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym myślałam od rana. Ten rozkład który opisuje Genio brzmi dla mnie logicznie, bo mam poczucie że mój poprzedni odczyt był trochę chaotyczny. Ale mam jedno pytanie praktyczne: czy powinnam użyć tej samej talii, czy może wziąć inną? Czytałam gdzieś, że przy powtarzaniu pytania o tę samą sytuacje talia może dawać podobne odpowiedzi po prostu dlatego, że zapamiętuje energię poprzedniego pytania. Nie wiem czy to ma sens, ale coś za tym przemawia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 562

@Dobema ta koncepcja z talią to jest coś co słyszałam wielokrotnie, ale zawsze mnie troche zatrzymuje. Masz na myśli coś w rodzaju energetycznego odcisku w kartach? Bo jeśli tak, to chyba wystarczyłoby je dokładnie wymieszać i zresetować intencję przed nowym pytaniem. Ja zawsze przed czytaniem trzymam talię chwilę w rękach i świadomie stawiam nowe pytanie. czy robiłaś coś podobnego za pierwszym razem?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Malgosia87 Nie, za pierwszym razem byłam szczerze mówiąc dosyć roztrzęsiona. Przemieszałam szybko i po prostu ciągnęłam. Może właśnie to był błąd, bo emocje były bardzo wysoko. Chyba rozumiem teraz dlaczego Genio wcześniej pytał o stan w którym ciągnęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz Dobema to jeden z częstszych problemów przy pytaniach o relacje, szczególnie trudne. Emocjonalne zaangażowanie nie dyskwalifikuje odczytu, ale mocno go komplikuje. Kiedy jesteśmy w środku jakiejś sytuacji, trudno nam nie wpychać własnego lęku do interpretacji. Mam pytanie do Genio: czy ten rozkład który opisałeś, te siedem kart w kolumnach, stosujesz też wtedy kiedy pytający jest mocno emocjonalnie zaangażowany? Czy raczej najpierw zalecasz jakieś wyciszenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Jarowit Dobre pytanie, nie ma tu jednej zasady. Jeśli ktoś jest bardzo nakręcony, to czasem proponuję najpierw ciągnąć jedną kartę jako odzwierciedlenie obecnego stanu emocjonalnego, żeby zobaczyć co ze sobą wnosimy do pytania. Dopiero potem właściwy rozkład. To nie jest coś skodyfikowanego w tradycji, po prostu działa w praktyce jako swego rodzaju bufor.


Odpowiedz
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Genio A ta karta emocjonalna, to ją po prostu odkładasz na bok i traktujesz jako wstęp? Czy ona jakoś wchodzi do interpretacji właściwego rozkładu? Bo zastanawiam się czy to nie komplikuje całości.


Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Tanzanit07 Odkładam na bok, ale mam ją w polu widzenia. Nie interpretuję jej razem z resztą, ale jeśli potem w rozkładzie pojawia się sprzeczność, to ta karta wstępna bywa wskazówką skąd sprzeczność pochodzi. Najczęściej właśnie z wnętrza pytającego, nie z zewnętrznej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam te dyskusję i mam jeden komentarz, może trochę pod prąd. Rozmawiamy tutaj bardzo technicznie o rozkładach i metodach, a Dobema opisała na początku konkretną sytuację biznesową z realnym ryzykiem finansowym. Obawiam się, że zbyt długie kombinowanie z metodologią odczytu może odciągać od realnych kroków. Czy ktoś zapytał wprost co planuje zrobić z tymi informacjami kiedy już będzie miała pewność co do odczytu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Cykoria Dobry punkt. Ale ja to trochę inaczej rozumiem. Dla niektórych osób właśnie precyzyjny odczyt jest tym co daje odwagę do podjęcia realnych kroków. Jakby potwierdzenie wewnętrzne. Nie zastępuje działania, ale poprzedza decyzję. Przynajmniej u mnie tak to działa, zanim poszłam do rozmowy z tą osobą z mojego projektu też wcześniej robiłam kilka sesji właśnie po to żeby poczuć grunt pod nogami.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Cykoria ma rację, że realne kroki są potrzebne. Ale Wiesia_88 opisuje dokładnie to co ja czuję. Nie czekam na karty żeby mi powiedzały co mam robić, tylko szukam wewnętrznego potwierdzenia które da mi pewność zanim wejdę z tym w konfrontację. Bo jeśli sie mylę i zniszczę tę relację biznesową niepotrzebnie, to skutki będą poważne. Więc może to nie jest ucieczka od działania, tylko przygotowanie do niego?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Chcę wrócić do tego co powiedziałam wcześniej o dwóch oddzielnych rozkładach, bo widzę że wątek trochę się rozszerzył. Dobema, zastanawiasz się nad ponownym ciągnięciem. Jeśli zdecydujesz się na nową sesję, to polecam naprawdę zrobić te dwa osobne rozkłady, jeden o jej działaniach, drugi o sobie w tej sytuacji. Bo z tego co opisałaś, Szatan i to uwikłanie po obu stronach, to sugeruje że twój własny obraz w tej relacji też jest ważny do odczytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Gwiazdarka70 Ale czy nie ma ryzyka, że przy dwóch oddzielnych rozkładach zaczniemy interpretować karty w izolacji od siebie? Mam na myśli to, że relacja to system, nie dwie osobne jednostki. Jak połączyć oba odczyty żeby dały spójny obraz, a nie dwie osobne opowieści?


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Lelja76 To dobre zastrzeżenie. Ja stosuje w takiej sytuacji jeden szczegół: ostatnią kartę z rozkładu o sobie i ostatnią kartę z rozkładu o drugiej osobie kładę obok siebie i patrzę na niee razem jako na obraz relacji. Taki most między dwoma odczytami. Nie zawsze wychodzi coś oczywistego, ale dość często te dwie karty razem mówią więcej niż każda z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@polaryska93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to wszystko i uczę sie, ale mam pytanie może zbyt podstawowe: jak w ogóle formułować pytanie przy rozkładzie o zaufaniu? Zawsze mam z tym problem, nie wiem czy pytać wprost o te osobę, czy raczej o sytuację, czy o siebie. Dobema, jak ty to sformułowałaś przy pierwszym ciągnięciu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Polaryska93 Moje pytanie brzmiało mniej więcej: jak przebiega współpraca z moją wspólniczką i czy mogę jej ufać. Z perspektywy teraz widzę że to było może zbyt ogólne i zbyt nakierowane na odpowiedź tak/nie. Lady wspominała wcześniej że jedno ciągnięcie to za mało, więc chyba też format pytania miał znaczenie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Polaryska93 Powiem ci jak ja do tego podchodzę. zamiast pytać czy mogę komuś ufać, pytam raczej: co powinienem/powinnam wiedzieć o tej relacji w tym momencie. To otwiera przestrzeń na to co karty chcą pokazać, a nie tylko na potwierdzenie lub zaprzeczenie twoich obaw. Pytania zamknięte przy tarocie to ryzyko, bo siłą rzeczy interpretujesz pod gotową odpowiedź.


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Lady To jest coś co słyszę po raz pierwszy i bardzo mi to rozjaśnia. Ja właśnie zawsze pytam zbyt konkretnie i potem mam poczucie że karty mi nie odpowiedziały. Czyli to pytanie otwarte pozwala kartom pokazać coś czego sama byś może nie wzięła pod uwagę?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Teodozja_C Dokładnie. I to jest szczególnie ważne przy sytuacjach takich jak tu, gdzie mamy duże ładowanie emocjonalne. Pytanie otwarte to troche jak puszczenie kontroli. Dlatego wiele osób trudno im tak pytać, bo wolą mieć poczucie że kierują odpowiedzią. A karty wtedy siłą rzeczy tylko potwierdzają to co już myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten wątek bo jest ciekawy i chce dorzucić coś z innej strony. Mówicie dużo o formułowaniu pytań i strukturze rozkładu, ale nikt nie wspomniał o numerologicznym wymiarze dat. jeśli Dobema planuje ponowne ciągnięcie, warto zastanowić się nad wyborem daty. Nie twierdzę że to warunkuje wynik ale są dni które numerologicznie niosą klarowność, szczególnie jeśli chodzi o relacje oparte na zaufaniu, czyli wibracja czwórki. Czy ktoś łączy tarot z doborem daty sesji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Bronek.pl Ciekawe podejście, ale musze zapytać: jak konkretnie data ciągnięcia miałaby wpłynąć na treść odczytu? Mówisz o wibracji numerologicznej dnia, tak? Bo rozumiem logike w rytuałach intencyjnych, ale przy rozkładzie diagnostycznym gdzie próbujemy odczytać coś co już się dzieje, nie jestem przekonany że data coś zmienia.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Genio Niee chodzi o zmianę treści odczytu, tylko o jakość połączenia w danym dniu. Pewne wibracje numerologiczne sprzyjają jasności, inne mogą wprowadzać szum. przy trudnych emocjonalnie pytaniach to moze mieć znaczenie. Dobema wspomniała że poprzedni odczyt był robiony w pośpiechu i emocjach, wiec pomyślałem że wybór odpowiedniego dnia mógłby być dodatkowym wsparciem, nie zamiennikiem przygotowania.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Bronek.pl To znaczy, że są dni kiedy karty po prostu nie działają? Serio pytam, bo zawsze myślałam że to raczej kwestia stanu pytającego, a nie kalendarza.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Cykoria Niee powiedziałem że nie działają. Powiedziałem że jakość połączenia może być różna. To troche jak z transmisją radiową, sygnał jest zawsze, ale warunki odbioru bywają lepsze lub gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do Dobemy, bo trochę odpłynęliśmy. Dobema, czy już zdecydowałaś czy robisz nowy odczyt? I jeśli tak, to w jakiej formie, samodzielnie czy z kimś? Bo ta rozmowa o dwóch oddzielnych rozkładach, które Gwiazdarka70 proponowała, plus karta wstępna od Genio, to już robi się dość rozbudowana sesja.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 636

@Lelja76 Jeszcze nie zdecydowałam. Właśnie przez to że pojawiło się tyle podejść naraz, trochę mi się to wszystko zlewa. Chyba muszę wybrać jedno, bo próba połączenia wszystkiego na raz chyba nie ma sensu. Pytanie które mam to: czy lepiej zrobić to samodzielnie, czy poprosić kogoś zewnętrznego, kto nie zna całej historii?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Dobema powiem ci wprost: przy pytaniach o zdradę i zaufanie w bliskiej relacji biznesowej, jeśli jesteś emocjonalnie mocno w środku tej sytuacji, odczyt przez kogoś zewnętrznego często daje więcej. Nie dlatego że twój odczyt jest zły, ale dlatego że ta osoba nie będzie nieświadomie filtrować kart przez lęk, który masz teraz.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 562

@Lady Sama przeszłam przez coś podobnego, nie biznesowego, ale o zdradzie. Poprosiłam znajomą żeby ciągnęła za mnie i powiedzieć ci że słuchałam jej interpretacji zupełnie inaczej niż słuchałam swojej własnej. Jakby mniej obronnie. Czy to jest ten efekt o którym mówisz?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1547

@Malgosia87 Dokładnie. Kiedy słyszymy interpretację od kogoś innego, nasz wewnętrzny krytyk trohę odpoczywa. Niee musimy się bronić przed własną diagnozą. to nie znaczy że zewnętrzny odczyt jest zawsze trafniejszy, ale bywa że łatwiej przyjęty.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Dobema jeśli nie chcesz szukać kogoś z zewnątrz, jest jedno wyjście pośrednie. Zrób odczyt, zapisz dosłownie jakie karty wyszły i co stoi w ich opisie, bez własnej interpretacji, i dopiero po kilku dniach wróć do tych notatek. Dystans czasowy robi podobną robotę co zewnętrzna osoba, trochę inaczej ale jednak.


Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Gwiazdarka70 To bardzo ciekawe i nigdy tak nie próbowałam. Ale mam pytanie praktyczne: co jeśli przez te kilka dni sytuacja się zmieni i kontekst będzie już nieaktualny? W sprawach biznesowych czasem wszystko może się przewrócić bardzo szybko.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Wiesia_88 To jest realne ryzyko, masz rację. Dlatego powiedziałam kilka dni, nie kilka tygodni. Wystarczy żeby emocje opadły na tyle, żeby patrzeć na karty bez natychmiastowej reakcji. Jeśli sytuacja Dobemy jest naprawdę dynamiczna, to może nie być opcja.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle znaleźć kogoś takiego do odczytu? Mam na myśli osobę która nie zna kontekstu ale jest wystarczająco kompetentna zeby nie dać nam tylko tego co chcemy usłyszeć. Bo to chyba jest największe ryzyko przy płatnych wróżkach, że mówią to co klient chce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Tanzanit07 To jest jeden z poważniejszych problemów w tej branży i nie ma tu prostej odpowiedzi. ja zawsze polecam obserwować co dany czytacz robi kiedy karta zaprzecza oczekiwaniom pytającego. Jeśli nagle zaczyna naginać interpretację, to sygnał. Dobry odczyt bywa niewygodny.


Odpowiedz
Wpisy: 636
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Sytuacja jest akurat w takim momencie, że spokojnie mogę poczekać kilka dni. Nic się nie pali w tym tygodniu, a rozmowa z wspólniczką i tak musi poczekać na konkretny termin. Więc ten pomysł Gwiazdarka70 z notatkami i powrotem po czasie brzmi dla mnie bardzo rozsądnie. Boję się tylko że nie będę umiała zapisać kart bez żadnej interpretacji, bo mi automatycznie idą skojarzenia. 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Dobema to automatyczne kojarzenie to nie jest zły znak, to znaczy że masz zbudowane połączenie z talią. Tylko przy zapisie staraj się trzymać faktów: nazwa karty, pozycja, prawa czy odwrócona. ewentualnie jedno słowo klucz z opisu bez rozwijania. Reszta niech poczeka na ten powrót z dystansu.


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 274

@Jarowit A co z intuicyjnym odczuciem które pojawia się przy ciągnięciu? Takie pierwsze wrażenie. Czy też to zapisać, czy właśnie tego unikać, żeby nie zacementować interpretacji przed powrotem?


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Teodozja_C Dobre pytanie i nie ma tu jednej szkoły. Ja zapisuję, ale na osobnej kartce i zakrywam żeby nie czytać przy powrocie do notatek. Potem porównuję czy intuicja z chwili ciągnięcia zbiegła się z tym co widzę z dystansem. To bywa bardzo pouczające.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam wrazenie, że wszyscy skupiamy sie na metodzie, a trochę pomijamy coś co może być ważne przy rozkładach o zaufaniu. Czy ktoś używa przy takich sesjach kamieni które wspierają jasność percepcji? Pytam bo sama przy trudnych odczytach mam zawyczaj lapis lazuli przy talii i zastanawiam się czy to coś zmienia czy to tylko mój sposób na skupienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Celestynka.2 Używam ametystu, ale nie jestem pewna czy zmienia sam odczyt czy po prostu mnie wycisza. Czyli trochę podobnie jak ta karta wstępna o której mówił Genio, tyle że kamera. Dobema, a ty masz jakieś takie wsparcie przy ciągnięciu czy robisz to bez żadnych dodatków? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 636
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Mam amethyst i labradoryt, ale szczerze mówiąc przy ciągnięciu kart rzadko ich używam. Kładę je obok talii bardziej z przyzwyczajenia niż z przekonaniem, że coś zmieniają. Ale właśnie przez tę rozmowę zaczynam się zastanawiać czy to nie jest błąd. Lelja76, zapytałaś mnie o wsparcie i uświadomiłam sobie, że nigdy tak naprawdę świadomie nie sprawdzałam czy te kamienie robią różnicę. Po prostu są i tyle. Celestynka.2, a przy rozkładach o zaufaniu konkretnie używasz czegoś innego niż przy innych pytaniach, czy ten ametyst to twój standard do wszystkiego?


Odpowiedz
Udostępnij: