Forum

Asystent AI
Elementy i pory rok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Elementy i pory roku - czy Tarot podąża za cyklami natury

Strona 1 / 2

Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

od jakiegoś czasu śledzę jak moje układy kart zmieniają się w zależności od pory roku i zastanawiam się, czy to przypadek. Wiosną bardzo często wychodzi mi As Różdżek albo Głupiec, latem Słońce i Siła, jesienią Pustelnik i Koło Fortuny, zimą Śmierć i Kapłanka. Zaczęłam to nawet notować i naprawdę widać jakiś wzorzec. Czy ktoś inny to obserwuje? I drugie pytanie, które mnie bardziej nurtuje - co jeśli ten wzorzec nagle przestaje działać? Znaczy, czytałam gdzies że każdy ma swój własny rytm z kartami i że te cykliczne powiązania mogą się przestawiać. Ostatnio mam wrażenie, że moje rozkłady kompletnie nie pasują do tego co powinnam czuć w danej porze roku i nie wiem jak to interpretować.


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wzorzec który opisujesz jest rzeczywiście ciekawy, ale mam jedno zastrzeżenie. Czy na pewno nie patrzysz na to wstecz i nie dobierasz wspomnień pod tezę? Bo to bardzo ludzka rzecz, zapamiętujemy to co pasuje do naszych przekonań. Masz te notatki od jak dawna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Perzyna95 Notatki prowadzę od mniej więcej dwóch lat, dosłownie zapisuję każdy rozkład z datą. Więc nie, to nie jest selektywna pamięć. Ale właśnie dlatego tym bardziej mnie niepokoi że ostatnio coś się posypało... Jakbym wyszła poza ten rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Ja się nie dziwię że rytm się zmienił bo tarot idzie za wewnętrznymi cyklami, nie za kalendarzem. wielu ludzi myśli że to jak zegar ze wiosna to zawsze odrodzenie i Głupiec ale to bardziej skomplikowane. Twoje wewnętrzne pory roku mogą być przesunięte o kilka miesięcy albo nawet więcej względem tych na dworze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Hyzop To co mówisz ma sens, ale chciałabym doprecyzować jedną rzecz. Mówisz o wewnętrznych cyklach ale skąd autorka tematu ma wiedzieć czy jej rytm się przesunął czy po prostu przekaz jest teraz inny i nie należy go tłumaczyć przez pryzmat pór roku w ogóle? To dość istotna różnica interpretacyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@runomira01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale czy te pory roku to jest jakiś oficjalny system w tárocie czy każdy to sobie sam wymyśla? Nigdy nie słyszałam żeby ktoś mnie uczył że karty mają swoje sezony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Runomira01 Nie ma jednego oficjalnego systemu, ale powiązania elementów z porami roku są dość stare i pojawiają się w wielu tradycjach. Różdżki i ogień to lato lub wiosna zależnie od szkoły, Miecze to powietrze i jesień, Puchary to woda i jesień albo zima, Pentakle to ziemia i zima lub wiosna. Problem w tym że różne systemy to różnie rozkładają i można się pogubić :).


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie ten brak spójności między systemami jest moim zdaniem kluczowy dla tego co opisuje autorka wątku. W tradycji hermetycznej, szczególnie w tej wywodzącej się z Zakonu Złotego Świtu, przypisania elementów do kart i pór roku są dość konkretne ale już w systemie Crowleya pewne rzeczy są inaczej rozłożone. Jeśli ktoś pracuje intuicyjnie i nie trzyma się jednej szkoły, jego własny system może przez jakiś czas działać perfekcyjnie, a potem zacząć dawać inne odpowiedzi - i to nie jest błąd :). To moze być sygnał że intuicja przechodzi na inny poziom pracy z kartami, gdzie sezonowość przestaje być ramą a zaczyna być tylko jednym z możliwych filtrów. mam pytanie do autorki: czy ta zmiana w rozkładach zbiegła się z czymś ważnym w twoim życiu, jakimś przełomem albo długo trwającym stresem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Arnold Tak, zbiegło się ze sporymi zmianami, choć nie byłam pewna czy to ma znaczenie dla kart. myślałam że tarot jest w jakimś sensie obiektywny, niezależny od mojego aktualnego stanu. Czy to znaczy że karty po prostu mówią o moim wewnętrznym rozchwianiu i dlatego tracę te sezonowe wzorce?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 613

@Arnold To co napisał to ważna obserwacja ale ja bym jeszcze inaczej na to spojrzała. karty nie są obiektywne, one są lustrem. jeśli przez dwa lata twój wewnętrzny rytm był w miarę zgodny z rytmem natury, karty to odzwierciedlały. Teraz twój rytm się wyłamał i karty też to pokazują. Tylko czy to jest problem? Może właśnie o tym chcą ci powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie rozumiem jednej rzeczy, może ktoś mi wytłumaczy... mówicie że karty są lustrem, ale skoro autorka pyta o elementy i pory roku, to znaczy że pyta o coś co jest w kartach z góry zakodowane, nie? jak to się ma do tego że karty są lustrem? Czy elementy w kartach są stałe czy też zmieniają się w zależności od osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Leokadia.2 Elementy są przypisane do kart na stałe, to jest część systemu. As Różdżek zawsze będzie powiązany z ogniem, Rycerz Mieczy z powietrzem i tak dalej. Ale to co zmienna, to jak ten element wchodzi w rezonans z konkretną osobą w konkretnym momencie... metafora lustra odnosi się do interpretacji, nie do symboliki samej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Hm ale ja mam inne doświadczenie i trochę się z tym spierać :P. Byłam na warsztacie gdzie prowadząca mówiła że przypisania elementów mogą się różnic między taliami. W Thoth Tarot jest inaczej niż w Rider-Waite. Więc jakie niby elementy są na stałe? Zależy od tali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Tolcia To prawda że między Thotem a Rider-Waite są różnice, szczególnie w Rycerzach i Księżniczkach, ale to dotyczy dworu kart, nie całości systemu. Nie zmieniajmy wątku, bo autorka pytała o coś konkretnego - o zerwanie z własnym cyklem. Myślę że to ważniejsze niż spieranie sie o Thota.


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, dziękuję Perzyno. Mnie konkretnie chodzi o to ze wcześniej ten rytm pomagał mi się orientować, dawał jakiś kontekst dla rozkładów. A teraz jakbym zgadywała. Czy ktoś miał podobnie i z tego wyszedł?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

miałam i to trwało dość długo, chyba ze trzy pory roku. myślę że to etap w pracy z kartami, a nie znak że coś poszło nie tak :D. Kiedy zbyt kurczowo trzymamy się jakiegoś klucza interpretacyjnego, karty jakby wymuszają na nas żebyśmy poluźnili. Pytanie jest czy próbujesz teraz na siłę dopasować rozkłady do poprzedniego wzorca, czy dajesz kartom mówić swoim rytmem?


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak długo to może trwać? Bo czytam ten wątek i trochę mi sie nie podoba ta odpowiedź "po prostu poczekaj". no dobra trzy pory roku to prawie rok bez sensownych rozkładów? To chyba zbyt długo żeby to był normalny etap.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Agatka.2 Nie mówiłam bez sensownych rozkładów, mówiłam bez przewidywalnego wzorca. To duża różnica. hej przez ten czas karty dalej odpowiadały, po prostu musiałam się nauczyć słuchać ich inaczej. I to nie jest "poczekaj", to jest "zmień podejście".


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@sylwek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Patrząc na to z boku, bo ja nie jestem tarocistą, ale pracuję z cyklami przez numerologię - to co opisujesz bardzo pasuje do przejścia między rokiem osobistym. Rok osobisty 4 i 7 szczególnie potrafią rozwalić dotychczasowe wzorce w każdej praktyce, nie tylko w tarocie. Czy autorka tematu sprawdzała swój rok osobisty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Sylwek.ka Ciekawe ze to łączysz, bo ja się zastanawiam czy cykle z numerologii i cykle elementarne w tarocie w ogóle mogą się na siebie nakładać. Nigdy tego nie próbowałem ale logicznie wydaje się że tak. Tylko które ma wtedy pierwszeństwo w interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@sylwek-ka)
Połączone: 2 lata temu

Żadne nie ma pierwszeństwa, to jest mój wniosek po latach pracy z numerologią. Cykle się nakładają jak fale i tworzą coś w rodzaju wspólnego rytmu. Ale wracając do pytania Runmistrza - myślę że jeśli tarot i numerologia wskazują na to samo, to sygnał jest wzmocniony. Jeśli wskazują na różne rzeczy, to dopiero robi się ciekawie bo znaczy że coś jest na kilku poziomach jednocześnie. oj wincentyno, czy ty w ogóle kiedyś próbowałaś zestawić swoje rozkłady z czymś zewnętrznym, nie tylko z porami roku?


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Tylko z porami roku, to był mój jedyny klucz zewnętrzny. Nie znam numerologii na tyle żeby to robić samodzielnie. Ale samo pytanie Sylwka mnie zastanowiło, bo może właśnie to jest problem - że miałam jeden klucz i jak przestał działać, to zostałam bez niczego. Mniszek czy ty pracujesz z więcej niż jednym systemem jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Tak ale nie wszystkie naraz. Bardziej tak że jeden system rzuca coś co drugi potwierdza lub kwestionuje. Ale nie powiem ci żeby wchodzić w numerologię jako rozwiązanie na teraz bo to może być zwykłe zagłuszanie problemu nowym systemem zamiast przepracowania tego co masz :).


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Mniszek86 A to ciekawe podejście bo można by powiedzieć że dodawanie systemów to ucieczka. Ale można tez powiedzieć że to po prostu więcej danych. Skąd wiesz kiedy to drugie a kiedy to pierwsze?


Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Runmistrz05 Dobre pytanie i myślę że nie ma jednej odpowiedzi ale w kontekście tego wątku chciałam wrócić do czegoś ważniejszego :P. Wincentyna pisała że rozkłady "nic nie zmieniają" - czy masz na myśli że nie czujesz sensu w tym co wychodzi, czy że karty mówią coś ale to się nie sprawdza??


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

To pierwsze. Karty wychodzą, znaczenia znam ale całość jakoś nie układa się w przekaz. Jakbym czytała słowa ale nie rozumiała zdania... To jest właśnie to uczucie


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@otylka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz brzmi jak zablokowanie percepcji, nie karty przestały działać. Pytanie tylko czy to jest blokada energetyczna, emocjonalna czy zwykłe przeciążenie. mówiłaś wcześniej że zaszły duże zmiany w życiu - czy to były zmiany które cię kosztowały emocjonalnie, czy raczej zewnętrzne okoliczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Otylka Kosztowały, tak. Sporo kosztowały. Ale nie byłam pewna czy to ma znaczenie dla odczytu, bo myślałam że karty powinny właśnie wtedy bardziej pomagać, nie mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@agatka-2)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to mnie też zastanawia. Zawsze mi mówiono że tarot najlepiej służy kiedy jest sie w trudnym miejscu. no a tu wychodzi że im trudniej, tym gorzej działa? To trochę bez sensu jako system.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Agatka.2 Nie bez sensu, tylko nieprecyzyjnie powiedziane. Tarot służy kiedy jest przestrzeń na odbiór. hej emocjonalne przeciążenie tę przestrzeń zamula... Możesz zadać najlepsze pytanie i dostać świetny rozkład, ale jeśli jesteś w środku chaosu to przejdziesz przez to jak przez mgłę. to nie wada systemu, to kwestia stanu czytającego.


Odpowiedz
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 11

@Perzyna95 Ale skoro tak, to jak w ogóle ktoś miałby korzystać z tarota w kryzysie? Właśnie wtedy większość ludzi po niego sięga. Czy to nie jest tak że system jest przydatny głównie kiedy i tak jest dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest napięcie które istnieje w tradycji od dawna. Klasyczne teksty hermetyczne sugerowały że wróżbita powinien być w stanie wewnętrznego spokoju przed rozłożeniem kart, właśnie dlatego że stan emocjonalny wpływa na recepcję... Ale jednocześnie tarot był zawsze używany w chwilach kryzysu. Rozwiązaniem było nie to żeby czekać aż emocje miną ale żeby świadomie stworzyć choćby chwilowy margines spokoju przed rozkładem. no dobra rytuał przygotowania do sesji wlasnie temu służy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Arnold A jakie rytuały przygotowania masz na myśli? no dobra bo myślę ze wiele osób tego po prostu nie robi, ja sama przez długi czas tylko losowałam kartę i tyle. Dopiero później zaczęłam robić coś wczesniej i różnica była duża :).


Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Hyzop To zależy od szkoły ale najczęściej mówi się o oczyszczeniu przestrzeni, chwili ciszy, postawieniu intencji. Nie chodzi o rozbudowany rytuał ale o wyraźne zaznaczenie przejścia z trybu codziennego w tryb koncentracji. Bez tego trudno o odbiór czegokolwiek, szczególnie w trudnym momencie życia.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robię przez kilka oddechy i zapalam świece, i działa. Ale zastanawiam się czy dla Wincentyny problem nie jest głębszy niż sam rytuał przygotowania. Skoro przez dwa lata szło dobrze bez zmian w metodzie, to co się naprawdę przesunęło?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i mam takie skojarzenie z czakrą splotu słonecznego. Kiedy przechodzi się przez duże życiowe turbulencje, ta czakra potrafi się dosłownie zamknąć i wtedy odbiór wszelkich sygnałów - kart, snów, intuicji - jest przytłumiony. Nie znam się na tarocie tak dobrze jak wy ale ten opis "czytam słowa ale nie rozumiem zdania" bardzo mi pasuje do zablokowanego trzeciego splotu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dagmarkaa Nie mieszałabym teraz czakr do tego wątku, bo to otwiera zupełnie inny temat. Wincentyna pyta konkretnie o cykl elementarny i pory roku, i myślę że powinniśmy przy tym zostać. Pytanie o czakry możesz zadać jej osobno albo w innym wątku.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 568

@Dagmarkaa Ale właściwie to dotknęła czegoś istotnego, nawet jeśli nie wprost. Niezależnie od tego czy to czakry czy coś innego - Wincentyna, czy zauważyłaś że ta zmiana w odbiorze kart zbiegła się z czymś konkretnym? Nie musi to być data, ale jakiś moment, zdarzenie, decyzja?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Obserwatorka Tak, wiem dokładnie kiedy. Był konkretny moment i po nim coś się zmieniło. Nie chcę wchodzić w szczegóły publicznie, ale tak - był wyraźny punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

To już naprawdę dużo mówi. jeśli jest konkretny punkt graniczny, to nie jest kwestia pór roku ani elementów - to jest kwestia tego że ten punkt zmienił twój wewnętrzny stan odniesienia. Pory roku nadal są te same ale ty jesteś w innym miejscu niż byłaś. system cykli nie przestał działać, ty wyszłaś poza obszar gdzie go rozpoznajesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Mniszek86 Dokładnie to chciałam powiedzieć ale ty to ułożyłaś lepiej niż ja. Wincentyna, to że znasz konkretny punkt graniczny to jest tak naprawdę bardzo ważna informacja diagnostyczna. Bo to oznacza że system nie jest uszkodzony - ty jesteś po prostu w innym punkcie wyjścia. I teraz pytanie do ciebie: czy od tamtego momentu próbowałaś robić rozkłady dotyczące właśnie tego co się wtedy zdarzyło, czy raczej pytałaś o inne sprawy, omijając to?


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Omijałam. Świadomie. no myślałam że to chronię siebie, ale może to właśnie dlatego całość nie ma sensu - bo pytam o rzeczy obok, a nie o środek.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo uczciwa obserwacja i myślę że tutaj leży sedno. Tarot nie będzie ci dobrze pokazywał obrzeży sprawy jeśli centrum jest zablokowane. To jakbyś próbowała odczytać mapę pomijając punkt w którym stoisz. no dobra pytanie które mam to - czy boisz się co by wyszło gdybyś zapytała wprost czy raczej nie wiesz jak to pytanie w ogóle sformułować?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

a to jest ważne rozróżnienie które Perzyna postawiła. Bo to są dwa kompletnie rozne problemy. serio strach przed odpowiedzią to jedno. Nieumiejętność sformułowania pytania to drugie. Wincentyna, które to?


Odpowiedz
Wpisy: 220
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Pierwsze. Wiem dokładnie jak zapytać. Nie wiem czy chcę wiedzieć odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 568
(@obserwatorka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest jeden z najuczciwszych postów w tym wątku i myślę że wiele osób czytających się w nim odnajdzie. Pytanie które sama sobie zadaję w takich momentach brzmi: czy mam teraz zasoby żeby przyjąć odpowiedź, cokolwiek ona powie? Bo jeśli nie mam, to może omijanie nie jest ucieczką, tylko rozsądkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Obserwatorka To jest naprawdę istotna perspektywa. Ale chcę dodać jedno - jest różnica między "nie pytam bo nie mam teraz siły na odpowiedź" a "nie pytam bo podświadomie układam rozkłady tak żeby nie musieć". To drugie jest trudniejsze do zauważenia u siebie. Wincentyna, masz poczucie które to?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

ja się tu trochę wtrącę bo to jest coś z czym sama siedziałam przez długi czas. Robiłam rozkłady cały czas ale zawsze w stylu "co będzie" zamiast "co jest". I potem się dziwiłam ze nic nie ma sensu. Dopiero kiedy przestałam pytać o przyszłość a zaczęłam pytać o to co czuje teraz, karty nagle zaczęły mówić :P. Nie wiem czy to pomaga ale może jest podobnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leokadia-2)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 11

@Hyzop To jest ciekawa różnica, ale jak ty konkretnie formułowałaś pytanie "co czuję teraz"? Bo to dla mnie brzmi trochę abstrakcyjnie jako pytanie do kart. Czy ty po prostu siadałaś bez pytania, czy rzeczywiście coś konkretnego zadawałaś?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Leokadia.2 Zazwyczaj coś w stylu "co mnie blokuje w tej chwili" albo "co moje ciało wie a czego ja nie chce widzieć". brzmni dziwnie ale działa. hej przynajmniej u mnie działało.


Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Hyzop To co opisuje ma swoje korzenie w tym jak część tradycji rozumiała funkcję kart - nie jako wyrocznię przyszłości, ale jako lustro stanu wewnętrznego pytającego :). W tym sensie rozkład wykonany w środku blokady może być właśnie opisem tej blokady, a nie odpowiedzią na zadane pytanie. Czy Wincentyna patrzyła na ostatnie rozkłady pod tym kątem - nie "co mi mówią o sytuacji" ale "co mówią o mnie teraz"?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: