Forum

Asystent AI
Tarot dla nauczycie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla nauczycieli - karty wspierające pracę edukacyjną

Strona 3 / 3

Wpisy: 107
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, zapisałem ten układ trzech kart. Ale mam jeszcze pytanie bo chyba nie rozumiem tej trzeciej pozycji - 'co jest między mną a tym'. Czy to znaczy przeszkoda? Czy raczej cos innego? bo brzmi trochę jak 'co stoi na drodze' ale z kontekstu wynika, że niekoniecznie xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Druid.pl nie do końca przeszkoda. Raczej 'przestrzeń kontaktu' - to, co aktualnie wypełnia relacje między mną a klasą. Może to być napiecie, ale też oczekiwanie, zmęczenie, entuzjazm. Cokolwiek tam jest, to właśnie to ksztaltuje, jak wchodzę w interakcje z uczniami. Przeszkoda byłaby zbyt jednostronna.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to ta trzecia pozycja działa trochę jak Dwójka Mieczy w rozkładzie relacyjnym - karta mostka. Nie jest ani tobą, ani drugą stroną, jest tym, co się tworzy w przerwie między. czy tak to czujesz, Cefeido?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Blanka00 tak, to dobre porównanie. Mostka albo klimatu. Kiedy wychodzi tam karta wodna, na przykład coś z Pucharów, to jakby ta przestrzeń była emocjonalnie naładowana. Gdy wychodzi coś z Pentakli, to raczej znak, że jest jakiś nierozwiązany temat praktyczny - oceny, projekt, coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się tu na chwile. Mówisz, że 'karta wodna znaczy emocje'. ale to jest interpretacja, którą nakładasz na żywioły, a nie coś, co wynika z karty wprost. Pytam, bo nie każda szkola tarota czyta żywioły tak samo i jesli ktoś używa innej talii albo innego systemu, może dostac zupełnie inne wyniki przy tym samym ukladzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Wieslaw to ważna uwaga, ale chyba w tym kontekście - rozkladu dla siebie, do własnego uzytku - system jest drugorzędny. Cefeida nie wróży innym, tylko prowadzi refleksję. Więc liczy sie jej wewnętrzna spójność, nie ortodoksja systemu.


Odpowiedz
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 339

@Leonora zgoda co do celu, ale nie co do konsekwencji. jesli ktoś zaczyna mieszać systemy bez swiadomosci, to interpretacje staja się dowolne. I wtedy 'wewnętrzna spójność' to tylko inna nazwa na 'mowie to, co chcę usłyszeć'. To jest moje zastrzezenie, nie atak na Cefeidę.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy jest jakaś wersja tego rozkładu, która działa bez znajomości systemów zywiolow? Pytam, bo Druid dopiero zaczyna i myślę, że wchodzimy w poziom, który go po prostu zablokuje, zanim w ogóle spróbuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Jemiolka właśnie, dzięki. Ja bym chcial po prostu wziąć trzy karty i zobaczyć, co z tego wynika. Czy musze najpierw przez miesiąc uczyc się żywiołów żeby to miało sens?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Nie musisz. Żywioły to warstwa dodatkowa, którą sama dorobiłam z czasem. Na początku wystarczy przeczytać, co karta 'mówi' według opisu w książce albo vademecum do talii i zadać sobie pytanie: jak to pasuje do pozycji? Nie musisz znac systemu - potrzebujesz tylko być szczery z samym soba przy odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu się pojawia problem, o którym Wiesław mówił wcześniej, tylko inaczej. jeśli interpretujesz kartę przez opis w ksiazce, to ta książka już coś zakłada. I interpretujesz pytanie 'czego potrzebuje klasa' przez gotowy opis, ktory byl pisany w zupełnie innym kontekście. Czy to nie jest podwójna nadinterpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 241

@Pentaklista73 to by znaczyło, że zaden przekaz nie może funkcjonować poza kontekstem swojego powstania. Ale tak nie działamy z żadnym tekstem. Czytamy Szekspira i odnosimy do własnego życia, czytamy opis karty i odnosimy do własnej klasy. To jest interpretacja, nie nadinterpretacja - o ile jesteś świadomy, że to robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale Szekspir to literatura, a nie system wróżebny. Nikt nie twierdzi, że Hamlet przepowiada przyszlosc. Tu jednak część osob zdaje się zakładać, ze karta mówi coś prawdziwego o klasie, nie tylko o stanie umyslu nauczyciela.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Glifmistrz.ka myślę, że nikt tutaj nie twierdził że karta cokolwiek przepowiada. Przynajmniej nie Cefeida. Cały wątek brzmiał dla mnie jak: używam kart żeby zmusić się do refleksji, którą inaczej pomijam. To jest meta-sposób do myslenia, nie wyrocznia.


Odpowiedz
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Blanka00 jeśli tak, to okej, przyjmuję. Ale to też oznacza że karta mogłaby byc zastapiona przez cokolwiek innego - losowy cytat, rzut kostką, pierwsza rzecz, którą zobaczysz po wyjściu z domu. Pytam serio, bo nie rozumiem, co wnosi akurta ta symbolika 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Może to, że symbolika tarota jest na tyle bogata i znana, że mózg od razu ma z czego budować skojarzenia? Losowy cytat może być zbyt abstrakcyjny albo zbyt dosłowny. Karta ma obrazek, postać, tytuł, kolor - jest czym 'złapać' 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Prowadzę notatki przy prawie każdym rozkładzie i z mojego doświadczenia wynika dokładnie to, co mówi Celestynka. Kiedy trafia mi sie karta z konkretnym obrazem, mózg skacze na zupełnie inną myśl niż przy prostym pytaniu do siebie. Obrazek robi różnicę. ale to jest czysto osobiste.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Malachitka91 a zdarzylo ci się, że obraz karty cię zablokował, zamiast pomoc? Że byłaś tak skupiona na symbolice, że nie mogłaś wyjść poza to, co widzisz na ilustracji?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Romualda tak, na początku to był ciągły problem. Zwłaszcza przy Wielkich Arkanach, gdzie symbolika jest gęsta - patrzyłam na Hierofanta i myślałam tylko 'kościół, zasady, tradycja', zamiast zapytać siebie, co to dla mnie znaczy w kontekście tej konkretnej sytuacji. Minęło sporo czasu, zanim zaczęłam czytać karty bardziej intuicyjnie niż encyklopedycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

I właśnie dlatego, wracając do pytania Druida - kiedy zaczynasz, lepiej wziac tę jedna talię, z ktorej opisy ci po prostu 'klikają'. Nie najsłynniejszą, nie tę z ładnymi obrazkami, tylko tę, przy której opisy brzmią jak twój język. bo jeśli opisy cię blokuja, caly rozkład traci sens.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale jak już mam tę talię, przy której opisy 'klikają' - i biorę trzy karty dla swojej klasy albo sytuacji w pracy - to co właściwie robię z tym, co wychodzi? Patrze na obrazek i mowie sobie 'okej, Głupiec, czyli co?'. Nie rozumime, jak to ma przekładać się na cos konkretnego w klasie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Pytasz o przekład i to jest dobre pytanie, bo tu nie ma jednej metody. Kiedy wychodzi mi karta, pytam siebie wprost: gdyby ta karta była opisem tego, co teraz dzieje się w klasie, co bym powiedziała? Głupiec to na przykład może być znak, że grupa jest w miejscu, gdzie wszystko jest jeszcze możliwe - nie ma ugruntowanych nawyków, nie ma hierarchii. To może być dobra wiadomość albo ostrzeżenie, zależy od kontekstu tygodnia.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Ale Cefeido, skąd wiesz, że to dobra wiadomość, a nie ostrzeżenie? Czy to nie jest tak, że dopasowujesz interpretację do tego, co już czujesz? Tzn. jeśli tydzień był dobry, to Głupiec to 'otwartość', a jeśli zły - to 'chaos'? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Romualda trafiłaś w coś ważnego. I tak, zdarza mi się. Dlatego staram się najpierw zapisać, co karta 'mówi' zanim zacznę oceniać tydzień. Jak piszę interpretację zanim zrobię podsumowanie, to jest mniej miejsca na dopasowywanie. Ale nie twierdzę, że to idealne.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym mówiłem kilka postów wcześniej, choć inaczej to ujmowałem. To co opisuje Romualda ma nazwe - to jest efekt potwierdzenia. I nie jest problemem specyficznym dla tarota ale w tarota wchodzi bardzo łatwo bo interpretacje sa wystarczająco elastyczne, żeby pasowały do wszystkiego. Pytanie do Cefeidy: czy kiedykolwiek karta pokazała ci coś, co cię zaskoczyło i czego byś sama nie pomyślała bez niej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Wieslaw tak, i to jest właściwie najważniejszy test. Pamiętam, że wyciągnęłam Piętkę Pucharów przy pytaniu o konkretną grupę, przy której czułam się całkiem okay. I zamiast puścić to interpretację dalej, zatrzymałam się i zaczęłam szukać - i znalazłam coś, co faktycznie przeoczyłam. Czy to karta 'wiedziała'? Pewnie nie. Ale zmusiła mnie do pytania, którego sama bym nie zadała.


Odpowiedz
(@blanka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Wieslaw to ciekawe, że stawiasz to jako test trafności. Bo dla mnie test jest inny - nie 'czy zaskoczyła', ale 'czy pchnęła do działania'. Jeśli po rozkładzie coś robię inaczej w klasie, to rozklad miał sens. Jeśli tylko potwierdziłam to, co już czułam, to był mniej użyteczny, nawet jeśli przyjemny 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Też prowadzę notatki po każdym rozkładzie i z mojego materiału wynika, że te 'zaskakujące' karty pamiętam znacznie dłużej. Te które potwierdzały - zapominam po kilku dniach. Więc może sam dobór tego, co zostaje w głowie, mówi coś o tym, co było uzyteczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Malachitka91 ale to też może być efekt nowości, nie trafności, nie? Pamiętamy to, co było nieoczekiwane, bo mózg tak działa. Niekoniecznie dlatego, że karta coś 'trafiła'.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Jemiolka prawda, nie wykluczam. Ale czy to zmienia cos w praktycznym sensie? Jeśli nieoczekiwana karta generuje lepszą refleksję, to użyteczność jest realna, nawet jeśli mechanizm jest czysto neurologiczny 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, dobra, to wracam do pytania, które zadałem wcześniej i które chyba zostało trochę zmyte przez dyskusję o żywiołach. Czym konkretnie karta tarota różni się od losowego obrazka w tym zastosowaniu? Celestynka mowila o bogatej symbolice ale losowa fotografia z internetu też ma bogaty kontekst. Cefeido, czy próbowałaś kiedyś porównać, co się dzieje z jedną i z drugą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cefeida98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 238

@Glifmistrz.ka nie próbowałam eksperymentalnie, ale intuicyjnie powiem: talia ma wewnętrzną strukturę. Karty nie są losowe wobec siebie - są w relacji. Głupiec i Świat to nie dwa niezwiązane obrazki, to dwa końce tej samej podróży w tradycji, z której pochodzi talia. To znaczy, że kiedy coś wychodzi obok czegoś innego, relacja między nimi też niesie znaczenie. Losowy obrazek tego nie ma. Chociaż przyznam, że nie umiem tego udowodnić - jeśli ktoś ma na to lepszy argument albo kontrprzykład, to chętnie poczytam.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: