Forum

Asystent AI
Tarot a relacje dłu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a relacje długoterminowe - rozkład dla par

Strona 2 / 2

Wpisy: 622
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

ten odruch żołądkowy to nie jest sygnał że nie możesz robić rozkładów. Ja go miałam przez rok. Ale coś ci powiem - jak wyciągnęłam Wieżę po raz pierwszy i nie zemdlałam, to zrozumiałam że to byłam tylko moja wyobraźnia, nie karta. Czy robiłeś już jakikolwiek rozkład sam, jeden, jakikolwiek, czy ciągle odkładasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Tarotka odkładam... od jakichś trzech tygodni talia leży na szafce i patrzę na nią. Raz zacząłem tasować, ale przestałem w połowie. eh głupio to brzmi jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

nie brzmi głupio. Brzmi jak ktoś kto traktuje to poważnie, może za poważnie. Mam pytanie - czego konkretnie się boisz? Że wyciągniesz złą kartę i się dowiesz czegoś czego nie chcesz wiedzieć czy że wyciągniesz dobrą kartę i sobie wmówisz że wszystko będzie dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie Norberta i chcę się przy nim zatrzymać bo dotyczy tez mnie. Ja z kolei boję się tego drugiego - że wyciągnę coś pozytywnego i się naciągnę sama na nadzieję która potem okaże się fałszywa. Czy to jest częsty strach przy kartach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Wandka ja miałam dokładnie ten strach. I właściwie nadal mam... kurcze szczególnie przy rozkładach relacyjnych - jak wychodzi coś dobrego to zaraz myślę "czy to ja chciałam to zobaczyć czy karta naprawdę to mówi". Jak odróżnić myślenie życzeniowe od prawdziwego odczytu?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Fenakit to jest jedno z trudniejszych pytań w tarocie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale mogę powiedzieć co mi pomogło. Kluczowe jest to czy karta pasuje DO kontekstu czy karta potwierdza to co chciałam usłyszeć. To dwie różne rzeczy. kurcze jak ciągnę kartę na pytanie o relację i wychodzi mi As Kielichów, a ja akurat jestem w euforii zakochania - to muszę się zatrzymać i zapytać czy wybrałabym tę interpretację gdybym była w złym miejscu. Jeśli tak, to pewnie karta coś mówi. Jeśli nie, to może projektuję.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak można to ocenić obiektywnie skoro interpretacja i tak jest subiektywna? oj to trochę błędne koło. Pytasz czy wybrałabyś tę interpretację w innym nastroju ale skąd wiesz jak byś się zachowała?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Zina83 dlatego prowadzę notatki. Dosłownie. Piszę co wyciągnęłam, co czułam w momencie ciągnięcia i jaka była moja pierwsza interpretacja. Potem wracam po tygodniu, dwóch i czytam na świeżo. Nieraz sama siebie zaskakuję - albo że interpretacja była trafna, albo że było to czyste życzenie. Bez notatek tego nie widać.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Notatki to dobry pomysł, nie pomyślałem o tym. eh ale wracając do pytania Norberta - chyba bardziej boję się tej pierwszej wersji. Że wyciągnę coś złego i to mi potwierdzi że wszystko się sypie. Wiem że tak nie działa, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

A co by się stało gdyby karta potwierdziła że coś się sypie? serio pytam, bez złośliwości. Bo zastanawiam się czy ta wiedza byłaby tak straszna, czy może jednak wolelibyśmy wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

o Hierofancie - bo pytałeś. Ciągnęłam go na pytanie o to co łączy mnie i mojego partnera. i moja pierwsza reakcja była "co to w ogóle znaczy, jaka tradycja, jakie zasady, skąd" :). A po kilku dniach dotarło do mnie że my faktycznie prowadzimy nasz związek bardzo według pewnych wyobrażeń o tym jak związek powinien wyglądać. Nie według tego czego oboje potrzebujemy. To był cios, ale dobry cios.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Dominiczka.ka ale skąd wiesz ze karta ci to powiedziała, a nie że sama do tego doszłaś siedząc z tym przez kilka dni? Może Hierofanta tylko dała ci impuls żeby się zatrzymać, a resztę zrobiłaś sama?


Odpowiedz
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Alojzy i jaka to różnica? serio mówię - czy to ważne czy to powiedziała karta czy sama do tego doszłam? Efekt jest ten sam. Zobaczyłam coś czego wcześniej nie widziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Ważna różnica jest taka, że jeśli to ty sama do tego doszłaś, to możesz to powtórzyć bez kart. Możesz usiąść i pomyśleć. Jeśli naprawdę potrzebujesz zewnętrznego obrazu żeby myśleć - to w porządku ale warto wiedzieć że karta jest wtedy pretekstem, nie źródłem. I wracając do Bolka - właśnie dlatego rozkład dla par ma sens nawet solo. Nie jako wróżba, tylko jako pretekst do myślenia o relacji


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Norbert mówi o pretekście bardzo mi pomaga. Zawsze miałam poczucie że używam tarota "zamiast" myślenia, a tu wychodzi że można go używać "żeby" myśleć. To chyba zmienia wszystko w tym jak do tego podchodzę. Bolek, myślisz że gdybyś miał to nastawienie - karta jako pretekst, nie wyrok - to byś miał mniej strachu przed Wieżą??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 342

@Piolunka06 szczera odpowiedź - nie wiem. ej może trochę. Ale chyba potrzebuję to po prostu zrobić i przeżyć, nie tylko rozumieć w głowie :). Chyba że ciągłe odkładanie to też jest jakaś odpowiedź sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciągłe odkładanie też jest informacja, tak :). I to dosyć konkretna. Ale nie musisz od razu robić pełnego rozkładu dla par. Czy próbowałeś kiedyś wyciągnąć jedną kartę, bez pytania, bez rozkładu, po prostu żeby zobaczyć co wychodzi? Czasem tak zaczyna się oswajanie. Jedna karta. Żadnych oczekiwań.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra :D. spróbuję. Jedna karta, bez pytania. Jutro.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Trzymam kciuki. I mam prośbę - napisz potem co wyciągnąłeś, nawet jeśli będzie to tylko jedno zdanie. Ciekawa jestem bardziej tego co poczujesz, niż co ci wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zina83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie też zastanawia to co Eremitka mówiła wczesniej o tej jednej karcie bez pytania. Czy to w ogóle ma sens metodologicznie? Bo jeśli nie ma pytania, to jak wiadomo czego szukać w interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Zina83 właśnie o to chodzi - że nie szukasz niczego konkretnego. To nie jest rozkład diagnostyczny, tylko bardziej... nasłuchiwanie. Jak otwierasz okno i czekasz co usłyszysz, zamiast przykładać ucho do konkretnej ściany. Niektórym to nie odpowiada i to też jest odpowiedź o nich samych.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Ale nie boisz się że wtedy projektujesz totalnie co chcesz? Przynajmniej pytanie daje jakiś kontekst. Bez pytania to można w każdej karcie zobaczyć cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Wandka i właśnie to jest wartościowe bo widzisz co pierwsze przychodzi. Nie to co chciałaś zobaczyć - bo nie było oczekiwania. To co pierwsze przychodzi zanim zdążysz to przefiltrować.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne zdanie. no dobra brak pytania to nie jest brak kontekstu - twój aktualny stan emocjonalny jest kontekstem. Tylko że jest nieuświadomiony. i tu jest pułapka, bo możesz myśleć że "po prostu patrzysz" na kartę, a tak naprawde interpretujesz ją przez bardzo konkretny filtr, tylko go nie widać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Norbert.x ale czy to nie jest właśnie argument ZA metodą bez pytania :(? że ten filtr wychodzi sam, nie ukrywa się za "obiektywnym" pytaniem ktore i tak jest zabarwione tym co czujesz?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Fenakit moze być i tak. Ale trzeba być świadomym że to co widzisz, to widzisz przez ten filtr, nie poza nim... Bolek, właśnie dlatego to co poczujesz jest ważniejsze od tego co wyjdzie - karta jest pretekstem, jak już ustaliliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym to zapisała zanim spojrzysz na kartę. dosłownie jedno zdanie - jak się czujesz w tej chwili. potem wyciągnij kartę, zapisz pierwszą myśl... Potem porównaj. To jest ćwiczenie ktore mi dało więcej niż pół roku czytania książek o tarocie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Cesia65 to brzmi naprawdę prosto i sensownie, dziękuję że to napisałaś!! Mam pytanie - jak długo czekałaś zanim zaczęłaś to robić regularnie? Bo ja mam notatnik kupiony od miesiąca i nadal pusto w środku.


Odpowiedz
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Piolunka06 szczera odpowiedź? Zaczęłam jak poczułam że "tracę" jakieś doświadczenie bo go nie zapisuję. jak po dobrej interpretacji powiedziałam sobie "to zapamiętam" i oczywiście nie zapamiętałam. Wewnętrzna frustracja bardziej zmotywowała niż dyscyplina.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Bolka albo do tych co wiedzą więcej - czy rozkład dla par w ogóle wymaga że oboje siedzą przy kartach? Pytam bo jestem w podobnej sytuacji ale nie wyobrażam sobie żeby partner chciał w tym uczestniczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Dezydery.1 nie, nie wymaga. Robisz rozkład ze swojej perspektywy - pytasz o relację tak jak ty ją widzisz i czujesz. Partner nie musi wiedzieć ani uczestniczyć... Kwestia etyki jest trochę inna gdy robisz rozkład "na kogoś" bez jego wiedzy ale na temat własnej relacji możesz pracować sam.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Tarotka a to nie jest trochę jednostronne? Bo wychodzi że ta sama relacja może dać zupełnie inne karty w zależności od tego kto pyta. Co wtedy jest "prawdą" o tej relacji?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Alojzy obie wersje są prawdą - każda o swojej osobie. Tarot nie opisuje obiektywnej rzeczywistości, tylko twoje miejsce w niej. Dlatego rozkład dla par jest tak naprawdę rozkładem dla ciebie w kontekście relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie trochę uspokaja, to co Eremitka mówi. że to jest o mnie, nie o nas jako jakimś bycie zewnętrznym którego muszę prawidłowo zidentyfikować. Dezydery, właśnie to mnie blokowało chyba - myślałem że zrobię błąd i źle odczytam coś co jest poza mną...


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Ale to otwiera inne pytanie - jeśli rozkład mówi tylko o tobie, to jaki sens ma rozkład "dla par" a nie po prostu rozkład osobisty? Czy ta etykieta coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominiczka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Strzybozka zmienia to jakie pozycje wybierzesz w rozkładzie... W rozkładzie dla par masz zazwyczaj miejsca oznaczone jako "ja w tej relacji", "on/ona w tej relacji", "co nas łączy", "co dzieli", "kierunek". To inny zestaw pytań niż ogólny rozkład osobisty, nawet jeśli i tak patrzysz przez swoje oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli ta pozycja "on w tej relacji" - to jest twoja projekcja na niego, tak? Nie to co on naprawdę myśli czy czuje, tylko to jak ty go postrzegasz. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 622

@Wandka tak, dokładnie. I to jest ważne żeby sobie to uświadomić przed rozkładem, nie po. Bo jeśli wchodzisz w to myśląc "ta karta powie mi co on czuje", to potem interpretujesz ją zupełnie inaczej niż gdybyś wiedziała że to twój obraz jego. to zmienia wszystko w czytaniu.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Tarotka ale to trochę podważa sens tej pozycji, nie? bo co mi po tym że wiem jak ja go postrzegam? To przecież i tak wiem bez kart. Chodzi o to żeby dostać jakiś wgląd, nie potwierdzenie własnych przekonań.


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 462

@Alojzy a skąd pewność że wiesz jak go postrzegasz? To nie jest takie oczywiste. Karta może ci pokazać coś co myślisz nieświadomie. Że np. widzisz go jako kogoś zamkniętego - i wychodzi Pustelnik - ale dopiero patrząc na to zapisane jakby z zewnątrz, rozumiesz że przypisujesz mu cechę która może być twoja własna...


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

to mnie właśnie uderzyło jak to czytam. że robiłem rozkłady myśląc że czytam "o nas", a teraz wychodzi że czytałem cały czas tylko siebie. Trochę mnie to dezorientuje szczerze mówiąc - czy to znaczy że przez te kilka tygodni nic nie dowiedziałem się o relacji?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: