Forum

Asystent AI
Tarot dla nauczycie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla nauczycieli - karty wspierające pracę edukacyjną

Strona 1 / 3

Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio dużo myślę o tym, jak tarot mógłby wspierać pracę nauczyciela - nie chodzi mi o wróżenie sobie z kart przed lekcją, ale o to, żeby karty pomagały np. w refleksji nad klasą, relacjami z uczniami czy własnym wypaleniem. Prowadzę zajęcia z historii i serio, czasem nie wiem, jak dotrzeć do konkretnej grupy. Czy ktoś z was próbował czegoś takiego? Jakie karty w ogóle kojarzycie z nauczaniem, przekazywaniem wiedzy?


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Hm, ciekawe podejście. Ja bym powiedziała, że pierwsza koja mi się Hierofant - ale zaraz, on jest bardzo ambiwalentny. Z jednej strony nauczyciel, mentor, tradycja, z drugiej strony instytucja i pewien rodzaj sztywności. Czy ci chodzi o karty, ktore opisują nauczyciela jako postać, czy raczej karty, które mogłyby ci pomagać w codziennej pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Cebulka właśnie to drugie - tzn. coś w stylu dziennego ciągnięcia karty przed wejściem do klasy albo rozpracowywania trudnych sytuacji z uczniami. Hierofant rzeczywiście jest oczywisty, ale masz rację, ze on bywa pułapką. Nie chcę traktować go jako 'karta nauczyciela = Hierofant, koniec', bo to za plytkie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Ja kiedyś robiłam sobie rozkład przed trudnymi rozmowami z rodzicami, nie z uczniami, ale wychodzi na to samo. Ciągnęłam trzy karty: jaka jest moja pozycja, jaka jest ich pozycja, co może nas połączyć. Raz wyszedł mi Sędzia (Osąd) na pozycji trzeciej i jakoś ta rozmowa faktycznie skończyła się pojednaniem, chociaż zaczęła się ostro. Ale to pewnie zbieg okoliczności, kto wie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Blanka00 'pewnie zbieg okolicznosci' - to wlasnie mnie denerwuje w takim podejściu. albo traktujesz to poważnie i wyciagasz wnioski, albo po każdym trafieniu mówisz 'zbieg okolicznosci'. Nie można mieć jednocześnie i potwierdzenia, i furtki do wycofania. Co konkretine zrobiłaś inaczej po wyciągnięciu tej karty?


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Wieslaw no dobra, masz racje, że to niekonsekwentne. Zrobiłam inaczej to, że zamiast zacząć od obrony swojego zdania, najpierw zapytałam ich, czego oczekują. Sędzia skojarzył mi się z momentem, w którym obie strony musza coś uslyszec. Ale czy to karta mi to podpowiedziała czy po prostu zmusiłam się do refleksji przed wejściem do pokoju - szczerze nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2207
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi z taroterem przed trudnymi sytuacjami - on nie mówi ci, co zrobić, tylko zmusza do zatrzymania sie. Sama to stosuję i uważam, że najwieksza wartość jest właśnie w tym momencie 'o, co ta kaarta próbuje mi powiedzieć'. Dla nauczyciela mogloby to być po prostu sposob do autorefleksji. Cefeida98 a jak długo prowadzisz historię? Bo myślę, że zupełnie inaczej pracujesz z podstawowka, inaczej z liceum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Leonora liceum, trzy lata. Głównie klasy pierwsze i drugie, więc różne poziomy dojrzałości w jednej szkole. I właśnie - z jedną klasą mam świetny kontakt, z drugą jest jakiś mur i nie mogę dociec, czy to kwestia dynamiki grupy czy moje własne nastawienie coś blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ten mur, o którym piszesz, to ciekawe. Jak ciągniesz kartę z myślą o tej konkretnej klasie, co wychodzi? Bo to by dużo mówiło. Czasem karta jest jak zwierciadło i nie pokazuje klasy, tylko właśnie twoje własne nastawienie, które blokujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy ciągniecie jedna kartę dziennie czy robicie rozkład? Bo słyszałam, że przy codziennej praktyce jedna karta wystarczy, ale nie rozumiem, jak z jednej karty wyciągnąć coś konkretnego na cały dzień pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Celestynka99 to zależy od tego, co chcesz wiedzieć. Jedna karta jako pytanie 'na co zwrócić uwagę dziś' jest zupełnie inna niż rozkład 'co się dzieje z tą klasą'. Osobiście wolę jedną kartę rano bo zmusza do skupienia się na czymś konkretnym zamiast rozmywania uwagi na kilka wątków jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

A da się to w ogóle stosowac bez lat praktyki? Bo czytam i brzmi sensownie, ale mam wrażenie, ze jak ktoś dopiero zaczyna z kartami, to kazdy rozkład wygląda tak samo i nie widomo, co z tego wyciagnac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Druid.pl a jak długo ćwiczysz? bo to kluczowe pytanie. Intuicja z kartami przychodzi z powtarzaniem, nie z czytaniem opisów. Nie da się 'szybko' nauczyc się czytać karty w kontekście własnego zycia - to przychodzi z czasem i z bledami.


Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Wieslaw kilka tygodni. Mam Rider-Waite i ciagne karte rano, ale za każdym razem albo googluje znaczenie albo patrzę do książki i jakos mi to nic nie mowi. Jak z tego w ogóle przejść do etapu, gdzie karta coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 2207
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Słuchaj, ale może zamiast googla zacznij od tego, żeby przez minutę po prostu patrzeć na obrazek. Co widzisz, co czujesz, co ci się skojarzy. Znaczenie z książki zawsze możesz sprawdzić potem ale najpierw własna reakcja. Zreszta przy pracy z edukacją to szczególnie ważne - nauczyciel musi ufać swojej intuicji, nie podręcznikowi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tematu nauczycielskiego - zastanawiam się, które karty Małych Arkanów byłyby tu interesujące. Pentakle kojarzą mi się z materiałem, codzienną pracą, ale Miecze to przecież komunikacja, konflikty, a przy trudnych klasach to jest codzienność. Co wy o tym myślicie?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Miecze na pewno, ale ja bym też patrzyła na Różdżki przy myśleniu o energii klasy i o własnym zapale. Jak wychodzi dużo odwróconych Różdżek, to u mnie zwykle znaczy, że sama jestem wypalona, a nie że klasa jest trudna. To mi kiedyś otworzyło oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe, że mówisz o wypaleniu - bo właśnie myślałam, że to chyba najbardziej praktyczne zastosowanie tarota dla nauczyciela. Nie 'jak poprowadzić lekcję', tylko 'jak ja się mam'. Nauczyciel, który nie ma kontaktu ze sobą, nie ma kontaktu z klasą. Są jakieś karty, które szczególnie sygnalizują wypalenie? Poza oczywistą Dziesiątką Mieczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Jemiolka Dziesięć Mieczy to chyba już po fakcie. Ja bym obserwowała wcześniejsze sygnały - Ósemkę Pucharów, czyli odpuszczanie bez konfrontacji, albo Czwórkę Pentakli, czyli kurczowe trzymanie się swoich metod bez otwierania się na zmianę. U mnie Czwórka Pentakli pojawiła się kilka razy z rzędu i dopiero potem zrozumiałam, że to był sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Czwórka Pentakli jako sygnał wypalenia - to naprawdę trafna obserwacja. Tylko ciekawi mnie jedno: czy zauważyłaś to w trakcie, gdy ciągnęłaś tę kartę, czy dopiero z perspektywy czasu? Bo to by dużo mówiło o tym, jak ta praktyka działa w codziennym użyciu, a nie tylko w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, Wracając do twojego pytania, Cefeida - zauważyłam to w trakcie, nie z perspektywy czasu. Ale musiałam mieć już jakiś kontekst, żeby to zobaczyć. Tzn. nie byłoby nic, gdybym przed ciągnięciem nie zadała sobie konkretnego pytania. Bez pytania karta jest jak odpowiedź bez pytania - można dopasować do wszystkiego i do niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

To ważne, co mówisz o pytaniu. Bo ja właśnie mam z tym problem - czasem nie wiem, jak sformułować pytanie, żeby nie było za ogólne. 'Jak mi idzie z tą kalsą?' to za dużo. 'Czy jestem wypalona?' to trochę za bardzo zero-jedynkowe. Jak wy to robicie, dosłownie jak brzmi to pytanie przed ciągnięciem?


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie to rzadko jest pytanie zamknięte. Raczej coś w stylu 'co powinienem zobaczyć w tej sytuacji' albo 'co mi umyka'. Nie szukam odpowiedzi tak/nie, bo karta i tak jej nie da. Przy pracy z klasą to szczegolnie ważne, bo tam jest za dużo zmiennych naraz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Cebulka a czy to nie sprawia, że interpretacja jest potem zbyt rozmyta? Bo jak pytam 'co mi umyka', to każda karta jakoś pasuje, prawda? Boje się, że będę się łudzić, że coś odkryłam, a to będzie tylko potwierdzenie tego, co już myślę.


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Celestynka99 to się nazywa błąd potwierdzenia i jest absolutnie realne zagrożenie przy samodzielnej pracy z kartami. Ale to nie jest problem pytania - to jest problem braku jakiejkolwiek weryfikacji. Jesli nie prowadzisz notatek i nie wracasz do poprzednich ciągnięć, to nigdy się nie dowiesz, czy twoje interpretacje są trafne czy tylko wygodne.


Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Wieslaw notatki prowadzę, ale co właściwie mam w nich zapisywać? bo teraz piszę: karta, data, co wylosowałem. I tyle. Jak mam potem weryfikować, skoro większość kart pasuje do wiekszosci dni?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Druid.pl dopisuj konkretne sytuacje z dnia, nie tylko nastrój. Tzn. nie 'byłem zmęczony', tylko 'miałem trudną rozmowę z szefem i nie powiedziałem tego, co myslalem'. Potem jak wrócisz do notatek, to zobaczysz, czy karta coś sygnalizowała, czy nie. Bez konkretów to faktycznie nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przy temacie nauczycielskim te notatki mogłyby być bardzo ciekawe właśnie ze względu na cykle. Rok szkolny ma swoją rytmikę - wrzesień, pierwsze sprawdziany, końcówka semestru, wycieczki, egzaminy. Czy ktoś próbował śledzić, jakie karty pojawiają się w podobnych momentach roku szkolnego? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Jemiolka ja nie robiłam tego tak systematycznie, ale pamiętam, że w okolicach zakończenia roku ciągnęłam dużo Pucharów - i to mi pasowało, bo to był czas podsumowań i emocji. Ale nie wiem, czy to moje nastawienie wpłynęło na interpretację, czy faktycznie karty to 'wiedziały'. Jak to rozgraniczyć?


Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 241

@Blanka00 moim zdaniem nie da się tego do końca rozgraniczyć i może to nie jest nawet cel. Ważniejsze jest to, czy ta obserwacja coś ci dała. Czy przez pryzmat tych Pucharów zauważyłaś coś, czego by bez nich nie zauważyła? Jeśli tak, to mechanizm działał, niezależnie od tego, czy to 'karta wiedziała', czy twoja projekcja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

To jest dokładnie ta linia, po której chodzę z tym tematem. Mnie nie interesuje, czy karty 'wiedzą' cokolwiek w sensie metafizycznym. Interesuje mnie, czy ta praktyka realnie zmienia to, jak pracuję z uczniami. I na razie odpowiedź jest tak - ale nie wiem czy to karty, czy sam fakt zatrzymania się rano 😀


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku - czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie do tych, którzy stosują to przed lekcjami. Czy kiedykolwiek karta coś 'zapowiedziała' i to się sprawdziło na tyle konkretnie, że nie dało się tego przypisać przypadkowi? Pytam serio, bez złośliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Glifmistrz.ka to jest bardzo dobre pytanie i rzadko ktoś je zadaje wprost. Uczciwa odpowiedź: nie wiem. Bo kiedy coś się spradza, zapamiętuję. Kiedy nie - zapominam. To jest problem selekcji pamięci, nie kart. Nikt tu raczej nie prowadzi statystyk.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Wieslaw jest uczciwe i ważne. Ale mam wrażenie, ze ta rozmowa troche odpływa od tematu, który Cefeida postawila - czyli konkretnych kart dla nauczycieli. Wrocmy może do Małych Arkanow, bo to był ciekawy wątek. Co z Pucharami przy pracy z grupą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Cebulka dobry pomysł. Puchary - relacje, emocje, dynamika grupy. Dwojka Pucharów mogłaby być o indywidualnym kontakcie z uczniem, ale co z wyższymi numerami? Siódemka Pucharów to dla mnie iluzje i zbyt wiele opcji naraz - moze dobrze pasować do momentu, kiedy nie wiesz, czego ta klasa w ogóle potrzebuje 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam te rozmowę i uczę się - mam pytanie do bardziej doświadczonych. Przy tej Siódemce Pucharów, jak ją ciągniesz w kontekscie pracy z klasą, to czy zawsze znaczy coś negatywnego, czy może byc też sygnał, że masz za dużo pomyslow i trzeba wybrać jeden? Bo z opisów wynika jedno i drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Romualda właśnie na tym polega praca z kartami - ta sama karta może znaczyć różne rzeczy zależnie od kontekstu pytania. Siódemka Pucharów jako 'zbyt wiele opcji' to wcale nie musi być coś złego dla nauczyciela. Może sygnalizować, że masz zasoby i potrzebujesz tylko skupić się na jednym podejściu zamiast testować wszystko naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

A co z Dziewiątką Pucharów w kontekście pracy z uczniami? Bo to 'karta życzenia' - i zastanawiam się, czy w edukacyjnym rozkładzie miałaby jakiś sens, czy to karta zbyt 'osobista', żeby pasowała do relacji nauczyciel-uczeń 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Pentaklista73 ja bym ją czytala jako satysfakcję z pracy - moment, kiedy widzisz, że coś trafiło do ucznia i to sie naprawdę dzieje. Nie zyczenie, tylko spełnienie. Ale to by oznaczało, że ta karta w rozkładzie o klasie jest bardziej podsumowaniem niż wskazowka. Czy to ma sens jako element rozkladu o trudnej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Dobry trop z tą Dziewiątką. Bo jeśli buduję rozkład dla nauczyciela, który ma trudna klasę, to może powinnam uwzględnić też pozycję 'co mi daje ta praca' obok 'co blokuje kontakt'. Zeby nie było samej analizy problemu, ale też przypomnienie, dlaczego w ogóle to robię. Ta Dziewiątka w takiej pozycji mogłaby być bardzo kotwicząca.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Oj tam, Wracając do tego rozkładu - Cefeida, mam pytanie o tę pozycję 'co mi daje ta praca'. Czy to nie jest trochę ryzykowne, że przy trudnej klasie ciągniesz taką kartę i możesz dostać coś bardzo pozytywnego, co po prostu zaciemni resztę? Jakby mózg chciał się uspokoić i wybierał taką interpretację, żeby nie musieć patrzeć na problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Celestynka99 właśnie dlatego ta pozycja ma sens - nie po to, żeby się uspokoić, tylko żeby mieć pełen obraz. Jak ciągnę samą analize trudności, to wychodzę z sesji z poczuciem, że wszystko jest do naprawy. ta pozycja przypomina, że nie jestem w tym rozkładzie tylko problemem do rozwiązania. Ale masz rację, że może działać jako ucieczka. Zapisuję to jako ryzyko do obserwowania.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy rozkład dla nauczyciela powinien mieć stałą strukturę czy raczej kazdy powinien go budować pod swoje pytanie? Bo widzę, że Cefeida mówi o konkretnych pozycjach, ale nie wiem, czy to jest jakiś ustalony układ, czy tworzysz go na bieżąco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Jemiolka tworzę na bieżąco, ale mam kilka pozycji, które wracają regularnie. Coś w stylu: sytuacja wyjściowa, co mi blokuje kontakt z grupą, czego jeszcze nie widzę, co wzmacniać. Do tego teraz chcę dodać to 'co mi daje ta praca'. Nie ma gotowego rozkladu dla nauczycieli, który znam - jeśli ktoś widzial taki gdzieś, to chętnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2207
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i zastanawiam się, czy te pozycje nie są trochę za bardzo o nauczycielu, a za mało o klasie. Tzn. wszystko kręci się wokół 'ja i moja relacja z grupą'. A co gdyby jedna pozycja była dosłownie o energii grupy jako całości, niezależnie od tego, jak ty ją odbierasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Leonora to jest ciekawe rozróżnienie. Tylko jak wyinterpretować kartę na 'energia grupy', jeśli jesteś częścią tej grupy i nie masz zewnetrznego punktu odniesienia? Każda interpretacja i tak przejdzie przez twój filtr. Chyba ze ta pozycja ma właśnie wyciagac to, czego nie chcesz widzieć o sobie w tej grupie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa o rozkladach doszła do miejsca, gdzie każdy ma trochę inny pomysł na strukturę i to jest w porządku. Ale może warto zapytać inaczej - które pojedyncze karty, poza tymi z Pucharów, faktycznie wam coś mówiły o pracy z uczniami? Nie o rozkładach, tylko o konkretnych kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Ja ciągałem kilka razy Hierofantę i za każdym razem miałem problem z tym, co ona znaczy w kontekście edukacji. Bo z jednej strony to karta systemu, nauczania, przekazywania wiedzy - pasuje do szkoły idealnie. Ale z drugiej strony bywa czytana jako sztywność i dogmat. Jak wy ją interpretujecie, jak wychodzi w rozkładzie o klasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Pentaklista73 to napięcie między tymi dwoma odczytami jest właśnie informacja. Pytanie, kttore bym sobie postawil: czy w tej klasie jesteś teraz bardziej Hierofantem jako 'straznik wiedzy', czy jako 'ten, który narzuca reguły'? To nie jest to samo i karta może sygnalizować, że zaciera ci się granica miedzy tymi rolami.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: