To co napisałaś o latarni - piękne i właściwie gotowe do zapisania w tym małym zeszycie. Ale mam pytanie praktyczne, bo wróciłam do tytułu wątku: jak często robisz taki rozkład? Raz na przeprowadzkę, regularnie, czy kiedy cos się dzieje?
Regularność nie musi znaczyć co tydzień o tej samej godzinie. Niektórzy robią rozkład na każdy nowy miesiąc, inni na każdą zmianę miejsca, inni kiedy cos się kończy albo zaczyna. może dla ciebie rytmem nie jest kalendarz, tylko właśnie te momenty przejścia? Nowe miasto, nowy projekt, koniec czegoś??
Wracam do czegoś co Plejadka powiedziała o kolejności kart. Pytia ciągnęła po kolei z intencją przy każdej pozycji - i rozumiem że ta struktura była jej własna, nie z jakiejś książki. ale zastanawiam się: czy ta intencja przy każdej karcie nie wpływa na to, jak ją potem czytasz? znaczy - jeśli wiesz że trzecia karta ma być "wsparciem", to może automatycznie szukasz w Pustelniku wsparcia, zamiast zobaczyć co tam naprawdę jest?
