Forum

Asystent AI
Tarot a uczenie się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a uczenie się umiejętności - czy karty mogą wskazać, co powinniśmy się nauczyć?


Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy tarot może faktycznie podpowiadać, jakich umiejętności powinniśmy się uczyć albo co rozwijać. Nie mówię o tym w sensie 'karty ci powiedzą, żebyś poszła na kurs gotowania' - raczej o głębszym sensie. Jakiś czas temu zrobiłam sobie spread na temat własnego rozwoju i wyciągnęłam Hierofanta oraz Stronę Mieczy. Hierofant bardzo kojarzył mi się z formalną nauką, systemem, tradycją. A Strona Mieczy to ciekawość, szukanie, zadawanie pytań. Razem odczytałam to jako sygnał, że powinnam wrócić do czegoś, co kiedyś porzuciłam - właśnie do bardziej systematycznej nauki czegoś. Ale mam wrażenie, że te karty mogą też dotyczyć ciała i tego, jak o siebie dbamy. Jak wy to odczytujecie? Czy ktoś miał podobne doświadczenia?


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe zestawienie, choć Hierofant to dla mnie niekoniecznie formalna nauka w dosłownym sensie. Często widzę go jako kartę, która mówi o przekazywaniu wiedzy - albo jesteś tym, który uczy, albo tym, który powinien się uczyć od kogoś z doświadczeniem. Strona Mieczy obok niego faktycznie brzmi jak 'zacznij od podstaw, pytaj, nie udawaj, że już wiesz'. Co to było za pytanie do kart? Bo kontekst spreadu mocno zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Donat pytanie było ogólne - coś w stylu 'co teraz warto rozwijać w sobie'. Spread trójkartowy: przeszłość, teraźniejszość, potencjał. Hierofant wyszedł na pozycji teraźniejszości, Strona Mieczy na potencjale. I właśnie to mnie uderzyło - że potencjał to nie gotowa umiejętność, tylko coś, co dopiero można z siebie wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Spread trójkartowy to dobry wybór do takich pytań, ale zastanawiam się, czy 'co warto rozwijać' to nie jest jednak pytanie zbyt szerokie jak na trzy karty. Sam zazwyczaj używam bardziej rozbudowanego układu, kiedy pytam o coś związanego z rozwojem - szczególnie jeśli chcę dotknąć kwestii ciała, zdrowia, własnych zasobów. Ciekawe, jaka karta wyszła na pozycji przeszłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Hubert72 na przeszłości wyszła Dziewiątka Kielichów. I tu właśnie zrobiło się dla mnie ciekawe, bo ta karta to spełnienie, zadowolenie, ale też trochę samozadowolenie - jak ktoś, kto siada i myśli 'mam wszystko'. Czyli jakby karty mówiły: byłaś w miejscu, gdzie czułaś się spełniona, ale może trochę zasiedziałaś. Teraz czas coś znowu ruszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo sama nie pracuję dużo z tarotem, bardziej z astrologią - czy wy naprawdę traktujecie to dosłownie, że karty 'wskazują' co robić? Czy to jest bardziej tak, że karta uruchamia jakiś własny proces myślowy i odpowiedź tak naprawdę pochodzi od nas? Pytam szczerze, nie złośliwie, bo widzę, że Begonia analizuje te karty bardzo świadomie i to brzmi sensownie - ale zastanawiam się, gdzie jest granica.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Zlata59 to jedno z tych pytań, które w kółko wraca na forach i nigdy nie ma jednej odpowiedzi. Ja mówię tak: karty nie 'wiedzą' czegoś zamiast mnie. Ale zmuszają do tego, żeby nazwać rzeczy, których zwykle się nie nazywa. Dziewiątka Kielichów na pozycji przeszłości, którą opisała Begonia - żeby tak to odczytać, trzeba było już gdzieś w głowie mieć tę myśl. Karta dała jej tylko pretekst, żeby to powiedzieć głośno.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Donat Ja się wtrącę, bo to pytanie mnie też dręczy. Zrobiłam ostatnio coś podobnego - pytałam karty o to, jak zadbać o siebie, i wyszła mi Gwiazda i Czwórka Mieczy. I nie wiedziałam, co z tym zrobić, bo Gwiazda to dla mnie nadzieja, odbudowa, ale Czwórka Mieczy to odpoczynek, zatrzymanie. Czy to znaczy, że zanim zacznę się czegoś nowego uczyć, muszę najpierw odpocząć? Czy to dobra interpretacja, Donat?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Mirelka brzmi logicznie, ale jedno pytanie: w jakim spreadu to było i na jakich pozycjach wyciągnęłaś te karty? Bo Gwiazda i Czwórka Mieczy mówią co innego, kiedy jedna jest radą, a co innego, kiedy obie są w tym samym miejscu układu.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Donat to był prosty układ, który sama sobie wymyśliłam - dwie karty: 'co powinnam teraz rozwijać' i 'co mi w tym przeszkadza'. Gwiazda wyszła na pierwszej pozycji, Czwórka Mieczy na drugiej. Czyli przeszkodą jest... potrzeba odpoczynku? To trochę smutne, jeśli tak to rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie nazwałbym tego smutnym. Czwórka Mieczy jako przeszkoda w nauce może znaczyć różne rzeczy - że boisz się zatrzymać i posłuchać siebie, że uczenie się kojarzy ci się z wysiłkiem zamiast z regeneracją, albo że twój system nerwowy dosłownie potrzebuje przerwy zanim wchłonie coś nowego. To jest wręcz ważna informacja o ciele i jego gotowości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Hubert72 Przepraszam, że wchodzę z boku, ale właśnie to mnie zainteresowało - że Hubert napisał o ciele i gotowości. Czy tarot w ogóle może mówić o ciele? Wydawało mi się, że to raczej sprawy emocji i duchowości. Chętnie się czegoś dowiedzieć, bo sama czasem pytam karty o różne rzeczy, ale nie pomyślałam, żeby pytać o zdrowie albo ciało.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Teodozja oczywiście że może, tylko trzeba wiedzieć, które karty i które kolory z tym rezonują - przepraszam, chciałam powiedzieć, które z tym się łączą. Pentakle to żywioł ziemi, ciało, materia, zdrowie fizyczne. Jeśli pytasz o naukę i wychodzą ci same Miecze, to pytanie jest bardziej w głowie. Jak wychodzą Pentakle - to sygnał, że chodzi o coś, co czujesz w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie to samo myślę o Pentaklach. I właśnie dlatego wspomniałam na początku, że te karty mogą dotyczyć ciała - uczenie się akceptacji siebie, własnej seksualności, tego jak czujemy się we własnej skórze - to wszystko jest w obszarze Pentakli. Ktoś kiedyś robił spread specjalnie pod kątem relacji z własnym ciałem?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja robiłam raz coś takiego, bo miałam problem z akceptacją swojego wygladu i chciałam zobaczyć co karty na to. Wyciągnełam Czwórkę Pentakli i Cesarzową. Czwórka Pentakli to takie trzymanie się kurczowo, zamknięcie - i to mi opisało idealnie jak sie czułam z własnym ciałem. Cesarzowa z kolei to płodność, pełnia, kobiescość - i to był chyba kierunek. Nie wiedziałam czy to znaczy 'zaakceptuj siebie jaka jesteś' czy 'stań sie kimś innym'. Co wy o tym myslicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Majka.ka Cesarzowa rzadko mówi 'zmień się'. Ona raczej mówi 'wróć do siebie'. To karta, która jest zakorzeniona w ciele, w zmysłach, w przyjemności z istnienia. Czwórka Pentakli obok niej brzmi jak ostrzeżenie, że to zamknięcie i kontrola blokują dostęp do tej pełni, którą już masz. Nie musisz jej zdobyć - musisz przestać ją blokować.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Rodis o matko, to jest właśnie to. Czułam to, tylko nie umiałam tego nazwać. Ale mam pytanie - jak uczyć się tej akceptacji ciała? Karty mi pokazały co jest problemem, ale nie bardzo wiedziałam co z tym zrobić dalej. Czy był jakiś spread, który wam naprawdę pomógł w tym temacie?


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Interesujące, że temat nauki i temat ciała zaczął się łączyć w tej rozmowie. Mam wrażenie, że to nie przypadek - umiejętność akceptacji ciała to też jest coś, czego się uczymy, nie coś co po prostu mamy lub nie mamy. I tarot może być w tym procesie całkiem użyteczny, ale pod warunkiem, że traktujemy go jak lustro, a nie jak przepis. Lustro pokazuje, ale nie mówi co robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Lurisk to ładnie powiedziane z tym lustrem. Ale mam wrażenie, że dla wielu osób problem jest właśnie w tym - zobaczą w tym lustrze coś trudnego i nie wiedzą, co z tym zrobić. Szczególnie jeśli ktoś dopiero zaczyna pracę z tarotem. Czy wy na początku mieliście takie momenty, że karta pokazała coś nieprzyjemnego i kompletnie nie wiedzieliście, jak to przepracować?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 8 godzin temu

Ja nie używam dużo tarotu, ale czytam tę rozmowę i mam takie wrażenie, że to co opisujecie - karty jako odbicie wewnętrzne - bardzo przypomina to, co zdarza mi się ze snami. Też często coś pokazują, co jest trudne, i też nie wiem co z tym robić. Może nie tak odległe tematy.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Bozenka63 jest w tym coś. Jung pisał o symbolach we śnie i w kartach w podobnym kontekście - archetypy, zbiorowa nieświadomość. Ale wracając do tematu wątku: różnica jest taka, że tarot możesz zapytać o coś konkretnego. Sen się po prostu przyśni. Dlatego właśnie do pytań o naukę i rozwój karty są według mnie bardziej praktyczne - możesz sformułować pytanie i zobaczyć, co wraca.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Donat czyli rozumiem, że tarot to takie bardziej świadome sny? Że możesz zadać pytanie i dostać odpowiedź, zamiast czekać aż coś samo się pojawi? Bo jeśli tak, to rozumiem dlaczego ludzie wolą tarota od analizy snów.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Teodozja mniej więcej tak, chociaż powiedziałbym że to duże uproszczenie. Sny i tarot mają inny mechanizm - w tarocie ty wybierasz moment i pytanie. W śnie jesteś bardziej pasywna. Ale wracając do tego co pytałaś wcześniej o ciele - masz jakieś konkretne pytanie, które chciałaś kiedyś kartom zadać?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Donat tak, właśnie to. Miałam pytanie o to, czy moje ciało mi w czymś przeszkadza - brzmi dziwnie, wiem. Chciałam się nauczyć pewnych rzeczy fizycznych, no jak tańczyć, i czułam, że coś mnie blokuje. Ale nie wiedziałam jak sformułować pytanie do kart.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Teodozja to wcale nie brzmi dziwnie. 'Co blokuje mnie w kontakcie z ciałem' to całkiem konkretne pytanie do tarota. Gorzej sformułowane pytania widziałem 🙂 Ale jak je w końcu postawiłaś czy jeszcze nie?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Hubert72 Właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku - czy są pytania, których tarotowi się nie zadaje? Bo widzę, że z jednej strony mówimy o nauce umiejętności, z drugiej zeszliśmy na ciało, blokady, akceptację siebie. I nie wiem czy to odejście od tematu, czy to jest właśnie serce sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

myślę, że to jest serce sprawy. Bo kiedy pytasz 'czego się nauczyć', to rzadko chodzi o techniczną umiejętność w próżni. Prawie zawsze za tym stoi jakiś stosunek do siebie. Czy jestem gotowa. Czy zasługuję. Czy moje ciało to potrafi. Karty to wyciągają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Rodis dobrze to ujęła. I właśnie dlatego te pytania o naukę i pytania o ciało czy seksualność mogą wychodzić na to samo. Ktoś pyta 'co powinnam się teraz nauczyć' i dostaje Cesarzową - i to jest odpowiedź i o ciele, i o nauce jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

A właśnie chciałam zapytać - bo słucham i próbuję to wszystko poukładać - czy jeśli ktoś pyta o naukę czegoś związanego z seksualnością albo intymnością, to ma po prostu pytać wprost? Coś w stylu 'co powinnam przyjąć w sobie, żeby móc być blisko drugiej osoby'? Czy to za intymne jak pytanie do kart?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Mirelka za intymne pytanie do kart nie istnieje. Karty nie oceniają. Problem jest zupełnie inny - żebyś ty mogła uczciwie przyjąć odpowiedź. Łatwiej zadać odważne pytanie niż zostać z odważną odpowiedzią.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Donat to jest dobre. Mam wrażenie, że sama kilka razy zadałam pytanie, na które w gruncie rzeczy nie byłam gotowa usłyszeć odpowiedzi. I potem wymyślałam interpretacje, które były wygodniejsze. Czy wy też to macie, że interpretujecie pod tezę?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Filomena_G o tak, mnie się to zdarzało bardzo często. Szczególnie jeśli pytałam o siebie fizycznie, o wygląd, o ciało. Wychodziła jakaś karta, która mówiła żebym coś odpuściła, a ja szukałam w niej potwierdzenia że muszę się bardziej starać. To jest ten problem z lustrem.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Majka.ka i właśnie dlatego warto mieć kogoś, kto czyta razem z tobą albo chociaż po tobie. Nie dlatego, że twoja interpretacja jest zła, ale dlatego, że drugi człowiek nie ma twojego emocjonalnego ładunku. Widzisz różnicę kiedy ktoś inny czyta tę samą kartę?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Hubert72 widziałam raz taką różnicę i byłam w szoku szczerze mówią. Czytałyśmy z koleżanką tę samą kartę i ona powiedziała zupełnie co innego niż ja. I miała rację. Ja kompletnie nie byłam w stanie tego zobaczyć sama.


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham dalej i mam inne pytanie - wy mówicie dużo o akceptacji ciała, o blokadach, o seksualności. Ale czy tarot może dosłownie wskazać konkretną umiejętność do nauczenia? Nie 'zaakceptuj siebie', ale coś bardziej namacalnego? Bo mam wrażenie, że ta rozmowa poszła bardzo w głąb, a tytuł wątku mówi o nauce umiejętności.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Zlata59 podnosisz coś ważnego i mam na to swoją odpowiedź - dla mnie akceptacja ciała to jest umiejętność. Taka sama jak gotowanie albo jazda na rowerze. Można się jej uczyć, można ją ćwiczyć, można w niej robić postępy. Więc nie widzę tu odejścia od tematu.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Zlata59 ale jeśli masz na myśli dosłownie - czy tarot wskaże 'naucz się programowania' albo 'weź lekcje języka' - to tak, to też się zdarza. Pentakle mogą mówić o rzemiośle, Miecze o komunikacji i myśleniu, Kielichy o relacjach i emocjach. Czy miałaś kiedyś układ, który tak dosłownie coś wskazał?


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Rodis raz miałam spread i wyszły mi same Miecze, totalnie dominowały. I kolega astrologicznie powiedział mi wtedy, że mam wchodzić w Merkurego, czyli komunikację, pisanie. I rzeczywiście zaczęłam wtedy pisać - nie wiedziałam wcześniej, że mam do tego cokolwiek. Więc może po prostu różne systemy mówią to samo?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Zlata59 bardzo możliwe, że tak. Archetypy działają podobnie niezależnie od systemu - Miecze i Merkury mówią o tym samym obszarze życia. Ciekawe jest to, że to ty decydujesz, który język ci lepiej trafia i przez który łatwiej dojść do siebie.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Zlata59 Chcę wrócić do pytania Zlaty o konkretne umiejętności, bo mi to chodzi po głowie. Mam wrażenie, że robimy taki podział: albo tarot mówi o konkretnej umiejętności technicznej, albo mówi o akceptacji i ciele. Ale czy to nie jest sztuczny podział? Bo jak ktoś pyta 'czego się nauczyć' i dostaje Cesarzową, to może to być i jedno, i drugie naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 8 godzin temu

Czytam to i myślę, że chyba rozumiem trochę więcej o tym, po co jest tarot. Miałam wrażenie, że to takie szukanie przepowiedni, a to brzmi bardziej jak rozmowa z sobą przez symbole. Czy dobrze to rozumiem? Bo jeśli tak, to jest to zupełnie inne niż myślałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Bozenka63 dobrze rozumiesz, ale to nie oznacza, że niektórzy nie traktują tego jak przepowiedni - i też można tak pracować. To nie jest jedno ani drugie, to jest spektrum. Ważniejsze pytanie jest inne - czego ty sama szukasz, kiedy coś pytasz? Przepowiedni czy rozmowy z sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 8 godzin temu

Przepowiedni chyba. Ale teraz jak tak czytam tę rozmowę, to zaczynam się zastanawiać czy to złe. Bo jeśli karty mogą powiedzieć 'naucz się tego', to może jednak coś wiedzą? Nie wiem jak to rozróżnić - czy to ja projektuję, czy coś naprawdę 'przychodzi' z zewnątrz.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Bozenka63 a czy musisz to rozróżniać? Serio pytam, bo nie wiem czy to pytanie ma odpowiedź. Czy efekt zmieniłby się, gdybyś wiedziała, że to projekcja? Dalej byś się uczyła tańca albo pisania, prawda?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Hubert72 wróciłam do pytania, które zadałam wcześniej - o to, co blokuje mnie w kontakcie z ciałem. W końcu je postawiłam i wyszła mi Kapłanka. I zupełnie nie wiedziałam co z tym zrobić. Ktoś wie, jak Kapłanka odnosi się do ciała i nauki czegoś fizycznego?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Teodozja Kapłanka i ciało - to ciekawe zestawienie, bo Kapłanka jest raczej tym, co niewypowiedziane, co schowane. Jeśli pyta o blokadę w kontakcie z ciałem, to możliwa interpretacja jest taka, że blokada jest właśnie w tym - że wiesz, ale nie pozwalasz sobie wiedzieć. Czy coś ci od razu przyszło do głowy kiedy zobaczyłaś kartę?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Rodis przyszło, ale to było coś, czego wolałam nie myśleć. I chyba właśnie dlatego zapytałam, czy inni widzą to inaczej. Chciałam usłyszeć lepszą wersję.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Teodozja właśnie to opisuje to, o czym mówiłam - szukanie wygodniejszej interpretacji. I sama to robiłam nie raz. Ale pytam siebie teraz: co zrobiłaś z tą 'gorszą wersją', tą którą wolałaś nie myśleć? Odłożyłaś na bok czy jednak coś z tym ruszyło?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Teodozja Mam inne pytanie do Teodozji albo do każdego kto miał podobnie - czy jak dostajecie kartę, która 'trafia za mocno', to jest to znak, że interpretacja jest dobra? Bo znam podejście, że właśnie opór jest wskazówką. Ale czy to nie jest zbyt łatwa zasada?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Lurisk to może być pułapka. Można udowodnić wszystko jeśli opór = trafne, bo zawsze można powiedzieć 'właśnie dlatego że ci niewygodnie, to jest prawda'. Zbyt ogólna zasada. Czasem opór jest po prostu oporem bo interpretacja jest chybiona.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Hubert72 i właśnie dlatego kontekst pytania ma znaczenie. Teodozja pytała o konkretną blokadę, wiedziała co chce sprawdzić. To nie jest to samo co pytanie w ogóle i szukanie oporu tam gdzie go nie ma. W konkretnym kontekście ta zasada działa inaczej.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Donat chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - mówisz, że jeśli pytasz o konkretną blokadę i karta trafia, to opór jest sensownym sygnałem? A jeśli pytasz ogólnie, to już nie? Jak to rozróżnić w praktyce, zanim się zada pytanie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Mirelka po tym, czy znasz już odpowiedź zanim wyciągnęłaś kartę. Kiedy pytasz o blokadę i coś ci już chodzi po głowie, ale wolisz nie patrzeć - to karta, która to 'nazywa', trafia. Kiedy pytasz z czystej ciekawości i nie masz swojej wersji, to opór jest podejrzany.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Rodis zgadzam się, że to może być jednocześnie, ale mam pytanie - jak wtedy decydujesz, które znaczenie przyjąć? Jeśli Cesarzowa może oznaczać 'naucz się gotowania' i 'zaakceptuj swoje ciało' w tym samym layoucie, to jak wiesz, na co postawić nacisk?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zlata59 moim zdaniem patrzy się na resztę układu. Cesarzowa sama nie powie ci wszystkiego, ale jeśli obok wyjdą Pentakle, to idzie w stronę ciała i fizyczności, a jeśli Miecze, to może być myślenie o sobie. Przynajmniej tak to czytam, nie wiem czy to regułka czy moje wymyślanie.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Majka.ka to nie jest wymyślanie, to jest czytanie w kontekście i tak powinno się to robić. Jedna karta to za mało. Ale mam pytanie - co zrobiłaś ostatnio kiedy cały układ mówił jedno, a ty czułaś co innego? Bo to jest sytuacja, kiedy te zasady się sypią.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Hubert72 szczerze? Zazwyczaj zaufałam sobie i żałowałam. Układ widzi więcej niż moje 'czucie', przynajmniej w moim przypadku. Ale może to jest też kwestia tego że ja mam tendencje do przekonywania siebie że wszystko jest okej, więc moje czucie jest skrzywione.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Bozenka63 to jest jedno z najtrudniejszych pytań w pracy z tarotem i nie powiem ci, że znam odpowiedź. Pracuję z kartami od lat i nadal nie wiem, czy czytam coś co jest, czy coś co tworzę. Ale przestałem się tym przejmować, bo wyniki są podobne niezależnie od odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, może głupie - jak w ogóle wiadomo, że tarot 'ma rację'? Znaczy, skąd wiesz po fakcie, że ta interpretacja była trafna, a nie po prostu dopasowałaś do niej rzeczy które się stały? Nie atakuję, po prostu nie rozumiem tej weryfikacji.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Grazynka to nie jest głupie pytanie i jest uczciwa odpowiedź - często nie wiesz. I właśnie dlatego część osób odrzuca tarot od razu, i to też jest uczciwa pozycja. To nie jest system z zewnętrzną weryfikacją. Pytanie jest inne - czy przynosi ci coś użytecznego, niezależnie od tego czy 'ma rację'.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Grazynka ale ja mogę powiedzieć co u mnie działa jako sprawdzian - jeśli po rozkładzie coś zmieniam w swoim zachowaniu i widzę inne efekty, to dla mnie to jest sygnał że coś tam było. Nie dowód, ale sygnał. Czy coś takiego cię przekonuje, czy szukasz czegoś bardziej twardego?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Filomena_G no dobra, to jest coś, co mogę przyjąć. Zmiana zachowania i inne efekty - to przynajmniej jest coś konkretnego. Ale mam kolejne pytanie, może naiwne - a co jeśli zmieniłabyś zachowanie bez tarota i efekty byłyby takie same? Jak odróżnić, że to karta coś dała, a nie po prostu to, że się zastanowiłaś?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Grazynka szczerze? Nie wiem czy da się to odróżnić i chyba nie to jest ważne. Dla mnie karta jest pretekstem do zastanowienia się, które inaczej bym odłożyła. Więc może tarot nie ma 'racji' w żadnym obiektywnym sensie, tylko... otwiera okno?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Filomena_G Wracam do wątku, bo tu się dzieje dużo. Chcę odpowiedzieć Filomenie - tą 'gorszą wersją' z Kapłanki było to, że chyba wiem, co blokuje mój kontakt z ciałem, ale nie chcę tego nazywać. I po tej rozmowie trochę ruszyło. Nie wiem czy to zasługa karty, czy tej dyskusji. Albo obu.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Teodozja to, co piszesz, jest ciekawe właśnie w kontekście tematu - bo to, co blokuje kontakt z ciałem, często blokuje też naukę czegoś fizycznego. Jakiś ruch, taniec, gotowanie, czegokolwiek co wymaga bycia w ciele. Czy jak myślisz o nauce czegoś konkretnego, to pojawia się podobny opór?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Rodis tak, ale nie pomyślałam o tym w ten sposób. Jak mam się czegoś nauczyć co jest fizyczne, to zawsze mam wymówki. Że nie mam czasu, że jestem niezdarna, że to nie dla mnie. I nigdy nie połączyłam tego z tym, o czym tutaj mówimy.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Teodozja To, co pisze Teodozja, jest chyba najlepszym przykładem tego, co chciałam powiedzieć. Pytanie o umiejętność i pytanie o ciało mogą być tym samym pytaniem, bo ciało uczy się razem z głową albo wcale. I tarot to może pokazać, tylko trzeba być gotową to zobaczyć.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Teodozja Ale mam zastrzeżenie do tego, co właśnie zostało powiedziane - czy nie ma ryzyka, że każde pytanie o umiejętność zaczniemy sprowadzać do 'blokad w ciele'? Bo to też może być wymówka. Czasem ktoś po prostu pyta czy uczyć się języka obcego i odpowiedź nie musi mieć nic wspólnego z akceptacją siebie.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Lurisk właśnie to chciałem powiedzieć. Nie każde pytanie o naukę jest pytaniem psychologicznym. Czasem człowiek jest ok z sobą i po prostu potrzebuje kierunku. I tarot to też może dać, bez wchodzenia w głębszą warstwę.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Hubert72 zgadzam się, ale jak rozróżnić te dwie sytuacje przed rozkładem? Bo jeśli zaczynasz od założenia, że pytanie jest proste - możesz przegapić coś ważnego. A jeśli zaczynasz od założenia, że zawsze jest głębiej - to nakładasz ramę, zanim karta cokolwiek powie.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Begoni o sztuczny podział - mam wrażenie, że ten podział istnieje dlatego, że ludzie chcą konkretnej odpowiedzi. Albo karta mówi 'ucz się gotowania', albo mówi 'zaakceptuj ciało'. A co jeśli to samo i jedno i drugie jest blokowane przez ten sam mechanizm? Wtedy pytanie o umiejętność i pytanie o ciało to jedno pytanie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Donat ale jak to rozpoznać, że to jest 'ten sam mechanizm'? Bo jak wyciągam kartę i chcę wiedzieć czy mam się uczyć np. szycia, to skąd wiem, że karta odpowiada mi o ciele a nie o igłach i nici? Naprawdę pytam, bo nie umiem tego jeszcze czytać.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Mirelka a na jakiej podstawie zadajesz pytanie o szycie? Bo to jest ważne. Jeśli pytasz dlatego, że zastanawiasz się nad nową umiejętnością i nie wiesz od czego zacząć - to inaczej to czytasz, niż jeśli szycie pojawia się jako coś, do czego masz opór i nie wiesz dlaczego.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Hubert72 chyba to pierwsze. Po prostu chciałam wiedzieć czego się uczyć. Nie miałam żadnego oporu, raczej byłam otwarta. I wyszedł mi Głupiec. I nie wiedziałam co z tym zrobić, bo Głupiec to nowy początek, ale nie mówi mi co konkretnie.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Mirelka Głupiec przy pytaniu o nową umiejętność to według mnie karta, która mówi - jeszcze nie wiesz co to będzie i to jest w porządku. Nie wskazuje konkretnej umiejętności, bo może jeszcze nie czas na konkrety. Ale mam pytanie - czy cokolwiek cię ciągnie w jakimś kierunku i po prostu to odrzucasz, bo wydaje się zbyt nowe lub głupie?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja to rozwiązuję tak że zadaję dwa pytania. Pierwsze o samą umiejętność, drugie o to co mi stoi na drodze. I patrzę czy karty mówią to samo czy coś różnego. Jak to samo, to pewnie jest temat do przepracowania, jak różne, to może po prostu jest kwestia praktyczna. Głupie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Majka.ka niegłupie, ale mam pytanie - co robisz kiedy drugie pytanie daje ci kartę, której w ogóle nie rozumiesz w tym kontekście? Albo taką, która ci się podoba i nie chcesz traktować jej jako blokady?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zlata59 ee, zazwyczaj szukam dalej w znaczeniach aż coś pasuje. Co chyba jest właśnie tym szukaniem wygodnej interpretacji o którym rozmawialiście wcześniej. No dobra, przyznaję.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Majka.ka To, co Majka.ka właśnie powiedziała, jest bardzo uczciwe. I myślę, że większość z nas to robi, tylko nie każdy to przyznaje. Pytanie do grupy - czy jest jakiś sposób, żeby się przed tym chronić? Albo czy w ogóle się da?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Jeden sposób, który mi pomaga - zapisuję interpretację zanim zacznę jej szukać. Znaczy: wyciągam kartę, piszę pierwsze trzy skojarzenia które przychodzą, i dopiero potem sprawdzam czy to ma sens w kontekście pytania. Pomija to etap szukania pasującego znaczenia, bo pierwsze skojarzenia są mniej 'zarządzane'.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Rodis to brzmi jak coś, co mogłabym spróbować nawet ja. Ale mam pytanie - co jeśli pierwsze skojarzenia są zupełnie bez sensu? U mnie z Głupcem pierwsze co przyszło to cyrk. I co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Mirelka cyrk to wcale nie jest głupie skojarzenie dla Głupca. Cyrk - ktoś chodzi po linie, nie wiadomo czy spadnie, ale publiczność patrzy z zapartym tchem. Akurat przy pytaniu o nową umiejętność to mi coś mówi. Co czułaś kiedy to przyszło - że to śmieszne, czy że coś w tym jest?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Rodis że to śmieszne. Że to bez sensu i się wstydziłam, że mam takie pierwsze skojarzenie. I chyba dlatego od razu zaczęłam szukać 'prawdziwego' znaczenia w internecie.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Mirelka A właśnie ten wstyd przed własnym skojarzeniem to jest coś. Bo to jest moment, w którym sami sobie uciszamy odczyt. Jeszcze zanim ktokolwiek inny cokolwiek powie. Mirelka, a dlaczego cyrk był dla ciebie śmieszny - co w nim było nie tak?


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Donat no bo cyrk to coś dziecinnego chyba. Albo niepoważnego. Jakbym sobie robiła jaja z poważnego pytania.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Mirelka Ale Głupiec jest właśnie niepoważny w tradycyjnym sensie - wychodzi za krawędź, ma kwiatek, psa gryzie za piętę i w ogóle nie patrzy gdzie idzie. Cyrk do niego pasuje lepiej niż niejedna 'poważna' interpretacja z książki. Naprawdę nie rozumiem dlaczego to miałoby być złe skojarzenie.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Hubert72 Zgadzam się z Hubertem, ale chcę wrócić do pytania Filomeny, bo ono gdzieś zginęło - czy jest sposób na to, żeby nie szukać wygodnej interpretacji? Rodis opisała swoją metodę z zapisywaniem, ale co potem? Jak masz te trzy skojarzenia zapisane i jedno ci się nie podoba - to co?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Zlata59 dobre pytanie i szczera odpowiedź - nie zawsze daję radę. Czasem zapisuję, widzę że jedno skojarzenie jest niewygodne, i mimo wszystko je odkładam. Ale przynajmniej je mam. Wracam do niego po tygodniu i zazwyczaj okazuje się, że to było to. Ale to wymaga tej chwili, żeby w ogóle je zarejestrować zamiast od razu zastąpić czymś ładniejszym.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Rodis To, co Rodis mówi o wracaniu po tygodniu, mi bardzo odpowiada. Bo w chwili wyciągania karty jesteś w jakimś stanie emocjonalnym i ten stan zabarwia wszystko. Dystans robi robotę. Ale to prowadzi do pytania, które mnie nurtuje od początku tego wątku - czy tarot lepiej działa kiedy pytasz w spokoju, czy kiedy naprawdę potrzebujesz odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa robi się coraz bardziej psychologiczna, a coraz mniej o nauce umiejętności. Nie mówię że to złe, ale może wróćmy do sedna - czy ktoś ma konkretny przykład, że tarot wskazał mu jakąś umiejętność i faktycznie się jej nauczył? Bo na razie mamy dużo teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Lurisk masz rację, że się rozjeżdżamy. Ale ja myślę, że ta psychologiczna warstwa jest właśnie odpowiedzią na pytanie z tematu. Bo tarot nie powie ci 'idź na kurs ceramiki'. Powie ci coś o tym, co cię blokuje albo ciągnie, i z tego możesz wyciągnąć kierunek. Czy to nie jest wskazanie umiejętności, tylko pośrednie?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam przykład, ale nie wiem czy dobry. Wyciągnęłam Gwiazdę kiedy pytałam o to, co powinnam rozwijać. I wzięłam to jako znak żeby zacząć rysować. Zaczęłam, polubiłam. Ale teraz nie wiem czy to karta mi wskazała, czy po prostu chciałam rysować i szukałam potwierdzenia.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Teodozja ale czy to ma znaczenie? Jeśli zaczęłaś i polubiłaś, to karta spełniła swoje zadanie, niezależnie od tego czy 'naprawdę' to wskazała. Pytanie o to, co 'naprawdę' zrobiła karta, jest moim zdaniem ślepą uliczką.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Hubert72, ale jeśli to ma nie mieć znaczenia, to po co w ogóle pytać karty? Równie dobrze mogłabyś rzucić monetą. Sens jest właśnie w tym, że wierzysz, że karta coś wie albo odsłania, a nie tylko potwierdza to co już chcesz. Inaczej to nie jest wróżenie, tylko dekoracja decyzji.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Donat no ale kto powiedział że wróżenie ma być niezależne od tego co chcesz? Ja myślę że tarot pomaga wydobyć to co już w środku wiesz ale nie słyszysz. Nie przepowiada z zewnątrz, raczej przywołuje z wewnątrz. I czy to jest 'naprawdę wróżenie' czy nie, trochę mnie nie interesuje jezli to działa.


Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Majka.ka i właśnie tu jest ciekawe napięcie - bo Teodozja powiedziała że nie wie czy chciała rysować zanim zapytała karty. A co jeśli nie wiedziała? Co jeśli karta naprawdę coś wydobyła, czego sama jeszcze nie słyszała?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Zlata59 szczerze mówiąc teraz jak piszesz, to nie jestem pewna. Może naprawdę nie wiedziałam. Może wiedziałam i sobie nie mówiłam. Nie potrafię tego rozdzielić z perspektywy czasu.


Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Teodozja Ale to że nie wiesz czy wiedziałaś czy nie - czy to nie oznacza że nie ma sensu tego sprawdzać? Ja jak wyciągnęłam Głupca to też nie wiedziałam czy chcę się uczyć szycia czy nie. I po tej rozmowie mam jeszcze mniej pewności, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Czy to normalne?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Mirelka to jak najbardziej normalne. Tarot rzadko kończy sprawę - częściej ją otwiera. Jeśli po odczycie masz więcej pytań niż wcześniej, to znaczy że karta zadziałała. Niekoniecznie że dała odpowiedź, ale że dotknęła czegoś żywego.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Teodozja A może zamiast 'wskazuje umiejętność' powinniśmy mówić 'odsłania gotowość'? Bo Teodozja nie dostała komendy 'rysuj', dostała Gwiazdę, która coś w niej uruchomiła. To jest inne niż wskazanie.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Filomena_G 'odsłania gotowość' - to mi bardzo pasuje. Jakbym już miała tę gotowość do rysowania gdzieś w środku, a karta była jak otwarcie drzwi. Ale mam pytanie - czy można wyciągnąć kartę, która odsłoni gotowość do czegoś, na co absolutnie nie jesteśmy gotowi? Że karta się myli co do nas?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Teodozja to jest bardzo dobre pytanie i szczerze - tak, myślę że można. Miałam taką sytuację. Karta wskazywała na coś, co wydawało mi się niemożliwe i przez długi czas to odrzucałam. Ale skąd wiesz, że karta się myliła, a nie że ty nie chciałaś zobaczyć?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Teodozja Wróćmy może na chwilę do sedna - bo mamy już sporo o oporze i gotowości, a tytuł wątku to nauka umiejętności. Czy ktoś jeszcze ma przykład jak Teodozja, że karta realnie pchnęła w kierunku jakiejś konkretnej rzeczy do nauczenia? Nie musi być spektakularny.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Teodozja Właśnie o to prosiłem kilkanaście postów temu. 🙂 Dobrze że wracamy. Mam wrażenie że Teodozja to jedyny konkretny przypadek i to też nie do końca pewny.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Lurisk mam jeden przykład, ale on dotyczy nauki czegoś dość nieoczywistego. Wyciągnęłam Hierofanta pytając o to, co warto pogłębić, i wzięłam to jako sygnał żeby wróćić do teorii - do czytania, do podstaw, które zaniedbałam. Nie żadna konkretna umiejętność manualna, ale coś się zmieniło. Liczy się?


Odpowiedz
Wpisy: 476
Rozpoczynający temat
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

I chyba to jest właśnie sedno tematu, który zaczęłam. Czy tarot wskazuje umiejętność - to pytanie zakłada, że umiejętność jest gdzieś poza nami i karta ją pokazuje. A może karta pokazuje coś w nas, co prowadzi do umiejętności. To nie to samo, ale oba mogą działać.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale skoro tarot otwiera pytania a nie zamyka - to jak ma wskazać konkretną umiejętność do nauki? Wracam do tego, bo nadal mi to nie gra. Chyba że przyjmiemy, że 'wskazanie' to nie 'wskaż mi kurs gotowania w środy', tylko coś znacznie luźniejszego. To wtedy ok, ale warto to powiedzieć wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, ale skoro tarot otwiera pytania a nie zamyka - to jak ma wskazać konkretną umiejętność do nauki? Wracam do tego, bo nadal mi to nie gra. Chyba że przyjmiemy, że 'wskazanie' to nie 'wskaż mi kurs gotowania w środy', tylko coś znacznie luźniejszego. To wtedy pytanie z tematu jest źle postawione, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Lurisk, ale czy każde pytanie do tarota musi być dobrze postawione, żeby zadziałało? Czasem pytasz krzywo i właśnie dlatego dostajesz coś, czego nie oczekiwałeś. Złe pytanie może być lepsze niż żadne.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Donat zgadzam się, ale to trochę za łatwa odpowiedź. Bo jeśli każde pytanie jest dobre, to nie ma złych pytań, a to już brzmi jak wymówka dla każdego odczytu który się nie sprawdził.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Lurisk ma rację, że pytanie z tematu jest może nieścisłe. Ale właśnie o to mi chodziło kiedy go zakładałam - żeby sprawdzić, czy tarot w ogóle może działać w kontekście nauki. I ta rozmowa chyba pokazuje, że nie działa jak GPS, ale działa inaczej. Tylko jak to nazwać?


Odpowiedz
Wpisy: 437
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu jest pułapka. Jeśli karta się myli, to odrzucamy odczyt. Jeśli opieramy się, to mówimy że karta miała rację a my się boimy. W obu przypadkach karta 'wygrywa'. Skąd wiemy kiedy opór jest sygnałem że coś jest nie tak, a kiedy jest sygnałem że karta trafiła w czułe miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 4 godziny temu

Wpisy: 151

@Zlata59 no właśnie to mnie męczy od początku tej rozmowy. Bo ja jak mam opór, to nie wiem czy to znaczy że karta dotknęła czegoś ważnego, czy że kompletnie chybia. I jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem opór fizyczny a opór intelektualny to dwie różne rzeczy. Jak coś cię dosłownie ściska w żołądku przy karcie - to jeden sygnał. Jak po prostu ci się logicznie nie zgadza - to drugi. Ale nie wiem czy to zasada czy tylko moje doświadczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Hubert72 a co z sytuacją gdy jedno i drugie naraz? Bo to chyba najczęstszy przypadek - i brzuch i głowa mówią nie, ale z różnych powodów. Wtedy co?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym w takiej sytuacji pewnie odłożyła kartę i zapytała ponownie za kilka dni. Nie z tego że wynik mi się nie podoba, tylko żeby sprawdzić czy to samo wychodzi. Jeśli ta sama energia wraca, to coś jest. Ale to moja metoda, nie wiem czy słuszna.


Odpowiedz
Udostępnij: