Forum

Asystent AI
Tarot a relacje dłu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a relacje długoterminowe - rozkład dla par

Strona 1 / 2

Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, nie wiem od czego zacząć. jestem w najniższym punkcie jeśli chodzi o mój związek i zastanawiam się czy tarot w ogóle może mi pomóc to poukładać. Czytałem że są jakieś specjalne rozkłady dla par, takie które pokazują stan relacji, gdzie ona jest, gdzie on jest, co między nimi. Czy ktoś robił coś takiego dla siebie?? Czy lepiej żeby ktoś inny to dla mnie wyciągnął?? Kompletnie nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
103 odpowiedzi
Wpisy: 622
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Rozkłady dla par to dość szeroki temat, bo zależy co chcesz wiedzieć. Inaczej się rozkłada kiedy pytasz o bieżący stan relacji, a inaczej kiedy pytasz o potencjał długoterminowy. Napisz więcej co się dzieje, bo "najniższy punkt" może znaczyć bardzo różne rzeczy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Tarotka masz rację że to zależy, ale ja zawsze myślałam że klasyczny rozkład celtycki wystarczy nawet do pytań o relację? Czy jest coś lepszego specjalnie pod pary?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Fenakit celtycki da radę, ale jest dosyć ogólny. Dla par lepiej się sprawdza coś co ma pozycje oddzielnie dla każdej osoby. Ja używam rozkładu gdzie są karty dla "mnie", dla "ciebie", dla "nas", dla "przeszkód" i dla "kierunku". To daje bardziej konkretny obraz niż celtycki.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Och, właśnie szukałam czegoś takiego! Czy mogłabyś napisać dokładniej jak te pozycje są ustawione? Bo ja próbowałam robić rozkłady dla siebie i partnera i nigdy nie wiedziałam jak interpretować karty czy dotyczą mnie czy jego.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie do osoby która zaczęła ten wątek - czy macie ze sobą jakiś kontakt teraz, czy mówisz o relacji która już się rozpadła? serio bo to zmienia trochę to jakie pytania w ogóle zadawać kartom.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Strzybozka jesteśmy razem ale jest bardzo ciężko. Dużo milczenia, dużo napięcia. Nie wiem czy ona chce żeby to dalej trwało. Sam też nie wiem czego chcę, tak szczerze. hej dlatego pomyślałem że może karty pomogą mi to zobaczyć jakoś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia w tarocie dla par - czy pytasz wtedy kartom o relację czy o siebie w relacji? Bo to fundamentalna różnica. Karty mogą ci pokazać twój stan, twoje obawy, twoje zablokowania. Ale czy mówią ci cokolwiek o tym co naprawdę dzieje się w drugiej osobie :)?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Eremitka68 to ważne rozróżnienie. Dodam że kiedy ktoś robi rozkład "dla pary" bez wiedzy i zgody drugiej osoby, to tak naprawdę robi rozkład o relacji ze swojej perspektywy. Nie ma tu żadnej magii która czyta myśli partnerki. Widziałem na tym forum już kilka razy jak ktoś interpretował karty jako "ona wróci" albo "on mnie kocha" i to jest po prostu projekcja własnych pragnień.


Odpowiedz
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Norbert.x ale czy to znaczy że takie rozkłady są bezużyteczne :)? Mnie się wydawało że karty mogą pokazać energię relacji, nie tylko jednej osoby


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Fenakit nie powiedziałem że bezużyteczne :P. mówię żeby nie mylić "energia relacji w moim odczuciu i z mojej perspektywy" z "obiektywnym stanem relacji". Duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Mam zapisanych kilka różnych rozkładów dla par z różnych źródeł i rzeczywiście każdy inaczej to rozwiązuje. Jeden który lubię to taki gdzie są dwie równoległe linie - trzy karty dla jednej osoby, trzy dla drugiej, i jedna karta połączenia pośrodku. Widziałam też wersję z siedmioma pozycjami gdzie dwie pierwsze to "jak każde z was widzi siebie w związku", dwie kolejne "jak widzi drugą osobę", a reszta to dynamika. Dużo bardziej rozmawia się z tym niż ze zwykłym celtyckim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Cesia65 ten z dwiema liniami brzmi ciekawie. Ale powiedz mi - jak to interpretujesz kiedy wychodzą bardzo różne karty po obu stronach? Czy to znaczy że jesteście na innych etapach??


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie to jest najciekawsze w takim rozkładzie. Kiedy po jednej stronie wychodzi coś z grupy wody, emocji, a po drugiej miecze albo buławy, to faktycznie widać że każda z osób jest gdzieś indziej. Ale uwaga - to nadal twoja interpretacja tej różnicy, nie fakt. Możesz też zapytać partnerkę co ona czuje zamiast szukać odpowiedzi w kartach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, jestem sceptyczna wobec tarota generalnie, ale jedno mnie zastanawia. Mówicie że karty pokazują "energię relacji" - czy ktoś z was miał sytuację gdzie rozkład wyraźnie pokazał coś co potem się sprawdziło w związku? Pytam serio, bez złośliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Wandka miałam taką sytuację. Robiłam rozkład dla siebie gdy byłam w bardzo trudnym momencie ze swoim partnerem i wyszła mi Śmierć jako karta środka - tego co jest między nami. Zinterpretowałam to jako koniec pewnego etapu, transformację. Kilka tygodni później faktycznie przeszliśmy przez poważną rozmowę która wszystko zmieniła, ale nie rozstaliśmy się. Więc karta nie kłamała, tylko nie znaczyła dosłownie rozstania...


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 11 miesięcy temu

mogę zapytać o coś podstawowego? Bo czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy. Jak wiadomo jakie pytanie zadać do rozkładu dla par? Czy to ma być konkretne pytanie czy bardziej ogólne "pokaż mi stan naszej relacji"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Zina83 to dobre pytanie. Ogólne pytania dają ogólne odpowiedzi które łatwo zinterpretować jak się chce. Konkretne pytania są trudniejsze do sformułowania ale dają coś więcej do pracy. Zamiast "jak jest z naszą relacją" spróbuj "co blokuje porozumienie między nami teraz" albo "co każde z nas wnosi do tej relacji". Pytanie definiuje to co zobaczysz.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak że jak ktos jest w bardzo złym miejscu emocjonalnie, to nie powinien w ogóle robić takich rozkładów sam dla siebie? Gdzieś czytałem że w takim stanie możemy nieświadomie wyciągać karty które potwierdzają nasze najgorsze obawy. Czy to prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Alojzy jest w tym ziarno prawdy, ale trochę to przesadzasz z tym zakazem. Każdy robi rozkłady przez pryzmat swojego stanu emocjonalnego, zawsze... Pytanie czy masz dość dystansu żeby nie wziąć jednej karty i nie zbudować z niej całej historii która cię zniszczy. haha jeśli jesteś w bardzo złym miejscu i wiesz że każdą kartę zinterpretujesz najgorzej jak się da - to rzeczywiście może lepiej poczekać albo poprosić kogoś innego o rozkład.


Odpowiedz
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Eremitka68 czyli rozumiem, ze jak ktoś jest w naprawdę złym miejscu, to nie tyle ma nie robić rozkładu, co raczej powinien mieć kogoś obok kto go poczyta razem z nim? hej żeby nie siedzieć sam na sam z kartami i własnymi najczarniejszymi myślami?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Piolunka06 dokładnie to miałam na myśli. Samotna interpretacja w środku kryzysu to trochę jak operowanie siebie samego - technicznie możliwe, ale ryzyko że coś przekręcisz jest nieporównywalnie większe.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie że celujecie trochę we mnie tym ostrzeżeniem. Nie jestem w kryzysie psychicznym, po prostu związek się chwieje i nie wiem co z tym zrobić. Czy naprawdę tak źle jest jak człowiek sam sobie porozkłada karty w takiej sytuacji??


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Nikt tu nie mówi że jesteś w kryzysie. Ale napisałeś wcześniej ze sam nie wiesz czego chcesz. To jest ważna informacja przy interpretacji. hej jak nie wiesz czego chcesz, to karty bardzo łatwo "powiedzą" ci to, czego się boisz albo to, czego skrycie pragniesz. I jedno i drugie może być mylące...


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Powiem jak to wygląda u mnie w praktyce. Jak jestem bardzo zaangażowana emocjonalnie w temat, to celowo odkładam interpretację na kolejny dzień po rozkładzie :). Rozkładam karty, zapisuję co wyszło, i dopiero następnego dnia siadam do znaczeń. To trochę studzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Tarotka to jest świetny pomysł, nie słyszałam o tym wczesniej. ale jak zapisujesz - fotografujesz układ czy rysujesz pozycje? I czy to nie zaburza jakoś tej pierwszej intuicyjnej reakcji na karty?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Fenakit fotografuję układ, a obok piszę w notatniku pierwsze skojarzenie z każdą kartą, jedno zdanie maksimum. Bez żadnych znaczeń z książki, tylko co czuję w tej chwili. A potem następnego dnia patrzę na to już z dystansem. Pierwsza intuicja zostaje zapisana, nie ginie.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Ja robię podobnie, tylko ja jeszcze dopisuję datę i ogólny nastrój w skali jeden do dziesięciu. Potem jak wracam do starych notatek to widać ile z tej interpretacji było naprawdę w kartach, a ile po prostu w moim stanie tamtego dnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Cesia65 to musi być bardzo odkrywające jak się popatrzy wstecz na takie notatki. Miałaś kiedyś sytuację gdzie zobaczyłaś że kompletnie przekręciłaś znaczenie bo byłaś wtedy w złym miejscu?


Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Strzybozka oj tak. Raz wyciągnęłam Dziesięć Buław i zinterpretowałam to jako "wszystko się posypie". Wróciłam do notatek po kilku tygodniach, a ta karta to przeciążenie, nie katastrofa. Byłam wtedy tak wyczerpana że widziałam tylko negatyw w każdej karcie.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówicie o przekręcaniu znaczeń przez własny stan trochę mnie zastanawia. Bo skoro nie wiem dobrze jak interpretować karty, a do tego jestem teraz emocjonalnie zaangażowany w temat - to moze powinienem zacząć od czegoś prostszego? nie od razu rozkład dla pary ale może jedna karta jako punkt wyjścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zina83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Bolek50 Też byłam ciekawa tego samego co. Czy jest jakiś minimalny rozkład dla kogoś kto chce zrozumieć swoją sytuację w związku, ale nie jest jeszcze gotowy na ten rozbudowany układ :P?!


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Trzy karty to może być bardzo dużo jeśli dobrze sformułuje się pytania do każdej pozycji. Pierwsza: co ja wnoszę do tej relacji teraz. Druga: co ta relacja ode mnie bierze. Trzecia: co jest nienazwane między nami. proste, konkretne, a daje do myślenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Eremitka68 ta trzecia pozycja, "co jest nienazwane między nami", to nie jest trochę za szeroka? Bo to może oznaczać dosłownie wszystko. czy nie lepiej żeby ta trzecia karta była o czymś bardziej konkretnym?!


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Alojzy właśnie o to chodzi... Szeroka pozycja zmusza do tego, żeby nie szukać gotowej odpowiedzi, tylko żeby usiąść z kartą i zapytać siebie co ona tu mówi. Tarot to nie wyszukiwarka. no dobra jeśli każda pozycja jest za precyzyjna, to budujesz gotowy schemat zamiast coś odkrywać.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się bo mam pytanie. no dobra cały czas mówicie o "odkrywaniu" i "rozumieniu siebie". To w czym tarot jest lepszy od zwykłego prowadzenia dziennika czy rozmowy z przyjacielem?? Serio pytam, bo może mi ktoś to wytłumaczyć bez odwoływania się do energii i mistyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Wandka uczciwe pytanie. Moim zdaniem nie jest "lepszy". Działa inaczej. Prowadzenie dziennika zaczyna od tego co już wiesz i masz w głowie... Tarot zaczyna od obrazu który losowo ląduje przed tobą i zmusza cię żebyś coś z nim zrobił. Dla niektórych ludzi ta zewnętrzna kotwica pomaga wyskoczyć z koleiny własnych myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia dlaczego tarot, a nie dziennik. Jak piszę w dzienniku to zawsze piszę to co już czuję. Jak rozkładam karty to czasem wychodzi mi cos co mnie zaskoczy i zmusza do zadania pytania którego sama bym sobie nie zadała. Ostatnio wyszedł mi Pustelnik przy pytaniu o relację i przez dobre pół godziny siedziałam zastanawiając się co to w ogóle znaczy w tym kontekście.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Dominiczka.ka To co mówi ma sens. Właśnie czegoś takiego szukam. no czegoś co mnie zaskoczy, bo sam kręcę się w kółko z tymi samymi myślami od tygodni.


Odpowiedz
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Bolek50 Skoro chce spróbować od czegoś prostego, może ktoś mógłby zaproponować konkretne sformułowanie pytania pod ten rozkład trzech kart który opisała Eremitka68? Bo wiem że łatwo powiedzieć "sformułuj konkretne pytanie" ale jak sie siedzi przed talią to to wcale nie jest takie proste.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Piolunka06 masz rację że samo hasło "sformułuj pytanie" to za mało... Dla Bolka konkretnie pod ten rozkład trzech kart proponowałabym takie ustawienie: pierwsza pozycja - "Co ja wnoszę do tej relacji, o czym nie mówię głośno", druga - "Co relacja ode mnie wymaga, a ja tego nie daję", trzecia - "Co zostaje nienazwane między nami". różnica jest subtelna ale te doprecyzowania pomagają. Zamiast pytać ogólnie o związek, pytasz konkretnie o swój udział. To zmniejsza ryzyko że karta ci powie tylko to, czego się boisz.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Eremitka68 ta druga pozycja mnie zatrzymuje. "Co relacja ode mnie wymaga, a ja tego nie daję" - to jest bardzo konkretne pytanie i trochę z góry zakłada że czegoś nie daję. A co jeśli problem nie leży po mojej stronie? czy nie powinienem mieć jakiejś pozycji która pyta o drugą osobę?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

No wlasnie tu jest pies pogrzebany... Rozkład dla par rozkładany przez jedną osobę zawsze będzie jednostronny. Możesz mieć pozycję opisaną jako "partner" ale to nadal ty interpretujesz co ta karta znaczy dla drugiej strony. Czyli faktycznie interpretujesz swój obraz partnera, nie partnera. @Bolek50 Czy zdaje sobie z tego sprawę zanim zacznie?


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Norbert.x ale to chyba dotyczy każdej refleksji nad relacją, nie tylko tarota? Jak piszę w dzienniku o partnerze, też opisuję swój obraz tej osoby. Czy to znaczy że nigdy nie powinniśmy próbować rozkładów dotyczących relacji solo?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Tarotka nie mówię że nie powinniśmy, mówię ze trzeba wiedzieć co się robi. Prowadzenie dziennika jest opisem - mówisz co czujesz. Tarot w relacji kusi żeby powiedzieć co czuje ta druga osoba. i tu jest różnica. Jak ktos wyciągnie np. Rycerza Różdżek na pozycji "partner" to bardzo łatwo zacząć czytać: "on jest impulsywny, on ucieka od zaangażowania". A to jest twoja projekcja na kartę, nie prawda o nim.


Odpowiedz
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Norbert.x To co mówi jest ważne ale chcę zapytać - czy są jakieś rozkłady dla par które są skonstruowane tak, żeby unikać tej pułapki :(? Czy to problem każdego układu dotyczącego relacji, bez wyjątku?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Fenakit są rozkłady które świadomie ograniczają pozycje tylko do samego pytającego... no dobra celowo. Bez żadnej pozycji "partner", "on", "ona". Wtedy zamiast "co on czuje" masz "jak ja doświadczam tej relacji", "czego mi w niej brakuje", "co wnoszę". To radykalnie zmienia czytanie. I moim zdaniem dla osoby solo przy stole to jest uczciwsze podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale właśnie o to mi chodzi - jak się szuka rozkładu "dla par" to się trochę liczy na to że dowie się czegoś o tej drugiej osobie. Bez tego po co ten tytuł "rozkład dla par", skoro tak naprawde to rozkład dla jednej osoby o sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Zina83 tytuł "dla par" może oznaczać ze temat dotyczy relacji, niekoniecznie że obie osoby muszą uczestniczyć albo że jedna może odczytać drugą... Przynajmniej ja tak to rozumiem. ojej rozkład dla pary to taki który bada dynamikę między dwojgiem, ale z perspektywy osoby siedzącej przy kartach


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

To przepraszam że wracam do swojego wcześniejszego pytania, bo nie czuję że dostałam pełną odpowiedź :). oj jeśli rozkład "dla par" i tak bada tylko perspektywę jednej osoby, to czym różni się od zwykłego introspekcyjnego rozkładu? Serio pytam bo dla mnie logika się tu kręci w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Wandka różni się tym co jest tematem pytania. W rozkładzie introspekcyjnym pytasz o siebie ogólnie - swój stan, swój kierunek, swoje blokady. W rozkładzie relacyjnym pytasz o siebie w kontekście konkretnej relacji... To nie to samo :). Możesz być w świetnym miejscu w życiu, ale w trudnym miejscu w związku. Karty w rozkładzie relacyjnym to wyostrza.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozumiem tę różnicę. Właśnie o to mi chodzi - nie chcę wiedzieć "co ze mną", chcę wiedzieć "co z nami" :). I słyszę że tarot może mi powiedzieć jak ja to widzę, ale nie może powiedzieć jak naprawdę jest. To trochę jakbym miał widzieć tylko pół obrazu zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest w sumie uczciwe? eh zawsze widzisz tylko swoje pół obrazu. Nawet jak porozmawiasz z partnerem to on ci powie swoje pół ale nie wiesz czy mówi wprost. Więc to że tarot pokazuje twoje pół nie jest wadą tego systemu, to jest ograniczenie każdej rozmowy o relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Strzybozka to jest bardzo dobra obserwacja i jakoś mi ulżyło jak to przeczytałam. Zawsze miałam poczucie że tarot "nie wystarczy" do zrozumienia relacji, a tu się okazuje że inne metody też nie dają pełnego obrazu. Więc może chodzi o to zeby wiedzieć czego szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że przy rozmowie z partnerem możesz mu zadawać pytania i on odpowiada - czasem szczerze, czasem nie, ale jest dialog. Przy kartach dialog jest tylko z sobą. Czy to nie jest trochę zamknięta bańka? Pytasz siebie, karta potwierdza to co myślisz, interpretujesz przez swój filtr i wychodzisz z tym samym co miałeś na wejściu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Alojzy mnie też to na początku blokowało. Ale w praktyce wychodzi mi inaczej. Właśnie dlatego że karta jest losowa i zewnętrzna, czasem dostanę coś czego się nie spodziewałam :). I to mnie zmusza do pytania "dlaczego ta karta tu wylądowała, co mi chce powiedzieć". To nie jest echo, to jest zakłócenie... Przynajmniej jeśli jesteś uczciwy ze sobą przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to miałam na myśli wcześniej. Ostatnio wyciągnęłam Hierofantę na pytanie o swój związek i byłam w szoku bo kompletnie nie pasował do tego jak myślałam o tej relacji. Zamiast zignorować, siedziałam z tym dwa dni. I w końcu zrozumiałam co mi mówi. To nie było echo - to było coś zupełnie nowego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Dominiczka.ka i co ci powiedział ten Hierofanta? Jeśli mogę zapytać. Bo to jest właśnie ta sytuacja którą chcę przeżyć - żeby coś mnie zaskoczyło i żebym miał nad czym siedzieć. Może to głupio brzmi ale dotąd bałem się ze wyciągnę Wieżę i będę w panice.


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Bolek50 To co mówi o Wieży jest bardzo ważne i chcę to zatrzymać. Strach przed konkretnymi kartami to sygnał że podchodzisz do tarota jak do przepowiedni, nie jak do lustra. Wieża nie znaczy "twój związek się skończy". serio wieża może znaczyć że coś co było zbudowane na słabych fundamentach wymaga zburzenia żeby postawić coś nowego. Możesz się bać tej karty czy zaprzyjaźnić z jej pytaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

Ja w ogóle nie wiedziałam że można sie bać kart. Myślałam że to tylko obrazki. Ale teraz jak czytam tę rozmowę to rozumiem że to jest bardziej skomplikowane. Czy są jakieś karty które wszyscy się boją i których lepiej unikać jak ktoś jest w trudnym momencie :P?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

serio pytam, bo to mnie niepokoi - czy są karty których powinnam unikać jak ktoś jest w złym miejscu? Jakby ktoś mógł odpowiedzieć na to po kolei bo wiele pytań tu zadałam i nie wiem na które odpowiedzi szukać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Cebulka03 nie ma kart których powinnaś unikać. To jest właśnie ten mit który trzeba rozbić na początku. Tarot nie jest systemem ostrzegawczym gdzie złe karty = złe wiadomości. Wieża, Księżyc, Śmierć - to są karty które mają złą reputację zupełnie niezasłużenie, bo są wyobrażone graficznie dramatycznie. Ale każda z nich ma znaczenia które mogą być dokładnie tym czego ktoś potrzebuje żeby coś zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale powiem szczerze że jak patrzę na Wieżę to mam odruch żołądkowy. nawet jak mówię sobie że to nie przepowiednia. eh ten odruch jest i tyle. Czy to znaczy że nie powinienem jeszcze robić rozkładów sam? Że może najpierw powinienem to przerobić z kimś doświadczonym?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: