Forum

Asystent AI
Tarot a wstyd - roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a wstyd - rozkład do oswajania uczucia wstydu

Strona 2 / 2

Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

to jest dobry pomysł i chyba tak większość z nas funkcjonuje na forum - pytasz o konkretną karte w konkretnej pozycji, nie musisz wyjawiać całego kontekstu. Pytanie do ciebie: czy zrobiłaś już ten rozkład? Bo całą rozmowę prowadzimy o strukturze, ale nie wiem czy wróciłaś z jakimiś wynikami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Sigilmistrz05 zrobiłam go parę dni temu, tak. Nie chciałam od razu pisać bo potrzebowałam czasu żeby to posiedzieć. Jedna karta mnie zatrzymała i właśnie nad nią siedzę. Ale nie wiem jeszcze czy chcę to tu opisywać, zobaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Rozumiem że potrzebujesz czasu, ale jeśli ta jedna karta cię zatrzymała to może właśnie o niej warto pogadać - nawet bez pełnego kontekstu. Czasem sam opis tej blokady coś mówi. Zresztą cały temat zaczął się od budowania rozkładu, a teraz mogłabyś pokazać jak to wygląda od środka kiedy już go masz.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Też bardzo bym chciała żebyś podzieliła się chociaż kawalkiem, bo to by pomogło mi zrozumieć jak w ogóle podejść do tego rozkładu kiedy sama go spróbuję! Ale rozumiem ze to osobiste i absolutnie nie musisz. Chciałam tylko powiedzieć że to co tu piszesz jest dla mnie bardzo pomocne, dziękuję za ten temat w ogóle 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia co się dzieje jak ta 'zatrzymujaca' karta jest akurat w pozycji dotyczacej przyszłości czy zmiany. Bo wyobrażam sobie że jak masz tam coś trudnego, to możesz się zablokować na całą resztę rozkładu. Jak wy sobie radzicie z taką sytuacją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Chiromantka92 często bywa że to nie jest karta w pozycji przyszlosci która blokuje, tylko ta ktora mówi o tym co teraz trzyma. To jest bardziej przyziemne ale uderza mocniej. Karta przyszłości daje jakiś ruch, a ta o teraźniejszości po prostu stoi i patrzy. Miałaś taki przypadek u siebie? 🙁


Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Azalia miałam i dokładnie tak to opisujesz. Wyciągnęłam raz Kapłankę Wysoką na pozycję 'co teraz trzyma' i siedziałam nad tym chyba godzinę, bo nie wiedziałam czy to mówi o zachowaniu tajemnicy czy o izolacji. I obie opcje pasowały do wstydu. To jest ten problem z kartami wieloznacznymi - masz zbyt dużo możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Ehh, Kapłanka Wysoka na pozycji 'co trzyma' przy wstydzie to ciekawe. Ja bym to czytała jako coś co jest schowane głęboko i nie chce wychodzić na powierzchnię - niekoniecznie źle, ale ten wstyd jest bardzo uwewnętrzniony, jakby część twojej prywatnej przestrzeni. A izolacja i zachowanie tajemnicy to może być dwa imiona tego samego mechanizmu. Ale to tylko moje odczucie, co czułaś kiedy ją wyciągnęłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Kometka80 poczułam coś w rodzaju rozpoznania, ale nie ulgi. Jak kiedy ktoś nazywa coś co wiedziałaś ale nie chciałaś wiedzieć. To chyba odpowiedź na moje własne pytanie o to jak rozróżnić projekcję od wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Chiromantka92 to jest chyba jedno z trafniejszych określeń tego co sie dzieje przy dobrym rozkładzie emocjonalnym. To 'rozpoznanie bez ulgi' - wlasnie to. Ulga przychodzi później, jesli w ogóle. Najpierw jest to niekomfortowe zobaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z tym całkowicie. Robiłam podobny rozkład na inną emocję - nie wstyd, ale coś równie ciężkiego - i przez kilka dni czułam się gorzej niż przed rozkładem. Dopiero po czasie zauważyłam że zaczęłam inaczej zachowywać się w konkretnych sytuacjach. Więc może ta 'blokada' którą opisuje Wieszczka00 to nie jest problem, tylko etap?


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że masz rację. Ta karta która mnie zatrzymała to Księżyc, na pozycji której nie chcę teraz dokladnie opisywać. Ale to co piszesz o etapach coś mi kliknęło - może właśnie siedzę w tym etapie i próbuję go ominąć zamiast przez niego przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 1900
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Księżyc to przy wstydzie akurat ma sens - tam jest dużo nieświadomego, rzeczy które widać tylko połowicznie, zniekształcenia. Pytanie w której pozycji, bo to by zmieniało wszystko. Ale rozumiem że nie chcesz tego opisywać i to jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc na jakiejkolwiek pozycji przy wstydzie to jest coś. Ale zastanawia mnie jedno - czy ta blokada którą czujesz to jest 'nie rozumiem co ta karta mówi', czy raczej 'rozumiem i nie chcę tego dotknąć'? Bo to są dwa zupełnie różne rzeczy i każda wymaga innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

To drugie. Wiem co mówi, albo przynajmniej mam mocne przeczucie. I wlasnie dlatego siedzę nad tym bez ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest paradoks Księżyca w ogóle - ta karta rzadko mówi rzeczy niezrozumiałe. Ona mówi rzeczy które już wiesz, ale wolałaś nie wiedzieć. Więc blokada przy niej to nie jest problem interpretacyjny, tylko problem zgody na to co zostało pokazane. Mam wrażenie że siedzisz w tym miejscu nie dlatego że nie umesz czytać kart, tylko dlatego że ta karta trafnie weszła w coś bardzo konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Azalia ale co to w praktyce oznacza dla kogoś kto tam utknie? Pytam serio bo 'zgoda na to co zostalo pokazane' brzmi jak coś co albo sie ma albo nie. czy jest jakiś sposob zeby to ruszyc?


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Sigilmistrz05 nie ma jednej metody, ale z mojego doświadczenia - zacząć od obserwacji samej blokady, nie od próby jej ominięcia. Czyli zamiast 'jak to przepracować', najpierw 'co czuję kiedy patrzę na tę kartę'. Samo to już jest praca.


Odpowiedz
Wpisy: 1900
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zgadzam się z tym co mowi Azalia, ale chcę dodać jedno - Księżyc ma też wymiar iluzji i znieksztalcenia. Więc to co czujesz patrząc na tę kartę może być trafne, ale moze też byc tym właśnie co on pokazuje - znieksztalcony obraz. I nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego bez jakiegoś zewnętrznego punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Lurisk to jest dokładnie moja obawa. Że siedzę nad czymś co mi się wydaje wgladem, a to jest kolejna warstwa wstydu który produkuje własne uzasadnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Czy rozłożyłaś jakąś kartę wyjaśniającą? Chodzi mi o to czy zadałaś dodatkowe pytanie do talii - coś w stylu 'co jest pod tym co pokazuje Księżyc'. Czasem kolejna karta rozbija ten impas lepiej niż siedzenie nad jedną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Chiromantka92 nie, nie robiłam. Nie wiedziałam że tak można, albo raczej - nie pomyślałam. Czy to nie zakłóca rozkładu?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Chiromantka92 dobre pytanie do Wieszczki, ale chcę się tu wtrącić bo to jest temat na który nie ma jednej odpowiedzi. Część osób uważa że karta wyjaśniająca to normalna praktyka, część że to próba ominiecia tego co karta chce powiedzieć. Sama stosuję ją tylko wtedy kiedy coś jest naprawdę nieczytelne, nie kiedy czuje opór - bo opor to nie to samo co niejasność.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam sie z Kometką i właśnie to rozróżnienie jest kluczowe. Karta wyjaśniająca przy niejasności - OK. Karta wyjaśniająca przy oporze - to może byc ucieczka. Wieszczka sama napisala że wie co ta karta mówi, więc dostawianie kolejnej to ryzyko że po prostu rozmyjesz to co juz masz.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak w takim razie w ogole wychodzi się z tego miejsca? Bo czytam całą tę rozmowę i trochę czuję że karta cię zatrzymuje i wszyscy mówią że to normalne, że to jest etap, ale co konkretnie robić kiedy się tam siedzi? Nie mówię ze oczekuję gotowej sciezki, po prostu się gubię 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Celestynka99 u mnie wyjście z takiego miejsca wyglądało tak że w pewnym momencie przestalam robić cokolwiek z rozkładem i po prostu żyłam kilka dni. Nie wracałam do kart, nie analizowałam. I nagle w zwykłej sytuacji coś mi kliknęło - zobaczyłam że zachowuję się dokładnie tak jak ta karta opisywała. Nie wiem czy to metoda ale tak to u mnie zadziałało 🙂


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Gwiazdarka70 to jest naprawdę pomocne, dziękuję że napisałaś! Czy to znaczy że nie powinno się wracać do rozkładu za szybko po tym jak coś trudnego wyjdzie? Zawsze myślałam że trzeba to 'domknąć' jeszcze tego samego dnia.


Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Pelagiusza97 ja mam wręcz odwrotne podejście - nie domykam w tym samym dniu przy trudnych tematach. Rozkład może poczekać, a ja potrzebuję oddechu. Ale nie wiem czy to jest reguła, raczej moje podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

To 'domkniecie tego samego dnia' to jest mit ktory się dość mocno przyjal i nie bardzo wiem skąd pochodzi. Karta nie zniknie, nie zmieni znaczenia, nie 'wygasnie' dlatego ze zamknelas talie. To co ona wywolala jest w tobie, nie w kawałku papieru. Wroccie do Wieszczki - mam ciekawość co do calej struktury tego rozkladu, czy pozycja Księżyca byla gdzies na końcu czy raczej w srodku? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

W srodku. To nie jest ostatnia pozycja, jest jeszcze coś po niej. I może to tez jest część problemu - bo nie wiem jak czytać to co jest za nią, skoro przy niej stoję.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@sigilmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe. Czy pozycja po Ksiezycu jest logicznie powiązana z nim w strukturze rozkładu, czy to niezależna pozycja? Bo jeśli rozklad ma narrację, to może karta za Księżycem właśnie odpowiada na to zatrzymanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Sigilmistrz05 to jest pozycja którą opisałam sobie jako 'mały krok, nie cel'. Więc nie ma być wielkim przełomem, tylko czymś malym. Ale teraz jak to piszę, to widze ze może właśnie ona jest odpowiedzią na to co pokazuje Księżyc.


Odpowiedz
Wpisy: 1900
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

I właśnie dotarłaś do czegoś sama. Bez karty wyjaśniającej, bez ominiecia. Tylko przez opisanie tego na glos - albo na piśmie w tym wypadku. To nie jest przypadek ze tak wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

To co napisał Lurisk na końcu - że dotarłam do czegoś sama przez opisywanie - trochę mnie zatrzymało. Bo to nie jest tak że nagle wszystko jasne. Ale jest różnica między siedzeniem nad rozkładem w ciszy i tym co tutaj się dzieje. Jakbym musiała to powiedzieć na głos żeby to usłyszeć. Ta pozycja z 'małym krokiem' - wylosowałam tam Asa Pięciokątów. I teraz, po tym co napisałam wcześniej, zastanawiam się czy to nie jest dosłownie to - zacząć żyć normalnie, nie odbudowywać czegoś wielkiego, tylko po prostu wstać i coś małego zrobić. Nie wiem, czy dobrze to czytam, ale pierwszy raz od kiedy zaczęłam ten rozkład, ta karta nie wydaje mi się śmieszna przy tym wszystkim co jest wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

As Pięciokątów po Księżycu - to jest bardzo konkretna zmiana energii. Mam pytanie, bo jestem ciekawa jak to odbierasz - czy ta karta sprawia wrażenie 'wyjścia' z całego rozkładu, czy bardziej czegoś co istnieje obok tego co pokazał Księżyc? Bo mnie się wydaje że to może być ważne czy to czujesz jako coś nowego, czy jako coś co po prostu jest i czeka.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: