Forum

Asystent AI
Karty o odkryciu - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o odkryciu - rozkład gdy szukasz czegoś nowego


Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem jak to nazwać inaczej, ale od jakiegoś czasu czuję, że coś próbuje do mnie dotrzeć przez karty. Robię rozkłady i za każdym razem wyskakuje mi Eremita albo Kapłanka, i za każdym razem mam takie uczucie, że wiem co mi chcą powiedzieć ale natychmiast to odpycham. Chciałam zapytać czy ktoś miał podobnie i czy jest jakiś konkretny rozkład, ktory pomaga się z tym zmierzyć zamiast uciekać? Coś w rodzaju "karty o odkryciu", gdzie pytanie nie brzmi "co będzie" tylko "co widzę, a nie chcę zobaczyć".


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz brzmi jak klasyczny opór przed własną intuicją. Ale zanim zaproponuję jakiś rozkład, chcę zapytać o jedno: czy te karty wychodzą ci przy konkretnym pytaniu, czy robisz ogólne rozkłady na "co teraz"? Bo to zmienia dość dużo, jeśli chodzi o to, jak podejść do tematu...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Latawica Rozkłady ogólne, takie "pokaż mi co jest teraz". Nie mam konkretnego pytania bo właśnie o to chodzi, że nie chcę za bardzo formułować tego pytania. Jakbym się bała, że jak zapytam wprost, to karty mi odpowiedzą wprost :).


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Latawica A czy rozkład na odkrycie to coś standardowego czy raczej każdy konstruuje go pod siebie? Sama kiedyś próbowałam coś takiego, ale nie wiedziałam jak ułożyć pozycje żeby faktycznie dotknąć tego, od czego uciekam.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma jednego "standardowego" rozkładu na to. Są różne podejścia. Ja pracuję ze schematem trzech poziomów: co widzę, co czuję, co wypiera. To nie są pozycje wzięte z podręcznika, raczej z praktyki. Ale chcę wrócić do autorki wątku, bo ta obawa przed sformułowaniem pytania jest sama w sobie bardzo informacyjna. Czy kiedykolwiek pozwoliłaś sobie zadać to pytanie, które odpychasz, chociażby w myślach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Latawica Raz. I nie skończyłam myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

To jest tak znajome, że aż mnie zmroziło. Ja przez długi czas robiłam rozkłady "obok" właściwego pytania. Zawsze pytałam o coś obok, żeby zobaczyć coś peryferyjnie, zamiast patrzeć wprost. Czy to może jest jakiś sposób na wejście w to?? Przez to pytanie obok?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Leontynka To technika, którą znam, ale mam do niej mieszane odczucia. Pytanie peryferyjne może pomóc wejść w temat, ale równie dobrze może być kolejną formą ucieczki. jak ty to u siebie rozróżniasz? po czym poznałaś, że to faktycznie wejście, a nie obejście?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Latawica Szczerze :)? Nie zawsze rozróżniałam. Czasem orientowałam się dopiero po tygodniu, że znowu omawiałam kwestię obok. Ale chyba kluczowe było to, co czułam po rozkładzie. Jeśli czułam ulgę, to był znak że znowu uciekłam. Jeśli czułam niepokój albo coś w rodzaju ciężkości, to dotknęłam czegoś prawdziwego.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

A czy Eremita i Kapłanka razem to nie jest właśnie taki sygnał, żeby zwolnić i słuchać siebie, a nie szukać rozkładu? Pytam, bo sama dostawałam takie kombinacje i zawsze interpretowałam to jako "odpowiedź jest już w tobie, nie szukaj jej na zewnątrz".


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Niedola08 Może masz rację, ale właśnie to jest problem. Wiem, że odpowiedź jest w środku. I wlasnie stamtąd uciekam. Rozkład miałby mi pomóc stanąć twarzą w twarz z tym co jest w środku bo sama z siebie nie potrafię.


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

Wróćmy może do pytania o konkretny rozkład bo trochę odpłynęliśmy. @Miroslawa94, czy próbowałaś kiedyś rozkładu z intencją "pokaż mi co się boi wyjść na światło"? Nie pytasz o przyszłość, pytasz o to co jest ale zasłonięte. Dwie albo trzy karty w takiej intencji mogą być bardzo wymowne


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lelja76 Nie próbowałam, bo nie byłam pewna jak sformułować intencję, żeby nie brzmiała jak zaproszenie do czegoś, czego się boję. Ale to co piszesz brzmi mniej groźnie niż myślałam. Jak ty to formułujesz zanim zaczniesz?


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Miroslawa94 Ten opór przed własnym pytaniem, o którym pisze bardzo mi przypomina pewien wzorzec który widać też w pracy ze snami. Kiedy śnimy o czymś niepokojącym i nie chcemy tego analizować, to zwykle nie dlatego że boimy się snu. Boimy się tego, co sen potwierdzi. Myślę że tutaj jest podobnie i rozkład to moze być dobry krok ale warto mieć świadomość, że karty nie tworzą rzeczywistości, tylko ją odzwierciedlają. Coś, czego się boisz, już istnieje, niezależnie od tego czy to wyciągniesz czy nie.


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Miroslawa94 Ten opór przed własnym pytaniem, o którym pisze bardzo mi przypomina pewien wzorzec który widać też w pracy ze snami. Kiedy śnimy o czymś niepokojącym i nie chcemy tego analizować, to zwykle nie dlatego że boimy się snu :)... Boimy się tego, co sen potwierdzi. Z kartami jest podobnie. Pytanie peryferyjne, o którym mówiła Leontynka, może być dokładnie tym samym mechanizmem. Ale Latawica ma rację, że to wejście, nie obejście, tylko jeśli po rozkładzie zostajemy z tym co wyszło, a nie szukamy kolejnego pytania obok.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Diaspor To co piszesz o potwierdzeniu, a nie o samym pytaniu, bardzo mnie uderzyło. Bo chyba właśnie o to chodzi. Nie boję się kart. Boję się że powiedzą mi coś, o czym już wiem :).


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie do Latawicy bo ten schemat trzech poziomów który opisałaś jest mi bliski. Jak układasz te pozycje fizycznie? Jedna nad drugą, linia, coś innego? I czy ciągłość narracji między kartami jest dla ciebie ważna, czy traktujesz je oddzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Heliosa Układ L albo pionowy, zależnie od nastroju. Ale traktuję je razem bo sens jest właśnie w relacji między nimi. Co widzę racjonalnie kontra co czuję kiedy patrzę na te same karty, i dopiero trzecia pozycja pokazuje co je łączy albo co jest pod spodem. Ta trzecia jest najtrudniejsza, bo często wychodzi coś zupełnie innego niż się spodziewam


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a czy Kapłanka wychodząca regularnie przy takich "unikanych" pytaniach to nie jest po prostu informacja o czakrze intuicji? może problem nie leży w kartach ani rozkładzie, tylko w tym że ta czakra jest zablokowana i dlatego wiadomo że coś jest, ale nie można do tego dotrzeć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Goryczka Nie mieszajmy za bardzo systemów, bo to nie służy autorce tematu. Ona pyta o pracę z kartami i o konkretny rozkład :P... Kapłanka jako symbol jest sama w sobie wystarczająco bogata i nie trzeba jej od razu przekładać na czakry, żeby była informatywna.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

@Goryczka Rozumiem skąd to pytanie ale Latawica ma rację... poza tym jeśli mieszasz systemy bez świadomości, to możesz dostać odpowiedź z dwóch różnych miejsc naraz i potem nie wiesz co z tym zrobić. Czy sama kiedyś pracowałaś kartami, czy bardziej od strony czakr wchodzisz?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Amulecja Bardziej od czakr, ale myślałam że te systemy się uzupełniają. A nie uzupełniają?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Mówię sobie po prostu: "chcę zobaczyć to, co jest, bez oceniania". Nie pytam o strach, nie pytam o zagrożenia. ojej pytam o to co istnieje. To małe przesunięcie językowe robi dla mnie dużą różnicę w nastawieniu przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie to jest najważniejsza rzecz którą do tej pory napisałaś. Jeśli już wiesz, to rozkład nie jest ci potrzebny do odkrycia. Jest ci potrzebny do czegoś innego. Do oswojenia, do nazwania, albo do zgody na to, co jest. Czy to zmienia dla ciebie sens tego rozkładu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Latawica Dobra obserwacja. Ale ja mam pytanie, bo to mnie zatrzymało jak rozróżniasz "wiem i uciekam" od "wydaje mi się że wiem, ale to projekcja lęku"? Bo to nie jest to samo, a karty mogą wychodzić podobnie w obu przypadkach.


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Lelja76 Właśnie dlatego nigdy nie interpretuję kart bez spojrzenia na reakcję fizyczną przy wyciąganiu. Projekcja lęku ma inną jakość niż wiedza, której unikamy. Lęk przed nieznanym zazwyczaj jest bardziej rozproszony. Wiedza, którą tłumimy, daje bardzo konkretny, zlokalizowany ścisk. Ale to jest indywidualne i trzeba się tego uczyć na własnym ciele.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Latawica Ciekawe to co mówi o reakcji fizycznej bo w numerologii mam podobne doświadczenie z liczbami osobistymi. oj kiedy ktoś odrzuca swoją liczbę życia, to często właśnie ta liczba opisuje coś, co już gdzieś wie o sobie, ale nie chce tego zaakceptować. Czy Miroslawa94 w ogóle próbowała kiedyś powiązać to co unika z jakimś powtarzającym się motywem w rozkładach?


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Heliosa Nie w taki świadomy sposób. Raczej rozkłady robiłam urywkowo, bez ciągłości. Może dlatego nie zauważyłam wzorców. Czy to znaczy, że powinnam zacząć od notatek zamiast od nowego rozkładu?


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lelja76 Słuchajcie, wracam do tego rozkładu o którym mówiła z intencją "pokaż co się boi wyjść na światło". Czy to jest rozkład który robicie sami dla siebie czy lepiej żeby ktoś to z wami robił? Pytam bo nie wiem czy dam radę byc uczciwa sama ze sobą :).


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym powiedziała że notatki to nie zamiast, tylko razem. serio przez długi czas robiłam rozkłady i nic nie zapisywałam, bo myślałam że zapamiętam. Nie zapamiętywałam tego co ważne, tylko to co chciałam zapamiętać. Jak zaczęłam zapisywać dosłownie wszystko, łącznie z tym na co nie chciałam patrzeć, to dopiero wtedy wzorce wyszły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Leontynka A czy zapisywałaś od razu po rozkładzie, czy po jakimś czasie?? Bo mi się zdarza, że od razu po rozkładzie widzę jedno, a po kilku godzinach to samo czytam zupełnie inaczej.


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Niedola08 Od razu i po czasie. Dosłownie dwie warstwy notatek. Pierwsza tuż po, kiedy jest jeszcze emocja. Druga po kilku dniach, na zimno. Różnice między tymi notatkami nauczyły mnie więcej niż same karty.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 7 dni temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale to pytanie o notatki mnie zatrzymało :P. Czy wy w ogóle piszecie co czujecie przy konkretnej karcie, czy bardziej co karta "znaczy"? Bo mnie uczono żeby zapisywać znaczenie, i teraz nie wiem czy robiłam to źle przez cały czas.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Justi85 Znaczenie karty z podręcznika to jest punkt wyjścia, nie cel. no dobra zapis znaczenia bez zapisu reakcji jest jak opis mapy bez zaznaczenia gdzie stoisz. do czego ci taka notatka po miesiącu?


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 119

@Latawica No wlasnie do niczego. Wracam po tygodniu i widzę "Eremita - odosobnienie, refleksja" i nie pamiętam nic. Dobra, rozumiem, zacznę inaczej...


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Latawica Ale czy te reakcje fizyczne, o których mówiła to nie jest właśnie praca z ciałem energetycznym? Bo to co opisujesz, ten ścisk, to brzmi jak reakcja pleksusu słonecznego. serio pytam serio, nie żeby mieszać systemy, tylko żeby zrozumieć.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

@Goryczka Rozumiem to skojarzenie, ale myślę że warto zostawić to jako obserwację ciała, bez przyklejania od razu nazwy z innego systemu. jak zaczniemy interpretować ścisk jako "czakra taka a taka", to przestajemy słuchać co to ścisk faktycznie mówi w tym konkretnym kontekście.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Amulecja Dobra, przyjmuję. Ale jak to wtedy słuchać? Dosłownie siedzisz z tym uczuciem?


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Goryczka Tak i to jest sens... W pracy ze snami mówimy na to "pozostawanie z obrazem". Nie analizujesz od razu, nie nazywasz ;). Zostajemy z odczuciem i pozwalamy mu coś powiedzieć. przy kartach to jest dokładnie to samo. karta leży, ty siedzisz z tym co czujesz i czekasz aż pojawi się słowo, zdanie, cokolwiek. Nie szukasz, tylko czekasz.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Sama dla siebie jest trudniej ale możliwa. Klucz to właśnie ta formuła intencji i to żeby nie interpretować kart od razu. Wyciągasz, odkładasz zakryte, i dopiero po chwili odwracasz. Ten krótki czas między wyciągnięciem a zobaczeniem robi dużo. Ale mam pytanie do Miroslawej, czy masz kogoś bliskiego do tarota, z kim mogłabyś to zrobić razem?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lelja76 Nie mam. Dlatego jestem tu. I dlatego to forum jest dla mnie ważne, bo nikt z moich bliskich nie rozumie tych tematów.


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Miroslawa94, to co powiedziałaś o tym, że nikt z bliskich nie rozumie tych tematów, to chyba jedna z bardziej istotnych rzeczy w tej całej rozmowie. Bo to oznacza, ze nie masz z kim sprawdzić czy twoja interpretacja jest zbyt życzeniowa, czy zbyt surowa. I właśnie dlatego praca sama ze sobą jest trudna, nie dlatego że nie jesteś uczciwa. chcę się upewnić, że dobrze rozumiem twój temat. no napisałaś na początku, że czujesz rzeczy które chciałabyś zignorować. czy to jest coś co dotyczy konkretnej decyzji, czy raczej jakiś stan, który wraca od dłuższego czasu?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

Dobre pytanie Lelja, bo od tego zależy cały dobór rozkładu. Rozkład na "odkrycie" przy konkretnej decyzji wygląda inaczej niż przy rozproszonym poczuciu, które nie ma nazwy. @Miroslawa94, możesz nie podawać szczegółów, ale to rozróżnienie naprawdę zmienia co zaproponować.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Latawica Myślę, że to bardziej stan. Coś co wraca. Nie ma jednej konkretnej sytuacji, do której mogę to przypiąć. To jest bardziej jak... wiem że coś się skończyło albo powinno się skończyć, ale nie chcę tego nazywać wprost :).


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 119

@Latawica O, to jest dokładnie to o czym mówiła wcześniej. Ten ścisk który mówi jedno, a my szukamy interpretacji która mówi coś innego. Ale mam pytanie, bo mnie to dotyczy podobnie. Czy jak wyciągasz Śmierć i czujesz ulgę, to też jest ucieczka od prawdziwej reakcji czy ulgę można traktować jako sygnał że karta jest trafna :)?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Justi85 Ulga przy Śmierci to jeden z wyraźniejszych sygnałów że karta jest trafna i że ta część ciebie, która wie, jest zadowolona że wreszcie to wyszło na wierzch. Ucieczka od prawdziwej reakcji wygląda inaczej, to jest natychmiastowe "ale przecież to może znaczyć X" zanim w ogóle pozwolisz sobie poczuć co poczułaś.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Latawica A co jeśli ktos nie wie co czuje przy wyciąganiu karty? Ja mam tak, że patrzę na kartę i jest... pusto. Nie ulga, nie ścisk, nic. Czy to znaczy że blokuję czy po prostu ta karta nie dotyczy niczego ważnego?


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Goryczka Pustka to też jest informacja, choć trudniejsza do odczytania. w pracy ze snami mamy podobne przypadki kiedy śniący mówi "sen był nijaki, nic nie czułam". Zazwyczaj to oznacza albo temat bardzo głęboko schowany, albo oderwanie od ciała jako nawyk. Jak długo robisz rozkłady i jak często masz to uczucie pustki?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Diaspor Chyba dość często. Kilka miesięcy. A to z tym oderwaniem od ciała to mnie zatrzymało bo ja faktycznie mam tendencję do bycia bardzo w głowie. Myślisz że to moze wpływać na odczytywanie kart?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz, to brzmi jak coś co my na forum często nazywamy "wiedzą bez zgody". Czy przy robieniu tych urywkowych rozkładów o których mówiłaś, wychodziły jakieś karty zakończenia? Miecze, Śmierć, Dziesięć czegokolwiek?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Niedola08 Tak, kilka razy wyciągnęłam Śmierć i za każdym razem szukałam interpretacji, która powie mi że to transformacja, nie koniec. Teraz jak o tym mówię, to widzę co robiłam.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

Myślę, że warto tu wrócić do wątku Mirosławy, bo troche poszłyśmy w stronę Goryczki, a tamten temat jest niedomknięty. @Miroslawa94 Jeśli dobrze rozumiem ma już właściwie odpowiedź w sobie i teraz pytanie brzmi co z tym zrobić. Latawica, wcześniej wspomniałaś o rozkładzie z intencją "pokaż co się boi wyjść na światło". Czy do takiej sytuacji, gdzie ktoś już wie ale nie chce zaakceptować, to jest dobry rozkład? Czy nie za bardzo otwierający?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Amulecja Dobre pytanie. Przy "wiedzy bez zgody" jak to nazwała Niedola08, ten rozkład jest trafny ale wymaga spokojnego momentu. Nie rób go kiedy jesteś zmęczona albo po trudnym dniu. I jedna kwestia praktyczna: ile kart proponujesz w takim rozkładzie? Bo ja przy tym typie pracy nie robię więcej niż cztery, piać kart maksymalnie.


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Latawica Ja bym powiedziała trzy. Jedna co już wiem i czego unikam. Druga co mnie blokuje przed przyjęciem tego. Trzecia co się stanie jak przyjmę. prosto, bez ozdób. Przy większej liczbie kart przy takim temacie łatwo się zgubić albo zacząć kombinować...


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

Dobra, to chcę spróbować. @Lelja76 Ten rozkład trzech, czterech kart, z tą intencją o której mówiłaś. Czy jest coś co powinnam zrobić przed, żeby się do tego przygotować? Czy po prostu siadam i wyciągam?


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Miroslawa94, przygotowanie jest ważne, ale nie komplikuj tego. Kilka minut ciszy przed. Nie radio, nie telefon, nie herbata parząca sie w tle jako pretekst do odwlekania... Usiąść, wziąć kilka oddechów i powiedzieć sobie wprost co chcesz sprawdzić. Nie jako pytanie do kart, tylko jako zdanie do siebie. Coś w stylu "wiem że coś się kończy i nie chcę tego przyjąć". I dopiero wtedy tasować.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lelja76 To zdanie do siebie zamiast pytania do kart to coś czego nie słyszałam wcześniej... haha zazwyczaj formułuję pytanie jak do kogoś obcego :). "Co mnie czeka" albo "co mam zrobić". A to co opisujesz brzmi bardziej jak... rozmowa z sobą przy użyciu kart?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2196

Przy takich rozkładach o samopoznaniu ja zawsze dodaję pozycję czwartą jako "co mogę teraz zrobić". Bez niej zostajemy z diagnozą bez kierunku. I potem ludzie siedzą z tą kartą przez tydzień i kręcą się w kółko. @Miroslawa94, czy ty w ogóle lubisz pracować z kartami akcji, tymi co pokazują ruch do przodu, czy bardziej z refleksyjnymi?


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Leonora Szczerze? bardziej lubiłam te refleksyjne. Ale może właśnie dlatego kręciłam się w kółko jak to napisałaś. Nie wiedziałam, że to jest coś co można świadomie wybrać przy układaniu rozkładu.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Leonora To co mówi o karcie akcji, to w numerologii mam bardzo podobne doświadczenie z czytaniem roku osobistego. Sama diagnoza roku potrafi powiedzieć "to jest rok zakończeń", ale dopiero kiedy popatrzę na miesiące osobiste, widzę kiedy i jak ten ruch ma nastąpić. Czy przy rozkładach tarotowych też można coś takiego zrobić, to znaczy dodać jakąś pozycję czasową?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Heliosa Można ale ja bym ostrożnie z tym przy rozkładzie, który ma taki ładunek emocjonalny jak ten Mirosławy. Pozycja czasowa często przesuwa uwagę z "co jest" na "kiedy się skończy" i wtedy tracimy z oczu to co naprawdę ważne. Może to lepiej na drugi rozkład, jak już ta pierwsza warstwa zostanie przepracowana?


Odpowiedz
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Leontynka A co znaczy "przepracowana" w tym kontekście? Pytam serio bo to słowo pojawia się często i nigdy nie wiem dokładnie, co to oznacza w praktyce. Że ktoś to zaakceptował? Że przestało boleć?! Że już o tym nie myśli?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Niedola08 Dla mnie "przepracowana" znaczy tyle, że mogę na to patrzeć bez uciekania. Nie że przestało boleć, tylko że nie muszę zmieniać tematu kiedy to wychodzi. W przypadku kart, to znaczy że mogę wrócić do tej samej pozycji rozkładu po kilku dniach i nie szukać od razu alternatywnej interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Dodam jedno: nie rób tego kiedy masz mało czasu. Jeśli za godzinę musisz gdzies jechać albo kogoś odebrać, odłóż na inny moment. Przy takim temacie może wyjść coś, co potrzebuje chwili siedzenia z tym. I nie chcesz przerywać po trzech minutach.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak to rozumiem. Karty nie odpowiadają na pytania, one pokazują co już jest. Więc jeśli pytasz "co mam zrobić", to jakbyś prosiła kogoś żeby powiedział ci co czujesz. A jeśli mówisz do siebie co już wiesz, to karty mogą to tylko potwierdzić albo pokazać pod innym kątem.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@justi85)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 119

@Lelja76 Wróćcie do tego co mówiła o zdaniu do siebie zamiast pytania. Ja mam z tym problem, bo jak próbuję powiedzieć sobie wprost co czuję, to się blokuję. Jakby samo sformułowanie było za trudne. Czy to znaczy że nie jestem gotowa na taki rozkład?!


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2196

@Justi85 Niekoniecznie. Może to znaczy, że samo to ćwiczenie jest już pracą. Że blokada przy formułowaniu zdania pokazuje dokładnie to co karta miałaby pokazać... Pamiętam jak pierwszy raz próbowałam to zrobić, siedziałam z kartami i nie mogłam zacząć, bo zdanie brzmiało za głośno. I to było ważniejsze niż co potem wyszło w rozkładzie.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że dotknęłyście czegoś ważniejszego niż technika rozkładu. @Leonora To co opisuje, ta blokada przy formułowaniu, to brzmi jak praca z gardłową czakrą, z wyrażaniem siebie. Miroslawa94 czy ty też masz coś takiego, że pewne rzeczy trudno ci powiedzieć wprost nawet sobie?


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Amulecja Tak :). I właśnie dlatego chyba przez tyle czasu szukałam interpretacji kart, które by mi to powiedziały zamiast mnie. Żebym mogła powiedzieć "karta mi pokazała" zamiast "ja wiem".


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Miroslawa94 To co teraz napisała to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wątku. "Karta mi pokazała" zamiast "ja wiem" :). Sama tak robiłam przez długi czas z wróżbami. To jest bardzo wygodna forma zdejmowania z siebie odpowiedzialności za własną wiedzę.


Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Leontynka Czytam ten wątek od początku i nie odzywałam się ale to co napisała mnie zatrzymało. Bo ja właśnie tak używam kart. Zawsze myślałam, że to dobrze, że karty mi "mówią". A teraz nie wiem czy to nie jest właśnie ucieczka. Czy da się w ogóle używać kart i nie wpaść w tę pułapkę?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Kryska Da się ale trzeba wiedzieć na co uważać. Pułapka zaczyna się kiedy szukasz w kartach zgody zamiast rozumienia. Jeśli wyciągasz kartę i pytasz "czy tak? ', to idziesz w tę stronę. Jeśli wyciągasz i pytasz "co tu jest? ', to inna historia. Różnica jest w tym czy karta ma ci powiedzieć co robić, czy pomóc ci zobaczyć co już jest :P.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

Mam podobne spostrzeżenie z numerologii. Jak obliczam rok osobisty i wychodzi coś trudnego, to pierwsze co robi większość, to szuka łagodniejszej interpretacji. I ta tendencja nie znika sama, trzeba ją w sobie zauważyć. @Miroslawa94, jak długo używasz kart zanim zaczęłaś to dostrzegać?


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Heliosa Kilka miesięcy. Ale tak naprawdę zaczęłam to widzieć dopiero w tym wątku jak zaczęłyście to nazywać. Wcześniej po prostu robiłam to i nie miałam nazwy na to co robię.


Odpowiedz
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Lelja76 Mam jeszcze jedno pytanie do Latawicy albo bo zostało coś niedomkniętego. miroslawa94 chce teraz zrobić ten rozkład. Ale co jeśli wyciągnie coś co już wie, nazwie to, i... nic? ej co jeśli to nie przyniesie żadnej zmiany, tylko będzie siedzieć z tym dalej? Czy to jest w ogóle możliwe :)?


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Niedola08 Jest możliwe i to wcale nie znaczy że rozkład się nie udał. Czasem nazwanie rzeczy to tyle na teraz. Zmiana nie musi przyjść zaraz po. Pytanie czy Miroslawa94 będzie wtedy szukać kolejnego rozkładu żeby się upewnić, czy da sobie czas z tym co wyszło.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lelja76 Szczerze to moje pierwsze odruch po usłyszeniu tego, to był pomysł żeby zrobić drugi rozkład "żeby sprawdzić". sama to widzę...


Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Miroslawa94 To co właśnie napisała jest ważne samo w sobie. Widzisz ten odruch. To już nie jest nieświadomość, to jest obserwacja w czasie rzeczywistym. I co teraz z tym zrobisz?


Odpowiedz
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Lelja76 Ale właśnie mnie ciekawi co ona powinna zrobić. Bo z jednej strony widzenie odruchu to dużo. Ale z drugiej, sam odruch nie znika przez to że go widzisz, nie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2196

@Niedola08 Nie znika ale przestaje cię tak łatwo porywać. To chyba o to chodzi, nie o to żeby odruch znikł, tylko żeby nie działał automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie, bo to mnie zatrzymało. Jeśli karty tylko potwierdzają to co już wiemy, to po co w ogóle je wyciągać? To nie jest zarzut, naprawdę pytam. Bo rozumiem to przy takim temacie jak Mirosławy, gdzie ta wiedza już jest. Ale co z sytuacjami, gdzie naprawdę nie wiesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Niedola08 Dobra rzecz do rozróżnienia. Przy "wiedzy bez zgody" karty pomagają wydobyć to co jest schowane pod racjonalizacjami. Ale przy pytaniu, gdzie naprawdę nie wiesz, działają inaczej, bardziej jako generator perspektyw. Pokazują kąt, którego sama nie rozważałaś. To nie jest to samo zastosowanie.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Latawica A jak rozpoznać w którym trybie się jest? Znaczy, czy to jest coś co się czuje od razu, czy trzeba to jakoś sprawdzić przed wyciągnięciem kart?


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Goryczka Myślę że odpowiedź leży w tym jak formułujesz pytanie. Jeśli pytanie zanim jeszcze sięgniesz po karty wywołuje jakiś ścisk, napięcie, unikanie, to zazwyczaj ta pierwsza sytuacja. Jeśli pytanie jest neutralne i ciekawa jesteś odpowiedzi w obie strony, to drugie. Przynajmniej tak to rozróżniam


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę z tym. eh nie wiem czy jestem gotowa żeby zrobić ten rozkład dzisiaj. I nie wiem czy to jest mądrość czy kolejna ucieczka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

W numerologii mówi się o "gotowości cyklu", że pewne rzeczy otwierają się w określonym czasie osobistym. Ale to nie jest wymówka żeby czekać. Raczej ze sama chwila może podpowiadać. @Miroslawa94, jesteś teraz w roku 5 czy 9 może? Bo to by coś mówiło.


Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Heliosa Nie wiem jak liczyć rok osobisty. Ale to co Diaspor napisała o napięciu w ciele, to właśnie teraz kiedy myślę o tym rozkładzie, mam ścisk w klatce, a nie ulgę. Więc to chyba nie jest ta druga opcja.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

To zdanie "nie wiem czy to mądrość czy ucieczka" jest dokładnie tym pytaniem, które warto zanieść do kart. Nie żeby karta odpowiedziała, ale żeby zobaczyć co się dzieje w środku kiedy je zadajesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Latawica A jak karta wyjdzie i dalej nie będziesz wiedziała? Czy jest jakiś moment kiedy karty przestają pomagać i trzeba po prostu podjąć decyzję bez nich?


Odpowiedz
(@latawica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Goryczka Tak, i to jest ważne pytanie. no karty mogą pokazywać w kółko to samo jeśli nie dajesz rady z tym co widzą... Wtedy nie kolejna karta, tylko coś innego jest potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Miroslawa94 napisała że nie wie czy jest gotowa. Ale chce się zatrzymać przy tym "gotowa". Kto w ogóle jest gotowy na zobaczenie czegoś trudnego? Czekanie na gotowość może być bardzo długim czekaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@justi85)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 119

@Amulecja To prawda ale chyba jest różnica między "nie jestem gotowa" jako ucieczką a "nie jestem gotowa" jako prawdziwą oceną sytuacji? Jak to odróżnić? Bo sama mam z tym problem.


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Justi85 Jedno kryterium które widzę, to napięcie w ciele. Ucieczka zazwyczaj przynosi ulgę kiedy decydujesz żeby nie robić. prawdziwa ocena sytuacji przynosi spokój, inny jakościowo. Ale to wymaga wprawy w słuchaniu siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Ścisk w klatce przy myśleniu o rozkładzie to jest ważna informacja :D. Nie od kart, od siebie. Co ten ścisk mówi?? Próbowałaś go zapytać wprost??


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i mam pytanie, bo to jest dla mnie nowe. Jak się "pyta ścisk"? Dosłownie mówi sie do niego? Czy to jest jakieś ćwiczenie, medytacja? Nie mam pojęcia jak to robić :).


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

@Kryska Z perspektywy pracy z ciałem to jest dosłownie zwrócenie się do doznania i zapytanie co potrzebuje albo co chce powiedzieć. Bez analizowania głową. Trudne na początku, ale ciało naprawdę odpowiada, tylko inaczej niż umysł.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Amulecja I ta odpowiedź ciała jest wiarygodna? Bo mnie zawsze uczono żeby słuchać głowy, nie ciała. Ciało może się mylić, panikować bez powodu.


Odpowiedz
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 178

@Goryczka Ciało panikuje bez powodu gdy jest odcięte od rozumienia. Kiedy jesteś z nim w kontakcie, daje raczej sygnały niż panikę. Ale rozróżnienie to przychodzi z czasem, nie ma co oczekiwać od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Trochę odchodzimy od kart, ale to jest dokładnie temat tego wątku, tylko od innej strony. Miroslawa94 zaczęła od "czuję rzeczy które chce zignorować". I teraz rozmawiamy o tym jak słuchać tych rzeczy zamiast ich unikać. Karty są tylko jednym z narzędzi, przepraszam, jedną z metod.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Leontynka Masz rację. I chyba to jest dla mnie największe odkrycie z tego wątku. że szukałam techniki rozkładu, a tak naprawdę pytanie jest inne. Jak w ogóle byc z czymś co jest niewygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

I skoro to odkryłaś przez sam ten wątek, bez jednej wyciągniętej karty, to co teraz znaczy dla ciebie ten rozkład? Czy jeszcze chcesz go zrobić, i po co :(?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@miroslawa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Niedola08 Siedzę z tym pytaniem od kilku minut i nie mam gotowej odpowiedzi. Chyba nadal chcę zrobić ten rozkład ale już nie po to żeby dostać odpowiedź. Bardziej żeby być z tym co jest i zobaczyć co karty oddają z tego co sama czuję. Czy to ma sens? Bo mam wrażenie że to inne intencje niż na początku tego wątku.


Odpowiedz
Udostępnij: